Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Muzeum ciszy

Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
6,76 (291 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
18
8
47
7
102
6
80
5
18
4
7
3
9
2
0
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Chinmoku Hakubutsukan
data wydania
ISBN
9788377476352
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Młody muzealnik przyjeżdża do prowincjonalnego miasteczka, by na zlecenie pewnej starszej pani utworzyć muzeum. Chodzi o kolekcję przedmiotów, które kobieta gromadziła od dzieciństwa; wszystkie trzeba zabezpieczyć, opisać i uporządkować. To ostatnie wydaje się najtrudniejsze, ponieważ dotyczy zbioru niewiele wartych, najróżniejszych przedmiotów codziennego użytku, które łączy tylko jedno -...

Młody muzealnik przyjeżdża do prowincjonalnego miasteczka, by na zlecenie pewnej starszej pani utworzyć muzeum. Chodzi o kolekcję przedmiotów, które kobieta gromadziła od dzieciństwa; wszystkie trzeba zabezpieczyć, opisać i uporządkować. To ostatnie wydaje się najtrudniejsze, ponieważ dotyczy zbioru niewiele wartych, najróżniejszych przedmiotów codziennego użytku, które łączy tylko jedno - wszystkie zostały ukradzione właścicielom tuż po ich śmierci, nie zawsze naturalnej. Mężczyznę, choć początkowo czuł się nieswojo, coraz bardziej fascynuje obsesja staruszki. To, co miało być sprzeciwem wobec śmierci zacierającej ślad ludzkiej egzystencji, stopniowo staje się niebezpiecznym fetyszyzmem. Przeplatające się w tej historii piękno i przemoc Ogawa opisuje spokojnym, przejrzystym językiem. Między eleganckimi zdaniami pełno jest jednak niedopowiedzeń i wymownego milczenia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1274&v=_

pokaż więcej

książek: 1305
Ines | 2012-02-22
Na półkach: WAB
Przeczytana: 19 lutego 2012

"Muzeum to niekomercyjna, trwała instytucja publiczna, która służy społeczeństwu i jego rozwojowi, prowadzi różnorodne badania nad materialnymi dowodami działalności człowieka oraz nad jego środowiskiem, ponadto zbiera i przechowuje owe materiały, ogłaszając wyniki swoich badań, a także wystawia swoje zbiory w celach naukowych, edukacyjnych i rekreacyjnych."* Czyżby?

Autorka książki "Muzeum ciszy", Yōko Ogawa, zaprasza nas w wyjątkowe miejsce. Jej bohaterowie zamierzają stworzyć muzeum, "które przekracza granice ludzkiego istnienia. Gdzie nawet pozbawiona charakteru, gnijąca na śmietniku obierzyna odkrywa cud życia..." ** Ma to być bowiem Muzeum Ciszy, w którym znalazłyby się pamiątki po zmarłych, bo przecież "ludzie chcą pozostawić coś po sobie. To jedna z ich podstawowych potrzeb." *** Ot, takie miejsce wytchnienia dla starzejącego się świata, dowodzące istnienia danego miasteczka i konkretnych osób. Do eksponatów należą zatem rzeczy dobitnie świadczące o życiu danej osoby i są to min.: krążek domaciczny, skalpel, mumia psa, kłak brudu wygrzebany z czyjegoś pępka, kula armatnia czy szklane oko. Właścicielką tego miejsca jest sędziwa pani (nazywana przez narratora staruchą), przeraźliwie niska, ostra, a wręcz niemiła i wyniosła, która postanawia zatrudnić młodego muzealnika, mającego jej pomóc w uporządkowaniu wszystkich tych rzeczy. Dzielnie wspierają ich także: adoptowana córka staruchy, ogrodnik i jego żona, będącą służącą w tym domu. Wszystkich zaś łączy jedno - pamiątki po zmarłych, roztaczające wokół siebie silną aurę, kłócące się ze sobą, nie mające niczego, co nadawałoby im status zbioru... Kiedy w miasteczku ktoś umiera, młody kustosz (nie znamy jego imienia, podobnie jak imion innych postaci) udaje się na poszukiwanie pamiątek, będących niczym 'lustra, w których odbija się przyszłość'****, opowiadające bardziej o świecie dokąd udali się zmarli po śmierci aniżeli jak przed nią żyli. Początkowo nie chce tego robić, boi się konsekwencji, ma zahamowania natury moralnej, ale stopniowo nasiąka atmosferą wielkiej rezydencji staruchy, jej filozofią i posuwa się coraz dalej... I choć może się to wydawać dość dziwnym zajęciem, nie sposób zaprzeczyć, że "wszystko na świecie ma swoją przyczynę, znaczenie i wartość. Tak jak pamiątki po zmarłych."***** Mimo wielu niebagatelnych zdarzeń takich jak wybuch bomby na rynku, spotkań z tajemniczym nauczycielem ciszy, śmierci kilku młodych kobiet i okrutnych okaleczeń ich ciał, załamań nerwowych i osamotnienia młody pracownik stoi wiernie u boku swojej pracodawczyni i wypełnia jej wolę, po to by na końcu... No właśnie - jak się kończy ta wieloznaczna, intrygująca i niebanalna historia?

"Muzeum ciszy" to druga wydana w Polsce, po "Miłości na marginesie" z 2011 roku, powieść japońskiej pisarki Yōko Ogawy. Książka pełna tajemnic, napięcia, niedopowiedzeń, wnikliwych obserwacji ludzkich zachowań, ale także skarbnica delikatnie zaznaczonych, muśniętych łagodnym podmuchem wiatru głębszych myśli, skłaniających do refleksji. Doskonale oddany klimat wnętrz, odczuć bohaterów czy przesądów panujących w japońskim społeczeństwie to wielkie zalety tej powieści. Nie ma tu zbędnych słów, przegadanych momentów czy natłoku zdarzeń. Język Ogawy jest oszczędny, suchy, miejscami lakoniczny, ale za to dający do myślenia i pobudzający wyobraźnię. Autorka bez wątpienia poruszyła jeden z ważniejszych tematów, traktowany w dzisiejszym świecie po macoszemu jakim jest przemijanie człowieka. I nie ma to znaczenia, że nie pochodzi ona z naszego kręgu kulturowego - bezimienni bohaterowie Yōko Ogawy (nie wiemy nic o ich wyglądzie, wieku, itd. zarówno o zmarłych jak i żywych) są tak uniwersalni, że mogliby żyć wszędzie. Podobnie jest z miasteczkiem, w którym toczy się akcja, a którego mimo wielu szczegółów nie sposób usytuować na mapie.

"Muzeum ciszy" BARDZO mi się podobało, bo wyczułam w nim powiew świeżości (jakże daleko mu do oklepanych wzorców czy powtarzających się we współczesnej literaturze tematów), subtelny (ale momentami także mroczny!) klimat, zauważalny powiew wiatru, zapach starych ksiąg czy pamiątek po zmarłych, gdzie prym bez wątpienia wiedzie cisza (produkt deficytowy naszych czasów). Nagromadzone przedmioty mimo, iż nie wydają z siebie dźwięku, krzyczą by zachować je w pamięci, by ocalić od zapomnienia je i ich właścicieli. U Ogawy wszystko dzieje się bez hałasu, nadmiernej ekscytacji, szaleństwa, za to z głębią, pasją i sensem. Polecam gorąco, bo to niezwykle interesująca i warta uwagi książka.

* Muzeum ciszy, Yōko Ogawa, W.A.B. 2012, str. 14.
** tamże, str. 14.
*** tamże, str.47.
**** tamże, str.105.
***** tamże, str.127.

PS Duży plus za świetne wydanie i wspaniałe tłumaczenie pani Anny Horikoshi.

Opinia opublikowana na moim blogu:
http://mojaksiegarnia.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Uczynienie z takiej książki, która sama krytykuje narzucanie i sterowanie osobowością, lektury szkolnej to absurd. To, że wielu uczniów przeczyta ją,...

zgłoś błąd zgłoś błąd