Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka dymu i kości

Tłumaczenie: Julia Wolin
Cykl: Córka dymu i kości (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,41 (3140 ocen i 467 opinii) Zobacz oceny
10
415
9
486
8
674
7
692
6
496
5
184
4
102
3
52
2
22
1
17
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Daughter of Smoke and Bone
data wydania
ISBN
9788324141586
liczba stron
400
język
polski
dodała
LonelyBluemoon

„Córka dymu i kości jest mroczna, zmysłowa, niepokojąca, niejednoznaczna. Wyobraźnia olśniewa, język jest piękny, każde słowo coś znaczy. A miłość… przerywa granice, przekracza czas i przestrzeń.” Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie… Przemierzająca...

„Córka dymu i kości jest mroczna, zmysłowa, niepokojąca, niejednoznaczna. Wyobraźnia olśniewa, język jest piękny, każde słowo coś znaczy. A miłość… przerywa granice, przekracza czas i przestrzeń.”

Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni. Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…

Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata. I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…

Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny. Kim jest?

Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie,skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.

Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie…

 

źródło opisu: Amber, 2012

źródło okładki: Wydawnictwo Amber

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2013-01-19
Przeczytana: 18 sierpnia 2012

CENA ŻYCZENIA
„Dawno, dawno temu, anioł i diablica zakochali się w sobie. Nie skończyło się to dobrze.”

Co by było, gdyby życzenia się spełniały? Świat byłby raczej dobry, czy zły? Przeważyłyby te „dobre” życzenia, czy może ludzkość wyniszczyłaby sama siebie? A dla Ciebie, drogi czytelniku, co jest tak ważne, ze chciałbyś to zdobyć za wszelką cenę? Musisz jednak pamiętać, że nie ma nic za darmo, a ta cena przeważnie jest wysoka. Przecież, aby coś otrzymać, zawsze trzeba coś dać…

"-Nie były za darmo, Karou. Magia ma swoją cenę. Jest nią cierpienie."
Przenieśmy się teraz do Pragi, magicznego miejsca, gdzie wydaje się, że czas zatrzymał się dawno temu. Karou nawet z pozoru nie jest zwykłą nastolatką. Długie niebieskie włosy i ciało całe w tatuażach oraz brzuch z bliznami po kulach, nie mogą zaliczać się do częstych widoków wśród młodych dziewczyn. Oprócz tego, Karou jest niezwykle utalentowaną malarką, lingwistką i samotną osobą poszukującą miłości. Razem ze swoją przyjaciółką Zuzaną stara się spędzać czas jak normalna nastolatka, co niestety nie zawsze jest jej dane. Pracuje również u liczącego sobie paręset lat Dealera Marzeń, pewnej mistycznej postaci z piekła rodem wykonując dla niego pewne tajemnicze zlecenia.

Karou zauważa, że na drzwiach, które otwiera by teleportować się w inne miejsce, pojawiają się ślady odciśniętych, jakby wypalonych w drewnie czy metalu dłoni. Tajemnicze odciski okazują się być sprawką aniołów. W jakim celu zostają tam umieszczone? Po co aniołowie przybyli na ziemię?

Akiva jest jednym z aniołów, pięknym i dumnym serafinem, który przybył w pewnym celu na ziemię. Jednak po drodze spotyka intrygującą Karou i los łączy ich drogi. Co z tego wyniknie? Jakie uczucia zrodzą się w sercach tych dwojga? Czy Akivie uda się wywiązać z powierzonego mu zadania?

"- Te życzenia się nie spełniają.
- Więc, po co to robić?
- Bo ma się nadzieję? Nadzieja ma wielką moc. Może nie ma w niej prawdziwej magii, ale jeśli wiesz, na co masz nadzieję, i pielęgnujesz ją wewnątrz siebie jak światło, możesz sprawić, że to się stanie, prawie jak za pomocą magii."

„Najlepsza ksiażka młodzieżowa”, „Zajmie miejsce Harry’ego Pottera”, „Ta powieść to fenomen”. Takie napisy pojawiły się na okładce debiutu Laini Taylor. Co prawda, nauczyłam się już takim nie wierzyć, ale że było to dopiero po tym, jak już książkę zdobyłam... To, czemu by nie przeczytać? Teraz już wiem, że popełniłabym wielki błąd, bo „Córka dymu i kości” zasługuje na przeczytanie, a wychwalające napisy po raz chyba pierwszy nie kłamały. Dlaczego? O tym za chwilę.

„-Prawo nie zabrania latać.
- Ależ zabrania. Nazywa się prawem grawitacji”

Historię poznajemy z punktu perspektywy Karou, czasami także Akivy. Taki zabieg pozwolił nam poznać przeżycia obojga bohaterów, poznać ich zdanie. Każdy z nich jest na swój sposób oryginalny, powiedziałabym, ze biją na głowę bohaterów ze wszystkich książek, jakie do tej pory przeczytałam. Nigdy nie spotkałam się z kimś takim, jak Karou, która jest zaskakującą i niezwykle oryginalną postacią. Niebieskowłosa dziewczyna łączy w sobie szarą naturę z wielokolorową magią, co daje piorunujący efekt. Tak naprawdę, nie można przewidzieć, jak Karou zachowa się w danej chwili i to właśnie to tak bardzo mi się w niej spodobało, a dzięki kontrastującej osobowości bohaterki, w tej książce nie ma czegoś takiego, jak nuda.

Ale Karou to tylko część książki, przez którą przewija się tyle wspaniałych postaci… Chociażby Zuzana. Jest ona osobą tak niezwykle pozytywną, że fragmenty z nią były chyba najbardziej wyczekiwanymi przeze mnie momentami.

Powracając do rozpoczętego tematu, Laini Taylor nie poprzestała na samych charakterach, także powiązania między nimi są dobrze przemyślane. A przecież o to chodzi, prawda? Co to byłaby za książka, gdyby wszystko była przejrzyste na pierwszy rzut oka… Przyznaję, rozwiązanie okazało się zupełnie nieprzewidywalne, co jest niemałym sukcesem autorki, więc wciąż nie mogę uwierzyć, ze to dopiero jej debiut..

„Może i moje ciało jest małe, ale duszę mam wielką. To dlatego noszę buty na koturnach. Żebym mogła dosięgnąć czubka mojej duszy.”

Właśnie, pragnę zaznaczyć, że jest to dopiero debiut autorki, a mimo to, wszystko jest dopracowane nawet w najmniejszych szczegółach. Mam tu na myśli przede wszystkim świat przedstawiony powieści. Nigdy nie byłam w Pradze, jednakże po przeczytaniu tej książki mam wrażenie, jakbym odwiedziła ją kilka razy. Opisy miejsc są wręcz przepiękne i ani trochę, co zdarzało się w innych książkach, nie nużą. Laini Taylor świetnie operuje słowem, malując słowem opisywane miejsca, które przedstawione zostały tak realistycznie, że sama zaczęłam zastanawiać się, czy gdzieś tam, w nieopisywanym w przewodnikach miejscu Pragi nie znajduje się przypadkiem nietypowa kawiarnia. I czy nie spotkam tam pewnej niebieskowłosej dziewczyny…

To trzeba autorce przyznać, ma spory dar tworzenia intrygującego świata a nawet światów, w których stwory z bajek, potwory i chimery będą mieć swój większy lub mniejszy udział. Ta baśniowość i szczypta magii naprawdę mi się podobała, ponieważ była sprytnie i ciekawie wpleciona w fabułę. Będzie nieco mitologii, pojawią się aniołowie i demony a to wszystko okraszone mrocznym i tajemniczym klimatem. Myślę, że to właśnie ta magia tak na mnie podziałała, więc mogę przyrzec, że chociaż nie robię tego często, do „Córki dymu i kości” wrócę.

„-Przysięgam, że z dnia na dzień nienawidzę ludzi coraz bardziej. Wszyscy mnie wkurzają. Jeśli teraz tak jest, to co ze mną będzie, gdy się zestarzeję?
- Będziesz wredną starą babcią, która strzela z wiatrówki do dzieci na ulicy.
- Nie. Wiatrówka tylko je rozdrażni. Kupię sobie kuszę. Albo bazookę.”

Naprawdę ciężkie jest podsumowanie tej książki w zaledwie kilku zdaniach. Wszystko składa się w perfekcyjną całość i absolutnie nie mam do czego się przyczepić. Na niespełna czterystu stronach znalazłam wszystko, czego spodziewałabym się po książce tym razem naprawdę zasługującej na miano bestselleru: ciekawi bohaterowie, piękna sceneria i niebanalna historia sprawiły, że „Córka dymu i kości” odniosła tak wielki sukces. To, a także jeszcze wiele innych szczególików, o których już nie zdążyłam wspomnieć, spowodowało, że nie dziwię się, dlaczego pierwsza część trylogii podbiła serca rzeszy czytelników. W tym moje.

[marcepankowy-swiat-ksiazek.blogspot.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokolenie Ikea

Przez większą część książki zastanawiałam się co mi przyszło do głowy, że chciałam to przeczytać. Nie bardzo wiem jak to ocenić. Przedmiotowe i w pewn...

zgłoś błąd zgłoś błąd