Sto Tysięcy Królestw

Tłumaczenie: Kinga Składanowska
Cykl: Trylogia Dziedzictwa (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
5,87 (153 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
12
7
30
6
32
5
24
4
16
3
11
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Hundred Thousand Kingdoms
data wydania
ISBN
9788361386117
liczba stron
450
język
polski

Nominacje: WFA (2011), Hugo (2011)

Samotna młoda kobieta musi stawić czoła intrygom, namiętności i zdradzie, jakich zazna w Stu Tysiącach Królestw. Yeine Darr jest wyrzutkiem z barbarzyńskiej północy. Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jej matka, dziewczyna zostaje wezwana do królewskiego miasta Sky. Gdy przybywa na miejsce, ku jej wielkiemu zaskoczeniu zostaje ogłoszona spadkobierczynią samego króla. Jednak droga do...

Samotna młoda kobieta musi stawić czoła intrygom, namiętności i zdradzie, jakich zazna w Stu Tysiącach Królestw.

Yeine Darr jest wyrzutkiem z barbarzyńskiej północy. Gdy w tajemniczych okolicznościach ginie jej matka, dziewczyna zostaje wezwana do królewskiego miasta Sky. Gdy przybywa na miejsce, ku jej wielkiemu zaskoczeniu zostaje ogłoszona spadkobierczynią samego króla. Jednak droga do tronu Stu Tysięcy Królestw nie jest łatwa, a Yeine odkrywa, że właśnie trafiła w sam środek krwawej i okrutnej walki o władzę.

„Sto Tysięcy Królestw” to jeden z najlepszych debiutów fantasy ostatnich lat. Powieść była nominowana do wszystkich najbardziej prestiżowych nagród fantasy w kategorii najlepsza powieść roku. Arcydzieło fantasy, którego nie można przegapić!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/zapowiedzi/item/275-sto...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3378
aleksnadra | 2012-05-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2012

Miałam wiele obaw przed rozpoczęciem lektury "Sto tysięcy królestw". Na co dzień nie zaczytuję się fantastyką i nie czuję się ekspertem w tej tematyce.
Książkę rekomenduje wiele autorytetów w tym gatunku: Brent Weeks, Fantasty Book Rewie, SF Signal, Fantasty Magazine, The Ranting Dragon. Wyrażają się o niej samych superlatywach.
"Sto tysięcy królestw" została nominowana do wielu prestiżowych nagród w kategorii najlepszy debiut roku i najlepsza powieść roku m. in. do nagród Hugo, Cebula, Gemmel, Crawford, Tiptree i World Fantasty Award. Powieść zdobyła nagrodę Locus Award 2011 dla najlepszej debiutanckiej powieści roku.

Yeine Darr zostaje wezwana do królewskiego miasta Sky przez swojego dziadka Dekartę Arameri- króla. Zupełnie niespodziewanie zostaje ogłoszona jego spadkobierczynią. Poznaje również swoich kuzynów- Relada i Sciminę- swoich przeciwników walce o tron. Wydaje jej się, że w pałacu dziadka nie ma żadnych sojuszników musi radzić sobie sama. Okazuje się jednak, iż odnajduje przyjaciół tam gdzie się tego nie spodziewa. Sama jest kimś zupełnie innym niż jej się wydawało, a śmierć matki otworzyła puszkę z tajemnicami, które musi rozwikłać przed koronacją i ma na to wszystko niewiele czasu. Rozpoczyna się prawdziwy wyścig szczurów. Kto pierwszy, kto lepszy, kto więcej zaproponuje, kto ma lepsze układy.

Po całej serii książek o wampirach, wilkołakach i aniołach przyszedł czas na Wielką Trójkę, nieśmiertelnych Bogów, potomków Chaosu: Itempasa- Świetlistego Pana, Enefy, Nahadotha - Pana Ciemności. Pomysł okazał się na tyle interesujący, że z chęcią otworzyłam powieść. Nie zawiodłam się,. N. K. Jemisin od pierwszej strony buduje napięcie i zaskakuje wartką akcją, która z każdą kartką przyspiesza, powodując szybsze bicie serca i pobudza ciekawość w jaką stronę potoczą się losy głównych bohaterów.
Postacie są wyraziste, pełne sprzecznych uczuć, wyjątkowo inteligentne i każda z nich skrywa w sercu własne sekrety. Szukają sprzymierzeńców w walce o prawdę, szansę przetrwania i wolność w okrutnym świecie rodziny Aramerich.
Tam, gdzie została odkryta jedna tajemnica, natychmiast pojawia się kolejna ściśle związana z poprzednią. Miałam wrażenie, iż Yeine jest w posiadaniu laleczki Matrioszki. Każda laleczka to jeden sekret a ona wyciąga jedną, a z niej mniejszą i jeszcze mniejszą, i tak bez końca. Byłam zachwycona! Uwielbiam gdy powieść trzyma w napięciu, a czytelnik jest zaskakiwany na każdej stronie.
Najbardziej zdumiewa mnie oraz jednocześnie fascynuje ogromna wyobraźnia autorki, konsekwencja w tworzeniu postaci i otaczającego ich tła, która w ciągu trwania akcji jest równa lub nawet wzrasta proporcjonalnie wraz z rozwijającymi się wątkami. Nigdzie nie dopatrzyłam się "zapchaj dziur", wszystkie elementy powieści są idealnie dobrane i zharmonizowane, co czyni "Sto tysięcy królestw" jeszcze bardziej atrakcyjną dla odbiorcy.

Książka jest pierwszym tomem Trylogii Dziedzictwa. Już teraz nie mogę się doczekać kolejnych części. Bardzo mnie interesuje czego będą dotyczyły, czy N. K. Jemisin nie spocznie na laurach i czy będą miały równie tajemniczą i magiczną atmosferę, jakie wniesie nowe pomysły, a może będą po prostu marną imitacją pierwszego tomu.
Jestem ciekawa jak kolejne księgi nawiążą do losów Yeine Heine Wielkiej Trójki, a może będzie to ich kontynuacja?
Z ogromną niecierpliwością czekam na premierę II tomu i trzymam kciuki za kolejny sukces.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władza absolutna

Na początku jest ciekawie, szybko robi się jeszcze lepiej. Szybko jednak gubimy się w dłużyznach, amerykanizmach, niepotrzebnych sensacjach i niep...

zgłoś błąd zgłoś błąd