Art deco. Złoty wiek sztuk graficznych

Tłumaczenie: Ewa Gorządek
Wydawnictwo: Arkady
6,78 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
4
6
0
5
0
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Art Deco. The Golden Age of Graphic Art & Illustration
data wydania
ISBN
978-83-213-4713-4
liczba stron
200
słowa kluczowe
art deco
kategoria
albumy
język
polski
dodała
Nifelinord

Ten wspaniale ilustrowany album jest hołdem złożonym stylowi art déco, istną ucztą dla oczu i obowiązkową lekturą dla wszystkich zainteresowanych tym okresem. Akcent położono głównie na grafikę i ilustracje. Książka prezentuje najważniejsze rysy całego ruchu i dokumentuje prace ilustratorów mody i jej projektantów. Końcowa część zajmuje się światem reklamy i pokazuje jak znakomici projektanci...

Ten wspaniale ilustrowany album jest hołdem złożonym stylowi art déco, istną ucztą dla oczu i obowiązkową lekturą dla wszystkich zainteresowanych tym okresem. Akcent położono głównie na grafikę i ilustracje. Książka prezentuje najważniejsze rysy całego ruchu i dokumentuje prace ilustratorów mody i jej projektantów. Końcowa część zajmuje się światem reklamy i pokazuje jak znakomici projektanci plakatów kierowali siłę nabywczą konsumentów na różne modne zbytki.

 

źródło opisu: hhtp://merlin.pl/

źródło okładki: http://booklist.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1246
Dociekliwy_Kotek | 2017-02-18
Przeczytana: luty 2017

Śmiem twierdzić, że art deco to ten styl w sztuce, który na rynku polskim ma straszliwego pecha. Jest to nurt niezwykle, no cóż, dekoracyjny, zachwycająco piękny i naprawdę wdzięczny, można by więc pomyśleć, że nie da się koncertowo spieprzyć książki o czymś tak pięknym - a jednak! (żeby daleko nie szukać: edytorska pomyłka, jaką jest przewodnik Alastaira Duncana).

Z przykrością muszę zauważyć, że ZNOWU trafia mi w ręce książka na pierwszy rzut oka prześliczna, która cieszy oko... dopóki oko nie zacznie czytać, niestety.
Album ma dokładnie trzy rozdziały - poświęcone ruchowi, modzie i reklamie. Człowiek patrzy na taki spis treści i myśli "nie, tego się nie da zepsuć". Otóż da się: wystarczy tylko zdecydować się na szczyptę autorskiego chaosu i zabawę z czytelnikiem w "co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" - na przykład co zrobisz, czytelniku, jak w pierwszym rozdziale przeczytasz, że graficy wykorzystywali nowe czcionki. Będziesz zachodził w głowę, jakie, zaczniesz szukać w sieci nazw krojów albo nazwisk giserów, może zechcesz się dowiedzieć, czym to nowe liternictwo będzie się różniło od starego? Ha, a my to wszystko napiszemy w trzecim rozdziale, rozdziale poświęconym reklamie, a nie w rozdziale poświęconym założeniom art deco, bo po co! Co zrobisz, czytelniku, kiedy zostaniesz zaproszony do lektury biogramu Tamary Łempickiej albo Erte, a my wpakujemy ci w środek a to akapicik o Chiparusie, a to dygresyjkę o biżuterii - no co, o modzie rozdział, nie? Co z tego, że miało być o projektowaniu graficznym?

Proszę nie zrozumieć mnie źle: pomysł na książkę jest dobry i nie mam nic przeciwko temu, żeby zamiast o projektowaniu graficznym czytać o biżuterii i malarstwie, tylko niech to będzie zrobione z sensem i niech ma jakieś logiczne uzasadnienie.
Ja wiem, że art deco jest piękne. Wiem, że albumy na ogół sprzedają się dobrze, bo można toto na prezent kupić, efektownie wygląda i fajnie coś takiego w ofercie wydawniczej mieć. Ja wszystko rozumiem. Ale dlaczego tym pięknym ilustracjom tak rzadko towarzyszy naprawdę dobry tekst?

Wszystkim, którzy dali się uwieść przepięknej szacie graficznej serdecznie radzę, żeby najpierw zmierzyli, ile mają miejsca na półkach (format tej książki jest koszmarny), a potem przeczytali dowolnie wybrane 10 stron. To niedużo, ale nawet tyle może przyprawić mniej wrażliwych o wrzody na żołądku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skuteczne nawyki. Jak zwyczajni ludzie osiągają nadzwyczajne rezultaty

Książka jest męcząca. Autor chyba na każdej stronie powtarza "ludzie wysoce skuteczni". Odwołuje się też ciągle do testu skuteczności, który...

zgłoś błąd zgłoś błąd