Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone czasy

Wydawnictwo: Śląsk
6,33 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
2
6
1
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-216-0104-9
liczba stron
227
język
polski
dodała
Puella

"Nie wiem, czy każdy z was dobrze sobie przypomina pierwszy dzień pobytu w szkole. Nie w podstawowej szkole, ale średniej, do której się przychodzi mając już za sobą pierwsze troski i radości człowiecze, pierwsze naiwne przygody, naukę abecadła, wiadomości o dodawaniu i mnożeniu. I mimo to, a może właśnie dlatego, jest się głupim jak cielak i akuratnie tyle samo wie się o prawdziwym życiu i o...

"Nie wiem, czy każdy z was dobrze sobie przypomina pierwszy dzień pobytu w szkole. Nie w podstawowej szkole, ale średniej, do której się przychodzi mając już za sobą pierwsze troski i radości człowiecze, pierwsze naiwne przygody, naukę abecadła, wiadomości o dodawaniu i mnożeniu. I mimo to, a może właśnie dlatego, jest się głupim jak cielak i akuratnie tyle samo wie się o prawdziwym życiu i o prawdziwej szkole.
O takiej właśnie szkole chcę mówić. Obojętnie, czy będzie ona nosiła nazwę gimnazjum, czy liceum, czy po prostu średniej szkoły - o niej chcę mówić, bo do niej, do wspomnień z jej murów, do jej rozgwaru i życia, do jej ławek i tablic, do jej klas pełnych twarzy profesorów,kolegów, a także innych tercjanów, człowiek powraca zawsze, przez całe życie.
Powraca sercem i rozumem. A przede wszystkim powraca sercem."

 

źródło opisu: Wydawnictwo śląskie, 1958

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
Puella | 2011-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 października 2011

Moja przygoda z tą książką rozpoczęła się w miejskiej bibliotece, w pudle z książkami za 1zł. Są to zazwyczaj książki stare, zniszczone upływem lat i najczęściej rzadko wypożyczane. Nie często udaje mi się wyszukać w tych pudłach coś wartościowego, jednak pewnego dnia szczęście mi dopisało i natrafiłam na tę książkę. Wyróżniała się z pośród reszty zapomnianych pozycji, ale o kupnie jej zaważyła przede wszystkim moja dobra wola, jednym słowem było mi żal ją tam zostawiać. Kupiłam ją więc, nie wykosztowując się przy tym za bardzo, ale zanim ją przeczytałam minęło trochę czasu. Odleżała swoje na mojej komódce, gdzie zazwyczaj trzymam swoje książki "do przeczytania". Przez ten czas pragnienie przeczytania jej rosło z każdym dniem aż w końcu po nią sięgnęłam.

Książka jest swoistym wyznaniem autora, zbiorem wspomnień z czasów gdy uczęszczał do szkoły średniej. Została ona wydana w roku 1958, więc proszę sobie wyobrazić o jak dawnych czasach jest w niej mowa. Gimnazjum z czasów autora wyglądało zupełnie inaczej niż to, które znamy. Naukę w nim zaczynało się mając 9 lat i kończyło się po 8 latach w niej spędzonych. Ostatnią klasę uwieczniała dobrze nam znana matura. Sam ten fakt może dziwić, ale nie tylko tym różnią się te dwie szkoły, dzisiejsza i dawna. Zachowania uczniów, jak i profesorów były zupełnie odmienne od naszych, to co u nas wydaje się normalne u nich było nie do pomyślenia. "Zielone czasy" pozwalają poznać nieznany dla nas świat, gdzie nauczyciel był uznawany za największy autorytet. Samo odezwanie się bez zezwolenia było traktowane jako obraza nauczyciela, co dla nas jest czymś niezrozumiałym.

Muszę przyznać, że czuję się nieco zawiedziona lekturą tej książki. Rozdziały w niej zawarte są dość krótkie, zaledwie kilku stronicowe, jednak czyta się je bardzo ciężko. Opowiadają one o niezwykłych dla autora zdarzeniach, które dla nas są codziennością. Wydają się nudne i pospolite, nie wnoszą za wiele do całości opowiadanych zdarzeń, razem tworzą zestaw różnych historii, które nie mają z sobą nic wspólnego. Polecam ją tym osobom, które chcą się dowiedzieć jak wyglądały czasy szkolne ich dziadków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy godziny ciszy

Cała recenzja: http://bo-w-nich-jest-caly-swiat.blogspot.com/2017/08/trzy-godziny-ciszy-patrycja-gryciuk.html Trzy godziny ciszy uplasowały się w mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd