Najnowsze artykuły
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać3
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać3
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać16
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska82
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Eugenia Kobylińska-Masiejewska

Źródło: https://www.geni.com/people/Eugenia-Masiejewska/6000000031959093880
Urodzona: 27.11.1894Zmarła: 26.02.1974
EUGENIA KOBYLIŃSKA-MASIEJEWSKA (27 XI 1894 Wilno – 26 II 1974 Gdańsk),powieściopisarka, poetka. W 1911 roku ukończyła gimnazjum w Wilnie. Przez rok studiowała prawo w Petersburgu. Wróciła do Wilna i zaangażowała się w działalność konspiracyjną. W 1918 wyszła za mąż za Kazimierza Masiejewskiego. Po uzyskaniu w roku 1918 dyplomu nauczycielskiego na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, podjęła pracę pedagogiczną w rodzinnym mieście. Zadebiutowała w 1914 na łamach „Kuriera Wileńskiego” (w 1912–1915 „Kurjer Litewski”, w 1915–1917 „Nowy Kurjer Litewski”) wierszem Sitvobis terra levis. Od 1922 publikowała wiersze, opowiadania i powieści w odcinkach w „Słowie”, a od 1928 współpracowała z „Bluszczem”. Debiut książkowy to opowiadanie Pani Niuśka i jej parasolki (około 1928). W 1938 roku otrzymała „Srebrny Wawrzyn” Polskiej Akademii Literatury za powieść Wielki Tydzień, nagrodzoną w tym roku w konkursie Księgarni św. Wojciecha. Okres okupacji spędziła w Wilnie. W 1945 zamieszkała w Gdańsku i do emerytury pracowała w szkolnictwie. Autorka zbioru opowiadań: Pani Niuśka i jej parasolki (około 1928),tomów poezji: Druskienniki (1930),Błękitne piłki (1931),Jesienna miłość (1932),W cieniu modrzewia (1932),Opowieści świerkowe (1936),Moja matka (1937),Szare kamienie śpiewają (1939),Bursztynowe piosenki (1958); powieści: Utopiona lalka (1929),Kłopoty pani Niuśki (1932),Świat w szkole (1933),Złote schody (1934),Niespodzianki małżeństwa (1937),Pamiętnik nauczycielki (1936),Wielki tydzień (1939),Masia (1971),utworów dla dzieci i młodzieży: Rysiek z Belmontu (1939),Jak I B odkryła Nowy Ląd (1948),Mama i Dzidzia (1958),Córki chcą inaczej (1966),Kłopoty z prababką (1972).
6,9/10średnia ocena książek autora
85 przeczytało książki autora
60 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Wielki Tydzień: Powieść współczesna
Eugenia Kobylińska-Masiejewska
8,0 z 1 ocen
2 czytelników 1 opinia
1939
Opowieści świerkowe: Wspomnienia z Jaszun
Eugenia Kobylińska-Masiejewska
0,0 z ocen
0 czytelników 0 opinii
1936
Świat w szkole: Pamiętnik nauczycielki
Eugenia Kobylińska-Masiejewska
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
1933
Najnowsze opinie o książkach autora
Córki chcą inaczej Eugenia Kobylińska-Masiejewska 
6,7

O tym, że życie jest ciężkie, gdy się ma 16 lat.
Książka opowiada o kilku miesiącach z życia klasy IXb w roku szkolnym 1960/61.
Mam jakieś mieszane uczucia wobec tej książki. Z jednej strony pojawiają się tu dość poważne tematy - rozwód rodziców, alkoholizm, próba samobójcza itp. Z drugiej jednak bohaterowie wydawali mi się zdecydowanie nazbyt dziecinni jak na swój wiek, a logika podpowiada, że opisywana tu młodzież powinna być raczej bardziej dojrzała od współczesnej, a nie mniej. Mamy tu choćby dwóch najlepszych przyjaciół, którzy obrażają się na siebie śmiertelnie, bo jeden drugiego nazwał świnią i nie potrafią rozwiązać tego konfliktu przez absurdalnie długi czas albo dziewczynę, która na złość rodzicom próbuje skończyć ze sobą, ściskając w trakcie lalkę, żeby czuć się raźniej. W połączeniu z dość archaicznym i nadmiernie napuszonym językiem, jakim się posługują (np. ludzie potrafią tam zupełnie nieironicznie nazywać swoich kolegów z klasy "elementem społecznie użytecznym"),daje to dziwny efekt. Innym problemem, który mi doskwierał jest to, że książka zupełnie bez potrzeby rozdrabnia się na zbyt wiele wątków, zamiast porządnie skupić się na jednym. Wszystko tu jest jakieś niepogłębione, w wielu przypadkach zaledwie zasygnalizowane i urywa się właściwie bez konkluzji. Sporo tu też średnio subtelnie przemyconej socjalistycznej ideologii.
Obawiam się, że czas tej książki przeminął już bezpowrotnie.



































