Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Siedlisko

Wydawnictwo: Marginesy
6,83 (193 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
12
8
29
7
62
6
44
5
23
4
1
3
6
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-928431-7-7
liczba stron
496
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

„To opowieść o ludziach dojrzałych, którzy po trzydziestu latach małżeństwa przenoszą się na wieś i odkrywają na nowo łączącą ich miłość”. Tak w 1998 roku Janusz Majewski opisywał „Siedlisko”, serial który właśnie kręcił. Zrobił go na taśmie filmowej, obsadził wybitnymi aktorami aż po epizody i pokazał tak piękne Mazury, że widzowie nie mogli się w nich nie zakochać. Potrafił opowiedzieć tę...

„To opowieść o ludziach dojrzałych, którzy po trzydziestu latach małżeństwa przenoszą się na wieś i odkrywają na nowo łączącą ich miłość”.

Tak w 1998 roku Janusz Majewski opisywał „Siedlisko”, serial który właśnie kręcił. Zrobił go na taśmie filmowej, obsadził wybitnymi aktorami aż po epizody i pokazał tak piękne Mazury, że widzowie nie mogli się w nich nie zakochać.

Potrafił opowiedzieć tę historię przekonująco, bo ją dobrze znał. Kilka lat wcześniej przeniósł się na Mazury z żoną, Zofią Nasierowską, znaną wszystkim jako fotografka boska, a nielicznym jako czarodziejka kuchni. Która wymarzyła sobie pensjonat i z pomocą najbliższych i coraz bliższych miejscowych zbudowała go i poprowadziła z miłością. Swoje obserwacje tego procesu spisała wraz z Wandą Majerówną w formie scenariusza i podsunęła mężowi.
Tę książkę też napisał dla Niej. I dla ich Mazur.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy, 2011

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/kultowy_serial_doczekal_si...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2361
Kasiek m | 2012-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2012

Mam nadzieję, że kryzys czytelniczy zażegnany. Chwyciła mnie, bowiem w kleszcze jesienna depresja, toteż każdą możliwa chwilę spędzam zagrzebana w lóżku, z termoforem, serialem i robótką, do wczoraj był to kolejny hafcik, teraz robie hurra optymistyczny szalik. Ale czytać, czytam. Chociaż za mało. Zabrałam się wiec za książkę, która rok pałętała się po różnych zakątkach mego domostwa. Zaczęłam czytać „Siedlisko”.

Chyba każdy zna serial o tym samym tytule. Piękne landszafty, poruszającą muzyka i atmosfera, pełna ciepła, serdeczności. Seans jednego odcinka ogrzewał serce. Miałam nadzieję na podobne ciepło również teraz, w wietrzne i deszczowe dni listopada.

Książka i serial(z moich mglistych wspomnień) są zbliżone treściowo. Punktem wyjścia jest odziedziczenie domku w urokliwym miejscu, na Mazurach, po dawno niewidzianej ciotce Róży. Marianna wita spadek z dużym zdziwieniem, bo o ile jako dziewczynka uwielbiała te wakacje na Mazurach, o tyle z biegiem czasu kontakt niemalże się urwał. Ciotka Róża była rodzinną pariaską, wybrała miłość , pracę u podstaw i wieś.
Spadek, rzecz wielce pożądana, ale po co u licha parze z trzydziestoletnim małżeńskim stażem, dziećmi i ukochanym wnukiem oraz życiem zawodowym w stolicy, dom na końcu świata? Nasi główni bohaterowie również się zastanawiają. Pierwszą myślą, jest pomysł sprzedaży, jednak później przychodzi do głosu serce, a raczej sentymentalizm Marianny, która łatwo domu nie odda.

Wiecie, że nie przepadam, za tymi wszystkimi ucieczkami z miasta na zabitą dechami wieś, za tym hucznym, rozpoczynaniem wszystkiego od nowa. Nie lubię sposobu w jaki wieś jest przedstawiana w literaturze, bo sama ze wsi jestem, w sukmanie nie chodzę, a z trzewików mi słoma nie wystaje. Tymczasem większość książek kreuje taki obraz wsi. Sztuczny, tandetny, jarmarczny obfitujący w przerysowania, w zamyśle autora, jak mniemam dowcipne.

Tylko, że Siedlisko jest zupełnie inne. Siedlisko to dzieciństwo, to moja młodość, to emanujące z ekranu, ale również i z książki ciepło, które daje światu Anna Dymna, która będzie moją Marianną. Zawsze.
Zanim pojawiły się rozlewiska i inne wysypiska, pierwsze było rozlewisko, dziwnie nowatorskie. Ta książka jest autentyczna. Zobaczcie na bohaterów to nie są cukierkowe,, różowe figurki, to ludzie z zaletami, owszem, ale i z wadami. Zgrzytniecie zębami na zachowanie Katarzyny, rozbawi Was Jaś, odezwie się głos współczucia wobec Roberta, pośmiejecie się z Wanata. I pokochacie prę głównych bohaterów – Krzyśka i Mariannę, ogień i wodę, ale dopełniające się idealnie.

Moim zdaniem książka niesie z sobą ciepło i pogodę ducha, jest idealna na te dni pełne chłodu, czytelnik może wtedy uciec od słoty na ciepłe Mazury, tak że niemalże poczuje zapach trawy muskanej powiewem ciepłego wiatru.

Bardzo polecam, a ja niebawem biorę się za drugi tom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Misery

Moim zdaniem to jedna z lepszych książek Kinga. Dlaczego? Ponieważ takie Annie Wilkes chodzą po tym świecie i są zdolne do wszystkiego tego co King w...

zgłoś błąd zgłoś błąd