Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze Średniowiecze

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,64 (42 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
16
7
10
6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-868-9
liczba stron
276
język
polski

Szczęście z Jęczmykiem jest takie, że w nowych czasach swoje fascynujące opowieści biesiadne, nakłoniony przez współpracowników, zaczął spisywać. Powstawały w ten sposób comiesięczne felietony, którym autor, często odwołujący się do spostrzeżeń Bierdiajewa, nadał wspólny nadtytuł „Nowe Średniowiecze”. Później na bazie tych felietonów powstała książka „Trzy końce historii, czyli Nowe...

Szczęście z Jęczmykiem jest takie, że w nowych czasach swoje fascynujące opowieści biesiadne, nakłoniony przez współpracowników, zaczął spisywać. Powstawały w ten sposób comiesięczne felietony, którym autor, często odwołujący się do spostrzeżeń Bierdiajewa, nadał wspólny nadtytuł „Nowe Średniowiecze”. Później na bazie tych felietonów powstała książka „Trzy końce historii, czyli Nowe Średniowiecze”, której ciąg dalszy trafia teraz do rąk czytelników. I właśnie jako autora tych felietonów, niezwykle erudycyjnych, totalnie niepoprawnych, a momentami wręcz szalonych w łamaniu stereotypów i utrwalonych skojarzeń (to z nich na przykład pochodzi zdanie, które często przywołuję, że ze starcia kapitalizmu z socjalizmem zwycięsko wyszedł feudalizm), chcę zareklamować Jęczmyka tym, którzy dotąd o nim nie wiedzą bądź wiedzą byle co. Lepiej późno niż później - w ponurą wizję współczesności, jaka się z jego tekstów jawi, wierzyć nie trzeba, ale zanurzenie się w nią działa jak kubeł lodowatej wody wylanej na zaspany łeb.
Rafał A. Ziemkiewicz

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2011

źródło okładki: http://merlin.pl/Dlaczego-toniemy-czyli-jeszcze-no...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 104
Barszcz | 2012-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2012

Dokąd zmierza świat? Co się dzieje z naszą kulturą? Kto i jak wpływa na to jak żyjemy? O czym nie mówi się otwarcie w mediach? Odpowiedzi na te i inne pytania po lekturze tej książki stają się niepokojącym tematem do przemyśleń.

Jęczmyk od wielu lat wnikliwie obserwuje globalne procesy antropologiczne. Wnioski, którymi dzieli się z czytelnikiem są bardzo ciekawe, czasami nawet - szokujące. Każdy z nas jest w stanie odnaleźć mniejsze lub większe elementy pasujące do jego "układanki" w swoim życiu.

Druga część książki to w dużej mierze hołd dla twórczości największych zdaniem autora pisarzy science fiction, w tym przede wszystkim Philipa K. Dicka. Jako czytelnik, którego styczność z taką literaturą ogranicza się na razie do kilkunastu pozycji, poczułem się zachęcony. Kilka książek Dicka już czeka w koszyku na moje zamówienie w jednej z ulubionych księgarni internetowych. :)

Jęczmyka przeczytać zdecydowanie warto. Zastanawia mnie jedynie dlaczego jego książki są tak ciężko dostępne. Egzemplarz "Dlaczego toniemy..." dostałem cudem w jednym z warszawskich antykwariatów. Na wcześniejsze "Trzy końce historii..." poluję bezskutecznie od kilku miesięcy. Wiem, że nie jestem jedyny, a mimo to nikt nie decyduje się na dodruk, ani reedycję. Dziwne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom Luster

Książka bardzo przyjemna w odbiorze. Historia jest ciekawa, wciągająca i szybko się ją czyta. Bohaterowie wciąż pozostają sympatyczni, przynajmniej ci...

zgłoś błąd zgłoś błąd