Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kurz, pot i łzy

Tłumaczenie: Arkadiusz Belczyk
Wydawnictwo: Pascal
7,73 (615 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
96
8
190
7
157
6
77
5
16
4
5
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mud, Sweat ant Tears
data wydania
ISBN
978-83-7513-901-3
liczba stron
410
słowa kluczowe
podróż, przygody, przetrwanie
język
polski
dodała
Ag2S

Znany i uwielbiany przez miliony – czy to za sprawą ogromnie popularnych programów telewizyjnych, czy jako autor bestsellerów – Bear Grylls przetrwał w miejscach, w które mało kto odważyłby się zapuścić. Tym razem postanowił opowiedzieć historię swego wyjątkowo intensywnego życia. Kurz, pot i łzy to fascynująca, poruszająca i wciągająca książka, obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika...

Znany i uwielbiany przez miliony – czy to za sprawą ogromnie popularnych programów telewizyjnych, czy jako autor bestsellerów – Bear Grylls przetrwał w miejscach, w które mało kto odważyłby się zapuścić. Tym razem postanowił opowiedzieć historię swego wyjątkowo intensywnego życia.

Kurz, pot i łzy to fascynująca, poruszająca i wciągająca książka, obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika przygód i mocnych wrażeń!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2011

źródło okładki: http://ksiegarnia.pascal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 74
JackDaniels | 2013-01-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Duże dęby wyrastają z małych żołędzi. To zdanie jest jednym z najmądrzejszych i najfajniejszych, jakie znalazłem w przeczytanej właśnie książce Beara Gryllsa „Kurz, pot i łzy”. Świetnie też oddaje główną myśl przewodnią tej książki – w życiu każdego z nas duże sukcesy zaczynają się od małych, codziennych, czasem wręcz niezauważalnych rzeczy, które robimy. Taka właśnie jest recepta na sukces, a zarazem historia życia najbardziej znanego na świecie specjalisty od sztuki przetrwania.

Wbrew temu, co myśli pewnie większość z Was, nie jest to książka mówiąca na każdej stronie o tym, jaki to niby autor jest zajebisty, niezniszczalny i świetny w tym, co robi. Wręcz przeciwnie. Jest to książka o pokonywaniu własnych słabości, o kruchości ludzkiego ciała i – chyba przede wszystkim – o słabości ludzkich charakterów. To opowieść Gryllsa o tym, jak zwykły, niczym niewyróżniający się facet staje się zupełnie przypadkowo bohaterem dla milionów ludzi na całym świecie. Bohaterem chyba nawet wbrew własnej woli.

Autobiografię Beara Gryllsa można podzielić na kilka ważnych, jakby odrębnych części. W pierwszej pisze on o swym dzieciństwie, świetnie wyjaśniając Czytelnikom skąd pochodzi i skąd u niego akurat takie, a nie inne cechy charakteru. Trzeba powiedzieć, że rzeczywiście jego dzieciństwo i wczesna młodość rysują się dość ciekawie, a historią swych przodków mógłby pewnie zainteresować niejednego scenarzystę. Później przychodzi pierwsza z dwóch części o wielkiej walce Beara z samym sobą. Jego dostanie się do elitarnego SAS (Special Air Service) okupione było nadludzką ilością bólu, zmęczenia i cierpienia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Każdy, kto myśli, że jest życiowym twardzielem po lekturze tej części powinien się nad tym jeszcze raz dobrze zastanowić i zweryfikować swoje poglądy w tym zakresie…

Kolejna część mówi o autorze chyba najwięcej. W momencie, gdy życie stało dla niego otworem, gdy miał plany, marzenia i postawione przed sobą cele wydarzyło się coś, co wywróciło jego świat do góry nogami. Wypadek podczas skoku spadochronowego, złamanie kręgosłupa w trzech miejscach i przykucie do szpitalnego łóżka na długie miesiące. To właśnie wtedy Brylls stoczył ze sobą najcięższą walkę – o powrót do zdrowia i normalnego życia. Wtedy też postanowił, że jeśli dane mu będzie jeszcze chodzić i funkcjonować to zdobędzie najwyższą górę świata, Mount Everest. Nie wiem ile osób w takiej sytuacji myśli o takich właśnie celach na przyszłość, ale sam fakt, że Gryllsowi przeszło to w ogóle przez głowę pokazuje chyba najdobitniej, co ma w głowie ten facet. Jeszcze więcej mówi o nim to, że rzeczywiście tego dokonał.

Dalej autor opisuje już samo zdobywanie szczytu świata i walkę o zrealizowanie tego, wydawałoby się niemożliwego, celu. Czytając kolejne strony nie można się oprzeć wrażeniu, że ilość szczęścia, jakie ma ten gość w swoim życiu, przekracza wszelkie dopuszczalne granice. Nie chcę tu oczywiście spoilerować i opisywać poszczególnych sytuacji pokazanych świetnie w książce, bo każdy, kto będzie chciał sam o tym przeczyta i to oceni, ale myślę, że Grylls jest urodzony naprawdę pod jakąś szczęśliwą gwiazdą. A raczej pod całą konstelacją szczęśliwych gwiazd!

Jeśli ktoś by mnie spytał, o czym w zasadzie jest ta książką to powiedziałbym, że o niezwykłej determinacji zwykłego człowieka. O ludzkich marzeniach i ich spełnianiu. O ludzkich dramatach, przykrych porażkach i wielkich zwycięstwach nad samym sobą. O wielkich przyjaźniach i niezbędnej do szczęścia miłości. Mimo tego, że nie jest to kolejna książka o survivalu to można też śmiało powiedzieć, że jest to świetna powieść przygodowa, bo czyta się to jednym tchem (co ułatwia na pewno zwykły, prosty, łatwy do przyswojenia język, jakim całość jest napisana).

Ale chyba najważniejsze w lekturze tej autobiografii jest to, że każdy czytający, przewracając kolejne strony i czytając bardzo prywatne i szczere przemyślenia autora, zdaje sobie w końcu sprawę z tego, że wszystko w życiu jest możliwe i każdy z nas jest w stanie osiągnąć bardzo wiele. Wystarczy tylko włożyć w to swoją tytaniczną pracę, wiarę w końcowy sukces i ogromne samozaparcie w dążeniu do określonych celów. Mnie Grylls tym urzekł i jego przesłanie do mnie trafiło.

Wszystko, co stało się w jego życiu potem było tylko i wyłącznie pochodną jego sukcesu, jakim było niewątpliwie pokonanie słabości własnego organizmu i zdobycie Mount Everestu. Dokonał tego jako jeden z najmłodszych Brytyjczyków, półtora roku po skomplikowanym złamaniu kręgosłupa, co wzbudziło na Wyspach z jednej strony sensację, z drugiej również szacunek. Dało mu też w życiu szansę, a on z tej szansy - trochę przez przypadek i niechcący - skorzystał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyrwana z syryjskiego piekła

Historia jaką trudno sobie wyobrazić a co dopiero przeżyć. Bardzo podziwiam tą kobietę za wytrwałość. Matki tak mają , że dla nich nie ma rzeczy nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd