Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,88 (34 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
6
7
6
6
2
5
4
4
2
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
97883-60602-76-8
liczba stron
55
kategoria
poezja
język
polski
dodał
ŁuP

W tomie gubione język nie skrywa wcale przejrzystości rzeczy, bo nie ma tutaj podziału na język i świat. Granica przebiega gdzie indziej: między nami - zawsze nieco zagubionymi, zbłąkanymi, poza właściwym miejscem i stosownym czasem - a nicością, która niweczy wszystko. W obliczu tego nic nie można milczeć, nie można poddać słowa. I choć słów coraz mniej, choć coraz trudniej przychodzi je...

W tomie gubione język nie skrywa wcale przejrzystości rzeczy, bo nie ma tutaj podziału na język i świat. Granica przebiega gdzie indziej: między nami - zawsze nieco zagubionymi, zbłąkanymi, poza właściwym miejscem i stosownym czasem - a nicością, która niweczy wszystko. W obliczu tego nic nie można milczeć, nie można poddać słowa. I choć słów coraz mniej, choć coraz trudniej przychodzi je składać, Miłobędzka z całą mocą rzuca nam metafizyczne wyzwanie: o tym nic, co odbiera mowę, trzeba mówić... mówić mimo wszystko (Grzegorz Jankowicz).

W ostatnim tomie Krystyny Miłobędzkiej uczestniczymy znowu w podroży, która zaczęła się w tej poezji już dawno i polega na gubieniu nie tylko siebie, ale i krajobrazów, wspomnień. W tym procesie nie napotkamy jednak żalu za utraconą przeszłością. Jest za to zapis zagarniania świata, wchłaniania go i tracenia, które odbywa się przez całe życie. Świat też jest tu rodzajem wylinki, którą się nakłada i zdejmuje. I właśnie w tym nieustannym gubieniu można odnaleźć wolność. To ona jest bohaterką tego tomu.
Justyna Sobolewska

Nic się nie stało, to tylko kolejny tomik, w którym n i c się dzieje, wydarza, przytrafia, przymierza się do naszej świadomości. Miłobędzka opisuje nic od dawna i od niechcenia. Co ja gadam? Od chcenia. Zawsze tak chciała, by jest przenikało się z niejest, by nic krążyło wokół słowa i zanikało razem ze słowem. Żeby gubiło się po trochu w apodyktycznym "mów!" albo ocalającym "ty". Mówiąc jej językiem, w tym tomiku zostały "same ważne" (rzeczy i słowa). Dlatego ich tak mało.
Karol Maliszewski

Do wierszy Krystyny Miłobędzkiej trzeba podchodzić z otwartym umysłem. Najlepiej nie skażonym żadnymi izmami, post czy pre, bo tylko wtedy ujawni się to, co w nich jest najpiękniejsze: bezpośredni przekaz z umysłu do umysłu. Kto raz posmakował jej wierszy w ten właśnie sposób, wie o czym mówię i będzie milczał; kto je odrzucił - niech żałuje, ale droga do nich jest zawsze otwarta. I powtarzam coś, co mówiłem wielokrotnie: Miłobędzka jest Buddą.
Edward Pasewicz

Miłobędzka jest poetką zarysów. Zapisuje same kontury doznań i zdarzeń. Szkicuje jedynie obrysy obrazów. Ich ostre krawędzie zwykle są ledwie widoczne, giną w ciemności. I właśnie ta ciemność jest stawką wiersza, który próbuje wtargnąć w gęstą noc pozasłownej rzeczywistości.
Paweł Próchniak

Najbardziej zadziwiające jest to, że z tak prostodusznego, zdroworozsądkowego spostrzeżenia, iż świat nam znika w chwili, gdy chcemy go zapisać, oraz z dosyć prostolinijnego przekonania o radykalnym zapóźnieniu słów wobec tego, co chcemy powiedzieć, wynika poezja nowatorska, eksperymentalna, za każdym razem przezwyciężająca swoje wcześniejsze odsłony.
Anna Kałuża

 

źródło opisu: Wydawnictwo Biuro Literackie, 2008

źródło okładki: www.biuroliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 990
Fox Mulder | 2012-02-14
Na półkach: Przeczytane, Poezja, Posiadam

Ostatnio czytałem twórców, którzy celem swojego życia obrali "maksymalistyczne projekty". Miłobędzka jest na antypodach tego typu pomysłów. Ów minimalizm, jaki ze sobą prezentuje, jest nieporównywalnie bardziej pociągający i wzruszający, niż większość znanych nam poetyk. Konfesyjny ton wierszy zasługuje na wysłuchanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tatuaże podświadomości

Przeszłość najpierw była Przyszłością, a potem Teraźniejszością. Teraźniejszość wczoraj była Przyszłością, a jutro będzie Przeszłością. Przyszłość dzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd