Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Błękit szafiru

Tłumaczenie: Agata Janiszewska
Cykl: Trylogia Czasu (tom 2)
Wydawnictwo: Egmont Polska
8,06 (7745 ocen i 655 opinii) Zobacz oceny
10
1 792
9
1 410
8
1 847
7
1 522
6
780
5
235
4
88
3
35
2
23
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Saphirblau. Liebe geht durch alle Zeiten
data wydania
ISBN
9788323778226
liczba stron
364
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu.
Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość...Trylogia czasu rzeczywiście z trudem daje się odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony.

 

źródło opisu: Egmont Polska, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

Brak materiałów.
książek: 676
Anusia | 2011-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2011

Jak już zapowiadałam Błękit Szafiru czekał już na mojej półce, gdy kończyłam Czerwień Rubinu. O ile po ukończeniu pierwszej części czułam tylko delikatne zapotrzebowanie na tom drugi, o tyle teraz wprost nie mogę przeżyć bez ostatniego tomu trylogii. Ostatnie wydarzenia dały mi wiele do myślenia i palce mnie świerzbią, byleby mieć już Zieleń Szmaragdu w swoim dłoniach.

W drugim tomie wciągającej Trylogii Czasu Strażnicy w dalszym ciągu nie dopuszczają Gwendolyn do najważniejszych informacji, uważając ją za zdrajczynię, która być może odpowiada za to, że wrogowie zawsze są o krok dalej od nich. Ponadto dziewczyna zdaje się wierzyć Paulowi i Lucy, uciekinierom, ale i złodziejom, którzy są w posiadaniu chronografu.

Przygotowania ruszają pełną parą, gdy okazuje się, że hrabia de Saint Germian liczy na spotkanie. I to na wystawnym balu, u samego lorda Bromptona. Dziewczyna pierwszy raz pojawi się na balu i to w przeszłości, więc musi nauczyć się manier i etykiety. Charlotta nie szczędzi kuzynce kąśliwych uwag, sama wykonując doskonale wszystkie polecenia nauczyciela.

„- [...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach. - Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.”

Gwendolyn nie wie, co ma sądzić o więzi łączącej ją z Gideonem. Czy pocałunek w tamtym kościele się wtedy liczył? Dlaczego raz jest dla niej czuły, miły, opiekuńczy, a następnym razem utrzymuje dystans, odnosi się do niej z pogardą i chłodem? Myślałam, że chłopak stanie się troskliwy, ale nieustająco dominuje w nim arogancja i wstrzemięźliwość wobec Gwen. Nie dziwię się, że nastolatka nie wie, co ma sądzić i ma nieustający mętlik w głowie.

„Broń, z którą człowiek nie umie się obchodzić, zostaje z reguły użyta przeciw niemu.”

Sądzę, iż w tym tomie akcja jest o wiele ciekawsza i wciągająca. Więcej następuje tu nieoczekiwanych zwrotów, wyznań, których normalnie byśmy się nie spodziewali. W tej części autorka powolutku stara się nas naprowadzać na pewne rozwiązania, nie dając jednak w pełni poznać tajemnic Trylogii Czasu. Postanawia potrzymać w nas niepewności i zostawić Błękit Szafiru pełen tajemnic i niewyjaśnionych zagadek. I bardzo dobre. Jest na co czekać.

„I po raz drugi moje serce - tym razem w drugiej wersji, proteza serca, która odżyła pod wpływem czystej nadziei - stoczyło się z krawędzi i roztrzaskało na dnie wąwozu na tysiące maleńkich odłamków.”

Autorka niezmiennie utrzymuje lekki styl pisania, który pomaga w zagłębianiu się w lekturze, gładkość, z jaką się ją czyta. Bez ustanku pozostaję pod wrażeniem jej warsztatu pisarskiego i pozostanę zachwycona aż do zakończenia przygody z trzytomowym dziełem sztuki.

"-Jest cała - powiedział z ulgą w głosie.
Tak. Pomijając moje serce."

Cieszę się, że w tym tomie miałam okazję lepiej poznać Gwendolyn i Gideona. Autorka nie szczędziła spotkań, rozmów i... czegoś więcej. Miłość tych dwojga jest wystawiona na poważną próbę i dziewczyna będzie musiała jeszcze wiele dowiedzieć się o pięknym, aroganckim oraz tajemniczym chłopaku. Ostateczna wiadomość okaże się dla niej szczególnie wstrząsająca. Czy wszystko, w co wierzyła, było tylko fikcją?

Cóż jeszcze mogę dodać? Tom drugi niewiele różni się od pierwszego. Jedynie tym, że teraz było więcej nieprzewidywanych zwrotów akcji i fabuła była o wiele ciekawsza. Jednak przedostatnia część była bardziej dopracowana, autorka lepiej wiedziała czego chce. Pomimo tego Trylogia Czasu jest jedną z najlepszych serii jakie dotychczas czytałam. Nie można przejść o bok niej obojętnie. Jeśli ktoś z Was nie czytał Czerwieni Rubinu koniecznie musi to nadrobić!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni list

Niegdyś zaczytywałam się powieściami Marii Ulatowskiej. Przy okazji wyzwania u magdalenardo przypomniałam sobie o zarzuconym gdzieś "Ostatnim liś...

zgłoś błąd zgłoś błąd