Mondo i inne historie

Tłumaczenie: Hanna Igalson-Tygielska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
5,91 (46 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
7
7
11
6
8
5
9
4
3
3
4
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mondo et autres histoires
data wydania
ISBN
978-83-7747-505-8
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
boska_bestia

Czy można znów stać się dzieckiem? Odnaleźć w sobie dziecięce fantazje i dziecięcą wrażliwość? Le Clézio przekonuje, że tak. Bohaterami jego opowiadań są dzieci - biedne, nie zawsze rozumiane i kochane, ale zawsze oddające się marzeniom, cieszące się tajemniczym pięknem świata i wyobrażające sobie cuda. Udaje im się ze szczytu góry dotknąć nieba, zanurzyć w promieniach słońca, żeglować i dać...

Czy można znów stać się dzieckiem? Odnaleźć w sobie dziecięce fantazje i dziecięcą wrażliwość? Le Clézio przekonuje, że tak. Bohaterami jego opowiadań są dzieci - biedne, nie zawsze rozumiane i kochane, ale zawsze oddające się marzeniom, cieszące się tajemniczym pięknem świata i wyobrażające sobie cuda. Udaje im się ze szczytu góry dotknąć nieba, zanurzyć w promieniach słońca, żeglować i dać się ponieść morskim falom. Mondo i inne historie to zbiór uwodzący poetyckim językiem, a także genialne studium dziecięcych charakterów. To książka o życiu w zachwycie oraz o tym, że marzyć trzeba, bo marzenia dają człowiekowi wolność i ogromną siłę, by jej bronić. Czytając ją, nie sposób nie wspomnieć dzieła innego wielkiego Francuza - Małego księcia.

Książka uznawana za jedno z większych dokonań współczesnej literatury francuskiej.
„Gazeta Wyborcza"

Lektura tych opowiadań działa kojąco, ale też zaszczepia chęć ucieczki od zbyt poważnego świata, by powygłupiać się z falami, pozwolić swojej wyobraźni dojrzewać i odnaleźć zagubioną niewinność.
www.lalunemauve.fr

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 950

Dziecięca nauka

Dziecko wie lepiej. Dziecko posiada pewnego rodzaju wrodzoną mądrość, która najczęściej na pewnym etapie życia zostaje zastąpiona dorosłą, wyuczoną wiedzą. Moja trzyletnia córeczka przy próbie czytania jej „Małej księżniczki”, orzeka, że się tej powieści boi. Co dziwne, boi się jej bardziej, niż potworów czy ciemności. Boi się smutku, jaki w sobie ta opowieść niesie. Boi się pozostania samą, bez mamy i taty. W pewnym sensie jest mądrzejsza ode mnie. Jej dziecięce myśli krążą wręcz filozoficznie wokół zrozumienia własnej rzeczywistości – świata, nad którym niejeden dorosły przestaje już się zastanawiać i odbiera go jako coś zbyt powszedniego.

Takie są właśnie dzieci z opowiadań Le Clezio. Ósemka głównych bohaterów posiada tę wrodzoną i wewnętrzną wiedzę o otaczającym je świecie. Jej źródłem jest wewnętrzna siła, moc, a wszelkie pytania skierowane do dorosłych są swoistym dialogiem, oraz wynikiem niewinności i braku zrozumienia porządku świata, który tworzą ludzie.

Dlaczego istnieją wojny, konflikty, kłótnie? Ogień i śmierć, wybuchy, krzyki dzieci? „Dlaczego ludzie tego chcą?” pyta Petit Croix. Dlaczego istnieje porządek, który zabrania Mondo wałęsać się po świecie, nie chodzić do szkoły, nie posiadać rodziny? Wprawdzie Mondo wielokrotnie chce nauczyć się czytać, wielokrotnie też pyta obcych ludzi czy nie chcieliby go adoptować. Ale czy sprawiłoby to, że rzeczywiście byłby szczęśliwszy, niż jest?

Bohaterowie opowiadań są samotni, choć samotność wcale im nie przeszkadza....

Dziecko wie lepiej. Dziecko posiada pewnego rodzaju wrodzoną mądrość, która najczęściej na pewnym etapie życia zostaje zastąpiona dorosłą, wyuczoną wiedzą. Moja trzyletnia córeczka przy próbie czytania jej „Małej księżniczki”, orzeka, że się tej powieści boi. Co dziwne, boi się jej bardziej, niż potworów czy ciemności. Boi się smutku, jaki w sobie ta opowieść niesie. Boi się pozostania samą, bez mamy i taty. W pewnym sensie jest mądrzejsza ode mnie. Jej dziecięce myśli krążą wręcz filozoficznie wokół zrozumienia własnej rzeczywistości – świata, nad którym niejeden dorosły przestaje już się zastanawiać i odbiera go jako coś zbyt powszedniego.

Takie są właśnie dzieci z opowiadań Le Clezio. Ósemka głównych bohaterów posiada tę wrodzoną i wewnętrzną wiedzę o otaczającym je świecie. Jej źródłem jest wewnętrzna siła, moc, a wszelkie pytania skierowane do dorosłych są swoistym dialogiem, oraz wynikiem niewinności i braku zrozumienia porządku świata, który tworzą ludzie.

Dlaczego istnieją wojny, konflikty, kłótnie? Ogień i śmierć, wybuchy, krzyki dzieci? „Dlaczego ludzie tego chcą?” pyta Petit Croix. Dlaczego istnieje porządek, który zabrania Mondo wałęsać się po świecie, nie chodzić do szkoły, nie posiadać rodziny? Wprawdzie Mondo wielokrotnie chce nauczyć się czytać, wielokrotnie też pyta obcych ludzi czy nie chcieliby go adoptować. Ale czy sprawiłoby to, że rzeczywiście byłby szczęśliwszy, niż jest?

Bohaterowie opowiadań są samotni, choć samotność wcale im nie przeszkadza. To wolne dusze, które żyją jakby obok otaczającego świata, obok rodziny, bliskich, obok fascynujących nieznajomych. Posiadają natomiast bardzo silną więź z naturą, przyjmującą wymiar wręcz mistyczny. Całą wiedzę, jaką posiadają, czerpią z natury świata. W ten właśnie sposób od grupki dzieci uczy się Gaspar: „Nie za pomocą słów, jak w szkołach w mieście; nie pod przymusem, czytając książki lub spacerując po ulicach pełnych hałasu i świecących liter. Nauka przebiegała niepostrzeżenie, nieraz błyskawicznie, z szybkością kamyka ze świstem przecinającego powietrze,... a nieraz powoli, dzień po dniu. Były to rzeczy bardzo piękne, trwały długo, niepodobne do siebie, zmieniające się cały czas w ruchu. Uczono się ich, potem zapominało, a potem uczono się ich na nowo. Przychodziły nie wiadomo skąd: były wokół, w świetle, na niebie, na ziemi, w krzemieniu i kawałkach miki, w czerwonym piasku wydm. Wystarczyło je widzieć i słyszeć.”

Ta pierwotna nauka stoi w kontraście z cywilizacją. W tej samej opozycji wobec zachodniego świata i porządku dorosłych, Le Clezio stawia świat ósemki dzieci. Mondo, Lullaby, Jon, Juba, Daniel, Alia, Petit Croix, Gaspar – to postaci wolne, które oddalają się od dorosłych, wędrują samotnie, uciekają od cywilizacji, nawet od swoich rodziców. Dzieci chodzą swoimi drogami. Nie mają nadopiekuńczych rodziców, a spacer po wielkim świecie nie ma dla nich żadnych barier i granic. Są na tyle dojrzali, że ich tułaczki czy spacery to wędrówki świadome. Próby ukrócenia tej wolności, jak w opowieści o Mondo lub o Lullaby, czytelnik śledzi ze sprzeciwem. Ów sprzeciw w pewnym sensie zaskakuje. Przecież jest to nasza cywilizacja, którą akceptujemy każdego dnia. Doskonale rozumiem i nie konstatuję na co dzień faktu, że dziecko powinno chodzić do szkoły, że nie powinno wałęsać się samo po mieście, bez opieki, bez jedzenia, niejednokrotnie bez miejsca do spania i bez domu. Takie są moje i takie się większości ludzi przekonania. A jednak wcale nie mamy poczucia, że Mondo dbając sam o siebie żyje źle. On wie lepiej.

Kluczową historią do zrozumienia wiedzy, której uczą się dzieci, jest opowieść o krainie Hazaran, którą Martin opowiada małej Alii. Aby dostać się do krainy trzeba odpowiedzieć na trzy zagadkowe pytania. W enigmatyczny spokój strażnik Hazaran pyta o trzy żywioły: ziemię, powietrze i wodę, pyta o cztery pory roku, pyta o słońce, księżyc i gwiazdy na niebie. Dziewczynka z uśmiechem odkrywa, że zna wszystkie te odpowiedzi. Swą wiedzę zyskała dzięki jedynym przyjaciołom, jakich miała, dzięki polnym zwierzętom – skarabeuszowi i pasikonikowi. I właśnie dzięki tej więzi z florą i fauną stała się księżniczką Hazaran.

W opowiadaniach Le Clezio narracja płynie sennie. Podobnie jak Gaspar, któremu wszystkie dni i wszystkie noce zlepiają się w jeden dzień i jedną noc, tak narracja poszczególnych opowieści scala się w jedno marzenie o błogim złączeniu się człowieka z naturą. Zamykając oczy, dzieci czują słońce na swych policzkach, wiatr we włosach, zapach morza, wilgotną trawę pod dłońmi, algi chłostające nogi, łaskotanie polipa, ciężar jaszczurki i węża na kolanach…

Jednym z pierwszych skojarzeń, jakie nasunęły się mi, pomiędzy przeczytaniem pierwszego i rozpoczęciem drugiego opowiadania, było „Serce” Edmunda de Amicisa. Choć traktuje o czymś zupełnie innym, a rozważane przez autora jest raczej zagadnienie dobra i zła, niż kontrast cywilizacja – natura, to również opowiada o niewinnych, a jednak bardzo dojrzałych dzieciach. W obu tych zbiorach dzieci wiedzą lepiej, posiadają wewnętrzne pojęcie etyki, wewnętrzną wiedzę o tym, co powinny robić . I nawet jeśli jest to w sprzeciwie do rzeczywistości ludzkiej, w której żyją, nie zmieniają swoich zasad, swoich przekonań i wciąż słuchają własnej duszy – przynajmniej do czasu, aż dane im będzie niestety dorosnąć…

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (143)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2285
kasandra_85 | 2011-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/12/mondo-i-inne-historie-jmg-le-clezio.html

książek: 610
Piotr | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2018

Piękne językowo opowiadania, choć wymagają cierpliwości i skupienia - dialogi są szczątkowe, fabuły nieskomplikowane, a karty książki wypełniają przede wszystkim opisy przyrody i wewnętrznych przeżyć bohaterów. Clezio zdołał te drugie perfekcyjnie uchwycić i zamienić na słowa. Podziwiam. Szczerze podziwiam. Cudowny zbiór, moje ulubione opowiadania to:

Pasterze
Ten, który nigdy nie widział morza
Mondo
Hazaran

książek: 130
tanya | 2018-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2018

Znienawidzone opisy przyrody zachwycają u Le Clezio każdym czasownikiem, rzeczownikiem, przymiotnikiem i przysłówkiem. Wszystko tu jest na swoim miejscu. Zwłaszcza widzenie świata takim, jakim wcale nie jest. Przynajmniej nie ten nasz.

książek: 21
Nika | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

Zbiór kilku opowiadań, które dla mnie czytało się ciężko. Mondo czytałam chętnie, potem niestety było gorzej.
Na okładce jest napis, że porównuje się ją z Małym Księciem... bzdura! Nie dorasta mu do pięt.

książek: 292
Czytaczyk | 2013-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2013

Nedza z kiszka.Wlasciwie to wymeczylem sie przy czytaniu.

książek: 770
ouLIPOgram | 2014-08-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Okropna. Mądrości rodem z Coelho. Unikać.

książek: 426
Pchełka | 2016-12-16
Przeczytana: 16 grudnia 2016

Ze zbioru wszystkich opowiadań najbardziej wciągnął mnie "Mondo". Reszta brzmiała tak, jakby autor na początku miał pomysł, zaczął go spisywać, w połowie utknął i nie wiedząc co dalej, dobił do narzuconej sobie liczby stron, by na końcu i tak pozostawić opowiadanie niedokończone.

książek: 67
Limon | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 772
hgfhghf | 2017-05-18
książek: 1057
Kara | 2017-04-20
Przeczytana: 22 kwietnia 2017
zobacz kolejne z 133 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd