Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gorzkie słodkie pocałunki

Wydawnictwo: Akapit Press
5,95 (177 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
14
8
5
7
50
6
29
5
59
4
8
3
12
2
0
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838879017X
liczba stron
120
język
polski

Ta książka jest o miasteczku, którego nie ma. I o ludziach, których nie ma. Wiem o tym doskonale, ponieważ z myślą o nich ją napisałam. Formą, którą szczególnie sobie upodobałem jest pisanie w pierwszej osobie liczby pojedynczej, a więc "ja". To "ja" odbierane jest później jako moje alter ego i bywa łączone z jakimś książkowym wiekiem, wyglądem, rodziną, przeżyciami. Bezwzględnie...

Ta książka jest o miasteczku, którego nie ma. I o ludziach, których nie ma. Wiem o tym doskonale, ponieważ z myślą o nich ją napisałam.

Formą, którą szczególnie sobie upodobałem jest pisanie w pierwszej osobie liczby pojedynczej, a więc "ja". To "ja" odbierane jest później jako moje alter ego i bywa łączone z jakimś książkowym wiekiem, wyglądem, rodziną, przeżyciami. Bezwzględnie identyfikując autorkę z narratorkami, przypisuje się im potem odpowiednio: mężów, dzieci, psy i koty. A więc już oficjalnie zaczynają funkcjonować w moim życiorysie liczne rodziny, których nie mam, bo przecież moja własna wywodzi się z zupełnie innej opowieści.
W rzeczywistości z fabularnym "ja" nie mam nic nic wspólnego. Czyżby? Jakaś prawda może w tym jest, bo kiedy tak siedzę i piszę, oczy mi zielenieją albo brązowieją, włosy stają się rude albo swe. Lat przybywa, ubywa, tajemnicza historia. Mężowie jacyś po domu się plączą, ten taki, ten inny. I dzieci, których nigdy nie miałam, do moich własnych nawet niepodobne. A wnuczęta? Skąd, przecież nie te...
Nie dojdziecie do ładu z taka autorką, przepraszam K. Siesicka

 

źródło opisu: Akapit Press, 2002

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 818
madame | 2013-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Akurat ta książka pani Siesickiej nie przypadła mi niestety do gustu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasze szczęśliwe dni

Rewelacja! Piękna i przejmująca opowieść. Niebanalny pomysł. Świetnie prowadzona narracja, która wciąga od pierwszej chwili. Losy bohaterów bardzo emo...

zgłoś błąd zgłoś błąd