Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Mała Biblioteka Literatury Polskiej". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,32 (66 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
9
7
13
6
13
5
10
4
2
3
8
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307015502
liczba stron
175
kategoria
poezja
język
polski

"Promethidion", ogłoszony drukiem na początku 1851 r., a następnie - po zamilknięciu jego pierwszych nieżyczliwych a zajadłych krytyków i recenzentów - całkowicie zapomniany aż do roku 1902, był prawie przez całą pierwszą połowę naszego stulecia najgłośniejszym, najczęściej wznawianym i najdokładniej omawianym dziełem Norwida, którego nazwisko zwykło się nawet zastępować wtedy popularnym...

"Promethidion", ogłoszony drukiem na początku 1851 r., a następnie - po zamilknięciu jego pierwszych nieżyczliwych a zajadłych krytyków i recenzentów - całkowicie zapomniany aż do roku 1902, był prawie przez całą pierwszą połowę naszego stulecia najgłośniejszym, najczęściej wznawianym i najdokładniej omawianym dziełem Norwida, którego nazwisko zwykło się nawet zastępować wtedy popularnym mianem "autor Promethidiona".
[ze wstępu Antoniego Zaleskiego]

Opracowanie graficzne Maciej Buszewicz.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1989

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 390
czytający | 2017-03-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 marca 2017

Duch prometeuszowego potomka zaintrygował mnie swoją powierzchowną ekscentrycznością na tyle poważnie, że postanowiłem dokładniej zbadać jak się ma w rzeczywistości "Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem". Przy okazji odkryłem niezwykły słowotok jego autora, prowadzący gdzieś na szczyty proroczych wyznań. Ale te doznania nie przyprawiły mnie o przyspieszony puls. Wręcz przeciwnie. Nie potrafiłem uwierzyć, że słowo jest testamentem czynu a jednocześnie z zatroskaniem odnotowałem fakt, że idea cyrkulacji piękna, która mogłaby mnie zafascynować, okazała się nużąca. Czyżbym nie dorósł do tego aby podziwiać oryginalną architekturę "Promethidiona"? Czy mówienie o narodowych sprawach z tak wielkim artystycznym zacięciem, okazało się dla mnie barierą nie do przebycia? Jeśli tak jest, to postaram się oddalić na dłuższy czas od tematyki antycznych natchnień, serwowanych mi przez Cypriana Kamila Norwida.

Trzymam przed sobą wzniosły katechizm narodowych zamierzeń. Ujęty w krótkim poemacie składającym się z trzech części, nie wydaje się straszny gołym okiem. A gdy nawet spojrzę na niego jedynie przez pryzmat wspaniałej norwidowskiej myśli: "Bo piękno na to jest, by zachwycało. Do pracy - praca, by się zmartwychwstało", to jeszcze wtedy cisną mi się do głowy myśli o wspaniałości kolejnych akapitów, skoro ten jeden jest tak poruszający. Ale na tym w zasadzie się kończy mój zachwyt nad platońskim dialogiem. Dalej jest już tylko gorzej. Ginę w gąszczu poglądów wypowiadanych przez Bogumiła i Wiesława. Nie potrafię się skupić na luźnych sentencjach, według których sztuka jest ważnym narzędziem kształtującym narodową tożsamość. Przepływam gdzieś obok tego, coraz dalej od wielkiej improwizacji.

Norwid pisze o pięknie i dobru. Śni na jawie o sztuce i za jednym zamachem spowiada naród. Opowiada o kształtach miłości spowitej w niezwykłość oraz wygłasza odę do czynu. Jego głos brzmi przez pot Polaków pracujących w pocie czoła pod zaborczym butem. Próbuje się przebić przez krew naszych rodaków, walczących w szeregach europejskich powstań. Staje się doniosły przy wtórze płaczu matek i żon po poległych w walce z obrońcami polskości. Ale pomimo tego, że ten wielki polski poeta stara się podnosić twórczego ducha, to ja go tym razem nie rozumiem. Jego myśl krąży tak wysoko nade mną, że nie jestem w stanie po nią sięgnąć.

Nie chciałbym nikogo odwodzić od zgłębiania dzieł wielkich rzeczników narodowej sprawy. Bez wątpienia był nim Cyprian Kamil Norwid. Jego wkład w polską literaturę jest ogromny i moje skromne zdanie wynika jedynie z nieznajomości głębokich myśli jakie towarzyszyły wielu mądrym Polakom w tak ciężkich latach niewoli. Zupełnie się zgadzam z jego poglądami na temat krętych dróg każdego narodu do uczestniczenia w sztuce. Wiem, że jako aspirujący do bycia prorokiem, Norwid musi unosić i zachwycać. Jednak "Promethidion" nie jest w stanie wywołać we mnie burzy pozytywnych uczuć ze względu na swoją nieosiągalną dla mnie, bardzo wysoko wzniesioną ideową konstrukcję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gorszy

Piotr Górski-autor powieści kryminalnych, o którym niewielu słyszało. Nie jest tak promowany jak Remigiusz M., Paulina Ś. czy Katarzyna B., jednak w m...

zgłoś błąd zgłoś błąd