Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

David Weber

uznawany powszechnie za klasyka militarnej SF, jest równocześnie wszechstronnym twórcą fantastyki naukowej oraz fantasy. Samodzielnie i we współpracy z innymi autorami napisał dotychczas 60 książek wy... uznawany powszechnie za klasyka militarnej SF, jest równocześnie wszechstronnym twórcą fantastyki naukowej oraz fantasy. Samodzielnie i we współpracy z innymi autorami napisał dotychczas 60 książek wydanych w ponad 6,5 mln egz., tłumaczonych na wiele języków świata. 13 tytułów jego autorstwa znalazło się na liście bestsellerów New York Timesa.
Urodzony w 1952 w Cleveland David Weber porusza w swej twórczości niebanalne kwestie społeczne, takie jak oddziaływanie i funkcje religii czy przemiany społecznej roli kobiet, które bardzo często obsadza w najważniejszych rolach.

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło zdjęcia: Dom Wydawniczy REBIS

pokaż więcej
Data urodzenia:
24 października 1952

Płeć:
mężczyzna

Miejsce urodzenia:
Cleveland

Oficjalna strona:
Przejdź do strony www

Tematyka:
fantastyka naukowa, Science-Fiction

Wszystkie Poza moją biblioteczką W mojej biblioteczce Pokaż książki znajdujące się:

Wywiad z autorem

Sześćdziesiąt książek w dorobku to wiele pomysłów, wiele idei. Skąd czerpie pan inspiracje? Czy należy pan do autorów czerpiących z otaczającego świata czy do tych, których pomysły kreowane są tylko w wyobraźni?
Wątpię, by jakikolwiek autor był w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Myślę o sobie jako o kimś, kto opowiada historie, kto używa języka pisanego do opowiadania. Większość gawędziarzy odnajduje historie gdziekolwiek, niezależnie od czasu. To może być coś, co ich zainspirowało konkretnego dnia. Mogło wydarzyć się coś, co przywołało wspomnienie wydarzeń z przeszłości. Trudno powiedzieć co powoduje, że pojawia się pomysł na opowieść. W niektórych przypadkach potrafię odtworzyć chronologię zdarzeń, które wpłynęły na rozwój pomysłu. Najczęściej jest to jednak bardzo trudne. Trudno określić dokładnie co sprawiło, że pomysł pojawił się w mojej głowie. Są jednak pewne wyjątki. Niektóre opowieści zaczynają się od jednego, konkretnego pytania. Powieści z cyklu Dahak: "Księżyc buntowników" czy "Dziedzictwo zniszczenia" zacząłem pisać, ponieważ pewnego dnia siedziałem na schodach mojego domu w Południowej Karolinie, oglądając ogromny księżyc, który tego dnia wisiał na niebie - latem jest ono raczej kobaltowe niż czarne. Przyglądałem się temu widokowi myśląc o tym, że jest piękny i w pewnej chwili dotarło do mnie pytanie: Co, jeśli księżyca w ogóle by nie było? Co, jeśli tak naprawdę księżyc jest tylko gigantycznym statkiem kosmicznym? To byłoby niesamowite! A później za tym pytaniem pojawiają się kolejne: Dlaczego w ogóle ktoś miałby budować aż tak ogromny statek? Skąd on mógł się wziąć? Dlaczego znajduje się tutaj od tak dawna? Dlaczego nikt jeszcze się nie domyślił czym tak naprawdę jest? Dlaczego nie odleciał? Od takich pytań zaczęła się budowa szkieletu opowieści, której rezultatem były trzy książki z serii Dahak – cyklu, którego kolejne dwa tomy są do tej pory tylko w mojej głowie. Mam nadzieję, że będę miał czas, aby je spisać. Ale nie jestem pewien, czy się uda.
W pana książkach często można znaleźć nawiązania do różnych dziedzin nauki. Czy doucza się pan w danych kierunkach naukowych przed przystąpieniem do pisania książek?
Źródłem większości wykorzystanych przeze mnie historii jest moje wykształcenie. Jestem historykiem wojskowości i dyplomacji. Uwielbiam historię od kiedy skończyłem dziesięć lat. Tak więc w tym zakresie przygotowuję się z konkretnych zagadnień. Problemem nie jest nigdy wiedza, ale świadomość własnej niewiedzy. Dlatego zawsze dwukrotnie sprawdzam wszystkie fakty, upewniam się czy dobrze pamiętam. Jeśli chodzi o historię, jestem więc dobrze zorientowany. Podobnie z polityką i dyplomacją. Na polu naukowym nie jestem za to mądrzejszy niż relatywnie dobrze zorientowany laik. Nie mam naukowego wykształcenia, staram się więc unikać zbytniego zagłębiania się w tematy naukowe. Mam tendencję do umieszczania akcji moich powieści w przyszłości na tyle odległej, że można już założyć pewne zmiany w stosunku do wiedzy, którą dysponujemy obecnie. Rozmawiałem kiedyś z fizykiem z NASA i przyznałem mu się do tego, że oszukuję, bo używam w swoich książkach grawitacji. Mogę to robić dlatego, że w tej chwili wiemy tyle samo o grawitacji, ile Benjamin Franklin wiedział o elektryczności. A spójrzmy, ile można z elektrycznością zrobić dziś. A on odpowiedział: "Cóż, prawdopodobnie wiemy o grawitacji nawet mniej. Potrafimy ją opisać, wiemy, że jest związana z masą, ale nie mamy pojęcia czy to fenomen lokalny, nie wiemy w jaki sposób można uogólniać jej prawa." Dalej mój znajomy powiedział, że jego zdaniem jako autor jestem zbyt konserwatywny, jeśli chodzi o wykorzystanie grawitacji w przyszłości. Zawsze więc łatwo mi wyplątać się z kłopotliwej sytuacji. Jeśli czegoś nie wiem, to szukam odpowiedzi na konkretne pytania. Mam też grono znajomych ekspertów z różnych dziedzin, na których sam się nie znam. Mogę się do nich zwrócić z pytaniem: "Zobacz, chcę zrobić coś takiego. Czy to ma sens?" I wtedy albo złapią się za głowę, albo doradzą w jaki sposób to można zrobić. A czasem powiedzą: "Tak, Dave, to tak właśnie działa!" I wtedy piszę bez oporów.

Dyskusje o autorze (5)

70
959
2959
Tylu naszych czytelników chce przeczytać książki tego autora.
Tyle osób przeczytało książkę tego autora.
Tyle książek tego autora znajduje się w naszej bazie.

Fani autora (116)

Czytelnicy (959)

Cytaty tego autora (11)
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
W gwiazdy, nasze przeznaczenie

Wędrówki międzyukładowe w statkach-arkach, egzotyczne planety, setki obcych ras, szturmy orbitalne, imperia rozciągnięte na tysiące lat świetlnych, wreszcie wyprawy pionierskie tam, gdzie nie pacnęła jeszcze macka żadnego nie-człowieka. Space opera jest jak nowa bajka, przywołująca emocje i tęsknoty wieku dziecięcego, kiedy świat był jeszcze wielki i niepoznany, a za każdym załomem podwórka mogła się kryć inna planeta. 


więcej
David Weber odpowiedział na Wasze pytania! [VIDEO]

Davida Webera - mistrza militarnej SF, przepytaliśmy z okazji polskiej premiery najnowszej książki z cyklu Honor Harrington pt. "Piękna przyjaźń".


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd