Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa

- Kategoria:
- językoznawstwo, nauka o literaturze
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2010-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-01-01
- Liczba stron:
- 152
- Czas czytania
- 2 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-60353-89-9
Latem i jesienią 2009 r. „Gazeta Wyborcza” w Katowicach wraz z Muzeum Śląskim prowadziły niezwykły konkurs, w którym czytelnicy mieli wybrać najpiękniejsze śląskie słowo. Do redakcji wpłynęły setki propozycji z fantastycznymi uzasadnieniami. Powstała prawdziwa kopalnia słów prawie zapomnianych, co więcej – tych, o których ludzie w innych rejonach Polski mogliby nigdy nie słyszeć. Szkoda, aby przepadły – pomyślano. Wspólnie z muzeum zebrano je wszystkie w jednej książce, aby wiedza zamiast ulecieć wraz z pamięcią, została utrwalona choćby na papierze. I tak właśnie docieramy do piękna śląskiej mowy, jej bogactwa i różnorodności. Do rozpisanej na wiele głosów opowieści o Śląsku i Ślązakach. Słowa uporządkowane są w niej według alfabetu, co ułatwia wędrówkę, natomiast historie, które za nimi stoją, nie poddają się żadnemu porządkowi. Do tego śląskiego świata wchodzimy więc przez pogrążony w półmroku „antryj” (przedpokój),którego prawie całą dłuższą ścianę zajmuje obwieszony płaszczami wieszak. Potem na nasze spotkanie wychodzi „bajtel” (chłopiec),niewiele wyższy od stojącego za nim „koła” (roweru),a dwie strony dalej na śnieżnobiałym „bifyju” (kredensie) stoi młynek i „biksa” (pojemnik na chleb). Opowieść o języku dotykająca czasem najintymniejszych wspomnień została ozdobiona zdjęciami reporterów „Gazety Wyborczej” oraz fotografiami archiwalnymi Muzeum Śląskiego. To wyjątkowy zapis niematerialnego dziedzictwa.
Kup Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa
Poznaj innych czytelników
86 użytkowników ma tytuł Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa na półkach głównych- Przeczytane 52
- Chcę przeczytać 32
- Teraz czytam 2
- Posiadam 26
- Śląsk 4
- Polskie 1
- 2021 1
- Popularnonaukowe 1
- 2018 1
- Jelonkowe 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa
To nie jakiś tam słownik, lecz także zbiór często osobistych historii i opowieści. Dla kogoś spoza regionu może to być przybliżenie specyfiki terenów Górnego Śląska, a dla "lokalsa", takiego jak ja, jest to często podróż sentymentalna do świata, którego już nie ma.
To nie jakiś tam słownik, lecz także zbiór często osobistych historii i opowieści. Dla kogoś spoza regionu może to być przybliżenie specyfiki terenów Górnego Śląska, a dla "lokalsa", takiego jak ja, jest to często podróż sentymentalna do świata, którego już nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę wspaniała pozycja. Forma przedstawienia słów - z uzasadnieniem czytelnika, często zawierającym poruszające wspomnienia i anegdoty - była strzałem w dziesiątkę. Do tego pięknie wydana.
Naprawdę wspaniała pozycja. Forma przedstawienia słów - z uzasadnieniem czytelnika, często zawierającym poruszające wspomnienia i anegdoty - była strzałem w dziesiątkę. Do tego pięknie wydana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja !
Rewelacja !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiło wspominam tę książkę. Dzięki niej poznałam naprawdę urocze, śląskie słowa. Z zaciekawieniem czytałam opinie osób, które wypowiadały się o swojej propozycji najpiękniejszego leksemu i tak ciekawie ją motywowały.
Miło wspominam tę książkę. Dzięki niej poznałam naprawdę urocze, śląskie słowa. Z zaciekawieniem czytałam opinie osób, które wypowiadały się o swojej propozycji najpiękniejszego leksemu i tak ciekawie ją motywowały.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJadąc wczoraj (25.06.2010r.) w autobusie z Katowic przez myśl mi nawet nie przeszło, że to co wiozę w torbie dostarczy mi tyle wspomnień, smutków, radości a czasami nawet łez.
Przeniosłem się wczoraj do czasów kiedy żyła moja babcia i dziadek
- w tej sytuacji powinienem napisać starka i starzik. Było po prostu
cudownie. Byłech u babci w starej kuchni. Najpierw pytanie
- Babcia mosz coś dobrego?
- A obiad? babcia była lwowianką, ale była kobitą o złotym sercu
- Beda jesc.
- Najpierw obiad.
Gdy babcia zostawiała mnie samego w kuchni wyciągołech z pod białego krzesła co stało przy stole ryczka. Bo jo kiedyś był bajtel - taki mały karlus, że nie siegołech do gorka w którym babcia miała maszkety. Więc brołech ta ryczka przystowiołech ją pod byfyj [tu po raz pierwszy poleciała łezka] a tam już czekoł rzeczony gornek -
wystarczyło dzwignąć dekel i zawsze coś słodkiego tam było.
- Ręce myłeś? Jak nie zjesz obiadu to dostaniesz takie smary, że się nogami nakryjesz.
Trzeba było umyć ręce w misce - zawsze stała w tym samym miejscu na
takiej drewnianej szafce na której był taki mały forchang, i tam za tym forchangiem były schowane jakieś pierdoły - mydło do prania w sobota i takie tam. Bo rzeczy ważne były na ramie - jo sięgoł tylko do ręczników bo tam wysoko stały przybory do golenia od dziadka. Pendzel, mydelniczka na mydło do golenia, wystawała stopka maszynki do golenia i woda po goleniu z zieloną nalepką "4711". Jak żech już pojod to miołech siła żeby zgobić, a najlepiej to się zgobi na lufcie.
A że dziadek mioł działka to jo tam robił takie rzczy, że babcia za
gowa się chytała, ale czasami też się smioła i to bardzo się śmioła. Kiedyś jak byłech taki fest mały co ledwo to pamiętom chodziłech po działce na golasa. A że jo ze znaku wodnika jest to jo najlepiej sie bawił przy wodzie. Nie wiem jak to się wtedy stało ale zaczołech se woda z basenu wlewać na grządka a że grzadka jest z ziemi no to zrobiła się ciapraga i jo w tej ciapradze się cołki wytopoł. Wyszed żech na ścieżka do altanki a babcia z dziadkiem jak mie zoboczyli zaczeli sie tak smiac ze sie pobeceli - dokąd żyli zawsze wspominali jak to się wytoplołech w ciaprace - tak własciwie to nie wiem ile z tego pamiętam a ile sobie utrwaliłem przez opowiadania, ale to jest nie istotne. Później było zaś kupa śmiechu no bo wszystko dziadki opowiedzieli mamie - po naszemu mamulce - tu oczy zaszkliły sie po raz drugi, że nie szło dalej czytać dopiero kiedy wszystkie łzy wypłynęły z oczu przeczytałem że tak pięknie o mamulce napisał mój ziomek a dopełnił wszystkiego pan Franciszek z Rybnika tekstem
"Bóg Ci zapłać, Mamulko, za wszystko" Czy można tego było
słuchać bez wzruszenia?
Pod koniec przy "Szczynść Boże" powróciło coś co odchodziło tak jak powszechność naszej gwary. Mieszkaliśmy drzwi w drzwi z dziadkami i codziennie jak wychodziliśmy do szkoły choćby nie wiem jak mi się spieszyło i jak mało czasu było do autobusu i choćby nie wiem jaki żech był srogi to zawsze zdążyłech wleź do babci i powiedzieć "Z Panem Bogiem" po uświadomieniu sobie tego po raz trzeci poleciały mi łezki i w dołku zaś tak gnietło że jak teroz to pisza to zaś mie ten ból nachodzi i szklom mi sie oczy.
Taka właśnie dla mnie jest "Antologia. Najpiękniejsze śląskie słowa"
wonio kołoczem, mo pocharatane kolana, rzić boli od smarów, jest o pierwszym przajaniu, jest o uśmiechach i łzach, jest o dzieciństwie dla mnie szczęśliwym okresie w życiu.
Jest to moja najpiękniejsza książka jaką czytałem w życiu. Może nie
jest to dzieło sztuki ale ładunek emocjonalny ma tak potężny, że już teraz wiem - lepszej książki nie przeczytałem i nie przeczytam.
Oto moja najpiękniejsza książka.
ps. korzystając z okazji chciałem "zgłosić" moje najpiękniejsze śląskie słowo
smary | lanie
- Synek póć no sam - godoł dziadek jak jo coś nazgobił.
Trzymoł w ręce pasek.
- Póć, no póć.
Kiedy już podszedłem podstawioł mi pasek pod nos i pytoł - Powiedz mi czym to wonio?
Zawsze pasek wonioł skórą, ale trza było pedzieć, że ...
- smarami.
- To teroz już będziesz grzeczny? Bo teroz już wiesz czym wonio pasek.
Nie zawsze kończyło się tak pokojowo. Poczułech pasek na rzici, ale
jak żech se pomyśloł, że dostaja smary to mi rzić tak zaroz miej bolała bo to takie słodkie i wcale nie bolące słowo.
ak | tg
Jadąc wczoraj (25.06.2010r.) w autobusie z Katowic przez myśl mi nawet nie przeszło, że to co wiozę w torbie dostarczy mi tyle wspomnień, smutków, radości a czasami nawet łez.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeniosłem się wczoraj do czasów kiedy żyła moja babcia i dziadek
- w tej sytuacji powinienem napisać starka i starzik. Było po prostu
cudownie. Byłech u babci w starej kuchni. Najpierw pytanie
-...
Rewelacyjna książka. Śląska gwara staje się pretekstem do pokazania co gra w śląskiej duszy. Książka powstała w wyniku konkursu na najpiękniejsze śląskie słowo. Autorami książki są "zwykli-niezwykli" mieszkańcy regionu - zarówno Ślązacy z dziada pradziada, jak i "przyjezdni", którzy wżenili się w śląskie rodziny. Autorzy pokazują historie swoich rodzin lub pierwszy kontakt z fascynującym, nieznanym miejscem jakim był Śląsk. Z ich opowieści wyłania się portret Ślązaka, przywiązanego do tradycji, rodziny, pracy, religii. Książka przysparza dobrej zabawy, miejscami wzrusza.
Gwara dla ludzi spoza regionu wydaje się czymś orientalnym - obce nazwy czy zwroty potrafią zaskoczyć i zachwycić. Konia z rzędem temu kto się połapie co to: kanoldy, skurzica czy gynsipympek!
Rewelacyjna książka. Śląska gwara staje się pretekstem do pokazania co gra w śląskiej duszy. Książka powstała w wyniku konkursu na najpiękniejsze śląskie słowo. Autorami książki są "zwykli-niezwykli" mieszkańcy regionu - zarówno Ślązacy z dziada pradziada, jak i "przyjezdni", którzy wżenili się w śląskie rodziny. Autorzy pokazują historie swoich rodzin lub pierwszy kontakt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to