rozwińzwiń

Kordian i cham

Okładka książki Kordian i cham Leon Kruczkowski
Okładka książki Kordian i cham
Leon Kruczkowski Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza literatura piękna
218 str. 3 godz. 38 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Krajowa Agencja Wydawnicza
Data wydania:
1983-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1950-01-01
Liczba stron:
218
Czas czytania
3 godz. 38 min.
Język:
polski
Tagi:
Deczyński wieś polska
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
234
190

Na półkach:

Czytałem ostatnio po raz drugi (pierwszy raz jako szkolna lektura) i uwzględniwszy wiele kwestii (klimat epoki, sympatie polityczne Kruczkowskiego, ówczesne trendy estetyczno-formalne) można stwierdzić, że powieść się jakoś broni. W każdym bądź razie pisano wówczas rzeczy, które na pewno dzisiaj są mniej strawne.

Czytałem ostatnio po raz drugi (pierwszy raz jako szkolna lektura) i uwzględniwszy wiele kwestii (klimat epoki, sympatie polityczne Kruczkowskiego, ówczesne trendy estetyczno-formalne) można stwierdzić, że powieść się jakoś broni. W każdym bądź razie pisano wówczas rzeczy, które na pewno dzisiaj są mniej strawne.

Pokaż mimo to

avatar
83
83

Na półkach:

3.5
Tragedia, pierwsza połowa napisana w okropny sposób, nieciekawe postaci, nie porywa, autor w żaden sposób nie wzbudza zainteresowania czytelnika. Naprawdę da się napisać że chłopi mają się tragicznie w bardziej ciekawy sposób, a jeśli się nie da - to warto streścić to w 20-50 stronach zamiast rozwlekać na 120. Druga połowa o dziwo ciekawsza, w momencie gdy autor był już pewien, że czytelnik na pewno zrozumiał, że chłopi mają się źle, to przeszedł do pisania właściwej akcji. Ostatnie kilkadziesiąt stron wręcz bardzo dobre, zakończenie konsekwentne i ciekawe, ale ogólnie dzieło się niestety nie broni.

3.5
Tragedia, pierwsza połowa napisana w okropny sposób, nieciekawe postaci, nie porywa, autor w żaden sposób nie wzbudza zainteresowania czytelnika. Naprawdę da się napisać że chłopi mają się tragicznie w bardziej ciekawy sposób, a jeśli się nie da - to warto streścić to w 20-50 stronach zamiast rozwlekać na 120. Druga połowa o dziwo ciekawsza, w momencie gdy autor był już...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1029
1020

Na półkach:

Niezapomniana lektura czasów szkolnych. Pisarz Kruczkowski w wysokiej formie. Tezy dyskusyjne ale zawsze na czasie

Niezapomniana lektura czasów szkolnych. Pisarz Kruczkowski w wysokiej formie. Tezy dyskusyjne ale zawsze na czasie

Pokaż mimo to

avatar
927
118

Na półkach:

Świetna lektura!!! Zbyt banalna, więc wycofali ją z lektur obowiązkowych. A szkoda

Świetna lektura!!! Zbyt banalna, więc wycofali ją z lektur obowiązkowych. A szkoda

Pokaż mimo to

avatar
1255
871

Na półkach: ,

Niestety, zderzenie z literaturą tworzącą tak silną paralelę z całkiem dobrze przyjętym przeze mnie Kordianem, tym razem zawiodło. "Kordiana i chama" czyta się trudno i mozolnie, nagromadzenie polityczności i ogromu nieciekawych postaci sprawia, że męczyłam tę całkiem krótką powieść bardzo długo. Wydarzenia nie porywają, kilka wątków moim zdaniem bez sensu. Kompletnie nie dla mnie.

Niestety, zderzenie z literaturą tworzącą tak silną paralelę z całkiem dobrze przyjętym przeze mnie Kordianem, tym razem zawiodło. "Kordiana i chama" czyta się trudno i mozolnie, nagromadzenie polityczności i ogromu nieciekawych postaci sprawia, że męczyłam tę całkiem krótką powieść bardzo długo. Wydarzenia nie porywają, kilka wątków moim zdaniem bez sensu. Kompletnie nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
262
258

Na półkach:

Czytałam ten rozsypujący się, pożółkły tom znaleziony na półce bookcrossingowej... To była kiedyś lektura szkolna, licealna, ale chyba nie za moich czasów. Jakby nie było - nie czytałam do tej pory.
A skromna ta książeczka ma nader ciekawą historię. Powstała i została wydana własnym sumptem autora w 1932 roku.Myliłby się więc ktoś, kto spojrzawszy na biografie autora "Pierwszego dnia wolności" sądziłby, że napisał ją na zamówienie powojennych czasów.
Poza tym bohater - Kaźmirek Deczyński to postać autentyczna. Została wpleciona w wydarzenia początku XIX w., a zwłaszcza czasu zrywu patriotycznego, czyli powstania listopadowego 1830 roku.
Trochę trudno się ją czyta, bo Kruczkowski posługujący się przecież polszczyzną dla niego współczesną a dla nas już nieco archaiczną, dodatkowo archaizuje język i bohaterów i narracji. Ale z drugiej strony, jakże świetnie te mrukowate, niezdarne wypowiedzi chłopów wiele nam mówią o ich sytuacji, o skąpieniu im jakiegokolwiek kształcenia. Ot, byle umiał wymówić "z Bogiem" czy "wielmożny panie..."
Kazimierz Deczyński, zdegradowany nauczyciel, siłą do wojska wcielony powoli nabiera tzw. świadomości klasowej. Bolesna to nauka i długo mu jeszcze przyszło się uczyć. Na jego przykładzie widzimy, o ile dłuższą przejść musieli jego sąsiedzi ze wsi Brodnia, zupełnie nawet własnej woli pozbawieni, wtłoczeni w tryby pracy na swoim i zobowiązań wobec dworu. Bo on jednak kształcony był i kazania proboszcza, zblatowanego z władzą inaczej rozumiał. A jednak nie poszedł z podchorążymi na cara. To nie była jego wojna, co klarownie wykłada namawiającemu go do walki za "Ojczyznę i wolność" powstańcowi. Nie są jeszcze w stanie się porozumieć. I kiedy spotyka tytułowego "Kordiana" - także nie dogadują się. Co zatem robi - trzeba trafu - syn ciemiężącego chłopów z Brodni dzierżawcy, także elew podchorążówki i powstaniec? Ano, wali chama "giwerem" na odlew.
Powieść nie jest do końca biograficzna, bowiem Deczyński jednak brał udział w powstaniu i nawet awansował na podporucznika, a zmarł w 1838 roku w Paryżu, dokąd po zamieszkach wyemigrował.
Co pozostaje po lekturze? Obraz znękanych, niemal odczłowieczonych chłopów, gorzej od zwierząt traktowanych... Sceny "śledztwa", rozmów wieśniaków z "panami" i kazanie proboszcza to najjaśniejsze i zarazem najciemniejsze punkty powieści.

Czytałam ten rozsypujący się, pożółkły tom znaleziony na półce bookcrossingowej... To była kiedyś lektura szkolna, licealna, ale chyba nie za moich czasów. Jakby nie było - nie czytałam do tej pory.
A skromna ta książeczka ma nader ciekawą historię. Powstała i została wydana własnym sumptem autora w 1932 roku.Myliłby się więc ktoś, kto spojrzawszy na biografie autora...

więcej Pokaż mimo to

avatar
742
10

Na półkach: ,

Potraktowanie "Kordiana i chama" jako literackiej przygody i ciekawego doświadczenia gwarantuje dobrą zabawę. I nie tylko - może być impulsem do dalszych rozważań i pytań. Nic dziwnego, że wkrótce po premierze w 1932 roku powieść wywołała spore zamieszanie i część czytelników poważnie oburzyła, a innych bardzo ucieszyła ostrą krytyką romantycznej wizji polskiego patriotyzmu.

Historia zaczyna się pod koniec lat 20. XIX w, a kończy w momencie wybuchu Powstania Listopadowego. Jest to opowieść o tym, jak bogaci dzierżawcy od lat gnębią i wyzyskują chłopstwo, co doprowadza do tego, że to szlachta jest w poczuciu ludu głównym (a może jedynym?) ciemiężycielem. Car, Moskal - to dla chłopów puste słowa. Natomiast bogatym ziemianom wygodnie i dostatnio żyje się pod władzą imperatora, zmiana tego stanu rzeczy nie leży w ich interesie. Wydaje się więc, że dla znacznej części społeczeństwa nie ma znaczenia, czy żyją w niepodległym kraju, czy w zależności od Imperium Rosyjskiego. W powieści głos dostają głównie chłopi w osobie Kazimierza Deczyńskiego, który próbuje zdefiniować, czym dla niego jest naród, patriotyzm, Polska.

Główna idea powieści jest od początku wyraźnie wyłożona - zarówno w wydarzeniach, jak i w wypowiedziach bohaterów. Narrator niby stara się nie przedstawiać świata w czarno-białych barwach. Chłopi nie są więc jednoznacznie kreowani na tę lepszą, szlachetniejszą część narodu. Przeciwnie, zdarzają się wśród nich jednostki egoistyczne i moralnie szkaradne. Ogólna ciemnota i przywary chłopstwa są tu zresztą dość mocno podkreślane - winę za ten stan rzeczy ponoszą przecież bogaci "panowie". A są oni w większości pazerni, bezlitośni i aroganccy. Oczywiście - nie wszyscy. Na trzecim planie pojawia się szlachcic-liberał i sympatyczny, chętny do pomocy urzędnik. Przesłanie tej historii jest jednak jasne i nieustannie, raz mocniej, czasem dyskretniej, wbijane czytelnikowi do głowy: polska szlachta poniżająca prosty lud i skupiona na własnym interesie uczyniła niemożliwym zjednoczenie narodu w patriotycznym zrywie. Naród właściwie nie istnieje, są tylko dwie, wrogie sobie klasy. Tak to przynajmniej przedstawia narrator w mocnych słowach i wymownych scenach.

Często zdarza mu się jednak pójść o krok za daleko z moralizatorstwem i narzucaniem swojej wizji świata. Czy faktycznie konflikt ze szlachtą sprawia, że chłopi nie chcą walczyć za Polskę, że nie dbają o niepodległość? Przesadzona wydaje się również opinia, że uczestnikami Powstania kierowały niskie i osobiste pobudki, ewentualnie powierzchowne emocje. To jednak krzywdząca ocena.

Gdyby książkę potraktować zupełnie poważnie, lektura mogłaby być męcząca, właśnie przez nachalne narzucanie czytelnikowi poglądów Autora. Na szczęście, powieść jest napisana przyzwoicie, a fabuła i bohaterowie szybko wzbudzają zaangażowanie.

Potraktowanie "Kordiana i chama" jako literackiej przygody i ciekawego doświadczenia gwarantuje dobrą zabawę. I nie tylko - może być impulsem do dalszych rozważań i pytań. Nic dziwnego, że wkrótce po premierze w 1932 roku powieść wywołała spore zamieszanie i część czytelników poważnie oburzyła, a innych bardzo ucieszyła ostrą krytyką romantycznej wizji polskiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
233
169

Na półkach:

- Ojczyzna jest jedna: ziemia - mowa - wiara!
- Nie!... Ojczyzny są różne!... Chłopska ojczyzna - to jest głód, zimno, choroby i praca równa bydlęcej, chłosta i klątwy, i uciemiężenie!... Ona zawsze była oddzielona od ojczyzny szlachty - sytej, dostatniej ojczyzny, świętującej hucznie, pańskiej!...

Także dziś są dwie ojczyzny - jedna klas posiadających, druga - wyzyskiwanych i uciskanych.

- Ojczyzna jest jedna: ziemia - mowa - wiara!
- Nie!... Ojczyzny są różne!... Chłopska ojczyzna - to jest głód, zimno, choroby i praca równa bydlęcej, chłosta i klątwy, i uciemiężenie!... Ona zawsze była oddzielona od ojczyzny szlachty - sytej, dostatniej ojczyzny, świętującej hucznie, pańskiej!...

Także dziś są dwie ojczyzny - jedna klas posiadających, druga -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    172
  • Przeczytane
    171
  • Posiadam
    140
  • Literatura polska
    4
  • Teraz czytam
    4
  • Przeczytane dawno temu
    3
  • Ex libris
    2
  • 2022
    2
  • Polska
    2
  • Literatura polska
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kordian i cham


Podobne książki

Przeczytaj także