Totem leśnych ludzi

Okładka książki Totem leśnych ludzi
Andrzej Trepka Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza Seria: Fantazja, Przygoda, Rozrywka fantasy, science fiction
106 str. 1 godz. 46 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Fantazja, Przygoda, Rozrywka
Wydawnictwo:
Krajowa Agencja Wydawnicza
Data wydania:
1980-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1980-01-01
Liczba stron:
106
Czas czytania
1 godz. 46 min.
Język:
polski
Tagi:
Fantazja Przygoda Rozrywka SF Andrzej Trepka polska fantastyka
Średnia ocen

                4,8 4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Zagubiona przyszłość Krzysztof Boruń, Andrzej Trepka
Ocena 6,7
Zagubiona przy... Krzysztof Boruń, An...
Okładka książki Proxima Krzysztof Boruń, Andrzej Trepka
Ocena 6,7
Proxima Krzysztof Boruń, An...
Okładka książki Kosmiczni bracia Krzysztof Boruń, Andrzej Trepka
Ocena 6,7
Kosmiczni bracia Krzysztof Boruń, An...

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
4,8 / 10
52 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
268
84

Na półkach: , ,

Raczej dla ekologów niż fanów sci-fi. Pomysł powtórzony w "Rezerwacie" na dużo wyższym poziomie.

Raczej dla ekologów niż fanów sci-fi. Pomysł powtórzony w "Rezerwacie" na dużo wyższym poziomie.

Pokaż mimo to

avatar
67
8

Na półkach: ,

Ludzie - najstraszliwsze zwierzeta na planecie?
Co jest bardziej cywilizowane? Półnagi dzikus z dzidą - polujący pośród zielonej gęstwiny, czy schludnie odziany - posługujący się najnowocześniejszą techniką wyedukowany biały "Pan"?
Czy ludzka rasa - gdyby odrzeć ją z wytworów techniki jak komputery, telefony, samoloty i samochody - różni się czymkolwiek od zwierząt?
Czy człowiek zagarnia i pochłania planetę jak wirus niszcząc wszystko co naturalne na swojej drodze?
Ta i inne podobne refleksje przychodzą do mnie po przeczytaniu tej książki.

Ludzie - najstraszliwsze zwierzeta na planecie?
Co jest bardziej cywilizowane? Półnagi dzikus z dzidą - polujący pośród zielonej gęstwiny, czy schludnie odziany - posługujący się najnowocześniejszą techniką wyedukowany biały "Pan"?
Czy ludzka rasa - gdyby odrzeć ją z wytworów techniki jak komputery, telefony, samoloty i samochody - różni się czymkolwiek od zwierząt?
...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1405
147

Na półkach:

wbrew okładce nie jest to historia godzilli nad wisłą ;-)

wbrew okładce nie jest to historia godzilli nad wisłą ;-)

Pokaż mimo to

avatar
2672
555

Na półkach: ,

Zdumiewająco groteskowa książka, będąca osobliwym melanżem ideologii komunistycznej, hipisowskiej oraz posuniętej do absurdu nienawiści - głównie reżimowej - w stosunku do USA i RPA.

Początkowo nic nie wskazuje na taki literacki wybryk. Ot, inteligentny gad z kosmosu przylatuje rzucić okiem na Ziemię, by przekonać się, czy żyją na niej jakieś inteligentne istoty, a jeśli tak - czy warto będzie w przyszłości zostawić je przy życiu, czy też może jednak trzeba będzie je wytłuc. I tak sobie siedzi przez STULECIE w kongijskiej dżungli, obserwując praktycznie NIERUCHOMO pigmejską wioskę, która się wokół niego pobudowała.

Nim do umysłu czytelnika zdążą przebić się podstawowe pytania o zdrowie umysłowe przybysza (zarejestrował emisje radiowe i telewizyjne, ale nie dostrzegł z tego swojego superstatku ANI JEDNEGO MIASTA i uznał, że cały glob to wielka puszcza; nie zauważył też nie-zielonych obszarów i - jako istota żywiąca się światłem - postanowił lądować w środku jednej z puszcz i tam siedzieć dziesiątkami lat), na polanie zjawiają się Afrykanerzy z... Burskiej Republiki Apartheidu. Bo okazuje się nagle, że jest to przyszłość, w której nie ma już ohydnego USA, a byłe RPA szykuje się do podbicia CAŁEGO ŚWIATA.

Dlaczego nie ma USA? Bo "Stany Zjednoczone poszukiwały, z pomocą komputerów w dużym stopniu zawiadujących aparatem państwowym, nowocześniejszych sposobów zdławienia wszelkich przejawów liberalnego ducha ludzkości. Z unifikacji kilku wpływowych gangów, w oparciu o Ku-Klux-Klan i pokrewne zbrodnicze ugrupowania powstała rozgałęziona na cały świat organizacja terrorystyczna pod nazwą Klubu Rewolwerowców. Ofiarami mordów kapturowych padali teraz w różnych krajach nie tylko mężowie stanu oraz postępowi ideolodzy, lecz ludzie wszelkich zawodów. Raz po raz ginęli głośni intelektualiści, którzy nawoływali do postawienia tamy szerzącemu się złu "made in USA"." W efekcie ONZ rozparcelowało kraj na poszczególne stany i zakazało im wiązania się wzajemnymi sojuszami. Pokój na Ziemi został uratowany.

Zostało tylko RPA, demoniczny kraj, w którym zaprzęgnięto komputery do snucia planów wymordowania całej czarnej ludności Afryki i zasiedlenia kontynentu przez szkolonych według ideologii "Mein Kampf" i regulaminów hitlerowskiego SA kolonistów. Przy czym - żeby ukazać przewrotność i zbrodniczość systemu - autor z rozkoszą rozpisuje się nad moralnym zepsuciem Afrykanerów, którzy żrą pasjami konserwowane perliczki, torty bezowe i lody, podczas gdy czarna biedota gdzieś tam obok mrze z głodu. Naturalnie Afrykanerzy proszą przybysza o pomoc w wyrżnięciu Murzynów i przypieczętowują tym samym los Ziemi.

Żeby było bardziej głupio, przez całą książkę autor słowami przybysza przekonuje, że wyższą - i zarazem bardziej szczęśliwą - formą cywilizacji są leśne ludki w slipach z liści niż ludzie potrafiący budować skomplikowane technologicznie urządzenia. I nic nie szkodzi, że gdyby tak kochający dzieci-kwiaty obcy sam miał taką cywilizację, to w życiu by nie dotarł na naszą planetę, bo literalnie nie miałby czym. Autorowi się też zapomniało, że nie tylko USA i RPA truły środowisko, nie tylko one miały mocarstwowe zapędy, i nie tylko w tych krajach występowały prześladowania na tle rasowym.

"Totem leśnych ludzi" jest więc z dzisiejszej perspektywy mocno kuriozalną bajędą, takimi klasycznymi andronami, które musiał napisać ktoś, kto był po uszy pogrążony w jakimś niezrozumiałym błogostanie i nie potrafił wrócić do normalnej rzeczywistości nawet na czas napisana jednej niegrubej książeczki.

Zdumiewająco groteskowa książka, będąca osobliwym melanżem ideologii komunistycznej, hipisowskiej oraz posuniętej do absurdu nienawiści - głównie reżimowej - w stosunku do USA i RPA.

Początkowo nic nie wskazuje na taki literacki wybryk. Ot, inteligentny gad z kosmosu przylatuje rzucić okiem na Ziemię, by przekonać się, czy żyją na niej jakieś inteligentne istoty, a jeśli...

więcej Pokaż mimo to

avatar
515
177

Na półkach: , ,

Ciekawy pomysł, dobre niektóre fragmenty, choć moralizatorstwo całości, na już dawno zdezaktualizowanym politycznym tle, lekko irytuje.

Ciekawy pomysł, dobre niektóre fragmenty, choć moralizatorstwo całości, na już dawno zdezaktualizowanym politycznym tle, lekko irytuje.

Pokaż mimo to

avatar
572
457

Na półkach: , ,

Historia pewnego plemienia,którym opiekował się "Duch opiekun".
ðopóki ludzie spełniali jego warunki działo im się dobrze,lecz pewnego dnia odszedł.....

Historia pewnego plemienia,którym opiekował się "Duch opiekun".
ðopóki ludzie spełniali jego warunki działo im się dobrze,lecz pewnego dnia odszedł.....

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Totem leśnych ludzi


zgłoś błąd