Szpital Przemienienia

Okładka książki Szpital Przemienienia
Stanisław Lem Wydawnictwo: Agora Seria: Dzieła Stanisława Lema literatura piękna
206 str. 3 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Dzieła Stanisława Lema
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
206
Czas czytania
3 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
8375524093
Tagi:
II wojna światowa szpital psychiatryczny
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Świat na krawędzi. Ze Stanisławem Lemem rozmawia Tomasz Fiałkowski Tomasz Fiałkowski, Stanisław Lem
Ocena 7,1
Świat na krawę... Tomasz Fiałkowski,&...
Okładka książki Tako rzecze Lem. Ze Stanisławem Lemem rozmawia Stanisław Bereś Stanisław Bereś, Stanisław Lem
Ocena 8,0
Tako rzecze Le... Stanisław Bereś, St...
Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Wyróżniona opinia i

Szpital Przemienienia



przeczytanych książek 1201 napisanych opinii 118

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
863 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
427
212

Na półkach: ,

Idioci.

Dla wielu słowo idiota to synonim osoby upośledzonej intelektualnie, po prostu głupiej. Dla mnie po starogrecku czyli w pierwotnym rozumieniu tego słowa, to osoba aspołeczna, skupiona na sobie i przez to bezużyteczna dla społeczeństwa. I tu dochodzimy do tego kto jest tak naprawdę idiotą w powieści Lema. Pacjenci sanatorium czy też niektórzy z lekarzy? Odpowiedź dla osoby z sercem w prawidłowym miejscu jest oczywista.

Krótko. Jestem zachwycona wczesnym Lemem. Jego wyczuciem, mądrością, niespiesznością.

Napisał piękną parabolę.

Idioci.

Dla wielu słowo idiota to synonim osoby upośledzonej intelektualnie, po prostu głupiej. Dla mnie po starogrecku czyli w pierwotnym rozumieniu tego słowa, to osoba aspołeczna, skupiona na sobie i przez to bezużyteczna dla społeczeństwa. I tu dochodzimy do tego kto jest tak naprawdę idiotą w powieści Lema. Pacjenci sanatorium czy też niektórzy z lekarzy? Odpowiedź...

więcej Pokaż mimo to

avatar
371
311

Na półkach:

Ciesze się, że wysłuchałam tej książki w audiotece. Jest świetnie przeczytana. A sam Lem jest taki mniej typowy. Tematyka jest wojenna a książka obyczajowa. Jednak język i styl jak zawsze pierwsza klasa. Lem używa określeń, które wychodzą już z języka a szkoda, takich jak np. diablo, rozumieć się na czymś. Pojawi się też cudowne porównanie niezbyt dużej inteligencji do ogródka japońskiego. Muszę je zapamietać, bo jest bardzo dowcipne i trafne. Często spotykam takich niezbyt inteligentnych a starających się sprawić wrażenie i błyszczeć elokwencja. Teraz zawsze pomyślę o Lemie i tym fragmencie. W tej książce Lem jest bardziej psychologiem, ciut filozofem. Wspaniale kreśli postaci nawet te drugo i trzecioplanowe. Akcja dzieje się w czasie wojny i opisy tego co się dzieje czy dylematów moralnych są krótkie, ale boleśnie trafne. Świetnie też opisuje przeróżne reakcje ludzkie od mniej do bardziej typowych. Nie ma drastycznych scen, przemoc jest jakby na drugim planie, ale jest duże napięcie, które rośnie. Lem udowodnił, ze nie trzeba bez sensu opisywać przemocy, żeby wzbudzić i utrzymać zainteresowanie czytelnika czy tez żeby coś przekazać. Bardzo to cenię. Książka zrobiła na mnie wrażenie.

Ciesze się, że wysłuchałam tej książki w audiotece. Jest świetnie przeczytana. A sam Lem jest taki mniej typowy. Tematyka jest wojenna a książka obyczajowa. Jednak język i styl jak zawsze pierwsza klasa. Lem używa określeń, które wychodzą już z języka a szkoda, takich jak np. diablo, rozumieć się na czymś. Pojawi się też cudowne porównanie niezbyt dużej inteligencji do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14
10

Na półkach: ,

,,Szpital Przemienienia’’ to z pewnością jedna z najdziwniejszych książek Lema. W odizolowanym od reszty świata szpitalu psychiatrycznym młody lekarz, Stefan Trzyniecki, poznaje naturę ludzkiej psychiki i stara się zrozumieć, na czym polega człowieczeństwo.

Akcja toczy się bardzo powoli, dlatego trzeba mieć sporą dozę motywacji, aby doczytać do końca. Oprócz tego chwilami nie wiadomo o co chodzi - tekst zawiera mnóstwo aluzji i filozoficznych przemyśleń. Mimo tego doceniam ogromna mądrość, którą niesie ,,Szpital Przemienienia’’ i śmiało mogę polecić tą książkę dla każdego :)

,,Szpital Przemienienia’’ to z pewnością jedna z najdziwniejszych książek Lema. W odizolowanym od reszty świata szpitalu psychiatrycznym młody lekarz, Stefan Trzyniecki, poznaje naturę ludzkiej psychiki i stara się zrozumieć, na czym polega człowieczeństwo.

Akcja toczy się bardzo powoli, dlatego trzeba mieć sporą dozę motywacji, aby doczytać do końca. Oprócz tego chwilami...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1937
1934

Na półkach: , ,

Audiobook, który mnie zaskoczył. Długo się do niego przyzwyczajałam i to bynajmniej nie ze względu na głos lektora. Tutaj nie mam się do czego przyczepić, wręcz przeciwnie, książka jest przeczytana wyśmienicie. I nie o treść chodzi. Bo to czas drugiej wojny światowej, bohater najpierw jedzie na pogrzeb stryja, a potem za namową przyjaciela trafia do szpitala psychiatrycznego jako lekarz. Raczej o tempo opowieści. Nieśpieszne. Rozwlekłe. Nie bardzo wiadomo, co z tej historii wyniknie. Ot, przeciętny młody człowiek. Taki dzisiejszy. Zupełnie nieprzejęty tym, co się dzieje wokół. Nawet gdy jedzie odwiedzić chorego ojca jest jakiś taki nieobecny i obojętny. Bardziej oburza się filozoficznymi rozmowami z poetą niż stanem zdrowia ojca. Przesłuchałam. Nie odmieniło mnie. Polecać nie śmiem.

Audiobook, który mnie zaskoczył. Długo się do niego przyzwyczajałam i to bynajmniej nie ze względu na głos lektora. Tutaj nie mam się do czego przyczepić, wręcz przeciwnie, książka jest przeczytana wyśmienicie. I nie o treść chodzi. Bo to czas drugiej wojny światowej, bohater najpierw jedzie na pogrzeb stryja, a potem za namową przyjaciela trafia do szpitala...

więcej Pokaż mimo to

avatar
239
39

Na półkach:

Zaskakująco dojrzały debiut "realistyczny" autora kojarzonego głównie z fantastyką naukową. Oniryczna atmosfera odciętej od świata kliniki kojarzy się nieco z "Czarodziejską górą" Manna, ale Lem - moim zdaniem najwybitniejszy polski pisarz wszech czasów - przemawia własnym, unikatowym językiem. Na dodatek jest to język niezwykle poetycki i piękny. Zapowiedź nie tylko wielkiego talentu, ale i wątków obsesyjnie poruszanych przez pisarza w kolejnych dziełach. Można tylko żałować, że Lem częściej nie pisał rzeczy niefantastycznych.

Zaskakująco dojrzały debiut "realistyczny" autora kojarzonego głównie z fantastyką naukową. Oniryczna atmosfera odciętej od świata kliniki kojarzy się nieco z "Czarodziejską górą" Manna, ale Lem - moim zdaniem najwybitniejszy polski pisarz wszech czasów - przemawia własnym, unikatowym językiem. Na dodatek jest to język niezwykle poetycki i piękny. Zapowiedź nie tylko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
54

Na półkach: ,

Nie znałem Lema od tej poetyckiej, wręcz podobnej do Mickiewiczowego "malowania słowem" strony. Książka jest pięknie ozdobiona niezwykłymi opisami przyrody, przedmiotów, uczuć i myśli. Lem ma talent do nazywania myśli, które każdemu przewijają się przez głowę niepostrzeżenie. Móc doświadczyć jego opisów to sama przyjemność. Jak zwykle motywem przewodnim są zmagania człowieka z człowieczeństwem i światem, który ciągle rzuca mu wyzwania i formuje je w kolejną wersję samego siebie.
Historia jest osadzona w realiach początku II wojny światowej na terenach polskich.
Odcięty od świata szpital psychiatryczny, w którym nikt na co dzień nie myśli o wojnie, która jednak co jakiś czas nagle o sobie przypomina.

Jak zwykle u Lema książka traktuje o bardzo trudnych i szerokich kwestiach. Autor skłania do głębokiego myślenia i zagłębiania się w abstrakcyjne konstrukcje filozoficzne. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Ciężko coś więcej napisać. Dla mnie Lem to geniusz.
Z niesłychaną lekkością, niepostrzeżenie opowiada o tym jak bogate jest życie ludzkie i jak łatwo wszystko może zostać sprowadzone do prymitywnych potrzeb. Porusza bogactwo umysłowe pacjentów szpitala psychiatrycznego i niezbadane koleje losu.

Jest to jedna z tych książek, które przez długi czas niespodziewanie przypominają o sobie w codziennych sytualacjach.

Nie znałem Lema od tej poetyckiej, wręcz podobnej do Mickiewiczowego "malowania słowem" strony. Książka jest pięknie ozdobiona niezwykłymi opisami przyrody, przedmiotów, uczuć i myśli. Lem ma talent do nazywania myśli, które każdemu przewijają się przez głowę niepostrzeżenie. Móc doświadczyć jego opisów to sama przyjemność. Jak zwykle motywem przewodnim są zmagania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
750
669

Na półkach: , , , ,

Woda jak morze, woda jak staw w kropli nasienie wężowy spław. Dotykasz ovum, przenikasz go. Musisz być pierwszy, reszta to błąd, miesza się woda, miesza się kod. Naprawdę razem ona… i on… I rośnie głowa i rośnie brzuch. Dziś poruszyłeś się - twój pierwszy ruch. Dziś usłyszałeś krew, sercowy stuk. Za miękką ścianą matczyna dłoń. Pokaże palcem co, jak i skąd? Na szybach srebro, zimowa gładź. Wnoszą do domu twój prawdziwy świat. Wiosenna powódź, rozgrzany lód. Księżyc odpływów, wędrujesz w dół. Opuszczasz wodę - pierwotny staw. Godzina zero, mierzymy czas…….. słyszysz od tego momentu mierzymy czas, on nigdy nawet na moment nie zatrzyma się, czas płynie nieubłaganie….od ciebie zależy jak ten czas dany ci tutaj na tył łez padole wykorzystasz.
Lem umiejętnie gra na instrumencie życia, porusza wiele strun jednocześnie. Czym jest życie, jaki jest sens istnienia ? Jaki jest sens istnienia osób zdrowych, jaki sens istnienia jest osób niesprawnych intelektualnie, ale czy aby na pewno ? Cienka linia dzieli szaleńca od geniusza…..genialny matematyk……filozof……rzeźbiarz…….dziewczyna posiadająca umiejętność zaglądania do lustra ludzkiej duszy……do samego wnętrza. Czymże jest ból, czymże jest cierpienie, po co to wszystko ? Czy jest inny niż ten tutaj świat ? Czy są inne światy czy są, ale tylko wytwory naszej nieskończonej wyobraźni, podszeptywanej szaleństwem….czy żal mi mojej umiejętności, czy chcę być nadal chory nadal widzieć te wszystkie światy, te barwy, słyszeć i widzieć więcej niż WY wszyscy którzy okrzyknęli się wszem i wobec , że są normalni. A czymże jest ta normalność. Zbyt marny świat mnie otacza, obłuda, kłamstwo, zdrady, chciwość i pazerność, miałkość tego świata wyzwala we mnie chęć ucieczki do własnego świata, pięknego, cudownego, pełnego niespotykanych barw i kształtów. Jestem architektem własnego świata, własnych myśli….
Sens życia jakiegokolwiek , czy inni mogą żyć a ja nie. Rasa panów, nadludzie i podludzie gdzie tutaj w tym wszystkim jest ten doskonały homo sapiens i jego drabina ewolucji, gdzie etyka, gdzie siła ludzkiego umysłu który nie pozwala niszczyć bezbronnych i słabszych od siebie, a może , może jednak coś z nami ludźmi jest ,,coś ‘’ nie tak, coś zwyczajnie nie wyszło, mamy wadę która powoduje, że niszczymy nie tylko innych, ale także samych siebie. Paradoks ? Przecież ludzkie życie i cały otaczający nas świat ten materialny to paradoks. Podły żart ?
Uciekając przed innymi, uciekamy tak naprawdę przed samym sobą, przed sobą przed takim / taką jaki/ jaka jestem .,,Ja ‘’ co za tym się kryje, i kto się za tym kryje. Jacy jesteśmy dla innych, jak się zachowamy postawieni pod ścianą i musimy dokonać wyboru, zawsze dokonujmy jakiś wyborów, na tym polega nasze życie na dokonywaniu wyborów wielu, wielu i na podstawie podjętych decyzji nasze życie będzie takie, a nie inne i my sami staniemy się tacy, a nie inni. Po czynach i po podjętych decyzjach mnie poznanie jakim jestem człowiekiem. Każdy z nas wykonuje jakiś zawód i tak uważam na pierwszym miejscu powinniśmy być ludźmi na drugim kolejno lekarzem, kolejarzem, prawnikiem, rolnikiem, pisarzem i tak dalej…….. …….
Niedowierzanie szok, że Niemcy naród który wydał tyle genialnych kompozytorów, pisarzy, filozofów, ludzi nauki może posunąć się do takich rozwiązań niszczenia innych jak piece krematoryjne, obozy koncentracyjne czy egzekucje strzał w głowę i do dołu wszystkich…niewygodnych…..przeszkadzających, myślących inaczej , gorszych, niepotrzebnych. Skoro to zrobili to znakiem tego, że mogli i sam sobie odpowiedziałem na zadane pytanie. Niewyobrażalne okrucieństwo, przerażający przenikający do kości strach. Wyrachowanie, brutalność, złość, agresja, kłamstwo……od kłamstwa się zaczęło, od pragnień ponad miarę, zaczęło się od kreowania własnego świata pośród szalonych myśli które pędzą i pędzą…..i nie da się ich zatrzymać w żaden sposób, w końcu musi mieć to wszystko ujście i wyrzucono to w świat, a świat wtedy nie mój, nie twój, nie ten wewnątrz głowy, ale ten na zewnątrz zapłonął cały…..i o mały włos się cały nie spopielił…….
Wędrówka życia , wędrówka życia przez błota, przez nagrobki przodków , poprzez lasy i pola, w słońcu i słocie, na mrozie , pośród trawi i kłosów zboża pośród myśli , słów i czynów , pragnień i marzeń.
A może to ….a może tylko szalony umysł jest w stanie powiedzieć ci prawdę ponieważ nie kalkuluje czy to mu się ekonomicznie opłaca czy też nie ? Hę ? To jak to w końcu jest ?
Mój świat i twój świat czy to jest ten sam świat, a co ze światem który widzi się duszą, a nie ogarnia do końca w całości rozumem, umysłem jakże wadliwym , jakże nietrwałym niczym ulotna myśl , która zawitała tylko tutaj na chwilę.
Jak w tym wszystkim nie zwariować ? Jak…..pośród tych wszystkich wariatów i nie wariatów, ale kto jest w końcu kim ? Szaleńcy i geniusze…geniusze i szaleńcy, gdzie w tym wszystkim nie pogubić rozumu, gdzie w tym wszystkim nie zgubić aby przypadkiem człowieczeństwa, swojego wewnętrznego ,, ja ‘’ A może jest na to sposób….spokój duszy, spokój umysłu……porzucenie błahych i ważkich spraw ( ważkich z punktu widzenia krótkowidza który nie sięga za daleko, myśli tylko o tym co tu i teraz, a nie jutro i pojutrze, nawet za chwilę go nie interesuje/ a zająć umysł i spożytkować siły na coś bardziej wyniosłego , na coś dostrzegalnego inaczej, na razie tego być może nie widzimy, ale za jakiś czas…..i to przyniesie ulgę, potem radość a na końcu spełnienie i spokój.
Lem tak naprawdę w swojej książce zadaje i jednocześnie odpowiada na szereg pytań które zadaje sobie człowiek, a przynajmniej ja tak uważam, że powinien sobie zadawać i chcieć na nie odpowiedzi, bo na tym polega sens naszego istnienia. Czymże jest życie. Kim jestem. Czy jest tylko to co namacalne, dotykalne, czy i ile jest światów. Gdzie i kiedy zaczyna się człowieczeństwo i czy można i jak je utracić, czy można potem się zrehabilitować czy można odpokutować. Czym jest śmierć i czy po niej nie ma już nic czy jednak coś jest inny wymiar, rzeczywistość. Inny świat. I jaki on jest, jeżeli jest ?
Lem dotknął praktycznie absolutu, czy czegoś zabrakło, tak, ale niewiele….ale mimo wszystko to absolut na rewelacja.
Cichy wiejski kąt, szpital dla osób niepełnoprawnych intelektualnie, szaleństwo i geniusz…..filozofia życia, lekarze ludzkiej duszy, bo tam leczy się duszę która wyniszczona niszczy ciało. Taka autodestrukcja.
Cienka linia….ile w tym wszystkiego zdarzeń, setki, tysiące, a może miliony żebym się urodził i przyszedł na świat. Ktoś się kiedyś nad tym zagadnieniem zastanawiał ? Ja osobiście niejednokrotnie. Miliony zdarzeń, plątanina losów, wybuchy gwiazd, zamieranie i narodziny nowych światów wewnętrznych i zewnętrznych…..nieskończoność. Płynność. Cykliczna ? Przewidywalność ? Chaotyczność ? Ład czy bałagan, a może to taki bałagan kontrolowany?
I o tym wszystkim opisuje nam Stanisław Lem. Nie tylko o tym.

Zapadł mrok, w powietrzu unosił się zapach siana i zapach jej mokrych włosów , ale także po czasie poczuł zapach jej ciała które zaczęło rozgrzewać się pod wpływem pocałunków, dotyku, podniecenia. Pierwsza chwila , bliskość na którą mogą sobie pozwolić kochankowie w ciemności. Czy zobaczyła w nim już coś wcześniej, w jakiś sposób zaplątał jej myśli, a może to była tylko chwila tu i teraz Dusze nocy są w nas a my jesteśmy ich częścią…..przy niej stał się mężczyzna….po wszystkim rozpłakał się w jej pełne piersi…….w jej ramionach na jedno mgnienie stał się biały i nie zapisany jak w chwili narodzin…dzięki niej stał się mężczyzną i przy niej stał się na moment dzieckiem…..kimś który dopiero co zaczął zapisywać na białych, czystych kartach swoje słowa, czyny….wybory…….los który zatoczył koło. Początek i koniec. Alfa i Omega. Nasze dusze chociaż na moment, chociaż na jedno mrugnięcie oka, na jedno trzepnięcie skrzydeł motyla w naszych sercach wywołał trzęsienie ziemi wszystkich zmysłów…….wtedy na moment pojąłem………na chwilę i z tą myślą pozostałem, bo nie uleciała………czymże zasłużyłem na taki dar ? Człowiek wśród szaleńców, a może szaleniec wśród ludzi ? Narodziny człowieka i śmierć starego świata. Nowe narodziny, nowego świata, ale wydaje mi się on …..taki sam…

Mój tajemny świat….Mój uśmiech to maska umiem zdradzać i łgać i zrobię by móc dalej trwać Ale wiem, czym jest zło , słyszę prawdę i fałsz głowę dam za mój dom. Mój tajemny świat….

O to czy żyjesz czy umrzesz nie dba nikt blagier wmawia Ci codziennie jaki prosty wybór masz, lecz nie jest czarno-biały. Mój tajemny świat......


Odwracam twarz i kupuję co chcą. Czy to nowy hit czy to duch dawnych ksiąg. Lecz mam serce jak lód , zawsze jestem tu sam, a zobaczyć chcę tłum

( autorzy tekstów Roman Kostrzewski, Leonard Cohen ).

Woda jak morze, woda jak staw w kropli nasienie wężowy spław. Dotykasz ovum, przenikasz go. Musisz być pierwszy, reszta to błąd, miesza się woda, miesza się kod. Naprawdę razem ona… i on… I rośnie głowa i rośnie brzuch. Dziś poruszyłeś się - twój pierwszy ruch. Dziś usłyszałeś krew, sercowy stuk. Za miękką ścianą matczyna dłoń. Pokaże palcem co, jak i skąd? Na szybach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
229
99

Na półkach:

"Pan myśli, że życie polega na tym, żeby zdać egzamin, i zadośćuczynić normom?
A co to jest norma?
(...) to konwencja obwarowana stekiem głupich przesądów (...)
Niech Pan nie dorasta do dorosłej bredni.
Niech Pan żyje!
W sztuce i w życiu liczy się jedno - nowe przeżycie!"
Zygmunt Sekułowski (Gustaw Holoubek)
Ta scena z filmu szczególnie przykuła moją uwagę - sięgnąłem więc po książkę - nie znalazłem tam jednak aż takich fajerwerków.
Wiadomo, każdy ma inaczej z odbiorem.
Idąc zatem za radą Lema -ojca Stefana:
"Nie słuchać rad - to też jest mądrość",
warto jedno i drugie sobie popróbować.

"Pan myśli, że życie polega na tym, żeby zdać egzamin, i zadośćuczynić normom?
A co to jest norma?
(...) to konwencja obwarowana stekiem głupich przesądów (...)
Niech Pan nie dorasta do dorosłej bredni.
Niech Pan żyje!
W sztuce i w życiu liczy się jedno - nowe przeżycie!"
Zygmunt Sekułowski (Gustaw Holoubek)
Ta scena z filmu szczególnie przykuła moją uwagę - sięgnąłem więc...

więcej Pokaż mimo to

avatar
93
14

Na półkach:

To było moje pierwsze podejście do Lema. Wybór padł na tę pozycję z prostego powodu, uwielbiam ciężki klimat szpitala psychiatrycznego. Właśnie na to się nastawiłam, na klimatyczną powieść. I tak jak na początku było w porządku, długi wstęp, ale można było się wczuć, tak po połowie książki totalnie nie wiedziałam o co tak naprawdę tam chodzi. Doczytałam do końca, natomiast cały czas czułam niedosyt. Liczyłam na coś innego, ale nie było też tak, że męczyłam się podczas czytania. Na pewno sięgnę jeszcze po inne pozycje Lema :)

To było moje pierwsze podejście do Lema. Wybór padł na tę pozycję z prostego powodu, uwielbiam ciężki klimat szpitala psychiatrycznego. Właśnie na to się nastawiłam, na klimatyczną powieść. I tak jak na początku było w porządku, długi wstęp, ale można było się wczuć, tak po połowie książki totalnie nie wiedziałam o co tak naprawdę tam chodzi. Doczytałam do końca, natomiast...

więcej Pokaż mimo to

avatar
20
15

Na półkach:

Nie jest to Lem, jakiego się spodziewamy, nie futurystyczny i nie kosmiczny. Jednak przez to jeszcze bardziej prawdziwy, poruszający, a nawet wstrząsający. Problemy człowieka wszakże pozostają te same - nie ważne czy w obliczu kosmosu, czy ziemskich problemów...

Nie jest to Lem, jakiego się spodziewamy, nie futurystyczny i nie kosmiczny. Jednak przez to jeszcze bardziej prawdziwy, poruszający, a nawet wstrząsający. Problemy człowieka wszakże pozostają te same - nie ważne czy w obliczu kosmosu, czy ziemskich problemów...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Stanisław Lem Szpital Przemienienia Zobacz więcej
Stanisław Lem Szpital Przemienienia Zobacz więcej
Stanisław Lem Szpital Przemienienia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd