Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie

Okładka książki Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie
William Styron Wydawnictwo: Replika publicystyka literacka, eseje
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Tytuł oryginału:
Darkness visable: A memoir of madness
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2021-08-10
Data 1. wyd. pol.:
1991-01-01
Data 1. wydania:
1992-01-08
Język:
polski
ISBN:
9788366989160
Tłumacz:
Jerzy Korpanty
Tagi:
choroba depresja
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
448 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
145
6

Na półkach: ,

Raczej strata czasu. Choruje na depresje od dawna, temat zdecydowanie mnie dotyczy, miałam nadzieje, że książka da mi nowe spojrzenie na tę sprawę, lub jakieś wskazówki co do tego w jaki sposób autor wyszedł z tej choroby. Nic z tego, esej autora złożony jest z banałów i truizmów poprzetykanych z rzadka bardziej rozsądnymi i ciekawszymi uwagami, które jednak w dalszym ciągu nie są niczym specjalnie odkrywczym.
Pierwsze 60 stron w dziwny sposób nasunęło mi na myśl popularną swego czasu wśród nastolatków kulturę emo, która w sposób pretensjonalny, banalny i mało wiarygodny skupiała się na byciu mrocznym, na melodramatyzmie i uduchowionemu podejściu do tematu cierpienia. Tutaj w pierwszej części książki było podobnie. Mętny opis tego w jaki sposób autor popadł w depresje, poprzetykany licznymi niczym nieuzasadnionymi wzmiankami o sławnych osobach, które popełniły samobójstwo, równie mętne pseudo-psychologiczne diagnozy na temat tego dlaczego to zrobiły, a na koniec rozważania w kwestii etymologii słowa depresja i tego jak bardzo jest to według autora nieadekwatne słowo do opisania stanu w jakim znajduje się osoba cierpiąca na tę chorobę, bo znacznie lepszym byłoby słowo "melancholia" i własnie takie powinno być w powszechnym użyciu zamiast słowa "depresja". Naprawdę nie sądzę by dla osoby chorej na depresję szczególnie ważne było to jak jej choroba się nazywa i czy jej nazwa brzmi wystarczająco emocjonująco i poetycko. :P
Ogólnie widzę tu sporo roztkliwiania się i uromantycznienia depresji co jest znamienne raczej dla nastolatków niż dla kogoś w wieku 60 lat, a tyle właśnie miał autor kiedy pisał tę książkę. Nie będę ukrywać, że pierwsza połowa książki rozdrażniła mnie egzaltowanymi opiniami i kompletnie niepotrzebnymi wstawkami na niektóre tematy.
W drugiej połowie pojawia się już więcej interesujących myśli np. krytyka psychiatrów bez umiaru faszerujących swoich pacjentów lekami, jest to temat, który nadal nie stracił na aktualności, sama niestety miałam styczność z podobnymi lekarzami. Jest też parę uwag opisujących osobę w depresji, które są szczególnie adekwatne i dobrze oddane.
Sam opis momentu w którym autor porzucił myśli o samobójstwie jest moim zdaniem celny, choć warty znacznie większego rozwinięcia. Zdecydowanie za dużo w tej książce samego opisu depresji, mało o procesie wychodzenia z niej.
Niektóre dalsze myśli, w których autor próbuje znaleźć odpowiedź na to co wywołało w nim depresje i co pomogło mu wyzdrowieć są według mnie mętne i zbyt ogólne. Mam wrażenie, że autor mocno tutaj generalizuje i trochę zabrakło mi większego podkreślenia, że co pomoże jednym niekoniecznie pomoże drugim, a co dotyczy autora, nie musi dotyczyć innych. Jest to z raz zaznaczone, ale potem generalizowanie przytłacza tę myśl. Szczególnie absurdalne jest zaś snucie rozważań na temat niepełnej żałoby, która według autora była udziałem Abrahama Lincolna i wywoływała u niego epizody depresyjne. Myślę, że książka wypadłaby lepiej gdyby Styron zrezygnował z prób zanalizowania depresji innych sławnych ludzi oraz trochę bardziej skupił na konkretach, a nie nużącym snuciu opowieści o swoim cierpieniu, które w pewnych momentach brzmią jakby bardzo mocno upoetyczniał i uromantyczniał swoją chorobę.

Raczej strata czasu. Choruje na depresje od dawna, temat zdecydowanie mnie dotyczy, miałam nadzieje, że książka da mi nowe spojrzenie na tę sprawę, lub jakieś wskazówki co do tego w jaki sposób autor wyszedł z tej choroby. Nic z tego, esej autora złożony jest z banałów i truizmów poprzetykanych z rzadka bardziej rozsądnymi i ciekawszymi uwagami, które jednak w dalszym ciągu...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
495
164

Na półkach: ,

Autor stosował Halcion (Triazolam) na sen.

"W ciężkiej depresji cierpienie jest zupełnie niewyobrażalne dla kogoś, kto nigdy sam tego nie doznał; to cierpienie nieraz zabija, ponieważ takiej męki po prostu nie da się znieść" (57).

"Nie chcąc pogodzić się ze stałym pogarszaniem się własnej kondycji, umysł przekazuje zamieszkującej w nim świadomości, że to właśnie, z jego dającymi się może naprawić defektami - a nie drogocenny i niezastąpiony umysł - zachowuje się jak szalone" (75).

"Mój mózg [...] był już nie tyle organem służącym do myślenia, ile organem rejestrującym, minuta po minucie, zmieniający się nieustannie poziom swojego cierpienia (98).

Autor stosował Halcion (Triazolam) na sen.

"W ciężkiej depresji cierpienie jest zupełnie niewyobrażalne dla kogoś, kto nigdy sam tego nie doznał; to cierpienie nieraz zabija, ponieważ takiej męki po prostu nie da się znieść" (57).

"Nie chcąc pogodzić się ze stałym pogarszaniem się własnej kondycji, umysł przekazuje zamieszkującej w nim świadomości, że to właśnie, z jego...

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
178
129

Na półkach:

Czy zastanawiasz się nim wypowiesz pewne słowa? Każdy z nas znajduje się w innej kondycji psychicznej, warto wziąć pod uwagę różne zależności nim powiemy coś bolesnego.

Dla jednego błaha sytuacja, dla drugiego gwóźdź do trumny.

Obniżenie samooceny, przez Twoje głupie zachowanie, nieprzemyślane uwagi względem wyglądu danej osoby, względem jej zachowania. Umniejszanie jej dokonań, pełna ignorancja.

Bądź delikatny.
Bądź wyrozumiały.
Inność, wycofanie nie oznacza, że ktoś jest gorszy. Nie oznaczy, że ten ktoś jest "dziwny".

Nie napiętnuj, nie oceniaj, nie unikaj.

Depresja dotyka wielu osób. Nigdy nie wiesz, czy i Ciebie to nie spotka. Możesz być silnym psychicznie, a niepozorna sytuacja wyprowadzi Cię z równowagi.

Mózg może zaniemóc, tak samo jak i każdy inny organ.

Depresja w swej złożoności jest niezwykle ciężką do zdiagnozowania chorobą.

Boli Cię wszystko, ale nie wiesz co.
Czujesz, że toniesz.
Zamęt w głowie. Dezorientacja. Chwilowe luki w pamięci. Falowanie nastroju.
Nie jesteś w stanie podnieść się z łóżka. Zauważalne spowolnienie reakcji na bodźce. Brak sił witalnych. Wycieńczenie. Myśli samobójcze. Samodestrukcja.

"Ciemność widoma.Pamiętnik o szaleństwie" to krótka opowieść o chorobie, która zdominowała życie głównego bohatera. Pozwala w bardzo przystępny sposób poczuć to, co czuje osoba owładnięta depresyjnym nastrojem. Autor twierdzi, że nigdy osoba zdrowa, nie zrozumie osoby dotkniętej depresją, przelał jednak na papier swoje myśli, które pozwalają poniekąd wejść w świat szaleństwa. Bardzo odczułam ten ból, cierpienie, bezradność.

Nie wstydź się prosić o pomoc, jeżeli jej potrzebujesz.

Czy zastanawiasz się nim wypowiesz pewne słowa? Każdy z nas znajduje się w innej kondycji psychicznej, warto wziąć pod uwagę różne zależności nim powiemy coś bolesnego.

Dla jednego błaha sytuacja, dla drugiego gwóźdź do trumny.

Obniżenie samooceny, przez Twoje głupie zachowanie, nieprzemyślane uwagi względem wyglądu danej osoby, względem jej zachowania. Umniejszanie jej...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
219
176

Na półkach:

Depresja, aktualnie jest jedną z najczęstszych zaburzeń psychicznych niezależnie od wieku czy płci. Aktualnie, coraz więcej młodych ludzi popada w skrajnie niebezpieczne stany emocjonalne, które wymagają pomocy specjalisty.

Autor zaprosił czytelnika w świat mroku, w świat osoby dotkniętej depresją. Uzewnętrznił nam swój ból i cierpienie, a także przedstawia nam sposób jak można z tego stanu wyjść.

Dość długo podchodziłam do tego, żeby zagłębić się w tej historii. Kiedy z początku się nią zainteresowałam, później miałam nagle totalne otrącenie jej. Nie chciałam. Nie umiałam. Sama nie wiem. A książka jest naprawdę dobra. Jako gatunek literacki, ale przede wszystkim jako dziedzina z psychologii.

Co jest według mnie fajne, to objętość książki. Wydaje mi się, że w większej ilości mogłaby się stać najzwyczajniej w świecie nudna, albo po prostu przemycała by, zbyt dużą ilość informacji. A tak to, mamy konkretną treść napisaną z dystansem.

Co więcej, spodziewałam się z początku czysto naukowych terminów i bełkotu, a tego tutaj nie ma ! Terminy z biologii? Chemii? Nie! Owszem, znajdują się informacje medyczne, ale nie jest to niezrozumiały potok słów i nie ma tego co drugie zdanie.

Depresja, aktualnie jest jedną z najczęstszych zaburzeń psychicznych niezależnie od wieku czy płci. Aktualnie, coraz więcej młodych ludzi popada w skrajnie niebezpieczne stany emocjonalne, które wymagają pomocy specjalisty.

Autor zaprosił czytelnika w świat mroku, w świat osoby dotkniętej depresją. Uzewnętrznił nam swój ból i cierpienie, a także przedstawia nam sposób jak...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
514
415

Na półkach:

Kiedy ciało choruje zazwyczaj udajemy się do lekarza. Ten przepisuje stosowne medykamenty i daje zalecenia. Bliscy starają się nam pomóc chorobie – zrobić zakupy, odwiedzić w szpitalu itp. A co kiedy choruje mózg, kierownik całego organizmu. Mimo coraz szerszej świadomości społecznej na temat chorób psychicznych osoby na nie cierpiące nie zawsze mogą liczyć się ze zrozumieniem. Chociażby taka depresja. W dalszym ciągu utożsamiana jest ze smutkiem i bagatelizowana. William Styron, znany szerzej jako autor powieści „Wybór Zofii”, napisał esej „Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie”, w którym porusza swoje doświadczenia w walce z tą przypadłością.

Między innymi, pisze, że „umysł [ofiar depresji] ogarnia postępujące podstępnie paraliżujące odrętwienie”[*], które powoduje cierpienie. Pisze o bólu i braku nadziei i na jego ukojenie[**], oraz o potępieniu na jakie skazują się ci, który decydują się definitywnie od niego uwolnić - „Jednakże tragicznego legionu tych, których ból nie do wytrzymania zmusza do odebrania sobie życia, nie powinno się potępiać bardziej niż tych, którzy umierają na raka.”[***]

Bardzo długo zastanawiałam się, czy przeczytać tę książkę. Z jednej strony temat mnie interesuje, a wszelkie osobiste spowiedzi są nadzwyczaj wartościowym źródłem. Z drugiej strony, już od wielu, wielu lat niezdrowo odbijają mi się powieści Barbary Rosiek, przez które nie byłam w stanie przebrnąć i wyciągnąć jakiś sensownych wniosków. O tym, że się jednak przeczytałam „Ciemność widomą” zadecydowała – wstyd się przyznać – mała objętość. Stwierdziłam, że skoro to niecałe 150 stron [wyd. Replika, 2021] to przeżyję nawet bełkot. Okazało się, że nie było tak źle, a nawet bardzo ciekawie.

Przede wszystkim, otrzymujemy pracę napisaną z dystansu, dzięki czemu przemyślaną. Wiliam Styron wie jakie kwestie w związku z depresją chce poruszyć i udaje mu się je ubrać w ładny literacki język. Nie znajdziecie to informacji z biologii, chemii, medycyny, a jeżeli już to szczątkowe. Takie, które zaintrygowały autora podczas własnej wali z chorobą. Jest tu za to sporo osobistych przemyśleń odnośnie odczuć chorego, przyczyn, diagnozowania, odbioru społecznego. Wszystko opisane na podstawie osobistych doświadczeń, a jednak przetkane obrazami ze świata literatury np. przywołania Alberta Camusa czy powieści „Pani Bovary”. Przez to „Ciemność widomą” nie mogę nazwać jakąś szczególnie merytoryczną pracą, ale na pewno spełniającą zadanie eseju – daje autorowi wygadać się z tego co go nurtuje, a czytelnikowi każe zastanowić się nad poruszanymi problemami.

[*] William Styron, „Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie”, tłum. Jerzy Korpanty, wyd. Replika, Poznań 2021, s. 47.
[**] Tamże, s. 104.
[***] Tamże, s. 57-58.

Kiedy ciało choruje zazwyczaj udajemy się do lekarza. Ten przepisuje stosowne medykamenty i daje zalecenia. Bliscy starają się nam pomóc chorobie – zrobić zakupy, odwiedzić w szpitalu itp. A co kiedy choruje mózg, kierownik całego organizmu. Mimo coraz szerszej świadomości społecznej na temat chorób psychicznych osoby na nie cierpiące nie zawsze mogą liczyć się ze...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
263
246

Na półkach:

Dla zainteresowanych tak zwanym studium przypadku. Znany pisarz próbuje odtworzyć najważniejsze etapy swoich doświadczeń z depresją i dzieli się z czytelnikami swoimi przeżyciami i późniejszymi refleksjami .Książka jest ciekawa , ale zbyt pobieżnie opowiada o zbyt wielu rzeczach , dlatego pozostawiła we mnie wrażenie powierzchowności i bardziej poradnika niż dzieła literackiego , ale to może kwestia oczekiwań.

Dla zainteresowanych tak zwanym studium przypadku. Znany pisarz próbuje odtworzyć najważniejsze etapy swoich doświadczeń z depresją i dzieli się z czytelnikami swoimi przeżyciami i późniejszymi refleksjami .Książka jest ciekawa , ale zbyt pobieżnie opowiada o zbyt wielu rzeczach , dlatego pozostawiła we mnie wrażenie powierzchowności i bardziej poradnika niż dzieła...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
557
556

Na półkach:

William Styron, utytułowany i znany przede wszystkim z książki „Wybór Zofii” amerykański autor, w połowie lat osiemdziesiątych zmagał się z depresją. Swoimi doświadczeniami autor postanowił podzielić się z czytelnikami, przede wszystkim po to, aby zwiększyć świadomość na temat tej podstępnej i coraz bardziej powszechnej choroby. Styron opowiada o początkach depresji, o jej kolejnych etapach, o tym jak stopniowo pogrążał się w mroku, aż po nawiedzające go myśli samobójcze. Podkreśla, że żadne słowa nie są w stanie opisać stopnia bólu i cierpienia, jakie odczuwają ludzie zmagający się z depresją. Wskazuje jednak, że samobójstwo nie jest rozwiązaniem, a chorzy mają szansę na powrót do normalnego życia...

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.967792129913564/6913142745378443/

William Styron, utytułowany i znany przede wszystkim z książki „Wybór Zofii” amerykański autor, w połowie lat osiemdziesiątych zmagał się z depresją. Swoimi doświadczeniami autor postanowił podzielić się z czytelnikami, przede wszystkim po to, aby zwiększyć świadomość na temat tej podstępnej i coraz bardziej powszechnej choroby. Styron opowiada o początkach depresji, o jej...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
286
279

Na półkach:

W ostatnich latach wzrosła świadomość na temat depresji. Już wiemy, że to nie fanaberia, to podstępna choroba. Bo nie jest to nagły spadek samopoczucia to wadliwe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Depresję trudno opisać, jeszcze trudniej zrozumieć ...

William Styron amerykański autor, ceniony literat cierpiał na depresję. Długo nie dopuszczał do siebie myśli o chorobie, ale ona zawładnęła jego życiem. "Ciemność widoma" to próba podzielenia się doświadczeniem, czy udana? Sam autor zdaje sobie sprawę że słowa nie zawsze wystarczą. Wspomina jak we wcześniejszych latach stykał się z tą chorobą u innych i jak trudno było mu ją zrozumieć. Jak więc czytelnik ma zrozumieć jego?

To wyznanie jest bardzo osobiste. Styron odsłania wszystkie karty. Zdrada jak mimo sukcesów które osiągał nie potrafił się z nich cieszyć, jak nasilenie choroby odbiło się na życiu prywatnym i zawodowym.

"W ciężkiej depresji cierpienie jest zupełnie nie wyobrażalne dla kogoś, kto nigdy sam go nie doznał; to cierpienie nieraz zabija, ponieważ takiej męki po prostu nie można już znieść. Dopóki natura owego cierpienia nie zostanie rozpoznana i nie stanie się powszechnie zrozumiała, nadal wielu samobójstwom nie będzie można zapobiec."

Autor przywołuje kilka przypadków śmierci samobójczej wśród znanych postaci. Najczęściej pytamy "dlaczego?". Odpowiedź nigdy nie będzie jednoznaczna. Jednak fakty są okrutne ponad połowa chorych na depresję ma myśli samobójcze, a jedna piąta skutecznie odbiera sobie życie.

"Depresja dotyka bezpośrednio milionów ludzi, pośrednio zaś oddziałuje na kolejne miliony - członków rodzin i przyjaciół jej ofiar."

Autor podzielił się swoim życiem z depresją w 1990 r,wtedy właśnie powstał ten esej. Teraz trzydzieści lat później jego przesłanie jest aktualne. Troska i zainteresowanie - tego potrzebują od najbliższych chorzy na depresję. Nie poklepywania po plecach, nie słów weź się w garść inni mają gorzej, chory potrzebuje obecności i wsparcia.

Świetnie że takie książki są dostępne, że temat depresji przestaje być tabu! Zwłaszcza teraz gdy w drugim roku pandemii na tę chorobę zapada coraz więcej dzieci.

Miejmy oczy szeroko otwarte, bo depresja może się skrywać nawet pod najszerszym uśmiechem, a tak na prawdę przygniata z całą swoją mocą. Bądźmy uważni!

W ostatnich latach wzrosła świadomość na temat depresji. Już wiemy, że to nie fanaberia, to podstępna choroba. Bo nie jest to nagły spadek samopoczucia to wadliwe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Depresję trudno opisać, jeszcze trudniej zrozumieć ...

William Styron amerykański autor, ceniony literat cierpiał na depresję. Długo nie dopuszczał do siebie myśli o chorobie,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1272
1257

Na półkach:

Smutek odczuwa każdy z nas i to w różnych sytuacjach. Niezależnie od tego, czy rozstaliśmy się z partnerem, odszedł nasz ukochany chomik czy wyprowadzamy się z miejsca, z którym wiąże nas wiele wspomnień, to dojmujące uczucie obejmujące zarówno nasze serce, jak i umysł, jest naturalne. Problem pojawia się wówczas, kiedy ten smutek nie mija, kiedy pojawia się bez przyczyny, a nawet pomimo korzystnych dla nas okoliczności, odbierając radość życia, pogrążając nas w wiecznym mroku.
Depresja jest chorobą, która nie wybiera swoich ofiar pod względem wieku czy statusu materialnego, może dotknąć każdego z nas. Szacuje się, że w Polsce nawet 1,5 mln osób zmaga się z tym schorzeniem, zaś prognozy Światowej Organizacji Zdrowia zakładają, że do 2030 roku depresja będzie najczęściej występującą chorobą na świecie. Niemal połowa chorych miewa myśli samobójcze, a jedna piąta skutecznie odbiera sobie życie. Bardzo często nie zauważamy tego, jak choroba podstępem wkrada się w nasze życie, a jeśli nawet zorientujemy się, że nasz stan wykracza poza normalny smutek, to bardzo często reakcja otoczenia jest wręcz pogardliwa. Większość osób, które nie doświadczyły depresji mobilizuje słowami „Weź się w garść!”, czy „Czym ty się możesz smucić?”. Tymczasem smutek w depresji nie ma przyczyny, pochłania nas, wciąga niczym bagno.
O tym bezbrzeżnym smutku, o ciemności spowijającej umysł i duszę, pisze William Styron, znany ze znakomitej książki „Wybór Zofii”. Jest on przykładem osoby, która cierpi na depresję pomimo odniesionych sukcesów, co pokazuje, że choroba może rzeczywiście dotknąć każdego. Książka pt. „Ciemność widoma. Pamiętnik o szaleństwie”, jest przejmującym opisem powolnego zanurzania się w chorobie, jej mechanizmów i sposobów radzenia sobie z nią. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Replika pozycja to lektura zarówno dla osób cierpiących na depresję, jak i osób mających chorą osobę w swoim otoczeniu. To także lektura dla wszystkich ceniących sobie tak osobiste książki, wynurzenia, nawet, jeśli są naprawdę bolesne i nie do końca rozumiemy specyfikę choroby. Jednak po lekturze nie ma możliwości, żeby ktokolwiek zignorował objawy choroby czy podszedł do chorej osoby w nonszalancki sposób.
Jak przyznaje autor, jego przypadek jest dość nietypowy, bo o ile cierpiące na depresję osoby zwykle nie odczuwają nawet potrzeby wstania z łóżka, to u niego objawy choroby nasilały się wraz z upływem godzin. Wieczorem pogrążał się już w mroku beznadziei, a choć z punktu widzenia pacjenta pora odrętwienia nie ma znaczenia, to akurat autorowi ten tryb pozwalał w miarę sprawnie funkcjonować w społeczeństwie, realizując obowiązki zawodowe, choć zapewne przyczyniło się to również do lekceważenia problemów. W całym swoim zainteresowaniu kwestiami medycznymi, problemu depresji Styron bowiem unikał konsekwentnie.
Autor wspomina również inne osoby dotknięte cierpieniem, a sugestywny język, oscylujący pomiędzy literacką ekspresją, a akademickim wykładem pozwolił stworzyć książkę, która nie tylko pozostaje w naszym sercu, ale może realnie pomóc. Przede wszystkim wpływa ona na nagłośnienie ignorowanego problemu depresji, mało jest bowiem dostępnych dla wszystkim publikacji o tej tematyce, wykraczających poza medyczny bełkot, niezrozumiały dla przeciętnego czytelnika. Styron sprawia, że przestajemy odczuwać wstyd z powodu tego, że na depresję cierpimy, a przede wszystkim lektura stanowi dla nas motywację do tego, by szukać pomocy.

Smutek odczuwa każdy z nas i to w różnych sytuacjach. Niezależnie od tego, czy rozstaliśmy się z partnerem, odszedł nasz ukochany chomik czy wyprowadzamy się z miejsca, z którym wiąże nas wiele wspomnień, to dojmujące uczucie obejmujące zarówno nasze serce, jak i umysł, jest naturalne. Problem pojawia się wówczas, kiedy ten smutek nie mija, kiedy pojawia się bez przyczyny,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
183
181

Na półkach:

Uśmiechasz się, jesteś szczęśliwy, tak cię widzi otoczenie. Ty natomiast walczysz, zużywasz całą wewnętrzną energię na ten uśmiech. Twój umysł zaplątany niczym węzeł gordyjski, nie potrafisz zrozumieć dlaczeko. Ten ciągły niepokój, strach, ból wewnętrzny. Nikt nie widzi, ty zapadasz się coraz głębiej. Czerń tylko czerń, studnia, w której nie możesz sięgnąć dna, ach gdyby tak osiągnąć głębie poczuć spokój, otoczyć się nicością. Czy ktoś zauważy? Czy ktoś pomoże? Czy tylko będzie komentarz, taka pogodna osoba, nic nie zapowiadało tragedii. Depresja to podstępna wyniszczająca choroba. Jeśli znamy dobrze swoich bliskich, jesteśmy w stanie dostrzec, że coś nie gra aby w odpowiednim momencie pomóc. Książka #pamiętnikoszaleństwie to prawdziwa historia człowieka, który zmagał się z depresją. Bardzo ciekawa historia, która przybliży nam tę jakże niebezpieczną chorobę. Zdecydowanie warto przeczytać, nie zajmie nam dużo czasu przeczytanie jej, a może wnieść dużo dobrego i pomóc żyć z prawdziwym, szczerym uśmiecham na twarzy.

Uśmiechasz się, jesteś szczęśliwy, tak cię widzi otoczenie. Ty natomiast walczysz, zużywasz całą wewnętrzną energię na ten uśmiech. Twój umysł zaplątany niczym węzeł gordyjski, nie potrafisz zrozumieć dlaczeko. Ten ciągły niepokój, strach, ból wewnętrzny. Nikt nie widzi, ty zapadasz się coraz głębiej. Czerń tylko czerń, studnia, w której nie możesz sięgnąć dna, ach gdyby...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
William Styron Ciemność widoma. Esej o depresji Zobacz więcej
William Styron Ciemność widoma. Esej o depresji Zobacz więcej
William Styron Ciemność widoma. Esej o depresji Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd