Aż po horyzont. Tom I

Okładka książki Aż po horyzont. Tom I
Agnieszka Janiszewska Wydawnictwo: Novae Res Cykl: Aż po horyzont (tom 1) literatura obyczajowa, romans
298 str. 4 godz. 58 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Aż po horyzont (tom 1)
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2021-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-16
Liczba stron:
298
Czas czytania
4 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382193879
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
323
305

Na półkach:

Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska jest po rozwodzie, uczy francuskiego w liceum i wychowuje dwóch ukochanych synów. Nie czuje się jednak dobrze w żadnej z tych ról i nie czuje się szczęśliwa. Ukojenie znajduje tylko w jednym miejscu - w rodzinnym domu, który znajduje się w sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów. Wtedy staje się beztroską córką swoich rodziców, ucieka od problemów i cieszy się spokojem.
Weronika zawsze była posłuszną córką w przeciwieństwie do jej brata. Teraz jednak zaczynają ją dręczyć tajemnice rodzinne i nie zamierza siedzieć cicho. Szybko okaże się, że raj na ziemi nie istnieje, a jej ukochany dom i rodzina skrywają mnóstwo sekretów. Postanawia więc dowiedzieć się czegoś o ciotce, o której nikt nigdy nie mówi.
Minęło już sporo czasu, od kiedy pierwszy raz spojrzałąm na tą okładkę, a wciaż nie mogę przestać się nią zachwycać. Jest taka delikatna, klimatyczna, ponadto uwielbiam taki styl. Ale właściwie to na tym moje zachwyty się kończą, bo książka nie specjalnie mi się podobała. Nie zawiązałam żadnej więzi z bohaterami. Weronika wydawała mi się taka nijaka, a cała jej rodzina, poza daleką krewną, niesamowicie irytująca. Rodzice nieszczęśliwi w swoim małżeństwie, brat wybuchowy, były mąż - manipulator. Nikt nie był dla siebie miły, dobry ani życzliwy. Każdy każdemu wtrącał się w sprawy prywatne i chciał o wszystkim decydować. Dotrwałam do końca jedynie ze względu na chęć poznania tajemnic z przeszłości, ale niewiele tutaj się wyjaśniło. Liczę, że dowiem się tego w kolejnym tomie i będzie on przyjemniejszy od tego.

Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska jest po rozwodzie, uczy francuskiego w liceum i wychowuje dwóch ukochanych synów. Nie czuje się jednak dobrze w żadnej z tych ról i nie czuje się szczęśliwa. Ukojenie znajduje tylko w jednym miejscu - w rodzinnym domu, który znajduje się w sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów. Wtedy staje się beztroską córką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
453
404

Na półkach: , ,

Mam mieszane uczucia. Czytało mi tę książkę bardzo przyjemnie. Charakterystyczni bohaterowie, tajemnica rodzinna to z pewnością plusy. Przyznam jednak, że główna bohaterka irytowała mnie swoim podejściem do życia, jednak pod koniec coś ruszyło :) Zabrakło mi mocniejszego zakończenia, jednak liczę, że drugi tom odpowie na kilka pytań. Ogólnie polecam!

Mam mieszane uczucia. Czytało mi tę książkę bardzo przyjemnie. Charakterystyczni bohaterowie, tajemnica rodzinna to z pewnością plusy. Przyznam jednak, że główna bohaterka irytowała mnie swoim podejściem do życia, jednak pod koniec coś ruszyło :) Zabrakło mi mocniejszego zakończenia, jednak liczę, że drugi tom odpowie na kilka pytań. Ogólnie polecam!

Pokaż mimo to

avatar
1203
775

Na półkach:

Uwielbiam ksiazki pani Agnieszki pełne emocji i takemnic

Uwielbiam ksiazki pani Agnieszki pełne emocji i takemnic

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
641
295

Na półkach: , , ,

Powieść "Aż po horyzont" jest pierwszą przeczytaną przeze mnie książką pani Agnieszki, i wiem że po tak ciekawej lekturze na pewno sięgnę po inne pozycje autorki. Pierwszy tom powieści bardzo mi się spodobał, ogólnie lubię powieści historyczne. W danym tomie akcja toczy się w 70-tych latach, poznajemy zawiłe relacje rodziny Rewczyńskich. Bardzo duży wpływ na relacje i losy rodziny mają cienie z przeszłości, które poprzez pytania dzieci Jana i Izabeli wychodzą na światło dzienne. Weronika i Oskar pragną poznać prawdę na temat relacji ich ojca z jego przyrodnią siostrą, rodzeństwo drąży temat ale rodzice milczą i nie mają zamiaru wyjawić dawnych tajemnic. Najbardziej podobały mi się i równocześnie zaintrygowały rozdziały pisane z punktu widzenia siostry Jana, Wandy. Klimat lat 70-tych oraz retrospekcje przenoszące nas bardziej wstecz idealnie są do siebie dopasowane i dzięki dopracowanej i ciekawej fabule tworzą wciągającą powieść. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony, autorka ma prosty styl i łatwy w odbiorze. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, można bez przeszkód wyobrazić sobie jak mogliby wyglądać w prawdziwym życiu. Autorka bardzo dobrze przedstawia całą historię i czytając ją można pobawić się w detektywa i wyobrazić sobie co takiego mogło się stać że rodzeństwo zerwało ze sobą kontakt na tak długo. Spodobała mi się również przemiana Weroniki, która zaczyna brać życie w swoje ręce i wyrwać się spod skrzydeł rodziców, którzy cały czas narzucają jej swoją wolę. Powieść czyta się błyskawicznie, nie ma zbędnych opisów. Piękna historia która jest dobrze przedstawiona zawsze skradnie serce czytelnika. Pani Agnieszka porusza również w książce temat zbytniego przywiązania się do rodziny, nieumiejętności postawienia na swoim, jak również rozstania i nieszczęśliwej miłości. Szczerze książkę polecam, dałam się z łatwością porwać historii Już nie mogę się doczekać przeczytania kolejnego tomu mam nadzieję, że będzie również tak wciągający.

Powieść "Aż po horyzont" jest pierwszą przeczytaną przeze mnie książką pani Agnieszki, i wiem że po tak ciekawej lekturze na pewno sięgnę po inne pozycje autorki. Pierwszy tom powieści bardzo mi się spodobał, ogólnie lubię powieści historyczne. W danym tomie akcja toczy się w 70-tych latach, poznajemy zawiłe relacje rodziny Rewczyńskich. Bardzo duży wpływ na relacje i losy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
486
280

Na półkach: , ,

Z ogromną przyjemnością pochyliłam się nad pierwszą częścią z dwutomowej serii autorstwa Pani Agnieszki Janiszewskiej pod wspólnym tytułem „Aż po horyzont”. Autorka pierwszy raz zagościła w moich progach, ale po tak wyśmienitej lekturze już wiem, że z pewnością nie ostatni. Pasją pani Agnieszki jest historia, którą uprawia zawodowo jako nauczycielka, ale i przemyca w wyjątkowy sposób w swoich powieściach obyczajowych.

W pierwszym tomie tej serii akcja toczy się w latach 70-tych i poznajemy zawiłe relacje rodziny Reczyńskich. Jan i Izabela to seniorzy rodu, którzy odegrali znaczącą rolę nie tylko w życiu swoich już dorosłych dzieci Weroniki i Oskara. Ogromny wpływ na relacje i koleje losów tej rodziny mają z pewnością cienie z przeszłości, które niespodziewanie wychodzą na światło dzienne.

„Czasem rodzinne więzy bardziej dzielą, niż łączą.”

Weronika jest matką dwóch synów, nauczycielką w warszawskim liceum i świeżo upieczoną rozwódką. Życie zawodowe niestety nie spełnia jej oczekiwań, a pierwszy dzień wakacji to dla niej wręcz wybawianie. Podobnie jak jej życie prywatne w Warszawie, od którego wręcz ucieka co weekend. Jednym miejscem spokoju i radości jest jej ukochane rodzinne Jakatorowo, do którego wraca w każdej wolnej chwili.

Oskar, brat Weroniki jest natomiast jej przeciwieństwem. Odwieczny konflikt z ojcem sprawia, że prawie wcale nie odwiedza rodziców, a centrum jego życia jest stolica. Bliskie relacje z siostrą i siostrzeńcami są jedynym powodem decyzji Oskar, żeby od czasu do czasu pojawiać się w rodzinnym domu.

Izabela i Jan prowadzą w Jakatorowie praktykę weterynaryjną i z wyjątkiem dzieci to jedyna rzecz, która ich łączy. Izabela jest niesamowicie tajemniczą kobietą, która mam wrażenie snuje się po swoim domu prowadząc tylko na pozór spokojne życie, bowiem to co rozgrywa się w głowie, wie tylko ona. Jan natomiast jest pełen sprzeczności, z jedne strony prowadzi wiecznie burzliwe dyskusje z synem, które zawsze kończą się awanturą. Z drugiej natomiast jest niesamowicie ciepły i kochający dla swojej córki Weroniki i jej dwóch synów.

W takich okolicznościach wychodzą na jaw skrywane cienie przeszłości rodziców, a powieść przenosi się o kilka dekad wstecz. Poznajemy pierwszą miłość Jana, czyli Jadwigę oraz jego przyjaźń ze Staszkiem Mikołajskim, którego postać będzie się przeplatać z losami rodziny. Na scenę przede wszystkim wkracza Wanda, młodsza siostra Jana, którą wówczas uwielbiał, ale w czasach współczesnych nie utrzymywał z nią kontaktu. Co wpłynęło na tak diametralny zwrot akcji, zaintryguje nie tylko czytelnika. Weronika i Oskar zasypują pytaniami rodziców o losy ciotki Wandy, ale oboje pozostają niewzruszeni, a zagadki przeszłości zaczynają rzucać się cieniem na obecne życie całej rodziny.

Mam wrażenie, że bohaterowie wpadają w perypetie z jednych w drugie, żeby rozwiązać niewiadome. Kolejne pytania natomiast rodzą tylko następne niedopowiedzenia i wszystko wraca do punktu wyjścia. Mimo wszystko książką wciągnęła mnie już po kilkunastu pierwszych stronach, a sposób narracji autorki sprawił, że treść stała się jeszcze bardziej emocjonująca. Ponadto obie płaszczyzny czasowe idealnie się ze sobą przeplatają i łączą w spójnie zaskakującą całość. Bohaterowie wykreowani wręcz idealnie. Posiadają swoje odrębne osobowości, co sprawiło, że jednych automatycznie polubiłam, a drugich zdecydowanie nie. Dowodzi to tylko temu, iż Pani Agnieszka Janiszewska wykazała się niesamowitym kunsztem literackim przy kreowaniu postaci w tej powieści.

Przyznaję, że lektura sprawiła mi ogromną przyjemność i jednocześnie utwierdziła w słuszności twierdzenia, że szczera rozmowa jest podstawą relacji rodzinnych. Natomiast trudne i skomplikowane relacje rodziny Reczyński dowodzą tylko temu, że brak rozmów może doprowadzić do jej rozbicia.
Moją szczególną uwagę natomiast zwrócił sposób prowadzenia narracji, historię bowiem opowiada Weronika, Wanda i Jan naprzemiennie. Pozwoliło mi to na spojrzenie z kilku różnych perspektyw na wycinek z życia tej rodziny. Z tego wynika, że miałam przyjemność poznawać jednocześnie, różne punkty widzenia co podziałało tylko na korzyść tej powieści.
Książka wciągnęła mnie bardzo szybko i tak już praktycznie pozostało do samego końca. „Aż po horyzont” to poruszająca powieść pełna zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Polecam ją zdecydowanie, a na poparcie moich słów tylko dodam, że ja natychmiast zasiadam do tomu drugiego pod tym samym tytułem „Aż po horyzont” autorstwa Pani Agnieszki Janiszewskiej.

Pozdrawiam
Zaczytana Joana

Z ogromną przyjemnością pochyliłam się nad pierwszą częścią z dwutomowej serii autorstwa Pani Agnieszki Janiszewskiej pod wspólnym tytułem „Aż po horyzont”. Autorka pierwszy raz zagościła w moich progach, ale po tak wyśmienitej lekturze już wiem, że z pewnością nie ostatni. Pasją pani Agnieszki jest historia, którą uprawia zawodowo jako nauczycielka, ale i przemyca w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
109

Na półkach: ,

Recenzja dla Wydawnictwa Novae Res „Aż po horyzont” Agnieszki Janiszewskiej


Kolejne moje spotkanie z Agnieszką Janiszewską i kolejne wspaniale opowiedziane losy bohaterów.
Wpleciona w historię współczesność, a wszystko na tle konfliktów międzynarodowych i wielkich wojen, ale ukazanych w sposób nie nużący Czytelnika. Wojna jest tłem, finezyjnie ukazującym osobowość niektórych bohaterów, tłumaczącym ich zachowania i decyzje. Czy zrozumiemy? Z pewnością każdy z nas czytając tę przejmującą opowieść, będzie starał się wczuć w bohaterów i sytuacje, z którymi skonfrontowało ich życie. A nie mieli łatwo.
Ale od początku.
Skomplikowana historia rodziny Reczyńskich, wielkich właścicieli ziemskich, historia ich posiadłości Jaktorowa i Bożanowic. Poplątane losy Izabeli i Jana Reczyńskich, ich dzieci: Weroniki i Oskara oraz bliskich i dalekich krewnych z rodziny Jana. Początkowo czułam się trochę zagubiona w różnych imionach, koligacjach i zależnościach, ale autorka prowadzi nas przez koleje losów różnych bohaterów niemalże za rękę.
Przyjaźń Jana Reczyńskiego i Staszka Mikołajskiego, pierwsza młodzieńcza miłość Jana do Jadwigi Mielskiej kuzynki Staszka, siostra Jana Wanda i jej grzechy młodości, za które nie należała do osób lubianych ani w rodzinie ani wśród znajomych. To tylko z grubsza bohaterowie tej powieści.
Historię opowiada na przemian Weronika, Jan Reczyński, Rozalia, Izabela, a od pewnego momentu nawet sama Wanda.
Tak, widzimy pewien wycinek życia rodziny przedstawiany z kilku różnych perspektyw, poznając tym samym różne punkty widzenia. To bardzo ciekawy sposób prowadzenia fabuły, na dodatek utrzymujący stale napięcie w tej nietuzinkowej sadze rodzinnej. W pewnej chwili miałam wrażenie, że czytam Sagę Buddenbroocków.
Z jednych perypetii i koligacji rodzinnych popadamy w kolejne, a starając się rozwiązać zagadkę, napotykamy jedynie na kolejne pytania i niedopowiedzenia.
Odwieczny konflikt Jana Reczyńskiego z synem Oskarem, ich burzliwe dyskusje kończące się za każdym razem kłótnią lub wielką awanturą i stojący w wielkiej sprzeczności do tychże reakcji, ciepły i kochający stosunek ojca do córki Weroniki i jej dwóch synów.
Matka Izabella, pełna tajemnic kobieta, która snuje się po domu, prowadząc podobnie jak jej mąż praktykę weterynaryjną i spokojne życie, jakże pełna jest wewnętrznej walki. O co lub o kogo walczy? Co stara się ukryć? Co starają się ukryć przed dziećmi kochający ich rodzice?
Synem i córką targają sprzeczne uczucia, zadają rodzicom wiele pytań, na które ci odpowiadają albo niechętnie, albo wcale. Wszak pytania dotyczą bardzo trudnego okresu: początek lat pięćdziesiątych, a ich rodzina była postrzegana jako element obcy klasowo. Nie mieli łatwo, a historia Staszka związanego z ruchem oporu, jego uwięzienie na Pawiaku i tajemnicze uwolnienie, nie będzie dawać spokoju przez wiele kolejnych miesięcy, a nawet i lat całej rodzinie.
Mało tego, powolne i trwające latami dochodzenie, które podjęło rodzeństwo doprowadzi do odkrycia tajemnic rodziny, o których nikt nie chciał tutaj już nigdy wspominać.
Każde z nich starać się będzie odkryć prawdę na swój sposób, a drogi tych poszukiwań są mozolne i trudne, prowadzą nawet za granice Polski.
Jednak odkrycie wniesie w rodzinę tąpnięcie niczym ogromne tsunami, siejące spustoszenie i pozostawiające trwałe ślady na całej rodzinie. Nagłe zwroty akcji i zaskakujące sytuacje, to domena wszystkich powieści Agnieszki Janiszewskiej. A to wszystko okraszone jak zwykle historycznymi wydarzeniami, pomimo, że jak sama autorka pisze:
„Dwudziesty wiek jako dział historii jeszcze, niestety, raczkuje. Wiele zagadnień jest wciąż objętych cenzurą, badacze mają utrudniony dostęp do źródeł, niektóre sprawy traktowane są jak tajemnica, która nie ma prawa ujrzeć światła dziennego. Owszem, mogę wyklepać jakieś podręcznikowe banały (…) .”
Autorka tym razem porusza również kilka bardzo ważnych kwestii dotyczących wartości narodowych, patriotyzmu oraz jakże modnego w niektórych środowiskach szargania świętości. Przecież historię tworzą ludzie, a powodowani różnymi emocjami, muszą podejmować czasami bardzo trudne decyzje, na które należy spojrzeć przez pryzmat globalny, narodowy. Spróbujmy choć na chwilę wstawić się w ich położenie, zrozumieć albo chociaż próbować zrozumieć jakie czynniki i wydarzenia miały wtedy wpływ na ich działania. Co było motorem zapalającym ich do tego działania? Jakżeż łatwo oceniać innych, jakże łatwo wysuwać wnioski i krytykować decyzje innych ludzi. Tymczasem my, sami, co z nami?
Analizując po przeczytaniu niesamowitą historię Oskara, Wandy, Wiktorii, Jana i Izabeli zweryfikujemy nasze oceny wydarzeń, sytuacji, a może i tak jak oni zrozumiemy, że kiedyś źle oceniliśmy, że może tak naprawdę nie znamy tej osoby, z którą spędziliśmy całe życie?

Polecam Wam dwutomową powieść Agnieszki Janiszewskiej, a Wydawcy serdecznie dziękuję za egzemplarze recenzenckie.

Recenzja dla Wydawnictwa Novae Res „Aż po horyzont” Agnieszki Janiszewskiej


Kolejne moje spotkanie z Agnieszką Janiszewską i kolejne wspaniale opowiedziane losy bohaterów.
Wpleciona w historię współczesność, a wszystko na tle konfliktów międzynarodowych i wielkich wojen, ale ukazanych w sposób nie nużący Czytelnika. Wojna jest tłem, finezyjnie ukazującym osobowość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2033
1724

Na półkach:

„Czasem rodzinne więzy bardziej dzielą niż łączą".

Weronika niedawno się rozwiodła, jest nauczycielką języka francuskiego w jednym w warszawskich liceum, ma dwóch synów. Nie czuje się spełniona, obowiązki ją przytłaczają, w jej codzienności więcej jest smutku niż radości. Jedynym miejscem, które daje jej szczęście i spokój jest rodzinna, sielska posiadłość Jaktorowie. To tam pośród pięknej przyrody, przy rodzicach czuła się zawsze bezpiecznie i beztrosko. Już wkrótce okaże się, że tak bardzo ukochane przez Weronikę miejsce skrywa wiele dramatycznych tajemnic. Dlaczego pomimo upływu lat, jej ojciec uparcie milczy i nie chce rozmawiać o swojej siostrze?

Specyficzny klimat lat siedemdziesiątych i retrospekcje, które przenoszą nas o kilkadziesiąt lat wstecz. Obydwie płaszczyzny czasowe idealnie się ze sobą łączą, tworząc wciągającą opowieść. Ciekawie ukazani bohaterowie, barwne, zupełnie różne osobowości. Każdy z nich ma swój, zupełnie różny punkt widzenia. Nie wszystkich polubiłam nie dało się. Co do Weroniki początkowo miałam bardzo mieszane uczucia, jednak stopniowo wraz z rozwojem wydarzeń, zyskała w moich oczach. Jest osobą łagodną, potulną, wręcz stłamszoną przez ojca, mało asertywną. Były chwile, gdy mocno mnie irytowała. Jest znudzona monotonią życia, jej relacja z bratem – pewnym siebie, przebojowym, twardo stąpającym po ziemi mężczyzną - podszyta jest zazdrością.

Trudne, pokomplikowane relacje rodzinne, brak szczerych rozmów i niedopowiedzenia bardzo utrudniają wzajemny kontakt. Głęboko ukryte tajemnice z przeszłości kładą się cieniem na teraźniejszości. Prawda w końcu kiedyś musi wyjść na jaw. Co doprowadziło do zerwania relacji brata i siostry? Rodzice i ich ogromny błąd w wychowaniu dzieci. Trzymanie córki pod kloszem, nadopiekuńczość, nieprzygotowanie do dorosłości. Wyrządzona krzywda, którą trudno naprawić. Nie tak to powinno wyglądać.

Piękna, poruszająca, smutna, niespieszna opowieść. Czytałam ją z przyjemnością i zaciekawieniem. Polecam :)

http://tatiaszaaleksiej.pl/az-po-horyzont-tom-i/

„Czasem rodzinne więzy bardziej dzielą niż łączą".

Weronika niedawno się rozwiodła, jest nauczycielką języka francuskiego w jednym w warszawskich liceum, ma dwóch synów. Nie czuje się spełniona, obowiązki ją przytłaczają, w jej codzienności więcej jest smutku niż radości. Jedynym miejscem, które daje jej szczęście i spokój jest rodzinna, sielska posiadłość Jaktorowie. To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1684
1104

Na półkach: ,

"Czasem rodzinne więzy bardziej dzielą, niż łączą".

Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska to świeża rozwódka, nauczycielka francuskiego w liceum i matka dwóch rezolutnych chłopców. Jednak w żadnej z ról, jakie przyniosło jej życie, nie odnajduje się zbyt dobrze – poza jedną. W sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów wciąż może być beztroską córką swoich rodziców. Wkrótce okaże się jednak, że raj na ziemi nie istnieje, a sielankowa posiadłość, którą Weronika tak kocha, skrywa wiele dramatycznych historii… Jaką cenę w czasach stalinizmu zapłacił za Jaktorowo jej ojciec? Dlaczego po latach wciąż nie chce rozmawiać o własnej siostrze, gdzie mają swoje źródło wszystkie rodzinne tajemnice?

„Aż po horyzont” to kolejna piękna i intrygująca powieść w dorobku Agnieszki Janiszewskiej, którą bardzo cenię za styl, dojrzałość oraz bogactwo języka. Za każdym razem pisarce udaje się wciągnąć mnie w jej wyimaginowany świat na tyle mocno, że angażuję się we wszelkie poczynania jej bohaterów, którzy nigdy nie są mi obojętni.
Autorka wikła ich losy w tryby wielkiej historii i zawsze wychodzi jej to znakomicie.
Zwyczajne codzienne problemy wymieszane z barwną przeszłością, wzbogacają i ułatwiają zrozumienie wielu wydarzeń. Tym razem znajdziemy się w latach 70, a dzięki wspomnieniom ciotki Wandy, przeniesiemy się o kilka dekad wcześniej.
Weronika jest bardzo ciekawą postacią, na początku lekko pogrubioną, a jej dążenie do poznania prawdy na temat rodzinnych powiązań, sporów i konfliktów, w pewien sposób stanie się i naszym celem. Jednak na odkrycie wszystkich tajemnic pozostaje nam poczekać do tomu drugiego.

"Czasem rodzinne więzy bardziej dzielą, niż łączą".

Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska to świeża rozwódka, nauczycielka francuskiego w liceum i matka dwóch rezolutnych chłopców. Jednak w żadnej z ról, jakie przyniosło jej życie, nie odnajduje się zbyt dobrze – poza jedną. W sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów wciąż może być beztroską córką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
328
254

Na półkach: , , ,

Niespieszne, tajemnicze książki Agnieszki Janiszewskiej są jak smakołyk. Kiedy popróbujesz, chcesz więcej i więcej.

Seria "Aż po horyzont" składa się z dwóch tomów, podobnie jak większość powieści pisarki. W pierwszej części, której akcja osadzona jest w latach 70-tych, poznajemy rodzinę Reczyńskich: głowę rodziny, Jana, jego żonę, Izabellę oraz ich dorosłe już dzieci: Weronikę i Oskara. Weronika i Oskar, często odwiedzają rodzinną wieś, Jaktorowo. Zwłaszcza córka, po mężu Piontkowska, uwielbia sielskie klimaty rodzinnej miejscowości. Tam, wśród pachnących łąk i lasów, czuje się beztrosko. Nie to co w Warszawie, gdzie, po rozwodzie, mieszka sama wraz z dwójką małych jeszcze synów. w żadnej z ról, jakie przyniosło jej życie, nie potrafiła się odnaleźć: ani jako matka, ani jako żona, ani jako nauczycielka. Jej nudne bytowanie przyćmiła gorycz i zazdrość o możliwość podróżowania oraz rozwoju, jakie miał brat.

" Tak jakby winiła go za to, że ona sama mogła co najwyżej pomarzyć o jakichkolwiek podróżach, a jej udziałem stały się wyłącznie nudne i uciążliwe obowiązki rodzinne oraz niedająca żadnej satysfakcji praca zawodowa".

Kiedy Oskar wybiera się służbowo do Francji, postanawia odwiedzić grób nieżyjącej ciotki Wandy, przyrodniej siostry ojca. Odkąd pamięta, Jan był pokłócony z siostrą i nawet przed jej śmiercią nie udało im się pogodzić. Mało tego, nawet teraz ojciec nie ma ochoty poruszać tematu z przeszłości. Oskar jednak nie odpuszcza i spotyka się we Francji z pasierbicą Wandy. Weronika natomiast odwiedza w Komorowie dawno nie widzianą kuzynkę ojca, Rozalię. Co takiego ukrywa ojciec? Jaką tajemnicę nosi w sobie?

Książka od samego początku niezmiernie zaciekawia. Wprowadza nas w klimat lat 70-tych oraz tajemniczych rozsterek. Zagadka, jaką próbują rozwikłać Oskar z Weroniką intryguje. Osobiste losy bohaterów są uwikłane w liczne tajemnice, które autorka stopniowo odkrywa. Jednak na rozwiązanie musimy jeszcze poczekać i sięgnać po druga część.

Niespieszne, tajemnicze książki Agnieszki Janiszewskiej są jak smakołyk. Kiedy popróbujesz, chcesz więcej i więcej.

Seria "Aż po horyzont" składa się z dwóch tomów, podobnie jak większość powieści pisarki. W pierwszej części, której akcja osadzona jest w latach 70-tych, poznajemy rodzinę Reczyńskich: głowę rodziny, Jana, jego żonę, Izabellę oraz ich dorosłe już dzieci:...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1577
1560

Na półkach:

Agnieszka Janiszewska, a właściwie książki jej autorstwa, to moje wielkie odkrycie. Dwutomowa powieść Szepty i tajemnice nie tylko totalnie mnie zaskoczyła, ale i porwała w swoje objęcia na kilka dni.
Podobnie było z kolejnymi książkami autorki - Aleja starych topoli czy Podróżą do Carcassone, czy Kuzynką Marie.
Aż po horyzont to kolejna pozycja w dorobku autorki. Powieść dobrze napisana, ale mam takie wrażenie jakby była trochę mniej porywająca od wcześniejszych książek. Nadal jednak to dobra, warta przeczytania lektura.
Tym razem akcja toczy się współcześnie, w latach 70. XX wieku. W
książce nie brak jednak sporej garści retrospekcji przenoszących nas kilka dekad wstecz. Całość, obie płaszczyzny czasowe, niezwykle zręcznie nakreślona, świetnie połączone.
Bardzo ciekawa główna bohaterka, Weronika, świeżo rozwiedziona nauczycielka francuskiego, matka dwóch chłopców, oczko w głowie swoich rodziców. Niby kobieta (pomimo rozwodu) wszystko ma, a jednak czegoś jej brakuje. W jej sercu i umyśle ciągle jest pewien niepokój, odczuwa brak czegoś co jeszcze nie zostało zidentyfikowane.
Pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie na jaw wychodzą głęboko dotąd skrywane tajemnice, sekrety dot. rodziny Weroniki. Znane powiedzenie głosi, iż każda rodzina ma trupa w szafie. Jak się okaże nie inaczej jest z rodziną Weroniki.
Dlaczego członkowie tej rodziny przed laty zerwali ze sobą kontakt? Co poróżniło brata i siostrę? Jakie tajemnice skrywa rodzinna posiadłość? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedż w tej ciekawej i bardzo wciągającej książce. Gorąco zachęcam do lektury.
I tom to rozwinięcie, nakreślenie całej historii. Tom II to dalsze, bardziej drobiazgowe i emocjonujące rozwinięcie i zakończenie. Ta część jest zdecydowanie lepsza od I tomu, bardziej wyrazista, mocniejsza, bardziej ekspresyjna. Obie części czyta się doskonale.
W tomie II Weronika więcej działa. Próbuje odkryć i wyjaśnić rodzinne tajemnice, naprawić zło, które miało miejsce kilka dekad wcześniej, w okresie stalinowskim. Czy jej się to uda? Czy pomoże jej w tym znaleziony pamiętnik i stare zdjęcia?
Po raz kolejny Agnieszka Janiszewska opowiada o niezwykle poplątanych ludzkich losach, sięga wstecz fascynująco splatając historię bieżącą z tą z przeszłości. Wszystko to robi w bardzo ciekawy, ale i pełen wyczucia sposób.
Powieść, jak i inne tej autorki, jest przesycona fragmentami ludzkiego życia, napełniona smutkami i radościami, pełna od uczuć, które wypływają z każdej kartki.
Co cenne, Janiszewskiej udało się po raz kolejny uniknąć choćby otarcia się o infantylizm czy śmieszność, a to nie jest łatwe. Gdy pisarz tworzy książkę bazującą na wspomnieniach, rodzinnych tajemnicach, uczuciach często idzie nie tą drogą i powieść bywa infantylna, śmieszna. Agnieszka Janiszewska tego uniknęła. A ponieważ świetnie pisze książkę czyta się doskonale.
Janiszewska naprawdę potrafi pisać, co udowadnia po raz kolejny. Chociaż tak, jak wspomniałam, Aż po horyzont nie przykuwa aż tak, jak np. genialne dla mnie Szepty i tajemnice. Mimo to jest to dobra, dopracowana, warta polecenia lektura. Z pewnością nie będziecie się nudzić w trakcie jej czytania.

Agnieszka Janiszewska, a właściwie książki jej autorstwa, to moje wielkie odkrycie. Dwutomowa powieść Szepty i tajemnice nie tylko totalnie mnie zaskoczyła, ale i porwała w swoje objęcia na kilka dni.
Podobnie było z kolejnymi książkami autorki - Aleja starych topoli czy Podróżą do Carcassone, czy Kuzynką Marie.
Aż po horyzont to kolejna pozycja w dorobku autorki. Powieść...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Aż po horyzont. Tom I


Reklama
zgłoś błąd