Incel

Okładka książki Incel
Wiktor Mrok Wydawnictwo: Initium kryminał, sensacja, thriller
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Initium
Data wydania:
2021-06-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-11
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366328587
Tagi:
literatura polska thriller
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
204
204

Na półkach:

W lipcowe przedpołudnie, niedaleko Moskwy dwie studentki znajdują w lesie zwłoki młodej kobiety. Zawinięte w folię, nagie, zmasakrowane przez zwierzynę, noszą ślady bestialskich tortur seksualnych. Dochodzenie rozpoczyna zespół z moskiewskiego wydziału zabójstw pod przewodnictwem major Alony Nikiszyny.
Szybko okazuje się, że morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów, a wszelkie poszlaki prowadzą w ślepe zaułki. W śledztwo zostają zaangażowane ogromne środki, działania dochodzeniowe wspomaga policyjny profiler oraz Departament „K”, dysponujący najnowocześniejszą techniką w służbie kryminalnej.
Gdy w biały dzień porwana zostaje kolejna młoda kobieta, rozpoczyna się wyścig z czasem. Zespół śledczy doskonale zdaje sobie sprawę, że poszukują już nie tylko dewianta seksualnego, ale prawdopodobnie też seryjnego zabójcy… Jednak morderca zawsze jest o krok do przodu – sprytny, przewidujący, doskonale zorganizowany.
Przerażający thriller o najciemniejszej stronie ludzkiej natury.
Niebywale brutalne opisy tortur. Kapitalnie skonstruowane postaci. Niezwykle inteligentny, niebezpieczny seksualny drapieżca o skrzywionej psychice, torturujący i zabijający swoje ofiary. Zawsze o kilka kroków przed policją. Lera - jego ostatnia ofiara, silna psychicznie, wytrzymała, pomysłowa; za wszelką cenę chce przeżyć. I tu brutal trafił na zagwozdkę. Można powiedzieć: trafiła kosa na kamień. Co wyniknie ze starcia tych dwojga? Na pewno nic dobrego dla jednego z nich. Mamy tu jeszcze panią major Alonę; zna się na policyjnej robicie, sprawnie poruszać się w świecie procedur i zawiaduje zespołem, a przy tym pozostaje ludzka. Akcja powieści, podobnie jak dwóch pozostałych książek autora, została osadzona w Moskwie i okolicach. To też było bardzo ciekawe. Choć historia liczy sobie 500 stron, czytało się szybko i z zainteresowaniem. Jedyne co trochę zepsuło mi odbiór, to lekki wątek paranormal; tatarska wróżka, nawiedzona policjantka, odbieranie fal duszy itp. 🤔 Na szczęście był to wątek szczątkowy i nie jakoś specjalnie rozbudowany czy nie daj Boże, dominujący. Pojawiło się toto w momencie, w którym autor chyba nie miał pomysłu, jak połączyć toczące się swoim torem śledztwo z namierzeniem porwanej Lery; żywej lub martwej. Niemniej jednak książka jako całość bardzo dobra ☺️
Ocena: 8/10

W lipcowe przedpołudnie, niedaleko Moskwy dwie studentki znajdują w lesie zwłoki młodej kobiety. Zawinięte w folię, nagie, zmasakrowane przez zwierzynę, noszą ślady bestialskich tortur seksualnych. Dochodzenie rozpoczyna zespół z moskiewskiego wydziału zabójstw pod przewodnictwem major Alony Nikiszyny.
Szybko okazuje się, że morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1078
1073

Na półkach:

Incel to książka dla czytelników o mocnych nerwach. Brutalność mordercy przedstawiona jest ze sporą dozą szczegółowości. Z tego właśnie powodu lektura powieści może wyrzucić niejednego czytelnika daleko poza strefę komfortu. Sięgając po książkę Incel możecie być pewni, że doświadczycie napięcia, poczucia zagrożenia oraz niepewności co do tego, co czeka dalej bohaterów.

Bardzo mocną stroną powieści jest sposób kreowania postaci przez autora. Czarny charakter to osoba inteligenta, potrafiąca przewidzieć poczynania śledczych, ale także wyróżniająca się konsekwencją, dzięki której metodycznie i z dbałością o najmniejsze szczegóły realizuje swój demoniczny plan. Równie dobrze prezentuje się także major Alona. Jej postać wzbudziła moją sympatię i szacunek. Lubię, gdy na kartach czytanej powieści znajduje bohaterki z krwi i kości, które chętnie spotkałabym w świecie rzeczywistym. I tak właśnie było w tym przypadku.

Książka Wiktora Mroka to powieść nie dla każdego. Jeśli jednak szukacie bardzo mocnej lektury, z fabułą, która wciska w fotel m.in. brutalnymi opisami, ale i przerażającą, mocno skrzywioną pod względem psychicznym postacią antagonisty, zdecydowanie powinniście sięgnąć po nowość wydawnictwa Initium.

https://kulturacja.pl/2021/08/wiktor-mrok-incel-recenzja/

Incel to książka dla czytelników o mocnych nerwach. Brutalność mordercy przedstawiona jest ze sporą dozą szczegółowości. Z tego właśnie powodu lektura powieści może wyrzucić niejednego czytelnika daleko poza strefę komfortu. Sięgając po książkę Incel możecie być pewni, że doświadczycie napięcia, poczucia zagrożenia oraz niepewności co do tego, co czeka dalej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1528
1303

Na półkach:

Całość czyta się dobrze, ale mam trzy zastrzeżenia. Pierwsze to mocno zaakcentowany wątek medium, które pomaga policjantom w rozwiązaniu sprawy. Nie przekonują mnie takie rozwiązania i szkoda, że autor poszedł w tym kierunku. Drugie to wyidealizowany sposób przedstawienia całego zespołu śledczych - niczym radosnej, kochającej się rodziny. To chyba jednak tak nie wygląda i nie funkcjonuje. Żarciki i teksty, jakimi przerzucali się policjanci to pewnym czasie nużyły. Trochę było tego za dużo. A trzecia kwestia to już sprawa czysto językowa i kulturowa – akcja toczy się w Moskwie, a bohaterowie – nawet w sytuacjach oficjalnych – nie używają patronimików. Może się czepiam, ale gryzło mnie to okrutnie...

Niemniej, książka jako thriller i wakacyjna lektura sprawdza się naprawdę nieźle. Dlatego jeśli niestraszne Wam opisy brutalnych zbrodni i jesteście fanami gatunku, możecie sięgnąć po nią bez większego wahania.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2021/07/incel-wiktor-mrok.html

Całość czyta się dobrze, ale mam trzy zastrzeżenia. Pierwsze to mocno zaakcentowany wątek medium, które pomaga policjantom w rozwiązaniu sprawy. Nie przekonują mnie takie rozwiązania i szkoda, że autor poszedł w tym kierunku. Drugie to wyidealizowany sposób przedstawienia całego zespołu śledczych - niczym radosnej, kochającej się rodziny. To chyba jednak tak nie wygląda i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
250
214

Na półkach: ,

Bardzo wyczekiwałam tej książki, a tu takie coś. Książka powinna była zakończyć się po 360 stronach bo do tego momentu była niezmiernie ciekawa, cud miód i maliny. Później to jest totalny klops, totalny. Nic się nie dzieje, jedno i to samo wkoło. Nudyyy. Pod sam koniec już zaczęłam nawet przeskakiwać pewne fragmenty czy opisy byle tylko zakończyć. Ja nie wiem jak można było z tak dobrej książki po tylu stronach zrobić taki fail? Byłam w szoku, że tak można było ‚zniszczyć’ treść książki, która jest dobra do pewnego momentu.

Bardzo wyczekiwałam tej książki, a tu takie coś. Książka powinna była zakończyć się po 360 stronach bo do tego momentu była niezmiernie ciekawa, cud miód i maliny. Później to jest totalny klops, totalny. Nic się nie dzieje, jedno i to samo wkoło. Nudyyy. Pod sam koniec już zaczęłam nawet przeskakiwać pewne fragmenty czy opisy byle tylko zakończyć. Ja nie wiem jak można było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
225
75

Na półkach:

Kolejny raz podróżowałam nie wychodząc z domu. Autor przeniósł mnie do Moskwy i zupełnie pochłonął swoją opowieścią.
Dwie młode studentki natrafiają w lesie na zwłoki kobiety zamordowanej w sposób bardzo brutalny. Do rozwiązania sprawy zostaje przydzielona major Alona Nikiszyna i jej zespół. Sprawa jest trudna albowiem morderca nie pozostawił żadnych śladów. Nie mają żadnego punktu zaczepienia. Tymczasem zgłoszono kolejne zaginięcie młodej kobiety … i w tym momencie śledczy już wiedzą, że szukają seryjnego: sprytnego, doskonale zorganizowanego i zawsze umykającego krok przed nimi.
Przyznam, że thriller mega mroczny i porażający. Postać mordercy dopracowana w każdym calu: okrutny, brutalny bez zahamowań, z głęboko powaloną psychiką.
Prawdę mówiąc, to wszyscy bohaterowie wykreowani są na najwyższym poziomie.
Książka jest naprawdę zaskakująca, ma wszystko, czego czytelnik może oczekiwać. Znajdziemy w niej nie tylko brutalne opisy znęcania się nad ofiarą, ale też przedstawione zostaje życie śledczych z ich prywatnego spojrzenia, wpleciony jest też wątek miłosny, ale i dobry humor, którym emanuje Juliusz – pisarz z polski.
To wszystko zdecydowało, że nie mogłam oderwać się od tej historii.
Jestem pod ogromnym wrażeniem, POZYTYWNYM oczywiście!
𝙸𝚗𝚌𝚎𝚕 – 𝚊𝚞𝚝𝚘𝚛 𝚆𝚒𝚔𝚝𝚘𝚛 𝙼𝚛𝚘𝚔
„Przerażający thriller o najciemniejszej stronie ludzkiej natury”.

Kolejny raz podróżowałam nie wychodząc z domu. Autor przeniósł mnie do Moskwy i zupełnie pochłonął swoją opowieścią.
Dwie młode studentki natrafiają w lesie na zwłoki kobiety zamordowanej w sposób bardzo brutalny. Do rozwiązania sprawy zostaje przydzielona major Alona Nikiszyna i jej zespół. Sprawa jest trudna albowiem morderca nie pozostawił żadnych śladów. Nie mają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
27

Na półkach:

Incel. Przyznam, że kupilam te książkę ze względu na tytuł. Nie żałuję, bo ma swoje momenty, w których chce się czytać dalej. Jednak uważam, że o wiele bardziej doceniłabym ten thriller, gdybym była mniej oczytana w gatunku. Wydał mi się miejscami naiwny, poza tym jest po prostu schematyczny. Ze względu na rzeczowy tytuł liczyłam na bardziej nieoczywiste smaczki psychologiczne. Zachowanie postaci nie zawsze jest dla mnie zrozumiałe, nie wydaje mi sie naturalne. Z drugiej strony pochłonęłam całą książkę w bardzo szybkim tempie, jak na jej grubość. Na leniwy letni dzień - czemu nie!

Incel. Przyznam, że kupilam te książkę ze względu na tytuł. Nie żałuję, bo ma swoje momenty, w których chce się czytać dalej. Jednak uważam, że o wiele bardziej doceniłabym ten thriller, gdybym była mniej oczytana w gatunku. Wydał mi się miejscami naiwny, poza tym jest po prostu schematyczny. Ze względu na rzeczowy tytuł liczyłam na bardziej nieoczywiste smaczki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
262
262

Na półkach:

Sięgając po "Incela" zupełnie nie znałam innych książek Wiktora Mroka, a teraz po lekturze - koniecznie muszę nadrobić wcześniejsze jego tytuły. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - "Incel" zrobił na mnie ogromnie pozytywne wrażenie i to pod wieloma względami.

Pomysł na fabułę jest bardzo intrygujący - moskiewski zespół śledczy ma za zadanie rozwikłać zagadkę tożsamości bestialsko zamordowanej, bo torturowanej seksualnie i porzuconej w lesie ofiary oraz odnaleźć sprawcę tek drastycznego morderstwa. Nie jest to bynajmniej prosta sprawa, bo mordercę zdaje się cechować wysoki iloraz inteligencji, przezorność i biegłość w niepozostawianiu po sobie żadnych śladów. Tymczasem znika młoda atrakcyjna kobieta, a modus operandi sprawcy wydaje się pasować do poszukiwanego. Do akcji dołącza profiler oraz Departament "K", sięgający po najnowocześniejsze techniki kryminalistyczne - początkowo bez większego rezultatu, bo morderca sprytnie myli tropy, pozostając nieuchwytnym. Do czasu oczywiście, ale o tym poczytacie już sami.
Autor cały czas trzyma nas w napięciu, a przy opisach bestialstwa mordercy nie oszczędza naszych nerwów. Nie sposób przewidzieć, do czego posunie się za moment, jakie kolejne granice przekroczy. W czytelniku narasta coraz większa ciekawość - co uczyniło go tak bezwzględnym, co sprawiło, że dopuszcza się takich bezeceństw na niewinnych kobietach, wszak "Potworem nikt się nie rodzi, potworami możemy się stać, gdy w naszym życiu zajdą jakieś traumatyczne zdarzenia".
Zastosowana przez autora narracja trzecioosobowa powinna pozwolić nam się choć lekko zdystansować do czytanych treści. Powinna w teorii, bo w praktyce czytelnik nie ma najmniejszych szans na taki luksus - opisy tortur i psychologicznej manipulacji nie pozostawiają go obojętnym, budzą niedowierzanie, szok, zniesmaczenie. Kiedy lekko po połowie następuje zaskakujący, karkołomny zwrot akcji, można poczuć pewne rozczarowanie (Jak to tak? Ale, że w ten sposób?), szybko jednak stajemy się obserwatorami zupełnie nowych zmagań o przetrwanie i kibicujemy pomyślnemu zakończeniu śledztwa.
Kreacja bohaterów jest również warta uwagi - tytułowy incel intryguje i jednocześnie przeraża, z kolei zespół śledczy, brawurowo dowodzony przez major Alonę, budzi sympatię i podziw. Każdy z jego członków to solidne ogniwo tworzące jeden silny łańcuch. Napędzani poczuciem obowiązku, ale i swoistym posłannictwem, z determinacją dążą do schwytania mordercy. Stanowią przy tym bardzo zgrany zespół złożony z różnych temperamentów i osobowości. Silne kobiety, które nie dadzą sobie w kaszę dmuchać, wyraźnie przewodzą w tym śledczym teamie, co przyznaję, bardzo mnie ujęło. Polecam - naprawdę trudno się oderwać.😘

Sięgając po "Incela" zupełnie nie znałam innych książek Wiktora Mroka, a teraz po lekturze - koniecznie muszę nadrobić wcześniejsze jego tytuły. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - "Incel" zrobił na mnie ogromnie pozytywne wrażenie i to pod wieloma względami.

Pomysł na fabułę jest bardzo intrygujący - moskiewski zespół śledczy ma za zadanie rozwikłać zagadkę tożsamości...

więcej Pokaż mimo to

avatar
664
663

Na półkach:

Lipcowe przedpołudnie pod Moskwą. Dwie studentki znajdują w lesie owinięte w folię zwłoki młodej kobiety. Ciało jest nagie, zmasakrowane, ze śladami bestialskich tortur seksualnych. Śledztwo poprowadzi zespół z moskiewskiego wydziału zabójstw, kierowany przez major Alonę Nikiszynę. Okazuje się, że ofiara przed śmiercią była przetrzymywana, a morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Wkrótce zostaje porwana następna młoda kobieta, która trafia do piekła. Zabójca jest sprytny i doskonale zorganizowany. By uratować dziewczynę, śledczy pracują pod presją czasu…

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.418885991470850/6449812948378094/

Lipcowe przedpołudnie pod Moskwą. Dwie studentki znajdują w lesie owinięte w folię zwłoki młodej kobiety. Ciało jest nagie, zmasakrowane, ze śladami bestialskich tortur seksualnych. Śledztwo poprowadzi zespół z moskiewskiego wydziału zabójstw, kierowany przez major Alonę Nikiszynę. Okazuje się, że ofiara przed śmiercią była przetrzymywana, a morderca nie pozostawił po sobie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1420
1037

Na półkach:

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2021/07/incel-wiktor-mrok.html

Gdzie jest ta dziewczyna?

„Incel” to kolejny thriller, po który sięgnęłam z ciekawości, czy zostanę wciągnięta w jego historię. Wiktor Mrok ma na swoim koncie już dwie książki, a „Incel” jest kolejną pozycją, którą wydawnictwo Initium postanowiło wydać w papierze na księgarskie półki.
Czy zostałam zamroczona książką Wiktora Mroka?

W pewne lipcowe popołudnie, niedaleko Moskwy dwie studentki znajdują zwłoki. Ciało zawinięte w folię, należące do młodej kobiety zostało zmasakrowane przez zwierzęta posiadało ślady bestialskich tortur seksualnych. Dochodzenie w sprawie odnalezienia sprawcy zabójstwa rozpoczyna moskiewski wydział zabójstw pod dowództwem major Alony Nikiszyny.
Wydawać by się mogło, że sprawa będzie prosta, w końcu każdy sprawca popełnia błędy i zostawia ślady swoich działań. Tutaj jednak nie było śladów. Zespół Nikiszyny nic nie znalazł, a każdy poszlak prowadził w ślepą uliczkę. Przedsięwzięte zostają kolejne środki pomocnicze, które uruchamiają nowe oddziały kryminalnych.
Wszystko zmienia się, kiedy w biały dzień porwana zostaje kolejna kobieta. Śledztwo przyspiesza, a między zabójcą, a policją rozpoczyna się wyścig z czasem.
Czy moskiewska policja zdąży uratować dziewczynę przed dewiantem seksualnym i seryjnym mordercą w jednym?

„Incel” to historia, która zabiera nas w mózg psychopatycznego zabójcy, który znęca się seksualnie nad swoimi ofiarami. Niewątpliwie jest to thriller, jednak moim zdaniem momentami zbyt przekombinowany.

Ogólnie to miałam bardzo długi próg wejścia w tę historię. Dopiero gdzieś tak mocno po połowie poczułam się wciągnięta, ale nie było to takie „wciągnięcie”, że żyłam tą książką. Raczej po prostu zainteresowałam się rozwojem fabuły, w której zabrakło mi porządnej akcji.

Jak wiecie, czytam kryminały i thrillery od wielkiego dzwonu. Dlaczego? Cóż, ciężko mi się w nie wciągnąć, jeżeli nie chwycą mnie w swoje sidła od razu. „Incel” od Wiktora Mroka to średniak w świecie thrillerów. Nie czułam tej lektury dłużej, niż czułam.
Muszę przyznać, że pomysł na historię był naprawdę dobry, jednak jego wykonanie zostało przegadane i wiele wątków z chęcią bym usunęła, aby książkę tę zmniejszyć objętościowo i narzucić jej szybsze tempo akcji.

Wiktorowi Mrokowi nie można odmówić humoru, jednak nie zawsze zabawne, rozpędzające złą atmosferę teksty zostały umieszczone w dobrym miejscu. Może dla czytelnika thrillerowego, który jest na co dzień z takimi pozycjami, takie zabiegi mają sens. Dla podrzędnego czytelnika tego gatunku, jakim osobiście jestem było to rozpraszające z napięcia i fabuły.

Wiem, że marudzę, ale „Incel” to dobry pomysł na książkę, który niestety został zmarnowany wykonaniem. Autor pokusił się o mocne, realistyczne opisy, które są tutaj autem, a także o poprowadzenie trzech narracji – policji, ofiary i mordercy, która pozwala poznać myśli i plan działania każdej postaci. Niestety przez zbyt wysoki próg wejścia, dalsza część książki była dla mnie średnia, bo ile namęczyłam się na początku to moje.
Kończąc, jeżeli jesteście fanami gatunku to zapewne nie będzie Wam przeszkadzać wszystko, co mi w „Incelu” przeszkadzało. Czemu tak piszę? Ponieważ przeżywam to samo przy science-fiction, które czytam nałogowo i żyje książkami z tego gatunku, a znam osoby, które w połowie lektury są znudzone i mają ochotę wziąć coś innego.
„Incel” od Wiktora Mroka jest pozycja tylko dla zatwardziałych fanów thrillerów, szczególnie tych, które długo się rozwijają. Jeżeli podobnie jak ja, czytacie ten gatunek „z doskoku” to „Incel” raczej nie jest dla Was.

https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2021/07/incel-wiktor-mrok.html

Gdzie jest ta dziewczyna?

„Incel” to kolejny thriller, po który sięgnęłam z ciekawości, czy zostanę wciągnięta w jego historię. Wiktor Mrok ma na swoim koncie już dwie książki, a „Incel” jest kolejną pozycją, którą wydawnictwo Initium postanowiło wydać w papierze na księgarskie półki.
Czy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
456
305

Na półkach:

Na terenie Maryniny - wcale nie gorzej - polskiego twórcy. Dobre.

Na terenie Maryniny - wcale nie gorzej - polskiego twórcy. Dobre.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Wiktor Mrok Incel Zobacz więcej
Wiktor Mrok Incel Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd