Kukły

Okładka książki Kukły Maciej Siembieda Patronat LC
Okładka książki Kukły
Maciej Siembieda Wydawnictwo: Agora Cykl: Jakub Kania (tom 4) kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Jakub Kania (tom 4)
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326836596
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Kukły



przeczytanych książek 1429 napisanych opinii 664

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
601 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1098
687

Na półkach:

Kukły trafiły do mnie prawie rok temu, ale nie mogłam się zdecydować na wysłuchanie. Taka irracjonalna blokada. Jednak kiedy włączyłam audiobook to już nie mogłam przerwać. Bo opisana w książce historia jest fascynującą, bo w ogóle historia jest fascynująca. Choć w wydaniu szkolnym jest oceniana jako piekielne nudy. Gdyby jednak do podręcznikowej wiedzy dorzucać informacje mało istotne z punktu widzenia nauki ale pobudzające wyobraźnię to spojrzenie na nią byłoby przychylniejsze. O nazizmie wiemy dużo, nie było natomiast miejsca na wskazywanie jego związków z okultyzmem, czarami. Z lat edukacji pamiętam zdanie o powrocie do mitologii germańskiej. A to miało szerszy kontekst, niczym dawni królowie władcy III Rzeszy szukali pomocy astrologów i innych "magów". Na te związki wpada w swoim śledztwie młody Jakub Kania asesor prokuratorski, jeszcze mieszkający w Gdyni. Od zawsze fascynowała go historia, miał zmysł detektywistyczny. Najpierw uchroni lokalne władze przed kompromitacją uhonorowania hitlerowskiego zbrodniarza, a potem wraz z niemiecką dziennikarką rozwikła tajemnicę pewnego niemieckiego arystokratycznego rodu. Zamieszani w to będą też byli naziści i ich legalnie działająca organizacja. Akcja toczy się w roku 1997, kiedy mieliśmy wielką powódź. Ale lata 90. to też czas, gdy aktywne bardzo było ziomkostwo wypędzonych i nasze państwo zmagało się z jego żądaniami. Do tego nasz narodowy stosunek do zachodnich sąsiadów, rozpięty między marzeniem o tamtejszym "elodorado" a lękiem przed ich powrotem i pragnieniem odebrania nam ziem odzyskanych.
Nieco podkolorowane fakty, fikcja literacka ma swoje prawa, tworzą wciągającą powieść przygodowo-sensacyjną.

Kukły trafiły do mnie prawie rok temu, ale nie mogłam się zdecydować na wysłuchanie. Taka irracjonalna blokada. Jednak kiedy włączyłam audiobook to już nie mogłam przerwać. Bo opisana w książce historia jest fascynującą, bo w ogóle historia jest fascynująca. Choć w wydaniu szkolnym jest oceniana jako piekielne nudy. Gdyby jednak do podręcznikowej wiedzy dorzucać informacje...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
445
445

Na półkach: ,

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Macieja Siembidy nie wypadło pozytywnie, niestety... Nie można skreślać autora po pierwszej przeczytanej książce, aczkolwiek widzę, że twórczość pana Siembidy zupełnie nie trafiła w mój gust. Tak bywa – to, co się jednym podoba, innym nie musi i na odwrót.

Przede wszystkim to nie lubię gdy autor miesza w książce fikcję z autentycznymi postaciami historycznymi, tak jak w tym przypadku z Heinrichem Himmlerem, który przewodzi organizacji zwanej Krąg Przyjaciół, związanej z okultyzmem. Dla mnie to pójście na literacką łatwiznę. Wiadomo, że okultyzm i naziści to chwytliwe tematy i to już dosyć mocno oklepane. A tymczasem mamy kolejne bajdurzenie związane z wierzeniami nazistów w różne cuda, co jest dla mnie osobiście żenujące.

Wydarzenia w książce zostały przedstawione współcześnie i z retrospekcją do okresu II wojny światowej, gdzie działał ów Himmler ze swoją wiarą w zjawiska nadprzyrodzone.

Wszystko zaczyna się od tego, że do gdańskiej prokuratury zgłasza się syn Heinza Richtera, którego ojciec podczas wojny był ważną szychą w gdańskiej prokuraturze i kolekcjonował odznaki policyjne, które teraz jego syn chce przekazać w darze gdańskiej prokuraturze. Jednak Jakub Kania z tejże prokuratury odkrył, że ów Heinz dokonał zbrodni na obrońcach Poczty Polskiej w Gdańsku, a tutaj chcą mu stawiać pomnik. Sprawą zaczynają interesować się media, a do Gdańska przyjeżdża niemiecka dziennikarka, Ursula Forster z gazety “Die Zeit”, która prosi zawieszonego prokuratora Kanię (którego chciano tym zawieszeniem w obowiązkach uciszyć i odsunąć od sprawy) aby rozwikłał dla niej zagadkę pożaru, który pochłonął przed wojną jedną z dolnośląskich rezydencji a przy okazji małą córeczkę jej właściciela. Chodzi konkretnie o dawny majątek Tranmitzów koło Raciborza. Zresztą współcześnie odkryto w krypcie kościelnej trumny z ciałami tej rodziny. Pojawiają się tu wierzenia okultystyczne, czarownice , magia, do tego naziści. Może za bardzo przesiąknęłam tą złą energią, emanującą z kart książki, bo po jej lekturze byłam dosyć poirytowana tym, czym mnie tu uraczono jako czytelnika.

Jedną z kluczowych postaci jest tu Klaus Volkman, który podczas wojny pracował dla komisarza Rzeszy do spraw umacniania niemieckości jako jego zaufany człowiek. Po wojnie dąży do tego aby reaktywować faszyzm, a Kania wraz z niemiecką dziennikarką depczą mu po piętach.

Część akcji rozegrała się w moim ukochanym Lądku Zdrój. Jednak to, co działo się w tym kurorcie za sprawą wybujałej fantazji autora to pierdoły jakich mało. Historie tak nieprawdopodobne , że legenda o doktorze Frankensteinie z pobliskich Ząbkowic Śląskich przy tym to mały pikuś.

Sprawy z przeszłości i te aktualne są ze sobą powiązane, ale tak jak wspomniałam wcześniej, ta historia to nie moja bajka, nie połknęłam bakcyla, nie porwała mnie ta opowieść, nie wywołała dreszczyku emocji, nie pobudziła ciekawości, a wręcz irytowało mnie strasznie “jechanie” na mocno przereklamowanym i oklepanym temacie nazistowskiego okultyzmu, a bzdety, które pan Siembida powymyślał na sam koniec wywołały u mnie spory niesmak. Nie przemówiła do mnie ani ta historia, ani styl prowadzenia akcji, ani styl pisania i przedstawienia bohaterów. Żadnego z bohaterów nie dało się polubić. W epilogu autor wyjaśnia, że wiele wątków oparł na autentycznych wydarzeniach, które przerobił po swojemu. To ja się pytam: " A po jaką cholerę”? Przecież te historie w same w sobie są ciekawe. Na prawdę nie potrzeba ich “ulepszać” i to w taki sposób jakby czytelnik był bezmózgim tworem łykającym wszystko co popadnie, nawet jeśli graniczy to z totalnym absurdem. Najwyraźniej zupełnie nie po drodze mi z pisarstwem Pana Siembidy, nie dla mnie taka “rozrywka” aczkolwiek życzę mu jak najlepiej, jednak zdecydowanie nasze drogi nie zejdą się już na czytelniczym firmamencie.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Macieja Siembidy nie wypadło pozytywnie, niestety... Nie można skreślać autora po pierwszej przeczytanej książce, aczkolwiek widzę, że twórczość pana Siembidy zupełnie nie trafiła w mój gust. Tak bywa – to, co się jednym podoba, innym nie musi i na odwrót.

Przede wszystkim to nie lubię gdy autor miesza w książce fikcję z...

więcej Pokaż mimo to

66
avatar
847
374

Na półkach:

Po Wotum siłą rozpędu zostałem przy Kubie Kani i przeczytałem najnowszą część jego przygód, choć chronologicznie to ona taka nie jest bo oś głównej akcji dzieje się w 1997 roku.
Jak zwykle u Siembiedy fikcja doskonale komponuje się z wydarzeniami historycznymi, misternie utkana, wartka akcja podczas której nawet nie wiesz kiedy czas leci(choć jak kilka razy ze zmęczenia padałem, ale taki czas w mojej branży obecnie).
Szczerze polecam i czekam na kolejne przygody Jakuba Kani :)

Po Wotum siłą rozpędu zostałem przy Kubie Kani i przeczytałem najnowszą część jego przygód, choć chronologicznie to ona taka nie jest bo oś głównej akcji dzieje się w 1997 roku.
Jak zwykle u Siembiedy fikcja doskonale komponuje się z wydarzeniami historycznymi, misternie utkana, wartka akcja podczas której nawet nie wiesz kiedy czas leci(choć jak kilka razy ze zmęczenia...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
806
329

Na półkach:

Super mix teraźniejszości z historią. Ale to już chyba norma w książkach p. Macieja. Tylko szczęście, że chore eksperymenty nad długowiecznością prowadzone przez nazistów nie powiodły się.

Super mix teraźniejszości z historią. Ale to już chyba norma w książkach p. Macieja. Tylko szczęście, że chore eksperymenty nad długowiecznością prowadzone przez nazistów nie powiodły się.

Pokaż mimo to

38
avatar
734
142

Na półkach: ,

Polecam, bo to niezwykła opowieść w której znajdziemy informacje o głównym bohaterze cyklu – Jakubie. Zostały one umiejętne wplecione w wątek główny. To samo, jak to w tym cyklu bywa, dotyczy elementów balansujących na granicy wyobraźni i nauki oraz tych, które ją zdecydowanie przekraczają. Mniej nich niż w „444” ale wciąż są.

Niestety brakło mi tutaj czegoś bardziej mrocznego i napięcia, które pojawiały się we wcześniejszych tomach. Powieść przez to trochę traci, choć sama historia jest logiczna, dobrze rozpisana i fabularnie wszystko gra. Klimat jednak robi swoje, a tu go ciut zabrakło.

Chociaż ten tom chronologicznie jest pierwszy, to zalecam czytać tak, jak to było wydawane.

Polecam, bo to niezwykła opowieść w której znajdziemy informacje o głównym bohaterze cyklu – Jakubie. Zostały one umiejętne wplecione w wątek główny. To samo, jak to w tym cyklu bywa, dotyczy elementów balansujących na granicy wyobraźni i nauki oraz tych, które ją zdecydowanie przekraczają. Mniej nich niż w „444” ale wciąż są.

Niestety brakło mi tutaj czegoś bardziej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1047
136

Na półkach:

Miałem obawy, że z każdym kolejnym tomem, jak to często w przypadku cykli się dzieje, będzie przewidywalnie i coraz nudniej. Ale nic podobnego, jest tak samo dobrze jak w poprzednich częściach. Coraz bardziej podoba mi się styl tego autora, zwłaszcza subtelne poczucie humoru. Świetnym pomysłem dla odświeżenia serii był też "przeskok" w czasie. Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z prokuratorem Kanią, a jeśli cały czas będzie tak dobrze, cykl może się rozrosnąć nawet do rozmiarów tasiemcowej Chyłki. Ja czekam na kolejne.

Miałem obawy, że z każdym kolejnym tomem, jak to często w przypadku cykli się dzieje, będzie przewidywalnie i coraz nudniej. Ale nic podobnego, jest tak samo dobrze jak w poprzednich częściach. Coraz bardziej podoba mi się styl tego autora, zwłaszcza subtelne poczucie humoru. Świetnym pomysłem dla odświeżenia serii był też "przeskok" w czasie. Mam nadzieję, że to nie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
23
23

Na półkach:

Od zarania dziejów człowiek starał się odkryć tajemnicę źródła wiecznej młodości. Pragnął odroczyć starość i oddalić datę śmierci. Zgłębienie tej tajemnicy było jak mozolne przeciąganie liny z przemijającym czasem…
Ta walka trwała już na Olimpie, gdzie Zeus częstował bogów życiodajną ambrozją.
Tę bitwę toczyła również Królowa Kleopatra, gdy regularnie kąpała się w mleku z dodatkiem miodu i płatków róż.
A w 1920 r. pewien rosyjski naukowiec myślał, że może przedłużyć życie, przeszczepiając tkankę jąder małpy do jąder mężczyzny.

Jak widać, historia pełna jest niezwykłych prób przeciwstawienia się śmierci. A jeden z projektów, skupiający się na wydłużeniu życia i zapewnieniu nieśmiertelności „złu”, przedstawia pan Siembieda w swojej książce.

Do jego świata zaprosił mnie pan @robertmalecki.autor zamieszczając wzmiankę o „Kukłach” w niedawno wydanym „Wstydzie”. Skorzystałam z tego zaproszenia, weszłam nieśmiało, przycupnęłam za rogiem, by posłuchać o tym, co pan Siembieda ma do powiedzenia. Z każdym kolejnym słowem, stawałam się śmielsza, bo znalazłam przestrzeń, w której poczułam się dobrze i swobodnie. Rozgościłam się spokojnie, umościłam wygodnie w fotelu i zatopiłam się w jego opowieści. Opowieści nasiąkniętej duchem minionych czasów, przepełnionej szaleństwem idei o wyjątkowości rasy aryjskiej i odwiecznym dążeniem człowieka do nieśmiertelności.

Opuściłam delikatnie powieki, by wyostrzyć zmysły i zobaczyć świat widziany oczyma bohaterów.
I wnet go ujrzałam. Świat otulony tajemniczą aurą kaszubskich wierzeń, lasów spowitych tajemnicą runów i nadprzyrodzonych mocy czarownic. Poczułam roztaczającą się mgłę niewytłumaczalnych zjawisk okultyzmu, woń ziół i aromat siarki niosącej zapach mokradeł i tajemnic zatrzymujących młodość. Zasłuchałam się w historię sięgającą początków II wojny światowej, przywołującą kadry związane ze zbrodnią dokonaną na obrońcach Poczty Polskiej w Gdańsku, z operacją o kryptonimie Gomora dotyczącą bombardowania Hamburga, z Himmlerem i jego bliskimi współpracownikami i wreszcie spekulacjami potwierdzającymi, że jakoby istnieje sposób na „oszukanie śmierci”.
Podążałam śladami śledztwa prowadzonego przez młodego asesora Jakuba Kanię, który wespół z niemiecką dziennikarką pragnął zdemaskować szefa organizacji, starającej się o odrodzenie nazizmu w Niemczech. Patrzyłam na pożar posiadłości niemieckiego hrabiego i na śmierć jego dziecka, na puste trumny rodu Trauwitzów i na tytułowe kukły. Ze zdziwieniem zauważałam, że prowadzone śledztwo niespodziewanie przybiera bardzo osobisty wymiar i staje się dla jednych wymierzeniem sprawiedliwości, a dla innych sposobem na walkę z chorobą.
*
Autor w jednym ze swoich postów napisał:
„Przedstawiam wam szczęśliwą książkę. Kilka razy zajęła miejsca na podium najlepszych tytułów 2021 i znalazła się w blisko dwudziestu topkach cenionych blogerów. Ma prawo do świętowania”.
Cóż mogę dodać. Gdybym robiła podsumowania i sporządzała rankingi, „Kukły” znalazłyby się również na podium.
*
Tę wyjątkową opowieść, utkaną z faktów i artefaktów, autor wymyślił tak, by człowiek poddając się jej biegowi miał wrażenie, iż bierze udział w niezwykłym teleturnieju, polegającym na nieustannym udzielaniu odpowiedzi z gatunku prawda czy fałsz?
To fascynujące zajęcie, bo czytelnikowi towarzyszy ciągła niepohamowana wręcz ciekawość czy udzielił właściwej odpowiedzi. Koniecznie przeczytajcie posłowie. Sprawdzicie wtedy, ile celnych trafień mieliście w tej fascynującej grze.
*
A ta gra toczy się przy dźwiękach
kaszubskiej gwary i doskonałego poczucia humoru, w którym autor wręcz bryluje, tworząc dowcipne dialogi i przemyślenia głównego bohatera.
Dodatkowym akompaniamentem wzmacniającym przekaz jest projekcja slajdów w kolorze sepii, dzięki którym czytelnik może odbyć sentymentalną podróż do lat dziewięćdziesiątych i zobaczyć ponownie automaty na żetony czy książki telefoniczne.
Jeśli zagracie, zapewniam, że to będzie czas wyjątkowy i z nostalgią powiecie szach i mat…
Polecam!

Od zarania dziejów człowiek starał się odkryć tajemnicę źródła wiecznej młodości. Pragnął odroczyć starość i oddalić datę śmierci. Zgłębienie tej tajemnicy było jak mozolne przeciąganie liny z przemijającym czasem…
Ta walka trwała już na Olimpie, gdzie Zeus częstował bogów życiodajną ambrozją.
Tę bitwę toczyła również Królowa Kleopatra, gdy regularnie kąpała się w mleku z...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
208
184

Na półkach:

Kolejna książka tego autora niezwykle mnie wciągnęła. Znów historia spłatą się z teraźniejszością, wyrazisty bohater rozwikłuje niezwykłą zagadkę. Trójmiasto miesza się z Dolnym Śląskiem, momentami przenosząc nas za zachodnią granicę. Akcja wciąga niesamowicie, trzyma w napięciu i powoduje zaangażowanie czytelnika. Gorąco polecam.

Kolejna książka tego autora niezwykle mnie wciągnęła. Znów historia spłatą się z teraźniejszością, wyrazisty bohater rozwikłuje niezwykłą zagadkę. Trójmiasto miesza się z Dolnym Śląskiem, momentami przenosząc nas za zachodnią granicę. Akcja wciąga niesamowicie, trzyma w napięciu i powoduje zaangażowanie czytelnika. Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

17
avatar
393
367

Na półkach:

Siembieda ma umiejętność wynajdywania w naszej, polskiej historii, kwestii frapujących, a nawet i tajemniczych. W „Kukłach” wybrał kilka takich i połączył z historią Niemiec, dodał do tego fikcyjną oczywiście fabułę. Zrobił to bardzo sprawnie, bo całość czyta się naprawdę dobrze. Można odpocząć, oderwać się od rzeczywistości, dowiedzieć się co nieco o historii i nieznanych zabytkach. Minusem z kolei jest bardzo płytka, niemal żadna psychologia postaci i przewidywalność w niektórych na szczęście tylko aspektach.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2022/05/maciej-siembieda-kuky.html

Siembieda ma umiejętność wynajdywania w naszej, polskiej historii, kwestii frapujących, a nawet i tajemniczych. W „Kukłach” wybrał kilka takich i połączył z historią Niemiec, dodał do tego fikcyjną oczywiście fabułę. Zrobił to bardzo sprawnie, bo całość czyta się naprawdę dobrze. Można odpocząć, oderwać się od rzeczywistości, dowiedzieć się co nieco o historii i nieznanych...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
112
103

Na półkach:

Długo czekałam na to by trafić na lekturę która mnie pochłonie. Strony tej książki same się przewracają ,za sprawą samego tematu jak i napięcia zbudowanego przez autora.
Połączenie prawdy historycznej z fikcją literacką to dla mnie rarytas czytelniczy.
Makabryczne odkrycie w kościele(krypta grobowa), praktyki okultystyczne,kamienne kręgi ,tajne stowarzyszenie i tajemnicza historia czarownicy,wszystko to odnajdziecie w tym tytule ,a wyruszając wraz z prokuratorem Kanią(którego bardzo polubiłam ) ,odbyłam rewelacyjną przygodę po której pozostało mi wrażenie - jakie to było dobre !
Autor na dobre zagości w mojej domowej bibliotece ☺️🤗
Polecam #ksiazkawartapolecenia

Długo czekałam na to by trafić na lekturę która mnie pochłonie. Strony tej książki same się przewracają ,za sprawą samego tematu jak i napięcia zbudowanego przez autora.
Połączenie prawdy historycznej z fikcją literacką to dla mnie rarytas czytelniczy.
Makabryczne odkrycie w kościele(krypta grobowa), praktyki okultystyczne,kamienne kręgi ,tajne stowarzyszenie i tajemnicza...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Maciej Siembieda Kukły Zobacz więcej
Maciej Siembieda Kukły Zobacz więcej
Maciej Siembieda Kukły Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd