rozwińzwiń

Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza

Okładka książki Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza autora Katarzyna Kalista, 9788381435499
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza
Katarzyna Kalista Wydawnictwo: Czarna Owca literatura młodzieżowa
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381435499
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza



książek na półce przeczytane 754 napisanych opinii 745

Oceny książki Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza

Średnia ocen
7,9 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza

avatar
839
839

Na półkach:

Barnaba bardzo przypominał mi moje ulubione książkowe koty - Mariana i Winstona. Na początku nie podobało mi się to, jak Antek odnosił się do kota, ale w miarę rozwoju ich relacji to się na szczęście zmieniło. Książka jest bardzo dobrze napisana, lekko i z humorem, i nawet wątki matematyczne nie przeszkadzają. Chętnie przeczytałabym dalszy ciąg przygód Antka i Barnaby.

Barnaba bardzo przypominał mi moje ulubione książkowe koty - Mariana i Winstona. Na początku nie podobało mi się to, jak Antek odnosił się do kota, ale w miarę rozwoju ich relacji to się na szczęście zmieniło. Książka jest bardzo dobrze napisana, lekko i z humorem, i nawet wątki matematyczne nie przeszkadzają. Chętnie przeczytałabym dalszy ciąg przygód Antka i Barnaby.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
211
92

Na półkach:

Świetna powieść dla nastolatków. O siłę przyjaźni, o dorastaniu, o matematyce, o cudach, które się zdarzają gdy człowiek choruje. O zmianach, o trudnościach. O życiu. Świetnie napisana.

Świetna powieść dla nastolatków. O siłę przyjaźni, o dorastaniu, o matematyce, o cudach, które się zdarzają gdy człowiek choruje. O zmianach, o trudnościach. O życiu. Świetnie napisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
3

Na półkach:

jest to książka o przyjaźni, ale również o matematyce, polecam tę książkę osobom lubiącym matematykę ale nietylko :)

jest to książka o przyjaźni, ale również o matematyce, polecam tę książkę osobom lubiącym matematykę ale nietylko :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

90 użytkowników ma tytuł Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza na półkach głównych
  • 47
  • 43
15 użytkowników ma tytuł Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Katarzyna Kalista
Katarzyna Kalista
Krakowianka z urodzenia. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od lat pracuje w branży IT. Pomysł na jej debiut „Ostatni rozdział” pojawił się w drodze do Santiago de Compostela. Wyemancypowana żona, mama dwóch synów i samozwańcza pani dwóch kotów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Słowa na pożegnanie. Dziewięć lekcji wyjątkowego życia Benjamin Ferencz
Słowa na pożegnanie. Dziewięć lekcji wyjątkowego życia
Benjamin Ferencz
Słowa na pożegnanie. Dziewięć lekcji wyjątkowego życia – Benjamin Ferencz Benjamin Ferencz zmarł w wieku 103 lat, w roku 2023. Jako bardzo młody prawnik, niespełna 27-letni, został włączony do grupy amerykańskich prokuratorów, którzy oskarżali niemieckich zbrodniarzy podczas Procesów Norymberskich w latach 1945–1949. Wybitny prawnik, uczestnik II wojny światowej, pacyfista, który poświęcił życie dokumentowaniu niemieckich zbrodni wojennych. Tuż po wojnie odwiedził kilka niemieckich obozów śmierci. W 1988 roku tak o tym napisał: „Nigdy nie zapomnę widoku pieców krematoryjnych, stosów zwłok spiętrzonych jak drewno opałowe; tych bezbronnych, wychudzonych szkieletów z oznakami chorób.” Ta książka to nie tylko obraz życia żydowskiej rodziny z Transylwanii, która na początku lat 20. XX wieku wyemigrowała do Ameryki. To przede wszystkim głośny manifest przeciwko wojnie i zbiór moralnych drogowskazów. Lektura tej książki przypominała mi poruszające świadectwo Eddie’ego Jaku — „Najszczęśliwszy człowiek na Ziemi”. Obydwie uważam za lektury obowiązkowe. Szczególnie dziś, gdy wciąż znajdują się ludzie, którzy śmią poddawać w wątpliwość nazistowskie zbrodnie… To książka, do której można wracać w chwilach zwątpienia, niepewności i poszukiwań własnej drogi. Wypisałam mnóstwo cytatów, ale przytoczę tylko kilka: Kiedy autorka rozmów z Benjaminem Ferenczem zapytała go, już 101-letniego, jakie trzy rady dałby młodym ludziom, bez wahania odpowiedział: „To proste. Po pierwsze: nigdy się nie poddawaj. Po drugie: nigdy się nie poddawaj. Po trzecie: nigdy się nie poddawaj.” ,,Przyjaciele są ważni, ale dobrze jest mieć w sobie zgodę na własne towarzystwo.” ,,Największą przeszkodą w osiągnięciu spełnienia jest porównywanie się z innymi.”
bookowyzagajnik - awatar bookowyzagajnik
ocenił na97 miesięcy temu
Wybierz mnie! Beth Garrod
Wybierz mnie!
Beth Garrod
Każdy obawia się swojego pierwszego pocałunku, marzy, aby był idealny. Tytuł tej recenzji mocno mnie rozbawił, a są to słowa klucze z tej książki. Naprawdę oryginalne, prawda? Nasza bohaterka Meg nie miała szczęścia. Podczas próby jej pierwszego pocałunku dochodzi do wypadku, a jej podobizny są publikowane w mediach społecznościowych jako przestroga... Dziewczyna uważa, że jest przeklęta i nigdy nie zazna pocałunku. Niespodziewanie jej tata otrzymuje intratną propozycję zawodową, co skutkuje świetną propozycją na wakacje. Ma pracować przy filmie, a zabiera ze sobą całą rodzinę. Pomimo irytującej siostry, ze wsparciem najlepszej przyjaciółki, co może się nie udać? Warto walczyć o swoje marzenia i... Rozkochać w sobie innych kandydatów do przeżycia pierwszego pocałunku! To niewątpliwie lekka lektura, idealna na spokojne, romantyczne wakacje. Przyjemnie i szybko się ją czyta. Zawiera w sobie zabawne dialogi, które oddają myślenie współczesnych nastolatków. Bardzo przypomina klimatem "Do wszystkich chłopców, których kochałam" i "Kissing Both", więc spodoba się miłośniczkom romansów dla nastolatków. Zapewne na książkach autorki powstanie jakiś film, bo jest na nie zapotrzebowanie, więc zanim to nastąpi, warto przeczytać tę książkę! To autorka "Wielkiego Przypału" i "Jeszcze Większego Przypału". W książce pojawia się sporo neologizmów, ale i zabawne sceny, choćby jak ta z cebulą: - Naprawdę jesteś cebulą. - Nie planowałam mówić tego na głos. Spojrzał na mnie podejrzliwie. - Czym? -Jego ciemnobrązowe oczy były zawsze wymowne. Jego usta wręcz przeciwnie. Pokręciłam głową. - Nic... tak tylko... nic. - Od czego miałam zacząć? Wszystkie wątpliwości i komentarze narratorki mogą nieco razić doświadczonego czytelnika, ale dla odbiorców - nastolatków i nastolatek w wieku 14 plus, są one naturalną koleją rzeczy. Sami posługują się takim językiem i sami żyją w świecie wirtualnym. Myślę, że ta książka może ich na chwilę od niego oderwać i pokazać, że zwykła lektura też może być ciekawa. Jakże cudownie jest mieć znów naście lat, nie mieć problemów z pieniędzmi, a tylko z rówieśnikami, a w dodatku zakochać się po raz pierwszy w scenerii pięknej przyrody. W końcu to w tym wieku zdanie rówieśników jest bardzo ważne. Tutaj nauczymy się, jak poradzić sobie z hejterami. Nie warto się nimi przejmować! Mam ważne zdanie i mam do tego prawo. Nie muszę się podobać innym, ale mam prawo do szacunku. Skupiam się zatem na ludziach, którzy są dla mnie ważni. Happy end wzrusza, ale daje też odwagę do bycia sobą. Polecam dla rozrywki, ale i odpoczynku
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na71 rok temu
Pies i ja. Opowieść o szukaniu sensu życia Kate Spicer
Pies i ja. Opowieść o szukaniu sensu życia
Kate Spicer
„Pies nie jest całym naszym życiem, ale sprawia, że nasze życie jest całe” – ten znany cytat Rogera Carasa mógłby stanowić idealne motto dla książki Kate Spicer, choć w przypadku jej wspomnień droga do owej pełni jest wyjątkowo wyboista. „Pies i ja. Opowieść o szukaniu sensu życia” to pozycja, która na pierwszy rzut oka obiecuje wzruszającą historię o ocaleniu, ale w rzeczywistości jest surowym, momentami brutalnym rozliczeniem autorki z własną przeszłością i kryzysem wieku średniego. Relacja człowiek-pies jest tu fundamentem, na którym Spicer próbuje odbudować zgliszcza swojego londyńskiego życia. Autorka, dziennikarka lifestylowa przyzwyczajona do blichtru, używek i powierzchownych relacji, decyduje się na adopcję Wolfa – lękliwego mieszańca charcika z lurcherem. To właśnie ten pies staje się katalizatorem zmian. Relacja ta nie jest jednak sielankowa. Wolf nie jest grzecznym psem z reklamy; to zwierzę z bagażem doświadczeń, które zmusza Kate do konfrontacji z własnym egoizmem. Kiedy pies nagle znika, poszukiwania zamieniają się w metafizyczną podróż i desperacką próbę odzyskania jedynej istoty, która kochała ją bezwarunkowo. W książce pojawia się kilka kluczowych sylwetek, które dopełniają ten obraz. Mamy tu partnera Kate, który z dystansem i pewną dozą sarkazmu obserwuje jej nową obsesję, oraz szeroką gamę londyńskich ekscentryków, których autorka spotyka podczas gorączkowych poszukiwań zaginionego czworonoga. To właśnie te spotkania pokazują, jak wspólna pasja (lub tragedia) potrafi połączyć ludzi z zupełnie innych światów. Choć warstwa emocjonalna i opis więzi ze zwierzęciem są autentyczne, książka bywa momentami chaotyczna i zbyt mocno skupiona na narcyzmie autorki. Styl Spicer jest drapieżny i bardzo „miejski”, co nie każdemu przypadnie do gustu – momentami opisy jej dawnego stylu życia przytłaczają samą historię psa. To dobra lektura dla właścicieli czworonogów, którzy rozumieją, że pies potrafi być lustrem naszych największych wad, ale jako uniwersalna opowieść o sensie życia, pozostawia pewien niedosyt. Mimo to, finałowa lekcja o pokorze i odpowiedzialności jest warta poznania, zwłaszcza dla tych, którzy sami zostali „uratowani” przez mokry nos i merdający ogon.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Na końcu schodów Aleksandra Kowalska
Na końcu schodów
Aleksandra Kowalska
"Na końcu schodów" Aleksandry Kowalskiej to podróż przez labirynt zapomnienia i mrocznych tajemnic. Kowalska mistrzowsko kreśli historię Gabriela, który po wypadku traci nie tylko pamięć, ale również swoją tożsamość. Zmagania Nell z nieuchwytnym Benem stanowią serce tej opowieści, w której emocje i napięcie rosną wraz z każdą stroną. Autorka konstruuje postacie, uwodzi nas zmieniającą się dynamiką między Nell a Gabrielem/Benem. Fotograficzna pasja Bena staje się symbolicznym mostem łączącym go z utraconym życiem, a dziwne schody donikąd rzucają cień na mroczną przeszłość rodziny. Świetnie skonstruowane zwroty akcji i tajemnicza atmosfera sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Kowalska bawi się percepcją czytelnika, wplatając wątki, które zaskakują i prowokują do głębszego zastanowienia się nad naturą pamięci i tożsamości. "Na końcu schodów" to nie tylko thriller psychologiczny, ale także głęboka analiza relacji, tożsamości i tajemniczych powiązań rodzinnych. Kowalska wplata w fabułę kroki ku prawdzie, które prowadzą do fascynującego finału. Ta książka z pewnością zaspokoi apetyt miłośników zagadek i psychologicznych thrillerów. Aleksandra Kowalska nie tylko stworzyła intrygującą fabułę, ale także umiejętnie posługuje się językiem, wzbogacając narrację głębokimi emocjami i psychologicznymi niuansami. Jej styl pisania prowadzi przez labirynt emocji, sprawiając, że każde odkrycie staje się zarazem zaskoczeniem i elementem skomplikowanego układu. W miarę jak Nell zagłębia się w poszukiwania prawdy, czytelnik podąża za nią, doświadczając wewnętrznego konfliktu, jaki towarzyszy rozgrywającym się wydarzeniom. Kowalska doskonale balansuje między napięciem a refleksją, kreując atmosferę, w której każda strona konfliktu staje się żywym, wielowymiarowym charakterem. Dodatkowym atutem jest sposób, w jaki autorka eksploruje temat pamięci i jej roli w kształtowaniu tożsamości. W kontekście przeszczepu organów oraz utraty pamięci, Kowalska podnosi istotne pytania dotyczące tego, co definiuje naszą egzystencję i jak daleko jesteśmy gotowi się posunąć, aby odkryć własną tożsamość. "Na końcu schodów" to więcej niż tylko pasjonujący thriller psychologiczny – to głęboka podróż ku zrozumieniu samego siebie i innych. Aleksandra Kowalska udowadnia swoją umiejętność tworzenia opowieści, które trzymają w napięciu, angażują emocjonalnie i zostawiają czytelnika z pytaniami, które pozostaną w myślach na długo po zakończeniu lektury.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na72 lata temu
Zabijaj uważnie Karsten Dusse
Zabijaj uważnie
Karsten Dusse
Szum górskiego strumyczka? - NIE! Napar z mięty? - NIE! Relaksacyjny masaż gorącymi kamieniami? - BŁAGAM! Próbowałem już wszystkich dostępnych w necie i "Pani Domu" porad dotyczących walki ze stresem. Nie pytajcie, czy któraś pomogła, obiecałem się nie stresować! Pozostaje mi teraz skupić uwagę na tej recenzji. Bjőrn Diemel jest wziętym adwokatem, którego specjalizacją jest obrona tego rodzaju klientów, którzy na swojej reputacji mają niejedną już rysę. Pochłonięty pracą, zaniedbuje podstawową komórkę społeczną, potocznie nazywaną rodziną. I tak staje przed ultimatum swojej ślubnej, która grożąc rozwodem i utratą córki, nakazuje Bjőrnowi udział w terapii. Początkowy sceptycyzm szybko jednak ustępuje ciekawości kolejnych propozycji mających "uleczyć" adwokata. Wdech, wydech i skupienie uwagi na tym, co tu i teraz! Rada, za którą kasują krocie. Cóż! Wdrażane w życie wskazówki powoli pomagają bohaterowi znaleźć balans między pracą, a prywatą. Bjőrn oddycha pełną piersią, a jego klient w wyniku zmiany myślenia adwokata ... wydaje ostatnie tchnienie. Co zrobić z ciałem? Jak uniknąć podejrzeń o zabójstwo? I w końcu, jak ukryć to przed żoną i wspólnikami? Spokojnie – wdech, wydech! Karsten Dusse debiutuje na światowym rynku wydawniczym czarną komedią "Zabijaj uważnie", w której wątek kryminalny (dosłownie) przyprawiony jest humorem. Główny bohater – barwny, momentami groteskowy jest filarem całej powieści. Kłopoty, w które wpada zdają się być nierozwiązywalne, ale czymże są problemy w obliczu sztuki oddychania? Wystarczy być uważnym, a i wyjście się znajdzie. A, że przy okazji ktoś straci życie? Cóż, ryzyko zawodowe! Książka doczekała się również ekranizacji w popularnym serwisie streamingowym. Dobra, czas na publikację. Jeżeli po przeczytaniu recenzji nie czujesz potrzeby sięgnięcia po książkę, weź głęboki wdech, wypuść powietrze i przeczytaj ją raz jeszcze!
Luca Krzysztofczyk - awatar Luca Krzysztofczyk
ocenił na71 dzień temu
Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe Izabela Skrzypiec-Dagnan
Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe
Izabela Skrzypiec-Dagnan
Fabuła powieści Izabeli Skrzypiec-Dagnan skupia się na losach Tiny, która pod wpływem nagłego impulsu decyduje się na wyjazd w głąb Beskidów. Jej celem jest tajemniczy dom, w którym ostatnie lata życia spędziła jej ciotka. Ta spontaniczna ucieczka od codzienności staje się dla bohaterki portalem do zupełnie innego świata – surowego, cichego i rządzącego się własnym rytmem. Choć budynek odbiega od jej pierwotnych wyobrażeń, Tina odnajduje w nim niespodziewany spokój i poczucie przynależności. To, co miało być krótkim epizodem, przeradza się w długą rezydencję; miesiąc mija za miesiącem, a góry coraz mocniej splatają się z jej tożsamością. Właśnie tam, w cieniu miejsca naznaczonego tragiczną śmiercią, Tina spotyka tajemniczego Marcina, co nadaje jej samotni nowy wymiar. Oceniając tę książkę na solidne 7/10, muszę zacząć od pewnych mankamentów, które mogą wpłynąć na odbiór lektury. Przede wszystkim tempo akcji jest bardzo powolne, co dla czytelników przyzwyczajonych do dynamicznych zwrotów może być nużące. Autorka kładzie duży nacisk na introspekcję, co sprawia, że momentami fabuła wydaje się stać w miejscu. Dodatkowo, wątek relacji Tiny z Marcinem, choć zapowiadany jako istotny element, w moim odczuciu został potraktowany nieco powierzchownie. Dla osób szukających płomiennego romansu osadzonego w górskiej scenerii, ta warstwa opowieści może okazać się niewystarczająca i zepchnięta na zbyt daleki plan. Jednak to właśnie ta "uboczność" romansu stanowi paradoksalnie o sile tej pozycji. Największym plusem publikacji jest niesamowita warstwa opisowa. Skrzypiec-Dagnan z niezwykłą wrażliwością maluje obraz beskidzkiej (i bieszczadzkiej) przyrody. Czytelnik niemal fizycznie czuje wilgoć kwietniowego deszczu i ciepło sierpniowego słońca na skórze. Autorka unika kiczowatych opisów, stawiając na autentyczność i surowość krajobrazu, który staje się pełnoprawnym bohaterem opowieści. To właśnie te fragmenty, dotyczące odkrywania nowego świata przez Tinę, są najbardziej poruszające. Książka doskonale oddaje stan ducha osoby, która próbuje poskładać się na nowo w otoczeniu natury, gdzie czas płynie inaczej, a stare mury szepczą historie o tych, którzy byli tu wcześniej. Klimat: Gęsty, oniryczny, przesycony zapachem lasu i starego drewna. Refleksja: Głębokie rozważania nad stratą, dziedzictwem i poszukiwaniem własnej drogi. Język: Plastyczny i kojący, idealny na wyciszenie po trudnym dniu. „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” to propozycja dla tych, którzy w literaturze szukają nie przygód, lecz azylu. To piękna, choć miejscami smutna opowieść o tym, że czasem trzeba wyjechać bardzo daleko, by w końcu wrócić do siebie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Chwała meksykańskim zakonnicom Barbara Kwinta
Chwała meksykańskim zakonnicom
Barbara Kwinta
Uciekająca ze ślubu z, wydawało by się, księciem idealnym, panna młoda. Nie spotyka na swojej drodze bad boya tylko w rodzinnym domu odkrywa walizkę babci, cenionej krawcowej, i model żakietu zaprojektowany przez nią. Ponieważ od dziecka Emilia umie szyć, więc już wie co chce robić. Wynajmuje pomieszczenia na pracownię u pewnego gburka, namawia koleżankę do współpracy, i zaczynają odtwarzać żakiet, co nie jest proste. Właściwe wymodelowanie, materiał, dodatki. Czy będzie sukces? będzie, ale jak mówiła mama mojej koleżanki nie zachłystujmy się sukcesami i nie martwmy się nadmiernie niepowodzeniami. Bo po latach tłustych przychodzą chude i na odwrót. I tak będzie w życiu Emilii. Świetna fabuła, krótkie rozdziały, wymuszająca zaangażowanie emocjonalne w losy głównej bohaterki, ale też jej wspólniczki, która zawalczyć o swoją niezależność i uwolnienie się od przemocowego męża. Emilii kibicujemy, martwimy się kiedy jej się nie udaje, kiedy traci nadzieję miałam ochotę nią potrząsnąć. I kiedy nie poznaje a może ignoruje znaki, która daje jej "prawdziwa miłość". Jest dużo humoru, zabawnych scen, lekkich dialogów. Choć autorka nie ucieka od opisywania poważnych problemów. Książka, w której rodzina, przyjaciele, ale też marzenia, o których mówimy i które staramy się realizować, to fundament życia. Bardzo polecam wszystkim szukającym dobrej obyczajówki, przy której można spędzić mile czas.
mag_rzska - awatar mag_rzska
oceniła na710 miesięcy temu
Zefiryna i księga uroków Sasza Hady
Zefiryna i księga uroków
Sasza Hady
Uległam, pokusie poznania co skrywa nadany tajemniczo brzmiący tytuł książce należący do gatunku literackiego powieść pt. ''Zefiryna i księga uroków'' nieznanej mi do tej pory twórczości autorstwa Pani Sasza Hady. Pierwszą uwagę podczas analizy początkowej książki skupiłam na rozdziałach, a szczególnie zamieszczone w nich opisy treści. Nigdy nie miałam okazji spotkać księżniczki, do której należy Siedem Księstw, a na dodatek nie rozumiałam występujących u niej nietaktownych zachowań, co było ich przyczyną? Za to lubiłam u niej wyjątkową czujność, komunikatywność, nieprzewidywalność, dobrą relację z bratem bliźniakiem Narretesem, który stara się być nie tylko sympatycznym, ma poczucie humoru, które dodaje mu atrakcyjności. Wzbudza on, co prawda u mnie zaufanie, ale czy jednak wystarczy, aby zachować dobre książęce maniery, czy kieruje nim jeszcze niedojrzałość młodzieńcza, czy wczesna żądza królestw stanowiło to dla mnie zagadkę. Podobne miałam odczucia, co do prawdziwych zamiarów przyjaciółki Zefiryny – Linnei, bo nie mogłam jej rozszyfrować i związanych z nią intencji, czy cieszy się z wizyty Zefiryny, czy ona tak naprawdę kochała swoją siostrę, a może tylko udawała, że ją kocha, czy znała sekrety rodzinne, dlaczego nie zawsze była szczera, a może nie dostrzegała tego, co było widoczne dla tych, co od razu to widzą lub dobrze udają, kto jest naprawdę kim, a kto niej jest. Podoba mi się to, że opis przebiegu co poniektórych zdarzeń może wpłynąć tutaj wyjątkowo na wyobraźnie młodego czytelnika. Na uznanie zasługuje wątek z małą księżniczką Marią, jej mamą oraz w jaki sposób księżna Duszka, macocha Linnei traktowała swoich podwładnych, gdyż odsłania to prawdziwy obraz tego, jak wygląda praca w księstwie niezależnie od pełnionej w nim funkcji. Zaskoczeniem negatywnym największym było dla mnie opisanie mało występujących wątków miłosnych. Brakowało mi w nich czegoś, co przyciągnie w wyjątkowy wir odsłonięcia większego płonącego uczucia ze strony księżniczki Zefiryny i gwardzisty Scharfa. Nie podobają mi się w tej książce bohaterowie grający na zwłokę i na czas udający przyjaciół i mający od samego początku nie zawsze dobre intencje. Książki tej, co prawda nie czyta się szybko. Za to jest w niej coś takiego, że da, się wykryć może nie od razu kto działa dobrze, a kto źle. Czy prawda o małej księżniczce Marii odsłoni, dlaczego księżna Zefiryna czerpała tytułowe uroki, czy odczuwała, że ma któryś z uroków, komu zależy na władzy, a komu na mocach o tym warto, się przekonać czytając powieść ''Zefiryna i księga uroków'' autorstwa Pani Sasza Hady?
Anna - awatar Anna
oceniła na74 miesiące temu

Cytaty z książki Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pan Barnaba i zagadkowa hipoteza