
Widma nad Innsmouth

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Shadows over Innsmouth
- Data wydania:
- 2022-04-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-04-01
- Liczba stron:
- 640
- Czas czytania
- 10 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377314043
- Tłumacz:
- Maciej Machała, Janusz Ochab, Lesław Haliński, Maciej Płaza, Maciej Wacław
Siedemnaście mrożących krew w żyłach opowieści, w tym klasyczne arcydzieło horroru: Widmo nad Innsmouth Howarda Phillipsa Lovecrafta.
Zainspirowani klasycznym opowiadaniem H.P. Lovecrafta, współcześni mistrzowie horroru chwytają za pióra i powracają do podupadłej, wyludnionej rybackiej wioski z jej tajemnicami, odrażającymi mieszkańcami i czającym się w mroku niewypowiedzianym złem.
To tylko znowu koniec świata Neila Gaimana opowiada o społeczności Innsmouth, która przeprowadza krwawy rytuał. Na jego przerażające i szokujące rezultaty jednak nikt nie jest przygotowany.
Kościół na High Street Ramseya Campbella: W krypcie ukrytej gdzieś na opuszczonym cmentarzu młody, targany uczuciami mężczyzna spotyka swoje bestialskie, porażające przeznaczenie.
Złoto Innsmouth Davida Suttona to opowieść o poszukiwaniach zakopanego skarbu. Pewien podróżnik trafia w sam środek prawdziwego piekła na ziemi.
Gruba ryba Jacka Yeovila: Kilka miesięcy po japońskim ataku na Pearl Harbor pewien gangster i jego pływające kasyno trafiają na dno oceanu, zasiedlane przez istoty prosto z koszmarów.
Te oraz kilka innych mrocznych opowieści czeka na odważnego Czytelnika!
Kup Widma nad Innsmouth w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Widma nad Innsmouth
Poznaj innych czytelników
758 użytkowników ma tytuł Widma nad Innsmouth na półkach głównych- Chcę przeczytać 410
- Przeczytane 334
- Teraz czytam 14
- Posiadam 93
- Chcę w prezencie 10
- Fantastyka 8
- Horror 8
- Ulubione 4
- 2023 3
- Audiobook 3
Tagi i tematy do książki Widma nad Innsmouth
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Widma nad Innsmouth
Wąska droga pięła się coraz bardziej stromo,patrzyłem ,jak głębokie koleiny biegną na szczyt samotnego urwiska i stykają się z samym niebem - i czułem,jak do serca zakrada mi się osobliwy niepokój. Miałem wrażenie,że autobus wzbije się w górę, że zostawi za sobą rozumny ziemski świat i stopi się w jedno z niepojętą tajnią niebieskich przestworzy...

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Widma nad Innsmouth
Nie jestem wielką fanką literatury grozy, czasem jednak sięgnę po coś z tej parafii. Kroniki Arkham wydawały sie ciekawą opcją. Punktem wyjścia cyklu jest opowiadanie Lovecrafta Widms nad Innsmouth, wokół którego krążą wszystkie inne opowiadania. Cykl jest super poprowadzony, bo zaczynamy z jednej daty i lecimy coraz dalej , przedstawiamy widmowe miasteczko na przestrzeni czasu. Jeden minus jak dla mnie to opowiadania nie są zbyt straszne jak dla mnie, nie czułam wszechobecnej grozy, aczkolwiek niektóre opowiadania były bardzo dobre, reszta przeciętna. Ogólnie dla fanów pewnie te Kroniki są bardzo dobre, dla mnie to taka odskocznia i trochę zapchaj dziura.
Nie jestem wielką fanką literatury grozy, czasem jednak sięgnę po coś z tej parafii. Kroniki Arkham wydawały sie ciekawą opcją. Punktem wyjścia cyklu jest opowiadanie Lovecrafta Widms nad Innsmouth, wokół którego krążą wszystkie inne opowiadania. Cykl jest super poprowadzony, bo zaczynamy z jednej daty i lecimy coraz dalej , przedstawiamy widmowe miasteczko na przestrzeni...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak przy "Szaleństwie Cthulhu" - ciekawy pomysł, ale wykonanie już nie do końca. Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zazwyczaj treść jest nierówna. Tutaj, niestety, było tak samo.
Pomijając opowiadanie Lovecrafta (Widmo nad Innsmouth),które jest klasą samą w sobie, znajdzie się kilka perełek, którym co prawda do Samotnika z Providence daleko, ale nadrabiają klimatem i sposobem przedstawienia historii.
Jedno z najciekawszych, "Za rafą" Basila Coppera, bardzo dobrze oddaje klimat tego, co napisał Lovecraft. Akcja rozgrywa się jakiś czas po wydarzeniach z "Widma nad Innsmouth", jest jego kontynuacją, rozgrywającą się na uniwersytecie. Ciekawym pomysłem było tutaj wykorzystanie rozmowy między głównym bohaterem "Widma..." z jego przodkinią i chęcią ich 'rasy' do wyruszenia w bardziej zaludnione miejsca. Ciekawy był również sposób narracji, bardzo zbliżony do lovecraftowego. Gdyby rozbudować całość, możnaby śmiało wyrzucić część innych opowiadań.
"Kościół na High Street" Ramseya Campbella to kolejne warte uwagi opowiadanie. Atmosfera, gęsty klimat małego miasteczka i tajemnice mieszkańców - świetna zabawa.
Żeby nie było tak dobrze, były też opowiadania, które w moim odczuciu były po prostu zbędne.
Tutaj jako pierwsze wymienie "Powrót do Innsmouth" Guy N. Smitha. Opowiadanie to jest po prostu skróconą wersją opowiadania Lovecrafta z elementem 'powrotu'. Jest jakiś bohater, trafia do Innsmouth, robi dokładnie to samo, co swój poprzednik (akcja ze sprawdzaniem zasuw do drzwi była absurdalna) i tyle, zbędne i nie wnosi nic ciekawego.
Podobnie wygląda sprawa z "Zostały tylko buty" D. F. Lewis. Kilka stron, więc treści do przyswojenia było mało, a i tak nie zrozumiałem, o co chodzi i jak ma się to do "Widm nad Innsmouth".
Jako fan twórczości Lovecrafta polecam, zwłaszcza innym fanom. Nie ma sensu zabierać się do tego tomu bez znajomości innych jego opowiadań, bo im dalej, tym robi się gorzej.
Tak jak przy "Szaleństwie Cthulhu" - ciekawy pomysł, ale wykonanie już nie do końca. Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zazwyczaj treść jest nierówna. Tutaj, niestety, było tak samo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomijając opowiadanie Lovecrafta (Widmo nad Innsmouth),które jest klasą samą w sobie, znajdzie się kilka perełek, którym co prawda do Samotnika z Providence daleko, ale nadrabiają...
Jest to moje 4 podejście do Lovecrafta... Muszę przyznać, że ta historia wciągnęła mnie na maksa! Bardzo w moim klimacie, czyli stworzenia z głębin i odmętów. Polecam, bo jest bardzo interesujące i wraz z każdym momentem czytania....hmmm, zyskuje :)
Jest to moje 4 podejście do Lovecrafta... Muszę przyznać, że ta historia wciągnęła mnie na maksa! Bardzo w moim klimacie, czyli stworzenia z głębin i odmętów. Polecam, bo jest bardzo interesujące i wraz z każdym momentem czytania....hmmm, zyskuje :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdsłuchane jako audiobook na kanale Poczytane
Dosyć ciekawa historia, wręcz irracjonalna z ludzkiego punktu widzenia. Ponownie głównym bohaterem jest młody człowiek, szukający informacji na temat dawno zapomnianego miasta, który w splocie dziwnych i niewyjaśnionych wydarzeń, dowiaduję się o swoim pochodzeniu. Książka doczekała się gry planszowej. Pozycja godna polecenia.
Odsłuchane jako audiobook na kanale Poczytane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć ciekawa historia, wręcz irracjonalna z ludzkiego punktu widzenia. Ponownie głównym bohaterem jest młody człowiek, szukający informacji na temat dawno zapomnianego miasta, który w splocie dziwnych i niewyjaśnionych wydarzeń, dowiaduję się o swoim pochodzeniu. Książka doczekała się gry planszowej. Pozycja godna polecenia.
Jak to zbiór opowiadań, jedne lepsze inne nieco gorsze. Zasadniczo solidnie, acz nie każde z opowiadań dotarło do poziomu pierwowzoru. Mimo wszystko przyjemnie spędzony czas.
Jak to zbiór opowiadań, jedne lepsze inne nieco gorsze. Zasadniczo solidnie, acz nie każde z opowiadań dotarło do poziomu pierwowzoru. Mimo wszystko przyjemnie spędzony czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre opowiadania to wręcz 11/10, ale jest też kilka przeciętnych, natomiast zdecydowanie warto!
Niektóre opowiadania to wręcz 11/10, ale jest też kilka przeciętnych, natomiast zdecydowanie warto!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny zbiór opowieści z serii Kroniki Arkham. Jest nawet niezły, są w nim lepsze historie, jak i gorsze. Wszystkie w bardziej lub w mniejszym stopniu nawiązują do Widma nad Innsmouth Lovecrafta. Na początku mamy opowiadanie samego autora do którego nawiązuje cała antologia. Tak do porównania, albo jak ktoś wcześniej jej nie czytał. Ta część Kronik podobała mi się, było w niej więcej opowieści, które przypadły mi do gustu. Przyjemnie je się czytało. Na końcu mamy opisy autorów, których opowiadania zawarto w książce. Są ciekawie opisane i przybliżają nam ich sylwetki. Większości z nich nie znałam i chętnie przyjrzę się ich dalszej twórczości.
Krótki ranking opowieści (przy czym, do 5 to słabsze opowieści, od 5 wzwyż to te lepsze) ale ogólnie książka to 7/10:
- Widmo nad Innsmouth - 10/10 (oczywiście to H.P.L)
- Za Rafą - 10/10
- Gruba Ryba - 2/10 (kompletnie nie mój klimat i styl pisania)
- Powrót do Innsmouth - 5/10
- Przejście - 10/10 (świetne, pełen klimat z Innsmouth)
- Zostały tylko buty - 4/10 (słabe)
- Kościół na High Street - 10/10 (klimat, klimat i jeszcze raz klimat)
- Złoto Innsmouth - 9/10
- Daoine Domhain - 10/10 (irlandzkie klimaty)
- Za kwadrans trzecia - 7/10 (nawet zabawna)
- Grobowiec Pryskusa - 10/10 (podobne do Zgrozy w Dunwich ale o wiele krótsze)
- Dziedzictwo Innsmouth - 6/10
- Powrót do domu - 6/10 (Rumunia)
- Deepnet - 3/10 (nudna)
- Widok na morze - 1/10 (ugh)
- Dzwon Dagona - 9/10 (;p)
- To tylko znowu koniec świata - 8/10 (o wilkołaku) (koniec świata to nie powód do zmartwień, no tak)
Między też innymi, zachęcam do samodzielnej kultury i wyrobienia własnej opinii.
Kolejny zbiór opowieści z serii Kroniki Arkham. Jest nawet niezły, są w nim lepsze historie, jak i gorsze. Wszystkie w bardziej lub w mniejszym stopniu nawiązują do Widma nad Innsmouth Lovecrafta. Na początku mamy opowiadanie samego autora do którego nawiązuje cała antologia. Tak do porównania, albo jak ktoś wcześniej jej nie czytał. Ta część Kronik podobała mi się, było w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonie wytrzymuje porównania z pierwowzorem
nie wytrzymuje porównania z pierwowzorem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom serii, który przez nieuwagę przeczytałam jako pierwszy, więc na razie nie mogę porównać. "Widmo nad Innsmouth" i epigoni. Opowiadania w różnym stylu, kiepskie i całkiem dobre, mocno odtwórcze, w niektórych nawet da się wyczuć ślad klimatu oryginału. Tylko dwa naprawdę zapadły mi w pamięć: króciutkie, poetyckie "Zostały tylko buty" i czerpiące z HPL symbolikę, lecz nie tematykę "Powrót do domu". Piękne ilustracje. Jak zwykle książki Vespera są prawdziwą ozdobą półki.
Drugi tom serii, który przez nieuwagę przeczytałam jako pierwszy, więc na razie nie mogę porównać. "Widmo nad Innsmouth" i epigoni. Opowiadania w różnym stylu, kiepskie i całkiem dobre, mocno odtwórcze, w niektórych nawet da się wyczuć ślad klimatu oryginału. Tylko dwa naprawdę zapadły mi w pamięć: króciutkie, poetyckie "Zostały tylko buty" i czerpiące z HPL symbolikę, lecz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIä - R'lyeh! Cthulhu fhtagn! Iä! Iä!
Wciąż słychać te słowa, gdy opuszczam rybacką wioskę Innsmouth, goniony przez koszmar nie z tego świata. Plugawi wyznawcy Dagona na pewno się nie poddali, i nadal węszą po okolicy z nadzieją, że złożą kolejną ofiarę ku czci swego przeklętego bóstwa.
Bodajbym nigdy nie tknął księgi, która sprowadziła na mnie owe bluźniercze szkarady, ale stało się i mogę teraz, co nieco na jej temat napisać.
A zatem antologia ta poczyna swe dzieło od klasycznego opowiadania Lovecrafta, czyli "Widma nad Innsmouth", będącego notabene moim ulubionym z całej twórczości samotnika z Providence. Na jej podstawie - podobnie jak miało to miejsce przy okazji poprzedniego tomu z serii Kronik Arkham - kilkunastu uznanych autorów grozy tworzy własne interpretację kultowego tytułu, ale co ważne wprowadzają ducha upiornej miejscówki w nowe literackie rejony. Od razu warto wspomnieć, iż zbiór ten jest zdecydowanie lepszy od "Szaleństwa Cthulhu", co może być skutkiem tego, iż autorzy wywodzą się z wysp Brytyjskich, a jak wiadomo w morskich klimatach czują się całkiem jak ryby w wodzie...
Większość zawartych tu tekstów powstała na początku lat 90, acz swoje miejsce znalazły też nieco starsze tytuły. Tak więc zebrany materiał meandruje wokół licznych nawiązań do kultu Dagona, ohydnych przepoczwarzeń i zła wywodzącego swe korzenie z mroku głębin, gdzie czekają pradawne istoty. Dużo w tym zbiorze wyraźnych interakcji z legendą prozy Lovecrafta, co dało możliwość stworzenia czegoś bliskiego mitologii Cthulhu, zaś jeszcze więcej znaleźć można eksperymentów z wizją mistrza grozy, które wprowadzają więcej przestrzeni dla luźniejszego potraktowania niektórych wątków. Chociaż nie wszystkie opowiadania mi się spodobały (na przykład Neila Gaimana),to nadal część z nich śmiało można uznać za udany flirt z klasyczną historią.
Wioska Innsmouth zdaję się być tu cieniem nakładającym swe plugawe cielsko na zupełnie inne niż dotychczas terytorium, przez co starożytne rytuały i zło morskiej toni będzie z nami już na zawsze.
Głębia wzywa swych wyznawców!
Iä - R'lyeh! Cthulhu fhtagn! Iä! Iä!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciąż słychać te słowa, gdy opuszczam rybacką wioskę Innsmouth, goniony przez koszmar nie z tego świata. Plugawi wyznawcy Dagona na pewno się nie poddali, i nadal węszą po okolicy z nadzieją, że złożą kolejną ofiarę ku czci swego przeklętego bóstwa.
Bodajbym nigdy nie tknął księgi, która sprowadziła na mnie owe bluźniercze szkarady, ale...