
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać211
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać5
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Opowieści starego antykwariusza

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Grozy
- Tytuł oryginału:
- Ghost Stories of an Antiquary
- Data wydania:
- 2005-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1976-01-01
- Liczba stron:
- 246
- Czas czytania
- 4 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 838906491X
- Tłumacz:
- Robert P. Lipski, Janina Mroczkowska
"Oczarowują do dziś..."
Marek S. Nowowiejski
Po raz pierwszy w pełnym wydaniu zbiór najlepszych opowieści grozy M. R. Jamesa - najsłynniejszego po H. P. Lovecrafcie klasyka gatunku.
Ze specjalnie do tej edycji napisanym wstępem i bibliografią znawcy ghost stories i fantasy Marka S. Nowowiejskiego.
Piętnaście legendarnych "opowieści starego antykwariusza" zilustrowanych przez Antoniego Sobeckiego.
Kup Opowieści starego antykwariusza w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Opowieści starego antykwariusza
"Opowieści starego antykwariusza" to spore pozytywne zaskoczenie i bardzo jestem zadowolona, że powstała seria Biblioteka Grozy, bo inaczej chybabym po tę książkę nie sięgnęła nigdy. W czasach liceum, kiedy ze znajomymi przekazywaliśmy sobie do czytania książki z rąk do rąk, dyskutując później o nich zawzięcie, nasze młode umysły chłonęły jak gąbka i szukaliśmy nowych czytelniczych doświadczeń. Akurat w dziedzinie klasyki grozy jaraliśmy się głównie Lovecraftem, o panu M.R. Jamesie nikt się nawet nie zająknął, a to bardzo wielka szkoda! "Opowieści starego antykwariusza" to opowiadania z bardzo subtelną domieszką grozy, jednak z cudownym klimatem. Stare angielskie dwory, tajemnicze księgi i inne enigmatyczne zapiski, labirynty, nawiedzone pokoje hotelowe, krypty, zakopane skarby, magiczne runy - to tylko kilka przykładów atrakcji, jakimi uraczy nas pan James w swoich opowieściach. Nie zapominając oczywiście o duchach, upiorach i innych marach, które są atrakcją główną. Dla spragnionych masakry czytelników od razu ostrzeżenie - nie tędy droga. Tu nie znajdziecie nawet oślizłych macek Lovecrafta, nie będzie nic ohydnego, może poza kilkoma małymi włochatymi pajączkami, ale to przestraszyć może tylko prawdziwych wrażliwców i antyfanów ośmionogich stworzonek :) Marek Nowowiejski napisał, że te historie oczarowują do dziś i ja się z nim zgadzam. Oczarowują, nie straszą. Mogłabym je czytać bez końca, nawet jeżeli jedno jest podobne do drugiego. Nie przeszkadza mi powielanie dobrych chwytów :) Moim ulubionym opowiadaniem z tego zbioru jest "Jesion", w dzieciństwie miałam niedaleko okna do pokoju właśnie taki wielki, stary jesion. Taki mały sentymencik się ujawnił :)
Oceny książki Opowieści starego antykwariusza
Poznaj innych czytelników
984 użytkowników ma tytuł Opowieści starego antykwariusza na półkach głównych- Chcę przeczytać 529
- Przeczytane 444
- Teraz czytam 11
- Posiadam 168
- Horror 20
- Ulubione 16
- Groza 7
- 2014 6
- Fantastyka 5
- 2022 5
Tagi i tematy do książki Opowieści starego antykwariusza
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Opowieści starego antykwariusza


Ile science w fiction, czyli po co nam jeszcze fantastyka naukowa?
Cytaty z książki Opowieści starego antykwariusza
czekała ich niespodzianka. Pierwsze, co ujrzeli, to grawiurę opartą o stos książek, tak jak ją zostawili, ale naprzeciw niej siedział w krześle Williamsa jego służący, wpatrujący się w nią z nie ukrywanym przerażeniem. Jak mogło się to stać? Pan Filcher (nazwisko autentyczne) był wypróbowanym starym służącym, miał wzorową reputację, jego zachowanie stawiano na wzór nie tylko w tym college'u, lecz i w sąsiednich. Było to wprost nieprawdopodobne, by zasiadł przy biurku swego profesora i okazywał zainteresowanie meblami profesora lub sztychami.
czekała ich niespodzianka. Pierwsze, co ujrzeli, to grawiurę opartą o stos książek, tak jak ją zostawili, ale naprzeciw niej siedział w krześle Williamsa jego służący, wpatrujący się w nią z nie ukrywanym przerażeniem. Jak mogło się to stać? Pan Filcher (nazwisko autentyczne) był wypróbowanym starym służącym, miał wzorową reputację, jego zachowanie stawiano na wzór nie tylko w ...
Rozwiń Zwiń












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści starego antykwariusza
Takie średnie to. Opowiadania są krótkie. Wszystkie trzymają podobny poziom.
Takie średnie to. Opowiadania są krótkie. Wszystkie trzymają podobny poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna treść recenzji wraz z niepublikowanymi wcześniej materiałami związanymi z Jamesem - tylko na blogu Milczenie Liter.
https://bit.ly/46k5TPZ
***
Jeśli ktoś lubi grzebać w archiwach i zaczytywać się w opowieściach niesamowitych, nie znajdzie chyba lepszej pozycji niż "Opowieści antykwariusza". To mistrzostwo formy, nienachalna erudycja, gra niedopowiedzeniami a także czystej wody talent. Nie tylko literacki, ale przede wszystkim talent do budzenia grozy i stopniowania napięcia.
Jest tu 15 opowiadań, z czego minimum 10 to rzeczy dobre/bardzo dobre. Jeden z lepszych zbiorów opowieści niesamowitych, jakie czytałem, a z całą pewnością jeden z najcenniejszych klejnotów w całym katalogu "Biblioteki grozy" wydawnictwa C&T.
Jamesowskie opowieści nie zestarzały się ani o jotę. To kunsztownie skonstruowane, nieoczywiste dziełka. Straszyły 100 lat temu, straszą nadal i nie wygląda na to, żeby miało im się to znudzić.
Pełna treść recenzji wraz z niepublikowanymi wcześniej materiałami związanymi z Jamesem - tylko na blogu Milczenie Liter.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://bit.ly/46k5TPZ
***
Jeśli ktoś lubi grzebać w archiwach i zaczytywać się w opowieściach niesamowitych, nie znajdzie chyba lepszej pozycji niż "Opowieści antykwariusza". To mistrzostwo formy, nienachalna erudycja, gra niedopowiedzeniami a także...
Super zbiór opowiadań. Moim zdaniem świetny start dla kogoś kto zaczyna ze starą literaturą grozy. Bardzo podoba mi się to, że tematycznie opowiadania są naprawdę różne.
Super zbiór opowiadań. Moim zdaniem świetny start dla kogoś kto zaczyna ze starą literaturą grozy. Bardzo podoba mi się to, że tematycznie opowiadania są naprawdę różne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest powściągliwie, flegmatycznie i trzeźwo. Podebrałem te określenia z posłowia, ale idealnie opisują one wrażenia z lektury starego antykwariusza. Niewiele ta książka ma wspólnego z grozą znaną chociażby z Lovecrafta. Niewiele się w tych opowiastkach dzieje w kontekście paranormalnym. Jest przyziemnie, troszkę archaicznie, klasycznie na modłę typowo angielską. I jeśli już komuś polecić to chyba tylko entuzjastom tego staroangielskiego, prowincjonalnego klimatu. Dorzucić parę zagadek a byłby z tego Sherlock Holmes, parę morderstw i mamy Agathe Christie, więcej szaleństwa i będzie Edgar Allan Poe(choć to amerykanin). A tak pozostaje nam to co pozostaje, czyli trochę niejasne, ale mające przyjemny "vibe" krótkie opowieści bez mocnego akcentu, z okazjonalnym duchem w tle.
Jest powściągliwie, flegmatycznie i trzeźwo. Podebrałem te określenia z posłowia, ale idealnie opisują one wrażenia z lektury starego antykwariusza. Niewiele ta książka ma wspólnego z grozą znaną chociażby z Lovecrafta. Niewiele się w tych opowiastkach dzieje w kontekście paranormalnym. Jest przyziemnie, troszkę archaicznie, klasycznie na modłę typowo angielską. I jeśli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótko mówiąc rozczarowałam się. Grozy nie czułam zbyt wiele.
Krótko mówiąc rozczarowałam się. Grozy nie czułam zbyt wiele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiespecjalnie porywająca seria opowiadań pełna smaczków wiktoriańskiej Anglii z odrobiną grozy.
Niespecjalnie porywająca seria opowiadań pełna smaczków wiktoriańskiej Anglii z odrobiną grozy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toM.R. James pierwotnie napisał te historie z myślą o opowiadaniu ich swoim przyjaciołom przy kominku. Do tego celu rozrywki "Opowieści starego antykwariusza" sprawdzają się za pewne przyzwoicie, ale osobiście za nimi nie przepadłem. O ile otoczka za zawartymi w opowiadaniach zjawiskami nadprzyrodzonymi jest niekiedy intrygująca tak na ogół brakuje im atmosfery i nie wywołują, tj. proza Lovecrafta czy dzieła Poego, poczucia grozy i niepokoju tak ważnego dla podgatunku wierd fiction. To są jak najbardziej dobre opowiadania, ale nie stawiałbym ich na równi z klasykami wyżej wspomnianych przezeń pisarzy.
M.R. James pierwotnie napisał te historie z myślą o opowiadaniu ich swoim przyjaciołom przy kominku. Do tego celu rozrywki "Opowieści starego antykwariusza" sprawdzają się za pewne przyzwoicie, ale osobiście za nimi nie przepadłem. O ile otoczka za zawartymi w opowiadaniach zjawiskami nadprzyrodzonymi jest niekiedy intrygująca tak na ogół brakuje im atmosfery i nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ponury wieczór lubię sięgać po starsze, nieco zapomniane już tomiszcza, by móc delektować się opowieściami o tym, co niewidzialne, nieuchwytne gołym okiem. Wówczas zbliżam się do świata będącego tuż obok, a jednak nie zawsze dostępnego dla zwykłego śmiertelnika. Niepokój poczyna dreptać małymi kroczkami, cienie w pomieszczeniu migrują z jednego miejsca w drugie, zaś atmosfera gęstnieje znacząco. Znak to, że opowieści znajdują swego odbiorcę, na którego tyle czasu czekali. Usiądźmy zatem wygodnie i posłuchajmy, co ma do przekazania narrator, mieniący się wiekowym antykwariuszem.
Od samego wstępu, które zawiera to wydanie, wiedziałem z jaką formą literatury grozy będę obcować, toteż gdy skończyłem dwa pierwsze opowiadania tu zawarte (Rękopis kanonika Alberyka, Stracone serca),momentalnie oderwałem się od rzeczywistości. Dobry to omen, który mocnym prologiem obiecuję wiele. Opowiadania M.R. James'a znaczącym akcentem tworzą niesamowity klimat mogący pójść śmiało w szranki z prozą Lovecrafta, a mniemam, iż twórca kosmicznej grozy się na brytyjskim autorze wzorował. Wystarczy poruszyć wątek tajemniczych ksiąg nawiedzających swą obecnością bohaterów tu występujących, starych woluminów obrośniętych kurzem i wnioski nasuwają się same.
Atmosferę jaką buduję M. R. James nie da się opisać jednym słowem. Postępująca lektura spowija czytelnika siecią niezbędnych nitek, nie udostępniając mu przy tym jednoznacznych odpowiedzi, a gdy nadejdzie odpowiednia chwila ten nie spostrzeże nawet, że dał się zaplątać w pajęczynę niepokojących zdarzeń.
Swego rodzaju elegancki styl pisania dopełnia jakości tegoż zbioru, czego niestety próżno szukać we współczesnej grozie. Przypominam ten fakt już nie pierwszy raz, bowiem to doskonałość opisywania szczegółów otoczenia, budowa każdego drobnego z pozoru elementu jest punktem wyjścia dla historii, które nie mają tylko wzbudzać dyskomfort, lecz też osaczyć swym nadzwyczajnym wnętrzem.
Prócz wyżej wymienionych plusów przez większość opowiadań przewija się motyw czarnej magii, zemsty zza grobu wybudzonej z letargu mrocznej siły duchowej, chwytającej w kleszcze swoją ofiarę. Wszystkie one mówią jeszcze więcej o fabule treści spisanej przez autora, a w połączeniu z wilgotnym, pierwotnym wręcz krajobrazem angielskiej wsi daje ogromny efekt. Mimo tylu zachwytów nie każdy tekst jest sobie równy, i tak najsłabszy moim zdaniem (Zagroda Martina) wyraźnie odstaje od reszty. Mógłbym wymienić jeszcze trochę literackich posunięć, które nie wyszły, lecz nie zmieni to mojej opinii w kontekście całości zbioru, toteż każdy kto ceni sobie staromodne pióro i klasyczne ujęcie tematu grozy, tak jak ja będzie z pewnością zadowolony.
Strach tu bowiem nie krwią oraz przemocą stoi, a tym, co nie można zgoła racjonalnie wytłumaczyć.
W ponury wieczór lubię sięgać po starsze, nieco zapomniane już tomiszcza, by móc delektować się opowieściami o tym, co niewidzialne, nieuchwytne gołym okiem. Wówczas zbliżam się do świata będącego tuż obok, a jednak nie zawsze dostępnego dla zwykłego śmiertelnika. Niepokój poczyna dreptać małymi kroczkami, cienie w pomieszczeniu migrują z jednego miejsca w drugie, zaś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwoje lata już mają, więc czytelnikowi przyzwyczajonemu do większego efekciarstwa mogą się wydać dość ramotkowe, ale mają swój urok. Bonus za posłowie Lema, jadącego po Lovecrafcie.
Swoje lata już mają, więc czytelnikowi przyzwyczajonemu do większego efekciarstwa mogą się wydać dość ramotkowe, ale mają swój urok. Bonus za posłowie Lema, jadącego po Lovecrafcie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed laty, gdy byłem w wieku licealnym, ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Opowiadania wydały mi się wtedy naprawdę straszne. Teraz przeczytałem je powtórnie - i już nie odniosłem tego wrażenia. Jednak proza Jamesa, bardzo oszczędna w środkach wyrazu i rzeczowa, wolna od barokowej przesady i egzaltacji, wciąż zachowuje urok i nastrój. A że nie straszy? No cóż, to może kwestia stanu mojego umysłu i emocji, bo właściwie nic mnie już nie straszy. Ani Lovecraft, ani Poe, ani King.
Przed laty, gdy byłem w wieku licealnym, ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Opowiadania wydały mi się wtedy naprawdę straszne. Teraz przeczytałem je powtórnie - i już nie odniosłem tego wrażenia. Jednak proza Jamesa, bardzo oszczędna w środkach wyrazu i rzeczowa, wolna od barokowej przesady i egzaltacji, wciąż zachowuje urok i nastrój. A że nie straszy? No cóż,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to