Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-11-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-11-25
- Liczba stron:
- 648
- Czas czytania
- 10 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788308073360
Wnikliwy portret jednego z najbardziej cenionych polskich improwizatorów na scenie światowej.
Niedoszły malarz, nieokiełznany improwizator, nagradzany autor muzyki do filmów Wojciecha Smarzowskiego, kochający mąż i ojciec, dyslektyk erudyta, człowiek próbujący nieustannie odnaleźć równowagę na szalonym rollercoasterze życia…
Autobiografia Mikołaja Trzaski to bezkompromisowe i szczere podsumowanie pierwszej pięćdziesiątki i ponad trzydziestu lat aktywności muzycznej. Muzyk opowiada o dramatycznych losach swojej rodziny z okresu wojny, o Żydach i folksdojczach, wreszcie o wieloletnim przepracowywaniu traum.
Razem z Mikołajem Trzaską przenosimy się w czasy jego młodości na wielobarwnych peryferiach tak zwanej PRL-owskiej szarzyzny, czytamy o ekscesach Totartu i sceny yassowej.
Trzaska odkrywa karty, zabierając nas w pełną zaskoczeń podróż po swoim życiu i, oczywiście, świecie muzyki improwizowanej. Błyskotliwie i bez ogródek zgłębia przed czytelnikiem tajniki procesu twórczego, opowiada o nietuzinkowych ludziach, jakich spotkał na swojej drodze – od Tymona Tymańskiego po Petera Brötzmanna – o podróżach i mozolnym procesie budowania twórczej pewności siebie.
Owszem, Wrzeszcz to historia życia wybitnego muzyka, ale przede wszystkim jest to kreślony wprawną ręką, czasem mroczny, czasem tchnący nadzieją autoportret człowieka, który nie chce siebie upiększać. Taki jest Trzaska.
Kup Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia
Poznaj innych czytelników
127 użytkowników ma tytuł Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia na półkach głównych- Chcę przeczytać 68
- Przeczytane 59
- Posiadam 18
- 2021 4
- Ulubione 4
- Muzyka 3
- 2022 2
- Polskie 1
- Polecam 👍 1
- Polska 1
Tagi i tematy do książki Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia
Pod jakimś względem ta piosenka ["Ona tańczy dla mnie"] jest również unikatowa i wybitna, nie sądzę, żebym umiał zrobić w tej estetyce piose...
RozwińTymon, jak to on, z jednej strony chciał być dziwny i awangardowy, ale z drugiej - chciał umieć. A tak się nie da, w pewnym momencie musisz ...
Rozwiń



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia
Najpierw potwornie nudna historia rodziny, wymienianie nieskończonej liczby imion babć, dziadków, ciotek i pociotków. Potem już trochę lepiej, anegdoty ze świata muzyki i sztuki zazwyczaj ciekawe. Kiedy czytam, że ktoś uważa się za outsidera idącego zawsze pod prąd, a parę zdań dalej dołącza do owczego, stadnego chóru liberalnych mediów krzyczących "Kaczyński zły, Trump zły", to trudno brać to na poważnie. No ale jeśli ten ktoś uważa Adama Michnika za postać wybitną, to nie ma co się dziwić. Ale na szczyty absurdu p. Trzaska wznosi się, gdy stwierdza: "Pedofile to najczęściej ludzie skrzywdzeni, którzy potrzebują troski i szczególnej opieki. Oczywiście są niebezpieczni i trzeba ich izolować, ale niewątpliwie oni również wymagają pomocy, nie tylko ofiary. Podobnie jak w pierwszej kolejności pomocy potrzebują sprawcy przemocy w rodzinie". Idąc tym tokiem rozumowania, seryjni mordercy to też ofiary, bo ich mamusie nie przytulały w dzieciństwie, i im też trzeba pomagać w pierwszej kolejności.
No cóż, ja też jestem outsiderem płynącym pod prąd, dlatego wyłamię się z chóru pochlebców i dam tej książce 4/10.
Najpierw potwornie nudna historia rodziny, wymienianie nieskończonej liczby imion babć, dziadków, ciotek i pociotków. Potem już trochę lepiej, anegdoty ze świata muzyki i sztuki zazwyczaj ciekawe. Kiedy czytam, że ktoś uważa się za outsidera idącego zawsze pod prąd, a parę zdań dalej dołącza do owczego, stadnego chóru liberalnych mediów krzyczących "Kaczyński zły, Trump...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChciałam napisać, że "Trzaska to pieprzony geniusz", ale przecież wcale geniuszem nie jest. Nie wygrywa konkursów, nie gra od 5 roku życia, bardziej musiał doskakiwać, niż się schylać. I to bardzo dobrze, że Trzaska nie jest geniuszem, bo to daje miejsce na człowieczeństwo, a tego ma pod dostatkiem. Niedoskonałości, zmiana zdania, improwizacja, czułość, wkurwienie. Trzaska jest emocją i uważam, że to bardzo piękne. Książka wyśmienita, wielka praca autorów i wdzięczny, bardzo ciekawy "materiał".
Chciałam napisać, że "Trzaska to pieprzony geniusz", ale przecież wcale geniuszem nie jest. Nie wygrywa konkursów, nie gra od 5 roku życia, bardziej musiał doskakiwać, niż się schylać. I to bardzo dobrze, że Trzaska nie jest geniuszem, bo to daje miejsce na człowieczeństwo, a tego ma pod dostatkiem. Niedoskonałości, zmiana zdania, improwizacja, czułość, wkurwienie. Trzaska...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny wywiad i osobowość! Trzaska to kolejna z osób która łączy kropki na mojej mapie zainteresowań. Masę goglowania podczas czytania co było super bo wszedłem jeszcze głębiej. Tylko żeby później z tego jakoś wyjść.. a może po prostu dać się ponieść.. :)
Świetny wywiad i osobowość! Trzaska to kolejna z osób która łączy kropki na mojej mapie zainteresowań. Masę goglowania podczas czytania co było super bo wszedłem jeszcze głębiej. Tylko żeby później z tego jakoś wyjść.. a może po prostu dać się ponieść.. :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to była swoista kropka nad i, po latach katowania się tymi rzeczami. Fajne i szczere. Dziś znowu słuchałem łoskotu i był to fantastyczny comeback!
Dla mnie to była swoista kropka nad i, po latach katowania się tymi rzeczami. Fajne i szczere. Dziś znowu słuchałem łoskotu i był to fantastyczny comeback!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię sposób, w jaki Trzaska wypowiada się o muzyce, w jakie słowa ubiera to, co ma do powiedzenia na temat warsztatu instrumentalisty. Czy brak formalnego wykształcenia muzycznego naprawdę musi w jazzie przeszkadzać? Zawodowo rzecz ujmując, Trzaska jest zresztą niedoszłym plastykiem (nie ukończył studiów artystycznych),którego z czasem pochłonęła właśnie pasja do muzyki - dzikiej, nieprzewidywalnej, nieprzywiązanej zbyt mocno do teorii. Zbyt jazzowy dla mainstreamu, zbyt mainstreamowy dla jazzu, Trzaska (podobnie jak jego przyjaciel Tymański) od lat lawiruje na granicy tych dwóch światów i chyba właśnie to powoduje, że jego życiorys jest tak interesujący i wart opowiedzenia. Rzecz jasna, nie jest tu mowa wyłącznie o muzyce, ale też o kwestiach tożsamości (Trzaska jest Żydem) oraz związków międzyludzkich. Rzucę truizmem, że dla fanów "Wrzeszcz!" to pozycja obowiązkowa, ale zainteresuje również każdego sympatyka polskiej muzyki alternatywnej ostatnich trzydziestu lat.
P.S.: "Syf" też może być pozytywnym określeniem.
Lubię sposób, w jaki Trzaska wypowiada się o muzyce, w jakie słowa ubiera to, co ma do powiedzenia na temat warsztatu instrumentalisty. Czy brak formalnego wykształcenia muzycznego naprawdę musi w jazzie przeszkadzać? Zawodowo rzecz ujmując, Trzaska jest zresztą niedoszłym plastykiem (nie ukończył studiów artystycznych),którego z czasem pochłonęła właśnie pasja do muzyki -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"We Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska podsumowuje swoje osobiste i artystyczne życie. Moment na książkę jest w zasadzie idealny – artysta ma ponad pięćdziesiąt lat, jest w miejscu, gdzie nie musi już nikomu niczego udowadniać, a jego pozycja na scenie muzycznej jest mocno ugruntowana. Ten sześciusetstronicowy wywiad-rzeka, przeprowadzony przez Jabłońskiego i Gregorczyka, jest fascynującą ewolucją Mikołaja Trzaski jako człowieka i artysty. Z każdą wypowiedzią zaczynamy głębiej poznawać i rozumieć proces transformacji, jaki w nim zaszedł na przestrzeni lat. Jego szczerość, autorefleksyjność, przekuwanie swoich słabości w siłę jest lekcją, którą każdy z nas może wyciągnąć z tej lektury."
Cała recenzja dostępna na Z CYKLU:
https://zcyklu.pl/w-muzyce/muzodzielnia/wrzeszcz-mikolaj-trzaska-autobiografia/
"We Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska podsumowuje swoje osobiste i artystyczne życie. Moment na książkę jest w zasadzie idealny – artysta ma ponad pięćdziesiąt lat, jest w miejscu, gdzie nie musi już nikomu niczego udowadniać, a jego pozycja na scenie muzycznej jest mocno ugruntowana. Ten sześciusetstronicowy wywiad-rzeka, przeprowadzony przez Jabłońskiego i Gregorczyka, jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiografia w formie rozmowy nie tylko dla fanów twórczości Mikołaja Trzaski, polskiej sceny yassowej czy muzyki improwizowanej w ogóle. Jest tu kawał historii Polski, polskiej kultury (nie tylko alternatywnej) lat 80-tych, 90-tych i lat dwudziestopierwszowiecznych. Stasiuk, Świetlicki i Andruchowycz. Żydowskie i niemieckie dziedzictwo, polski punk, yass, free jazz. Szmarzowski, teatr, Ukraina, Izrael i Chicago czy Nowy Jork...Każdy znajdzie coś dla siebie...
Choć mówi się tu dużo o kolejnych etapach rozwoju muzycznej kariery, kolejnych zespołach, projektach i związkach artystycznych, Mikołaj Trzaska bardzo dużo mówi -jako muzyk-o uniwersalnym skądinąd samym procesie twórczym, o lękach i niepewnościach artysty, źródłach fascynacji i inspiracji, problemach i szukaniu własnej drogi, artystycznego wyrazu. I o życiu po prostu. Jest to wszystko przy tym bezpretensjonalne (a jak wiemy to stąpanie po cienkiej linie i łatwo osunąć się w banał, albo jakieś pseudo metafizyczne bzdety rodem ze "Zwierciadła"). Odpowiednio zbalansowanie między anegdotą, a konkretem, pikantny (ekhm) język (co w tym wypadku nie razi, a nawet wprowadza sporo życia do rozmowy) to kolejne zalety tej publikacji.
Książka podczas lektury nie stawia oporu, co przy sześciuset stronach z okładem jest i zaletą i wielką sztuką. Płynie się przez kolejne rozdziały, mimo kolejnych nazwisk, faktów i wrażeń nie będąc tym wszystkim przytłoczonym.
Sprawia wrażenie gawędy, jednej dłuuugiej rozmowy, kiedy to autorzy zebrali się pewnego wieczoru w trójkę i...poszło, strumień odpowiednio moderowanej Trzaskowej świadomości. Wiemy, że to niemożliwe. Autorzy dokonali wiec trudnej sztuki zespolenia, zredagowania, sformatowania i przycięcia treści pod wymagania gatunku, uzyskując właśnie wspomniany efekt jednolitości czy raczej spójności. Wyczuwalne jest też podczas lektury wrażenie pewnej familiarności (innymi słowy czuje się, że Trzaska nie jest przy różnych swoich wadach nadętym bucem z przerośniętym ego i chyba dość dobrze się bawił podczas tych rozmów).
Lektura i lekka i konkretna, jest i trochę śmiechu i przezabawnych bon motów jak i poetyckiego uniesienia...
Dobra robota!
Autobiografia w formie rozmowy nie tylko dla fanów twórczości Mikołaja Trzaski, polskiej sceny yassowej czy muzyki improwizowanej w ogóle. Jest tu kawał historii Polski, polskiej kultury (nie tylko alternatywnej) lat 80-tych, 90-tych i lat dwudziestopierwszowiecznych. Stasiuk, Świetlicki i Andruchowycz. Żydowskie i niemieckie dziedzictwo, polski punk, yass, free jazz....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMikołaj Trzaska to zawodnik jakich mało. Wybitny muzyk, inicjator i uczestnik niezliczonej ilości projektów. Większości z Was znany pewnie z grupy Miłość i współpracy z Tymonem Tymańskim. Tymczasem Miłość to tylko punkt wyjścia do muzyki zupełnie nieokiełznanej. I do narodzin wielkiego muzyka. Nie ma dziś drugiego takiego improwizatora jak Trzaska.
Dlatego "Wrzeszcz!" jest tak fascynującą lekturą. Pełną pięknych wspomnień, muzycznych geniuszy i zupełnie zwykłej Polski. Uwaga na tę książkę, bo to rzecz nie tylko dla fanów muzyki!
Mógłbym rekomendować jeszcze długo, dlatego napiszę już tylko: CZYTAJCIE!
Pełna recenzja:
https://przymuzyceoksiazkach.com.pl/2021/01/wrzeszcz-mikolaj-trzaska-autobiografia-janusz-jablonski-tomasz-gregorczyk/
Mikołaj Trzaska to zawodnik jakich mało. Wybitny muzyk, inicjator i uczestnik niezliczonej ilości projektów. Większości z Was znany pewnie z grupy Miłość i współpracy z Tymonem Tymańskim. Tymczasem Miłość to tylko punkt wyjścia do muzyki zupełnie nieokiełznanej. I do narodzin wielkiego muzyka. Nie ma dziś drugiego takiego improwizatora jak Trzaska.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlatego "Wrzeszcz!" jest...
W takich książkach najbardziej lubię to, że kończe je z gotową listą do odsłuchu płyt które jakoś przegapiłem.
W takich książkach najbardziej lubię to, że kończe je z gotową listą do odsłuchu płyt które jakoś przegapiłem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo się musiało w końcu zdarzyć. Monumentalna postać doczekała się monumentalnej książki o najlepszym tytule „Wrzeszcz!”. Cóż lepiej oddałoby twórczość Mikołaja Trzaski? Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński byli najlepszymi ludźmi do wywiadu z saksofonistą. Nie chodzi tylko o niezaprzeczalną wiedzę, ale również o brak strachu przed stawianiem trudnych pytań muzykowi, który, jakże to świadczy o jego nieszablonowości, nie uchyla się od odpowiedzi, ale serwuje odpowiedzi literacko powykręcane i poprzetykane przekleństwami (dobrze, że poprawność została za drzwiami przed puszczeniem książki do druku).
Mikołaj Trzaska jest skomplikowanym facetem obdarzonym surową wrażliwością, ale to wiedzieli już ci, którzy słuchali jego płyt przez te lata. Widać to było również w filmie o zespole Miłość, do której w wywiadzie znajdziemy nawiązania. Jedne z najciekawszych zresztą. Jazzman zaimponował mi swoją otwartością. Niespecjalnie dba o PR i mówi, co myśli. Dzięki czemu czytelnicy ugładzonych wywiadów mogą doznać szoku, że ktoś tu nie tylko przeklina, ale i potrafi bezkompromisowo ocenić swoich kolegów, ale również swoje własne dokonania.
Muzyka – ona stanowi tu podglebie całej rozmowy i nawet na chwilę nie zapominamy o tym. Przebadanie historii rodzinnych muzyka (cóż to za historia, proszę państwa!) też znajduje swoje ujście w twórczości artysty (patrz zespół Shofar). Jasne, że wszyscy coś tam kojarzący nazwisko Trzaska, skupią się na wątku o zespole Miłość, ale nie wolno zapominać, że oto mamy historię muzyka będącego kompletnym amatorem, który swoim uporem, ciężką pracą, wsparciem swoich najbliższych doszedł do grania z najwybitniejszymi improwizatorami.
Dzięki umiejętnej kompozycji „Wrzeszcz!” jest również dobrym przewodnikiem po świecie jazzu i ciekawych płytach. Całość jest niezwykle wciągająca. Tworzy historię, chciałoby się rzec, filmową wręcz. Marzyłoby mi się, żeby po książkę sięgnęli również ci, którzy nie znają twórczości muzyka, a potem polecieli i kupili jego płyty. Niech was zachęcą jego relacje z pisarzami: Marcinem Świetlickim, Andrzejem Stasiukiem czy Jurijem Andruchowyczem. Lećcie i czytajcie. Rzecz wybitna o wybitnej jednostce artystycznej. Ja uwielbiam.
Inne: https://www.nowamuzyka.pl/author/jaroslawszczesny/
To się musiało w końcu zdarzyć. Monumentalna postać doczekała się monumentalnej książki o najlepszym tytule „Wrzeszcz!”. Cóż lepiej oddałoby twórczość Mikołaja Trzaski? Tomasz Gregorczyk i Janusz Jabłoński byli najlepszymi ludźmi do wywiadu z saksofonistą. Nie chodzi tylko o niezaprzeczalną wiedzę, ale również o brak strachu przed stawianiem trudnych pytań muzykowi, który,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to