Listy pisane atramentem czyli rok z życia wdowca
- Kategoria:
- literatura piękna
- Wydawnictwo:
- Bauer
- Data wydania:
- 2020-10-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-10-07
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362890620
Stefan od kilku lat jest na emeryturze. Zaradny, lubiący pracę w warsztacie, cały czas otwarty na zmieniający się świat. Planowali z żoną wspólną jesień życia, razem chcieli cieszyć się domem na obrzeżach miasta, uprawą ogrodu, wnukami. Nie było im to jednak dane. Po utracie żony Stefan stara się żyć dalej dla niej dalej, ale nie jest to łatwe. Czuje się osamotniony, wyizolowany, odsuwa się od rodziny i przyjaciół. Wycofuje się z życia towarzyskiego. Przypadek sprawia, że zaczyna z żoną „rozmawiać”, pisząc do niej listy. Nie spodziewa się jak bardzo pisanie do Marii i obecność sąsiadów z tej samej ulicy będą dla niego ważne. Jak wiele jeszcze ma do zrobienia na emeryturze, a spełnienie życiowego marzenia jeszcze przed nim…
Najnowsza powieść autorki „Domu nad rozlewiskiem” to ciepła, opowiedziana z humorem i charakterystyczną dla autorki swadą historia o stopniowym przywracaniu poczucia sensu i zaufania do świata, o poszukiwaniu radości w codzienności, o powrocie do patrzenia w przyszłość po stracie, o życiu w pojedynkę.
„Szumi mi w głowie Marysiu, ale chyba coś zrozumiałem.
Widzisz, Mam plany, a to znaczy, że będę żył. I postaram się żyć mądrzej, wydajniej. Z troską o siebie.”
Porównaj ceny
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Mogą Cię zainteresować
Książka na półkach
- 38
- 29
- 8
- 3
- 2
- 2
- 2
- 1
- 1
- 1
OPINIE i DYSKUSJE
Zgadzam się z opinią "anielicy" - to kolejna książka z bardzo dużą ilością błędów, literówek i błędów stylistyczno-gramatycznych. Patrząc na str. 4 korektę wykonał zespół - bliżej nieokreślony. Ja mam wrażenie, że korekty nikt nie zrobił i tym samym "zepsuta" została książka. Czy wydawnictwa już tak bardzo oszczędzają czy nie zależy im na jakości? Bardzo mnie to razi i odbiera radość czytania. Ciekawe czy autorka jest tego świadoma? Nie polecę tej książki, żeby nie wkurzać innych.
Zgadzam się z opinią "anielicy" - to kolejna książka z bardzo dużą ilością błędów, literówek i błędów stylistyczno-gramatycznych. Patrząc na str. 4 korektę wykonał zespół - bliżej nieokreślony. Ja mam wrażenie, że korekty nikt nie zrobił i tym samym "zepsuta" została książka. Czy wydawnictwa już tak bardzo oszczędzają czy nie zależy im na jakości? Bardzo mnie to razi i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa i miła dla ducha lektura. Dużo w niej wspomnień, a także bardzo dużo czasu współczesnego - tu i teraz - w naszym kraju, na świecie. Autorka w zasadzie nie pomija żadnego z ważnych tematów. Jest sytuacja polityczna i to jak się w niej odnajdujemy, jest też bardzo ważna kwestia starzenia się, samotności po stracie najbliższej osoby ( pan Stefan jest wdowcem, a listy pisze do żony),relacji z dorosłymi dziećmi, które wywędrowały z rodzinami gdzieś daleko, a także bardzo ważna kwestia relacji z ludźmi, którzy są obok nas. To książka o tym jak zagospodarować czas i swoje życie wtedy, kiedy już nic nie musimy, a nie chcemy zostać zrzędzącymi "dziadersami".
Książkę czytało by się bardzo dobrze, gdyby nie ogromna ilość błędów stylistycznych, literówek, rozerwanych wątków, braku znaków interpunkcyjnych, bądź wstawianie ich nie tam, gdzie powinny być.
Chwilami miałam wrażenie, że ktoś, kto robił korektę nie potrafi posługiwać się językiem polskim.
Z ciekawości zajrzałam w "stopkę" i dowiedziałam się, że korektę robił "zespół" - chyba zespół pieśni i tańca w Koszydłowie Dolnym, bo jak można pomylić np. kąt z kontem!.
Przyznaję, że taką zachwaszczoną błędami książkę czytałam pierwszy raz w życiu.
Niech już ten "zespół" lepiej nie robi żadnej korekty.
Mam nadzieję, że książka będzie miała drugie wydanie - już bez błędów.
Bardzo ciekawa i miła dla ducha lektura. Dużo w niej wspomnień, a także bardzo dużo czasu współczesnego - tu i teraz - w naszym kraju, na świecie. Autorka w zasadzie nie pomija żadnego z ważnych tematów. Jest sytuacja polityczna i to jak się w niej odnajdujemy, jest też bardzo ważna kwestia starzenia się, samotności po stracie najbliższej osoby ( pan Stefan jest wdowcem, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba nie zapałałam wielkim uczuciem do autorki, książka do przeczytania, ale jednak bez jakichś fajerwerków. Zaskoczoną byłam jedynie.... ilością literówek i błędów stylistyczno-gramatycznych, co przyzanję, mocno raziło, a przecież nie powinno się wydarzyć.
Chyba nie zapałałam wielkim uczuciem do autorki, książka do przeczytania, ale jednak bez jakichś fajerwerków. Zaskoczoną byłam jedynie.... ilością literówek i błędów stylistyczno-gramatycznych, co przyzanję, mocno raziło, a przecież nie powinno się wydarzyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sypatyczna powieść. Obawiałam sie tandetnego zakończenia, ale całe szczęście z przejemnością przyczytałam do końca refleksje nad starością, ludźmi, relacjami, ostanimi czasami.. gdyby jeszcze redakcja dorosła do poziomu autorki... Ilość błedów, literówek, moim zdaniem, jest niewybaczalna.
Bardzo sypatyczna powieść. Obawiałam sie tandetnego zakończenia, ale całe szczęście z przejemnością przyczytałam do końca refleksje nad starością, ludźmi, relacjami, ostanimi czasami.. gdyby jeszcze redakcja dorosła do poziomu autorki... Ilość błedów, literówek, moim zdaniem, jest niewybaczalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe refleksie, przemyślenia dotyczące roku 2019 i nie tylko, wiele miejsca poświęca autorka współczesnym problemom, w tym szczególnie ochronie środowiska. Niestety, korekta nie spisała się, bo nie podejrzewam Pani Kalicińskiej
o nieznajomość polskiej ortografii i interpunkcji, tudzież o liczne drobne usterki językowe.
Ciekawe refleksie, przemyślenia dotyczące roku 2019 i nie tylko, wiele miejsca poświęca autorka współczesnym problemom, w tym szczególnie ochronie środowiska. Niestety, korekta nie spisała się, bo nie podejrzewam Pani Kalicińskiej
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo too nieznajomość polskiej ortografii i interpunkcji, tudzież o liczne drobne usterki językowe.
Małgorzata Kalicińska od wielu już lat gromadzi wokół swojej literatury coraz szersze grono czytelniczek, dzieje się tak zapewne, dlatego że powieści autorki są bardzo bliskie naszemu życiu i emocjom, które na co dzień przeżywamy, a jednocześnie na swój sposób różnorodne.
Najnowsza książka zatytułowana „Listy pisane atramentem, czyli rok z życia wdowca” to opowieść podana czytelnikowi w formie listów. Poznajemy w niej 70-letniego Stefana, który po śmierci żony czuje się nieco samotny, gdyż jego syn z rodziną mieszkają dosyć daleko.
Podczas rutynowej wizyty lekarskiej, na której okazuje się, iż nasz bohater fizycznie ma się świetnie odrobinę skarży się on sympatycznemu doktorowi, że coraz częściej zapomina drobne słowa etc. Receptą na odmianę tego stanu rzeczy ma być pisanie listów, do którego namawia Stefana jego zaprzyjaźniony medyk.
Starszy pan zastanawia się więc z kim mógłby korespondować i wpada na pomysł by pisać do swojej zmarłej jakiś czas temu żony, za którą nieustająco tęskni. Kupuje więc zeszyt, w którym ma zamiar pisać, a z szuflady wyjmuje ulubione pióro Marii.
W taki oto sposób poznajemy codzienność Stefana, jego wspomnienia i refleksje na temat różnorodnych życiowych zagadnień. Listy te są ciepłe, barwne, ale nie zanadto ckliwe ani patetyczne. Czytając je odbiorca czuje się tak, jakby uczestniczył w swoistej rozmowie dwojga ludzi, którzy spędzili ze sobą przysłowiowy kawał życia, chociaż oczywistym jest, że Maria nie może już odpowiedzieć.
W listowy pamiętnik Stefana wpisują się też losy jego nowego sąsiada Piotra, jego sympatii Pauliny i „starych”, chociaż właściwie nowo poznanych lokatorów pobliskiego domu – Marianny i Antoniego.
Jeśli komuś z Was przyszło do głowy, iż jest to książka o starości i samotności to jest on według mnie w sporym błędzie. Dla mnie perypetie Stefana są opowieścią o odkrywaniu nowych pasji, spełnianiu długo odkładanych marzeń i odnajdywaniu uroków życia w nieco starszym wieku, a także o integrowaniu się z innymi ludźmi, na co nigdy nie jest za późno.
Chociaż oczywiście nasz bohater miewa czasem gorsze dni, bo któż z nas ich nie ma, to postawa, jaką zaprezentowała na jego przykładzie autorka dobitnie ukazuje, że jeśli tylko jesteśmy na tyle zdrowi, aby być samodzielni to komfort naszego życia zależy w dużej mierze od nas samych i od tego czy sobie na niego pozwolimy, czy też postanowimy całkowicie zgnuśnieć tym samym uprzykrzając życie sobie i otoczeniu.
Powieść czytało mi się przyjemnie i szybko. A jedynym mankamentem była korekta książki, która niestety pozostawia sporo do życzenia i to trzeba uczciwie przyznać… Niemniej jednak, jeśli chodzi o tę publikację samą w sobie to jest ona sympatyczną odskocznią od dosyć ponurej ostatnimi czasy rzeczywistości.
Jeśli chcecie przeczytać coś niezbyt ciężkiego, a jednocześnie podanego w odrobinę nietypowej formie to sięgnijcie po najnowszą odsłonę twórczości tej znanej i lubianej autorki.
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2020/12/list-napisany-odrecznie-najpiekniejszy.html
Małgorzata Kalicińska od wielu już lat gromadzi wokół swojej literatury coraz szersze grono czytelniczek, dzieje się tak zapewne, dlatego że powieści autorki są bardzo bliskie naszemu życiu i emocjom, które na co dzień przeżywamy, a jednocześnie na swój sposób różnorodne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajnowsza książka zatytułowana „Listy pisane atramentem, czyli rok z życia wdowca” to opowieść podana...
Co kolejna książka pani Kalicińskiej to coraz większa nędza; w tym przypadku nie wiem co było gorsze - irytująco infantylny język i brak treści czy fatalna korekta w wykonaniu zespołu, najwyraźniej niedouczonych matołków, którą po kilkudziesięciu stronach szarpania się z tym grafomaństwem odłożyłam z ulgą (dzięki ci zespole za "cyt. znaczy naszej egzystencji pod tym kontem", to ostatecznie przeważyło szalę ;-)
Co kolejna książka pani Kalicińskiej to coraz większa nędza; w tym przypadku nie wiem co było gorsze - irytująco infantylny język i brak treści czy fatalna korekta w wykonaniu zespołu, najwyraźniej niedouczonych matołków, którą po kilkudziesięciu stronach szarpania się z tym grafomaństwem odłożyłam z ulgą (dzięki ci zespole za "cyt. znaczy naszej egzystencji pod tym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to chyba najsłabsza jej książka którą przeczytalam,autorka pisze te swoje książki tak humorystycznym językiem, że nawet z największej nudy można się pośmiać
Jest to chyba najsłabsza jej książka którą przeczytalam,autorka pisze te swoje książki tak humorystycznym językiem, że nawet z największej nudy można się pośmiać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda papieru, oczu, czasu, w końcu zmęczyłam ten szajs.Nie polecam.
Szkoda papieru, oczu, czasu, w końcu zmęczyłam ten szajs.Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to56/2023
(słaba korekta)
56/2023
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(słaba korekta)