To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Necessary Losses: The Loves, Illusions, Dependencies, and Impossible Expectations That All of Us Have to Give Up in Order to Grow
- Data wydania:
- 2020-08-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-08-12
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381321709
O tym, jak strata, która jest w naszym życiu nieunikniona, wzmacnia nas i zmienia.
Doświadczenie straty towarzyszy nam w życiu bardzo często. Strata to nie tylko śmierć najbliższych, ale również rozłąka i rozstanie z tymi, których kochamy, świadoma i nieświadoma utrata romantycznych marzeń oraz niemożliwych do spełnienia oczekiwań, a także zaakceptowanie tego, co nieuniknione.
Judith Viorst w swojej klasycznej książce dowodzi, że doświadczamy straty:
- już w momencie narodzin, gdy opuszczamy ciało matki, przestając być jej częścią i stopniowo stając się oddzielnym „ja”,
- gdy uświadamiamy sobie, że nasza władza i możliwości są ograniczone i że musimy ustąpić przed tym, co zakazane i co niemożliwe do spełnienia,
- gdy musimy zrezygnować z marzeń o idealnych związkach między ludźmi i zastąpić je naszą rzeczywistością więzi niedoskonałych,
- w drugiej połowie naszego życia, gdy ostatecznie rozumiemy, jak kruche ono jest, i przyjmujemy do wiadomości, że wszystko ma swój kres.
Autorka przekonuje, że radzenie sobie z naszymi stratami pomoże nam wzmocnić się emocjonalnie i psychicznie.
Uświadomienie sobie, w jaki sposób strata ukształtowała nasze życie, może stać się początkiem mądrej i rodzącej nadzieję zmiany.
Kup To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać
Poznaj innych czytelników
2811 użytkowników ma tytuł To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 972
- Przeczytane 712
- Teraz czytam 127
- Posiadam 163
- Psychologia 43
- 2024 19
- 2023 15
- 2021 14
- Ulubione 14
- 2025 11



































OPINIE i DYSKUSJE o książce To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, zależności niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać
Książka bardzo ciekawa. Według mnie warta przeczytania dla każdego, gdyż obrazuje niedoskonałości i straty w kolejnych etapach życia pozwalając tym samym wiele zrozumieć i korzystać bardziej z życia i tego co jest nam dane.
Książka bardzo ciekawa. Według mnie warta przeczytania dla każdego, gdyż obrazuje niedoskonałości i straty w kolejnych etapach życia pozwalając tym samym wiele zrozumieć i korzystać bardziej z życia i tego co jest nam dane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie spodobała mi się, a miałam wobec niej pewne oczekiwania. Zupełnie nie podpasował mi styl autorki. Treść książki i przemyślenia Pani Viorst nie były dla mnie jakieś odkrywcze - nie było na czym się zawiesić. Po pewnym początkowym znudzeniu dalej czytałam raczej ogarniając całe strony i wyłapując co ciekawsze fragmenty do szczegółowego przeczytania, niż słowo w słowo. Owszem, jest to ciekawa pozycja, ale widać nie dla mnie.
Niestety nie spodobała mi się, a miałam wobec niej pewne oczekiwania. Zupełnie nie podpasował mi styl autorki. Treść książki i przemyślenia Pani Viorst nie były dla mnie jakieś odkrywcze - nie było na czym się zawiesić. Po pewnym początkowym znudzeniu dalej czytałam raczej ogarniając całe strony i wyłapując co ciekawsze fragmenty do szczegółowego przeczytania, niż słowo w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzegoś mi zabrakło...
Czegoś mi zabrakło...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka przytacza bardzo ciekawe wnioski, niemniej, w mojej opinii, zbyt mocno inspiruje się Freudem. Dodatkowo książka jest napisana miejscami bardzo topornie, zdania są skomplikowane i pozbawione prawidłowej składni. Pojawia się też wiele literówek, co nie jest winą autorki, ale wpływa na odbiór lektury.
Autorka przytacza bardzo ciekawe wnioski, niemniej, w mojej opinii, zbyt mocno inspiruje się Freudem. Dodatkowo książka jest napisana miejscami bardzo topornie, zdania są skomplikowane i pozbawione prawidłowej składni. Pojawia się też wiele literówek, co nie jest winą autorki, ale wpływa na odbiór lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość z opisanych tu strat już ponieśliśmy.
Zazwyczaj mniej boleśnie niż mogłoby się wydawać.
Większość z opisanych tu strat już ponieśliśmy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZazwyczaj mniej boleśnie niż mogłoby się wydawać.
"Współgrające ze sobą rzeczywistości, zewnętrzna i wewnętrzna, razem kształtują ludzką osobowość." Bardzo mądra pozycja.
"Współgrające ze sobą rzeczywistości, zewnętrzna i wewnętrzna, razem kształtują ludzką osobowość." Bardzo mądra pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWymęczyłam.
Wymęczyłam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wysoko oceniam ta pozycje! Daje wgląd w całe nasze życie... opisuje nas od początku naszego istnienia do konca, opisuje poszczególne etapy, momentami może wydawać się trudna, ale daje duża świadomość co przed nami.... ze kazdy z nas może przeżywać coś inaczej... od narodzin do śmierci szuka połączenia z mamą... I całe życie przez wszystkie dzialania szuka tej cząstki która utracil w momencie narodzin....polecam!
Bardzo wysoko oceniam ta pozycje! Daje wgląd w całe nasze życie... opisuje nas od początku naszego istnienia do konca, opisuje poszczególne etapy, momentami może wydawać się trudna, ale daje duża świadomość co przed nami.... ze kazdy z nas może przeżywać coś inaczej... od narodzin do śmierci szuka połączenia z mamą... I całe życie przez wszystkie dzialania szuka tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook.
Pierwsza część książki to ciągłe powoływanie się na psychoanalityczne teorie typu zazdrość kobiet o penisa, mimo że na wstępie autorka informuje, że freudystką nie jest. Książka pisana z perspektywy osoby heteroseksualnej i tylko do takiego odbiorcy kierowana. Osób o orientacji homoseksualnej u Viorst nie ma... Homoseksualizm pojawia się tu kilka razy: raz jako oznaka niedojrzałości emocjonalnej, dwa - jako fantazje z okresu nastoletniego, które NA SZCZĘŚCIE mijają, bo jak gdzieś autorka pisze - "jesteśmy osobami heteroseksualnymi"; trzy - przy opisach dorosłych przyjaźni, bo "wszyscy jesteśmy osobami biseksualnymi" i przyjaźnie z osobami tej samej płci w głębokiej podświadomości mają pierwiastek homoseksualny, który jednak musi zostać wygaszony, aby przyjaźń mogła przetrwać! Uważam te teorie za bardzo szkodliwe. Wiem, że książka pisana była w latach 80. Nauka poszła jednak od tego czasu nieco dalej do przodu i wydawanie tego typu treści ponownie bez jakiegoś komentarza to nieporozumienie. Druga część jest lepsza, ale wszystko rozwleczone do granic wytrzymałości. Na koniec - co pomoże ci człowieku uporać się ze starością i nieuchronnością śmierci? To proste - 6 lat psychoanalizy. Owszem - wyciągam to z jakiegoś kontekstu, ale czemu nie - autorka permanentnie podpiera się tylko wybranymi teoriami, wszystkie inne zwyczajnie ignorując.
W skrócie- dla mnie męczarnia, zawód i pomyłka.
Audiobook.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część książki to ciągłe powoływanie się na psychoanalityczne teorie typu zazdrość kobiet o penisa, mimo że na wstępie autorka informuje, że freudystką nie jest. Książka pisana z perspektywy osoby heteroseksualnej i tylko do takiego odbiorcy kierowana. Osób o orientacji homoseksualnej u Viorst nie ma... Homoseksualizm pojawia się tu kilka razy: raz jako...
Cóż, opis książki pojawiający się na przykład na Legimi czy tutaj na Lubimyczytac.pl brzmi zachęcająco. „To co musimy utracić” ma być książką o stracie, której doświadczamy w swoim życiu. Nie tylko tej oczywistej straty jak śmierć bliskiej osoby, ale także straty mniej oczywistej jak to, że „już w momencie narodzin, gdy opuszczamy ciało matki, przestając być jej częścią” coś tracimy...
To co dostajemy w rzeczywistości to połowę książki wmawiającą kobietom poczucie straty i zazdrość o męskiego penisa. (Poczucie, że jesteśmy gorsze, bo GO nie mamy!). Mężczyznom z kolei autorka wmawia zazdrość o kobiece piersi i możliwość rodzenia dzieci. Jednak podkreśla – nawet parokrotnie - że to kobiety są bardziej zazdrosne o to czego nie mają między nogami ;-)
Autorka książki BARDZO mocno wchodzi w poglądy Zygmunta Freud’a i nawet mimo zdań, że „nie każdy i nie zawsze tak ma” to jednak da się odczuć mocny wpływ jego poglądów na treść. Do końca 8 rozdziału ledwo przez to przebrnęłam…
W skrócie: kompleks Edypa, zazdrość o penisa, chęć zamordowania swoich rodziców przez małe dzieci, pociąg seksualny u czterolatków do swoich rodziców, pociąg seksualny rodziców, do swoich małych dzieci, każda dziewczyna jest na początku homoseksualna, bo kocha swoją matkę, a potem z tego wyrasta i musi pokochać chłopca (bo biedna dziewczynka nie ma penisa! Sic!)
Takich kwiatków się naczytałam, że głowa mała! Poglądów Freud’a chyba nigdy nie przetrawię.
Druga połowa książki, mówiąca o dorosłości i jej stratach zdecydowanie lepsza i mniej w niej farmazonów. Powiedziałabym, że nawet przyjemnie się słuchało (audiobook). Ciekawy rozdział o przyjaźniach, choć brakowało mi tu konkretnego wspomnienia, że ludzie pojawiają się i odchodzą z naszego życia i to jest strata, którą musimy przetrwać, że to normalne.
Ta książka zmieniła trochę moje patrzenie na starość, czy wiek „emerytalny” – to czas, kiedy również można cieszyć się życiem, choć naznaczony już wieloma stratami.
Ogólnie mam ambiwalentne uczucia co to tej książki – ciężko mi ją polecić, ale też nie mogę jej całkowicie odradzić. To czy ją przeczytasz czy nie, to już Twoja decyzja.
Cóż, opis książki pojawiający się na przykład na Legimi czy tutaj na Lubimyczytac.pl brzmi zachęcająco. „To co musimy utracić” ma być książką o stracie, której doświadczamy w swoim życiu. Nie tylko tej oczywistej straty jak śmierć bliskiej osoby, ale także straty mniej oczywistej jak to, że „już w momencie narodzin, gdy opuszczamy ciało matki, przestając być jej częścią”...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to