Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl

Okładka książki Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl
Fiodor Dostojewski Wydawnictwo: Wydawnictwo MG klasyka
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
klasyka
Tytuł oryginału:
Белые ночи; Чужая жена и муж под кроватью (Происшествие необыкновенное); Дядюшкин сон (Из мордасовских летописей); Крокодил (Необыкновенное событие, или Пассаж в Пассаже)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2020-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-16
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377796474
Tłumacz:
Władysław Broniewski
Tagi:
literatura rosyjska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
782
415

Na półkach: ,

Świat uwielbia pozory. Są wszędzie – od małych oszustw przyrody, po kłamstwa ludzi i aż do manipulacji społecznościami. Stworzyliśmy sami zestaw często niepoprawnych zasad, których trzymamy się kurczowo, a każdy, kto choć na chwilę się wyłamie, jest szykanowany i traci szacunek w oczach innych ludzi. Pozory czasami są niezbędne, ale czasami też trzymają nas w twardych, nieprzekraczalnych granicach. Czy warto im ulegać? Czy jesteśmy w stanie je przełamać?

Dostojewski jest moim literackim mistrzem, odkąd przeczytałam jeszcze w liceum "Zbrodnię i karę". W tamtym momencie od razu postawiłam go na podium moich czytelniczych przeżyć i nie zważałam na to, że opieram się tylko na jednym, prawdopodobnie najbardziej szanowanym dziele. Mijały lata, a ja powoli sięgałam po kolejne powieści Dostojewskiego – o dziwo unikając tych najsławniejszych. Moje literackie przeczucie okazało się całkowicie słuszne, gdyż każda kolejna historia Dostojewskiego oczarowywała mnie z taką samą mocą, jak wtedy opowieść o Raskolnikowie. Dzisiaj przyszedł czas opowiedzieć Wam o jego opowiadaniach. Czy one tak samo zachwycają?

Jednak na początku muszę poświęcić trochę miejsca samemu językowi, jakim posługuje się Dostojewski. W moim przypadku to pewnego rodzaju hymn pochwalny, ale wierzę, że część z Was zgodzi się ze mną, ponieważ styl Dostojewskiego jest niepodważalnie unikatowy. Zdaję sobie sprawę, że w pewnej mierze odpowiada za to również tłumaczenie, lecz czytałam książki w różnych przekładach i bez wątpienia czuć te charakterystyczne pióro pisarza, którym malował pełnowymiarowych bohaterów, sytuacje rzeczywiste i zachwycające, choć niekiedy przerażające krajobrazy. Razem tworzy to niepowtarzalny obraz ówczesnego świata i personalnych przeżyć schowanych zazwyczaj pod grubą skorupą. Każde zdanie jest dopracowany pod wieloma aspektami i nie ma możliwości, by jakiekolwiek słowo znalazło się tam przez przypadek. Co prawda dla niektórych jest to styl trudny w odbiorze, ponieważ znajduje się tam dużo archaizmów i czasami przestawna składnia, lecz mimo to warto zaangażować się i mimo trudności brnąć dalej.

Zbiór opowiadań rozpoczyna się opowiadaniem "Białe noce". Od pierwszych stron w moim odczuciu wyróżnia się wolnym tempem i mocno refleksyjną treścią. Razem z głównym bohaterem przemierzamy ulice Petersburga i mamy bezpośredni wgląd w jego myśli. Sama historia chwyta za serce i swoim sentymentalizmem sprawia, że ciężko wyjść z niej bez szwanku. To historia miłości i ukrytych pragnień, które nie mogą mieć swojego spełnienia. Zarazem to podkreślenie toksyczności uczucia ukrytego za bezinteresownością. Relacja trudna i pełna przeplatających się negatywnych i pozytywnych emocji. A to wszystko w otoczeniu dojmującego motywu samotności niezauważanej i bezradnej.

Natomiast już w kolejnym opowiadaniu, czyli "Cudzej żonie", widzimy połączenie misternej tajemnicy z komizmem. Tworzy to obraz przezabawny, ale momentami też podkreślający żałość całej sytuacji. Gdy czytałam, nie mogłam przestać się śmiać, jednak czułam też w sercu smutek. Podświadomie wiedziałam, że głównym celem nie jest rozśmieszenie czytelnika, ale przestroga. "Cudza żona" w porównaniu do "Białych nocy" jest pełna akcji i zaskakujących zwrotów. Od pierwszych stron intryguje i zadaje wiele pytań.

Przedostatnim opowiadaniem jest "Sen wujaszka", który bardzo mnie zmęczył. Co prawda jest to też najdłuższe opowiadanie z tego zbioru, ale momentami mocno mnie nużyło. Tym bardziej że dla mnie była to wizja życia w wyłącznych pozorach i oszustwach, które tworzą sieć intryg i zakrywają prawdziwe tragedie i wyrachowanie godne pogardy. Właśnie tutaj Dostojewski w całej krasie podkreśla mój ulubiony motyw określany przeze mnie jako ironia losu. To upadek moralności, a co za tym idzie ludzkości w barwach śmiechu i przewrotnego splotu wydarzeń.

Ostatnim już opowiadaniem jest "Krokodyl" niosący za sobą pewien problem, a konkretnie brak zrozumienia. Ze smutkiem przyznaję, że nie wiem, co się w tej historii wydarzyło. Zdaję sobie sprawę, że to alegoria, prawdopodobnie bardzo ciekawa, lecz za mało przejrzysta dla mnie. Mam ochotę zrzucić to na karb braku znajomości ówczesnych czasów, ale co do tego też nie jestem przekonana. Jedno jest pewne – niesie ze sobą smutek i zwątpienie.

Też niezmiernie docenianym przeze mnie aspektem dzieł Dostojewskiego jest kreacja bohaterów. Pisarz bez wątpienia jest wnikliwym obserwatorem, który przez lata swego życia nauczył się dostrzegać więcej niż przeciętny człowiek i prawie nieomylnie tworzył postacie skomplikowane, pełne dobrych i złych cech, dzięki czemu wydają się tak barwne i przede wszystkim tak ludzkie.

"Opowieści" to niezwykła podróż poprzez dogłębna analizę ludzkich charakterów. To mistrzowskie tworzenie rzeczywistych obrazów poprzez słowa i obserwacje. Cała dotychczas mi znana twórczość Fiodora Dostojewskiego to potwierdzenie geniuszu i jedna wielka parabola ludzkiego istnienia. A te opowiadanie tylko to potwierdzają.

Świat uwielbia pozory. Są wszędzie – od małych oszustw przyrody, po kłamstwa ludzi i aż do manipulacji społecznościami. Stworzyliśmy sami zestaw często niepoprawnych zasad, których trzymamy się kurczowo, a każdy, kto choć na chwilę się wyłamie, jest szykanowany i traci szacunek w oczach innych ludzi. Pozory czasami są niezbędne, ale czasami też trzymają nas w twardych,...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
573
339

Na półkach: ,

Co roku kiedy na zewnątrz robi się chłodniej, dni stają się krótsze, a liście nabierają złotych kolorów to nachodzi mnie ochota na literaturę klasyczną. Szczęśliwym trafem wydawnictwo MG niedawno wydało zbiór opowiadań autorstwa Fiodora Dostojewskiego, więc nie dość, że wpadła mi w ręce klasyka literatury to na dodatek rosyjska. Lepszego kompana w jesiennej melancholii chyba znaleźć nie można.

Tym razem nie jest to pełnowymiarowa powieść, a cztery krótsze teksty. Do tej pory nie miałam do czynienia z formą opowiadania w wykonaniu Dostojewskiego, tym bardziej byłam ciekawa jak w niej wypadnie. Oczywiście, nie ma co dyskutować - autor był geniuszem i czytanie jego prozy to bardzo satysfakcjonujące doznanie.

W Białych nocach, opowiadaniu otwierającym całość poznajemy mężczyznę-samotnika, marzyciela, który wieczorami włóczy się ulicami Sankt Petersburga. Akcja całej historii trwa cztery noce. Pierwszej mężczyzna spotyka zapłakaną kobietę, dla której przełamuje swoją nieśmiałość i rozpoczyna rozmowę. Szybko się okazuje, że to jego bratnia dusza, samotna dziewczyna w wielkim mieście, nieszczęśliwie zakochana. Spędzają sporo czasu na rozmowie, a nasz główny bohater szybko traci dla niej głowę. To opowieść o nadziei na spotkanie ukochanej, o rozczarowaniach, które sprowadza nam życie, o tym że czasami warto zrobić pierwszy krok. Czytało się je wspaniale.

Kolejnym tytułem jest Cudza żona. W tym przypadku mamy do czynienia z zazdrosnym mężem i jego perypetiami, kiedy próbuje nakryć swoją (chociaż jak sam utrzymuje - „cudzą”) żonę na zdradzie. Ta krótka historia okazała się bardzo lekka i przechylała się w stronę tragikomedii. Temat faktycznie jest dość poważny, bo zazdrość w związku potrafi mocno namieszać, ale to uczucie popycha bohatera do ekstremalnych wyczynów, łącznie z wparowaniem do czyjegoś mieszkania, a później ukrywaniem się pod łóżkiem. Ten moment najmocniej zapadł mi w pamięci, a całość - przyjemna do przeczytania, jednak nie zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Sen wujaszka to najdłuższe opowiadanie w zbiorze i moim zdaniem najlepsze. Co prawda, Białe noce także bardzo przypadły mi do gustu (ach, ten klimat nocnego Petersburga ma w sobie jakiś czar), ale Sen wujaszka najmocniej mnie zaintrygował. Chyba to świadczy o tym, że jednak preferuję dłuższe formy w wykonaniu Dostojewskiego. Tutaj mamy więcej szczegółów, bohaterowie dostają historie z przeszłości, które powoli odkrywane potrafią rzucić nowe światło na wydarzenia. A głównym wyjściem do akcji jest przyjazd bogatego księcia, tytułowego wujaszka, do domu Marii Aleksandrowny, która posiada pannę na wydaniu (właściwie nazywaną już w otoczeniu starą panną). Zaczyna się gra, zimna kalkulacja jak tutaj staremu księciu zareklamować swoją córkę, zachęcić go do zaręczyn. Majątek księcia jest pokaźny, a główna bohaterka ma plan. Oczywiście szybko okazuje się, że jedna wpadka potrafi zrujnować wszystkie założenia, a miłości nie da się narzucić, szczególnie komuś kto już raz kochał.

Tytułem zamykającym całość jest Krokodyl, mocno abstrakcyjne opowiadanie o mężczyźnie zjedzonym przez krokodyla. Człowiek nie zostaje przez gada strawiony, a zaczyna egzystować w jego wnętrzu, stając się lokalną sensacją. Mężczyzna w nowym położeniu czuje się dobrze i nie zamierza go opuszczać. Na zewnątrz zostawia przyjaciela, który prowadzi narrację opowiadania i żonę, szybko przenoszącą uczucia na odwiedzających ją towarzyszy. Historia krótka, zabawna i warta poznania.

Niektórzy mówią o Fiodorze Dostojewskim, że to on „odkrył podświadomość”, ponieważ tak umiejętnie potrafił pokazywać meandry ludzkiej psychiki. W tych czterech opowiadaniach zawartych jest wiele opisów ludzkich namiętności, z miłością na czele, ujętych z różnej perspektywy. Czasem człowieka niszczy zazdrość, czasem chęć sławy, czasem myśl o zysku - to wszystko w tych krótkich historiach znajdziemy. Napisane tak, że jesienne przesiadywanie pod kocem, kiedy na zewnątrz panują egipskie ciemności stanie się pełniejszym doświadczeniem.

Co roku kiedy na zewnątrz robi się chłodniej, dni stają się krótsze, a liście nabierają złotych kolorów to nachodzi mnie ochota na literaturę klasyczną. Szczęśliwym trafem wydawnictwo MG niedawno wydało zbiór opowiadań autorstwa Fiodora Dostojewskiego, więc nie dość, że wpadła mi w ręce klasyka literatury to na dodatek rosyjska. Lepszego kompana w jesiennej melancholii...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1404
376

Na półkach: ,

Ach ten Dostojewski! Ta za delikatność, romantyzm, miłość do człowieka i wiara w jego szlachetność.
Należy on do moich ulubionych rosyjskich pisarzy. To bardzo wszechstronny pisarz, genialny zarówno w powieściach, jak i krótkich formach, a jego zdolności portretowania ludzi są wręcz zdumiewające🙌🏻
I chociaż czasem tworzy niełatwą prozę jak ,,Zbrodnia i kara” czy ,,Bracia Karamazow” to nie można się przy nim nudzić i nie odczuwać zachwytu przy każdej lekturze🤓

Dziękuje @wydawnictwo_mg za piękne wydanie i możliwość zrecenzowania opowiadań!❤️

,,Opowieści”Dostojewskiego, bo o dzisiaj nich mowa to cztery wzruszające i proste historie, w których bohaterzy marzą o miłości i potrzebie bycia kochanym, bogactwie, władzy są zachłanni życia.

To nad wyraz udany obraz portretowania ludzi w którym rządzi cała gamą uczuć i emocji nierzadko nagłych i gwałtownych. To tez świetnie skonstruowane i opisane relacje międzyludzkie. Dostojewski po mistrzowsku opisuje postacie, które w czytelniku wzbudzają skrajne emocje z jednej strony budzi politowanie, a z drugiej sympatie i współczucie.
A do tego autor potrafi zawrzeć w każdym opowiadaniu wartościową, trudną do poruszenia kwestię, czym zachęca czytelnika do refleksji.

Białe noce to opis kilku wieczorów z życia niepoprawnego marzyciela, który spotyka pewną młodą i zakochaną damę. postanawia jej pomóc wbrew swojej nieśmiałości🙈

Cudza żona - która po mistrzowsku odgrywa komedię👀

Sen wujaszka - Maja to przebiegła osóbka, która marzy o wydaniu bogato swojej córki za mąż. Kiedy pojawia się książę w jej głowie dojrzewa genialny i przebiegły plan👣

Krokodyl - czy tytułowy krokodyl jest alegorią Syberii, i jak tytułowy bohater został połkniety przez Krokodyla🤯

Czytajcie!

Ach ten Dostojewski! Ta za delikatność, romantyzm, miłość do człowieka i wiara w jego szlachetność.
Należy on do moich ulubionych rosyjskich pisarzy. To bardzo wszechstronny pisarz, genialny zarówno w powieściach, jak i krótkich formach, a jego zdolności portretowania ludzi są wręcz zdumiewające🙌🏻
I chociaż czasem tworzy niełatwą prozę jak ,,Zbrodnia i...

więcej Pokaż mimo to

16
Reklama
avatar
656
604

Na półkach: ,

Geniusz powieściopisarstwa Fiodor Dostojewski tym razem w krótszych formach literackich.

Cztery opowieści tu zawarte są różnorodne tematycznie. Mamy tu zarówno wyśmienity utwór sentymentalny, cechujący się głębią psychologizmu („Białe noce”), satyrę na małomiasteczkowe kompleksy czy też nazbyt wyrachowane ambicje („Sen wujaszka”), czy też element fantastyczny („Krokodyl”).

Zbiór otwierają „Białe noce”, traktujące o pewnym samotnym i nieśmiałym młodocianym marzycielu, który wałęsając się po ulicach przypadkowo spotyka pewną dziewczyną niestety zakochaną w kimś innym... Rewelacyjna opowieść. Niby tak błaha treść, ale przez Dostojewskiego przedstawiona wybornie, dyskretnie uchylając przed czytelnikiem kolejne wątki fabuły. Zdecydowanie najbardziej wciągające opowiadanie w książce.

Drugą opowieścią jest „Cudza żona” traktująca o podejrzliwym mężu. Ten utwór chyba najmniej mi podszedł.

Najdłuższą opowieścią, która ze względu na rozmiar (140 stron) mogłaby urastać do rangi powieści (gdyby nie jednowątkowa fabuła) jest „Sen wujaszka”. Clou stanowi obyczajowa intryga, polegająca na planie ożenku lokalnej piękności ze starym księciem. Po prostu mistrzostwo erystyki ze strony matki pięknej bohaterki.

Książkę zamyka „Krokodyl” humorystycznie opiewający przygody mężczyzny połkniętego przez krokodyla, który żyje i ma się świetnie we wnętrzu gada.

Ze względu na „Białe noce” oraz „Sen wujaszka” daje bardzo wysoką notę, bo utwory palce lizać.

Geniusz powieściopisarstwa Fiodor Dostojewski tym razem w krótszych formach literackich.

Cztery opowieści tu zawarte są różnorodne tematycznie. Mamy tu zarówno wyśmienity utwór sentymentalny, cechujący się głębią psychologizmu („Białe noce”), satyrę na małomiasteczkowe kompleksy czy też nazbyt wyrachowane ambicje („Sen wujaszka”), czy też element fantastyczny...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
739
658

Na półkach: , , ,

Różne oblicza, postacie tego samego uczucia mianowicie miłości przedstawił nam Fiodor Dostojewski w swoich ,,Opowieściach ‘’. Mamy także a i owszem cały szereg nietuzinkowych innych uczuć, ale po kolei.
Białe Noce- samotność jest jak pies co kąsa bez uprzedzenia, popadamy w swego rodzaju marazm, apatię , zwątpienie, mamy zaniżoną samoocenę, brak chęci do życia, ot taka tam zwykła egzystencja marna niczym świnia czarna , żyjemy, a raczej wegetujemy z dnia na dzień. I nagle coś się zmienia w naszym nudnym, szary, zwykłym jakże pospolitym życiu. Miłość od pierwszego wejrzenia ? Różnie na to uczucie mówią. Inni nazywają ją fascynacją, napięciem erotycznym, fanaberią, muśnięciem delikatnym w naszym samotnym sercu….jakby tego nie nazwał odmieniamy się. Wstępują w nasze ciało ogromne, nadnaturalne siły witalne. Chce się nam w końcu żyć, mało tego, rozpiera nas taka energia, że wydaje się nam że możemy latać, w pewnym sensie , w pewnym znaczeniu my to robimy…nasze nogi nie chodzą po ziemi, ale unosimy się na niewidzialnych skrzydłach ku obłokom. Zamglone oczy, ukryty , nieśmiały uśmiech, w sercu radość, ogólna chęć na wszystko, nawet na najbardziej niebezpieczne i szalone pomysły…stajemy się zupełnie innym człowiekiem. Tylko aby nastąpił szczęśliwy finał nasze marzenie, nasza fascynacja musi się przerodzić w prawdziwą miłość. Nie tym razem jednak. Zakochujemy się w A, ona kocha B , my jesteśmy C, w końcu B nie odzywa się, a A szaleje , wariuje cały czas i nie wie co ma począć co ma zrobić. My też tego nie wiemy. Przyjaźń ? Czy to jest kochanie ? Jak się zachować. Powiedzieć prawdę, że darzymy A czymś więcej niż tylko przyjaźnią ( tutaj celowo użyłem tego sformułowania ponieważ dla jednych przyjaźń to wszystko, dla innych miłość to jest coś WIĘCEJ ) , lepiej powiedzieć i się zawieść niż żałować całe życie, że się nie powiedziało. Jednak jej oczy widzą i ona wie, nim powiemy te kilka zdań, ona doskonale odgaduje nasze myśli i słowa. Współczucie nasze wobec A to swoisty też egoizm. Cieszymy się w duchu, nasza dusza szaleje ze szczęścia, że B się nie pojawił a my w końcu mamy szansę, nasza szansa jedna na sto w końcu się nam udało ! Nam ! A zgadza się nas z czasem pokochać, może już nas kocha. Są to wszystko pytania różne i trudne. Różne są bowiem oblicza miłości . Jej odsłony są naprawdę różnorakie. Inaczej, każde z nas rozumie też te uczucie. Nie ma chyba jednoznacznej na to odpowiedzi. Różne oblicza miłości. Jednak w końcu B przychodzi do A i nasze marzenia muszą runąć zanim powstały i się ziściły. Ona prosi o wybaczenie i odchodzi. Pisze list w nim kilka słów, że niegodna naszej miłości, że jest ta gorsza, ta winna, prosi nas o no właśnie i tutaj narasta kolejny problem dla nas. Prosi o rzecz czasami , ale znów nie tak rzadką o wybaczenie. O pamięć, o dalszą jeżeli to możliwe uczucie , ale o innym odcieniu, o miłość, ale inną przyjacielską. W nas drzemie siła, serce płacze, rozum nakazuje okazać pogardę, nakazuje w kuźni uczuć miłość przekuć natychmiast w nienawiść. Serce często się buntuje, jednak bardzo często ulega i żeby zapomnieć , nie wybaczamy, stajemy się inni. Odwracamy swój świat i swoje ucząca. Była miłość powstaje nienawiść. I tutaj powstaje pytanie : mianowicie czy to była kiedyś miłość czy jej wcale nie było skoro nienawidzisz dziś ? Ludzie mądrzy lub nie wiem gdybający tylko ,niedoświadczeni, doświadczeni inaczej twierdzą, że miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku nie pamięta złego……,że jeżeli naprawdę kochamy to pozwalamy odejść życząc szczęścia z inną osobą……ech życie…..życie…. tak ciężko czasem grać w twoje gry i szarady…….

Cudza żona. Maż jeżeli już to dowiaduje się ostatni. / podobnież żona/ i wstyd jaki wpełza na nasze oblicza zmusza nas poniekąd do niegodnych i karygodnych, ale wytłumaczalnych zachowań – śledzenie, szpiegowanie własnej / cudzej w rozmowie z innymi bo wstyd przed kimkolwiek się przyznać, że jesteśmy rogaczami/ małżonki. Powstaje zatem cały szereg nieplanowanych , skomplikowanych zdarzeń. Tragikomedia, farsa za farsą ogólnie rzec biorąc nieprzyjemne i wstydliwe przeżycia.
Zazdrość w związku jest potrzebna, ale zaledwie jej szczypta, tyci tyci dla poprawy smaku. Zazdrość umiarkowana , dawkowana w odpowiedniej dawce jest niczym powiew chłodnego powietrza dla masła które utrzymuje je w należytej i doskonałej dla nas świeżości. Inaczej rzecz się ma kiedy zazdrość w naszym związku gra pierwsze skrzypce. Wtedy jest niezwykle ciężko dla nas obojga. Dla podejrzanej i podejrzanego/ role mogą się oczywiście odwrócić/ śledzenie, docinki, kłótnie, przeprosiny, obietnice….ect cały szereg zachowań międzyludzkich jeżeli już dochodzi do takiego rodzaju zachowań w naszym wspólnym życiu. Nadmierna zazdrość może doprowadzić do zdrady. Wtedy jej nie było, ale podejrzewani o nią, niszczeni, wyzywani, śledzeni pokutujemy za coś czego nie dokonaliśmy, cierpimy za grzechy nie popełnione i z tego wszystkiego w końcu możemy się zemścić, zdradzamy lub wręcz odchodzimy z inną osobą nie mogąc już znieść fizycznie i psychicznie tej tyranii. A może jednak bardziej ufać. W końcu może się okazać, że i owszem nasza/ to znaczy cudza / żona podoba się , ale jest nam wierna , była i będzie już zawsze, a my robimy z siebie tylko osła śledząc i pilnując niepotrzebnie zresztą cudzej….to znaczy własnej żony…ale idąc tym tropem w końcu ta cudza to znaczy się własna żona może naprawdę być kiedyś cudza, chociaż jest jeszcze dziś nasza…………….także pamiętajmy o tym posądzając żony/ czy to cudze czy własne, bo kiedyś i cudza może być jutro nasza…..

Sen wujaszka. Kocha się szczerze i prawdziwie tylko raz. Potem kiedy ta miłość pogardza nami zgadzamy się na związek z kimś zupełnie innym i niekoniecznie darzymy go miłością. Mogą i są to najczęściej uczucia inne/ niekoniecznie te pozytywne ukazujące nasze oblicze w jasnym świetle/ Może to być chciwość. Złość. Pogarda. Jesteśmy z kimś w związku bo boimy się staropanieństwa, starokawalerstwa, bo już mamy na przykład dzieci z innego związku/ lub niezwiązku raczej z przygody lub też nie przygody jaka spotkała nas w naszym życiu jakby tego nie nazwał szukamy i kombinujemy na wszelakie sposoby. Bogato wyjść za mąż. Splendor. Wystawne przyjęcia, koligacje. Znajomości. Możliwości nowy świat jaki się otwiera nam na oścież otwierając niejednokrotnie wszystkie drzwi kiedy to my wychodzimy z kościoła będąc mężem lub żoną TĄ czy TYM ponieważ jesteśmy w związku małżeńskim z TĄ lub TYM i o tym pisał właśnie Dostojewski. Niespełnione marzenia. Zawiedziona miłość pojawia się zatem taki osioł Mozgaliaków następnie stary dureń książę K- ważne żeby Zina wyszła z tego obronną ręką. Fałsz i zakłamanie. Tutaj nie ma miejsca na romantyczna miłość tutaj rodzi się zimna kalkulacja a wraz z nią wyrachowana gra . Małżeństwo dla pieniędzy. Małżeństwo z rozsądku. Różnego rodzaju rozwiązania jakimi człowiek musi się posiłkować kiedy to nie otrzymujemy od życia tego czego naprawdę chcemy. Z drugiej jednak strony czy ludzie mają jakiekolwiek pojęcie o tym o czym naprawdę śnią, czego tak naprawdę , ale tak prawdziwie naprawdę chcą od życia….mają jakieś wyobrażenie o tym………często w to wątpię….ludzie bardzo często wierzą w iluzję, czegoś chcą mając o tym miałkie pojęcie, zamglone, wydaje się im tylko……tak tylko im się wydaje…..prawda jest zgoła zupełnie inna często brutalna dlatego też tak żyją….jak żyją………żyją trwają w związku z kimś innym, kochając ukradkiem, wspominając zupełnie kogoś innego……………..
Teatr zdarzeń- śmieszna scena następuje w wiejskiej posiadłości Atanazy Matwiejewicz i Maria Aleksandrowna. Druga scena kiedy klapki opadają i całe towarzystwo stwierdza, że książę to kulas……..cyrk dosłownie cyrk. Cała ta scena jest rewelacyjna. Genialna.
Szereg różnorakich związków, koligacji. Małżeństwo pierdoły z despotką. Ileż to takich par jest wśród nas ? Fałszywe przyjaciółki warząchwie czekające tylko i wyłącznie na nasz upadek robiąc słodkie minki jedząc nasze ciastka i popijając naszą kawę , słodząc i nam i kawę łyżką w której to pełną wody racz nas by utopić……… Knucia. Fałsz. Zakłamanie. Kalkulowanie , szachowanie uczuciami.

Krokodyl. Tutaj Dostojewski użył moim zdaniem oryginalnej przenośni. Krokodyl jest miejscem zamieszkania/ pracy człowieka który zmienia się właśnie pod jego wpływem. Może to być zagranica praca tam/ lepsze wyższe stanowisko. Życie okraszone utopią. Ogólna odmiana nie tylko głównego bohatera, ale także całego środowiska. Występuje fałszywa przyjaźń. Z obowiązku- inna odrębna sfera uczuć chęć na żonę przyjaciela, bo on tam, a ja tutaj, a ona taka samotna. Fałszywe krokodyle łzy/ kolejna przenośnia/ ze strony pracodawców, współpracowników, przyjaciół i żony. Krzyczała, płakała kiedy myślała, że zginął, ale koniec końców kiedy okazało się, że małżonek ma się całkiem dobrze, następuje odwrócenie roli. Wesoła ,,wdówka’’ mami oczętami i zachowaniem….mężczyzn wokół siebie……wychodzi ja jak prawda o ludzkiej naturze. Fałszywe żony, przyjaciele, wszystko na raz okazuje się fałszem. Mało tego, dawny safanduła byle urzędniczyna mając dziś taką możliwość zaistnieć/ chociaż wydaje się to śmiesznością/ robi z siebie durnia uważając siebie za chodzące indywiduum, za oryginalność, za kogoś światłego mogącego wnieść coś niezwykle ważnego dla ludzkości. Prometeusz nie dostrzegający prawdy o ludziach i o sobie samym.
Bardzo dużo tutaj w tym opisie ludzkiej natury jest takiej naszej nie obcej nam zupełnie człowieczej przewrotności. Fałszu i pogardy.
Książka tak naprawdę napawa smutkiem. Jest w niej wiele uczuć, ale tak chcąc z tego wszystkiego z tej jakże bogatej studni wyłowić coś wartościowego było by niezwykle trudno. Czy jest tutaj prawdziwa miłość, albo też prawdziwa przyjaźń. Sądzę, że nie. Są tutaj różne oblicza spaczonej miłości. Są tutaj te wszystkie chwile ulotne, te wspomnienia dla których ludzie żyją. Są tutaj niespełnione marzenia , niespełnione ambicje. Człowiek ukazany w krzywym zwierciadle prawdy. Niby na pokaz, niby to wszystko jest wykrzywione , ale taka jest też ludzka natura, przekorna, wykrzywiona grymasem złości, pogardy, nienawiści, pożądania.
Jak tą książkę ocenić ? Czy daje nam ona nadzieję ? Powiem tak, daje nam ona swoisty drogowskaz jak nie należy postępować w swoim życiu……..kiedy uśmiechamy się przez łzy, kiedy przeklinamy się nawzajem, ja nie mówię kocham….pewnie sama wiesz dlaczego. Jestem prostym pytaniem, ty jesteś na nie odpowiedzią……

Gdziekolwiek, jakkolwiek , kiedykolwiek ale najważniejsze, ze z Tobą takie wysuwam myśli.

Kolejny już raz Fiodor Dostojewski zobrazował i raczył przedstawić czytelnikowi zwierciadło ludzkiej duszy……..i zrobił to jak zwykle na najwyższym poziomie.
Mógłbym przytoczyć tutaj całe mrowie różnorakich jeszcze przemyśleń jakie trafiają do mnie podczas czytania tej lektury, ale za długo by było to wszystko próbować tutaj to opisać………nie da się jednoznacznie ogarnąć ot tak nawet w kilku stronach tego wszystkiego o co może wzbogacić się czytelnik zagłębiając się niczym w malignie w opowieściach nie/ fantastycznych…… bogactwo nieprzebrane…… miliony myśli.....nieodgadnione.....

Różne oblicza, postacie tego samego uczucia mianowicie miłości przedstawił nam Fiodor Dostojewski w swoich ,,Opowieściach ‘’. Mamy także a i owszem cały szereg nietuzinkowych innych uczuć, ale po kolei.
Białe Noce- samotność jest jak pies co kąsa bez uprzedzenia, popadamy w swego rodzaju marazm, apatię , zwątpienie, mamy zaniżoną samoocenę, brak chęci do życia, ot taka...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
1026
485

Na półkach: ,

Mam słabość do książek Fiodora Dostojewskiego i kiedy tylko mam okazję, to sięgam po kolejne tytuły z jego pokaźnego dorobku. Tym razem wybrałam cztery nowele:,,Białe noce", Cudza żona", ,,Sen wujaszka" i ,,Krokodyl".

Najbardziej podobały mi się opowieści ,,Białe noce" i ,,Sen wujaszka". W pierwszej z nich młody, samotny młodzieniec mieszkający w Petersburgu nie potrafi nawiązywać znajomości. Włóczy się po mieście i jest coraz bardziej przerażony tym, że nie ma bratniej duszy. Wzrusza się petersburską przyrodą budzącą się do życia, spaceruje bulwarami i rozmyśla, aż pewnej nocy spotyka płaczącą kobietę i popchnięty nagłą odwagą zagaja z nią rozmowę...

Bardzo podobało mi się w jaki sposób Dostojewski przedstawił Nastusię i marzyciela. W każdym słowie mężczyzny czuć emocje, gdy rozmawia z Nastusią, o tym, że nie jest zdolny żyć zwyczajnym życiem, gdyż dawno stracił związek z rzeczywistością. Jego ideały legły w gruzach. Dusza prosi go o inne życie, ale proza dnia codziennego zmusza go do jednostajności, szarości i powtarzalności. I nadaremnie marzyciel grzebie jak w popiele w swych dawnych marzeniach, szukając choćby najmniejszej iskierki, żeby ją rozdmuchać, żeby rozpalonym na nowo ogniem ogrzać oziębłe serce, wskrzesić w nim znów to wszystko, co było dawniej takie miłe, co wzruszało duszę i rozgrzewało krew, co wyciskało łzy z oczu i tak rozkosznie oszukiwało.

W ,,Śnie wujaszka" Maria Aleksandrowna Moskalewa, największa plotkarka w Petersburgu próbuje wydać za mąż swoją córkę Zinę za starego księcia K., któremu całe dnie upływają na toalecie, przymierzaniu peruk, doczepianiu bokobrodów oraz na graniu w karty i przejażdżkach konnych. Autor rewelacyjnie oddaje uczucia towarzyszące bohaterom, a szczególnie matki, która brutalnie dotyka najboleśniejszych punktów serca Ziny.

Wszystkie opowieści są melancholijne, smutne i sięgają do najgłębszych zakamarków ludzkiej duszy. Ich wspólnym mianownikiem jest miłość w różnych przejawach-miłość romantyczna, miłość z rozsądku, miłość zakazana, miłość szlachetna, heroiczna, miłość własna i ukryta. Dostojewski jak zawsze nie zawodzi i doskonale opisuje stany wewnętrzne bohaterów. I choć lata mijają rozterki ludzi są wciąż takie same, czy to w wieku dzięwiętnastym, czy też dwudziestym pierwszym. Klasyka zawsze się sprawdza, a nowele polecam miłośnikom twórczości Fiodora Dostojewskiego.

Mam słabość do książek Fiodora Dostojewskiego i kiedy tylko mam okazję, to sięgam po kolejne tytuły z jego pokaźnego dorobku. Tym razem wybrałam cztery nowele:,,Białe noce", Cudza żona", ,,Sen wujaszka" i ,,Krokodyl".

Najbardziej podobały mi się opowieści ,,Białe noce" i ,,Sen wujaszka". W pierwszej z nich młody, samotny młodzieniec mieszkający w Petersburgu nie potrafi...

więcej Pokaż mimo to

25
avatar
402
353

Na półkach:

"Białe noce" to krótka opowieść o trudnych wyborach, o miłości do drugiej osoby. Akcja dzieje się na jednym z petersburskich mostów i opowiada historię dwojga młodych ludzi, którzy są wrażliwi i sentymentalni. Mężczyzna jest bardzo nieśmiały i ma odwagę na rozmowę tylko ze swoją gosposią, a siedemnastoletnia dziewczyna przeżywa swoją pierwszą miłość, która nie okazała się do końca udana. "Białe noce" są niesamowicie klimatyczne i wprawiają czytelnika w osobliwy nastrój.
"Krokodyl" jest to historia pewnego pana, który dosłownie został w całości połknięty żywcem przez krokodyla. W tym wnętrzu poczuł się na tyle dobrze, że zaczął wygłaszać różne mowy.
Są to zdecydowanie dwie moje ulubione nowelki z tego zbioru. Każda przedstawiona tutaj opowieść jest inna, podejmuje inny temat i opisuje rozterki życiowe bohaterów. W "Opowieściach" Fiodor Dostojewski udowadnia, że sprawdza się równie dobrze, co w powieściach dużych objętościowo, jak na przykład "Idiota" i "Zbrodnia i kara". Cieszę się, że mogłam zgłębić twórczość rosyjskiego pisarza i poznać go trochę od innej strony. Moim zdaniem obcowanie z klasyką jest zawsze w modzie i warto sięgać po tego typu utwory.

"Białe noce" to krótka opowieść o trudnych wyborach, o miłości do drugiej osoby. Akcja dzieje się na jednym z petersburskich mostów i opowiada historię dwojga młodych ludzi, którzy są wrażliwi i sentymentalni. Mężczyzna jest bardzo nieśmiały i ma odwagę na rozmowę tylko ze swoją gosposią, a siedemnastoletnia dziewczyna przeżywa swoją pierwszą miłość, która nie okazała się...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1923
259

Na półkach: , , ,

Znakomite opowiadania. Romantyczno-sentymentalne Białe noce, zabawna Cudza żona, świetny i pełen ironii Sen wujaszka oraz absurdalny Krokodyl.

Znakomite opowiadania. Romantyczno-sentymentalne Białe noce, zabawna Cudza żona, świetny i pełen ironii Sen wujaszka oraz absurdalny Krokodyl.

Pokaż mimo to

9
avatar
176
50

Na półkach: ,

Bardzo dobra pozycja dla miłośników Dostojewskiego. Opowiadania "Cudza żona", a zwłaszcza "Sen wujaszka", najmocniejsze z wszystkich czterech w tym zbiorze. Polecam wszystkim, którzy lubią się śmiać przy inteligentnej lekturze!

Bardzo dobra pozycja dla miłośników Dostojewskiego. Opowiadania "Cudza żona", a zwłaszcza "Sen wujaszka", najmocniejsze z wszystkich czterech w tym zbiorze. Polecam wszystkim, którzy lubią się śmiać przy inteligentnej lekturze!

Pokaż mimo to

3
avatar
467
107

Na półkach:

Najlepsze opowiadanie to "Cudza żona"! Komedyjka, wręcz slapstick, przezabawne dialogi! :) "Krokodyl" też przedni! Romantyczne "Białe noce" i najsłabszy "Sen wujaszka".

Najlepsze opowiadanie to "Cudza żona"! Komedyjka, wręcz slapstick, przezabawne dialogi! :) "Krokodyl" też przedni! Romantyczne "Białe noce" i najsłabszy "Sen wujaszka".

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl


Reklama
zgłoś błąd