W kręgu upiorów i wilkołaków. Demonologia słowiańska.

Okładka książki W kręgu upiorów i wilkołaków. Demonologia słowiańska.
Bohdan Baranowski Wydawnictwo: Replika Seria: Wierzenia i zwyczaje historia
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
historia
Seria:
Wierzenia i zwyczaje
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2019-11-26
Data 1. wyd. pol.:
1981-01-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366481008
Tagi:
dawne wierzenia etnografia kulturoznawstwo mitologia słowiańska folklor polski demonologia słowiańska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
419 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
153
42

Na półkach: ,

Wznowienie dzieła "W kręgu upiorów i wilkołaków..." jest wydarzeniem na naszym rynku. Dzieło to przez lata dostępne było w antykwariatach, bibliotekach, ale w końcu zostało wznowione przez wydawnictwo Replika.

Książka ta, jak głosi tytuł, jest poświęcona przesądom, demonom, opowieściom dawnym, które przez wieki usilnie tępił kościół, jako oznaki pogaństwa. Po przeczytaniu pozycji Baranowskiego pojawia się smutne stwierdzenie faktu przez czytelnika, że wraz z rozwojem cywilizacji wiara w to, co dawne zanika i wraz z postępem lat ta wiedza jest nie do odtworzenia. Materiał, którym dysponujemy obecnie jest zaledwie strzępem wiedzy o mitologii słowiańskiej. Pamiętam, jak w szkole podstawowej chodziliśmy z klasą topić Marzanę, ale już wtedy były to zwyczaje, które w obecnych szkołach nie są praktykowane.
Wszystkie podania, historię, przesądy były przekazywane z ust do ust, a praca autora była badanie poszczególnych wierzeń w różnych regionach Polski. Niestety, obecnie podoba praca jest niemożliwa.

Pozycję gorąco polecam nie tylko miłośnikom wierzeń, literaturoznawcom, historyką, ale wszystkim tym, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę.

Wznowienie dzieła "W kręgu upiorów i wilkołaków..." jest wydarzeniem na naszym rynku. Dzieło to przez lata dostępne było w antykwariatach, bibliotekach, ale w końcu zostało wznowione przez wydawnictwo Replika.

Książka ta, jak głosi tytuł, jest poświęcona przesądom, demonom, opowieściom dawnym, które przez wieki usilnie tępił kościół, jako oznaki pogaństwa. Po przeczytaniu...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
38
2

Na półkach:

Ogromna dawka wiedzy o wierzeniach naszych przodków, a w zasadzie to o szczątkach wierzeń dawnych Słowian wymieszanych z wpływami religii chrześcijańskiej. Autor przedstawia wierzenia ludu z nie tak znowu odległych czasów, bo mowa tu o XVI-XX w.
Choć początkowo czytałem z zaparty tchem, to z biegiem lektury szło mi to coraz oporniej. Wynika to przede wszystkim z rozwlekłego stylu pisania autora. Wydaje się, że treść książki można było zmieścić na mniejszej ilości stron. Ponadto jeżeli miało się do czynienia z innymi pozycjami tego autora, można natrafić na wiele powtórzeń treści.
Zbędne wydają się również niektóre komentarze autora odnośnie przesądów czy wierzeń. Z jednej strony ma się wrażenie, że autor próbuje tłumaczyć coś co jest oczywiste, z drugiej strony można odebrać to jako próbę umniejszania tym ludziom.
Podsumowując sporo dowiedziałem się o wierzeniach naszych przodków. Natomiast lektura mnie wymęczyła i chyba szybko nie sięgnę po inne pozycje autora.

Ogromna dawka wiedzy o wierzeniach naszych przodków, a w zasadzie to o szczątkach wierzeń dawnych Słowian wymieszanych z wpływami religii chrześcijańskiej. Autor przedstawia wierzenia ludu z nie tak znowu odległych czasów, bo mowa tu o XVI-XX w.
Choć początkowo czytałem z zaparty tchem, to z biegiem lektury szło mi to coraz oporniej. Wynika to przede wszystkim z rozwlekłego...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
2
2

Na półkach:

,,Po śmierci majątek pozostaje dla krewnych, dusza dla diabła, a ciało dla robactwa."

Ciemna, głucha noc... W oddali słychać wycie wilka... ale czy aby na pewno? A może to człowiek, na którego rzucono klątwę bycia wilkołakiem?

Krowa przestała dawać mleko? To musi być sprawka sąsiadki. Od dawna mówiono, że ma kontakty z samym Diabłem.

Wisielec znaleziony na rozstaju dróg? Trzeba szybko iść i uciąć kawałek sznura. Przyniesie szczęście i od złego ochroni.

A co to za brzydki, głupi chłopiec? Dzieci w jego wieku powinny się bawić, albo pomagać na roli, a on? Tylko stoi, gapi się a ślina cieknie mu już prawie po stopach. To musi być sprawka szatana, pewnie go opętał.

I tak dalej, i tak dalej... jak już kiedyś pisałam, człowiek od zawsze próbował wszystkie zjawiska i zdarzenia wyjaśnić. Jeśli było to trudne, czy też niewykonalne, wymyślano właśnie takie ,,coś".

Nie brano pod uwagę, że w południe udar sloneczny podczas pracy w polu jest bardziej prawdopodobny niż wczesnym wieczorem. Wolano mówić, że to sprawka południcy.
Tak właśnie powstały wszystkie opowiadania i mity, które zostały zebrane w jedno miejsce, sprawcy tychże przypadków zostali opisani i tak powstała książka ,,W kręgu upiorów i wilkołaków"

Jest to genialne kompendium wierzeń naszych przodków. Wszystko zostało dokładnie podzielone i opisane. Poznamy ich genealogie, miejsce występowania oraz ich ,,właściwości", czyli jak uprzykrzali ludziom życie, bądź czasem - pomagali. Dostajemy również opowiadania osób, które miały takie ,,osobiste" spotkania.

Jeśli chcecie zagłębić się w dawne wierzenia i ich bohaterów, to jak najbardziej ta pozycja będzie właśnie dla was.

,,Po śmierci majątek pozostaje dla krewnych, dusza dla diabła, a ciało dla robactwa."

Ciemna, głucha noc... W oddali słychać wycie wilka... ale czy aby na pewno? A może to człowiek, na którego rzucono klątwę bycia wilkołakiem?

Krowa przestała dawać mleko? To musi być sprawka sąsiadki. Od dawna mówiono, że ma kontakty z samym Diabłem.

Wisielec znaleziony na rozstaju...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
91
87

Na półkach:

"W kręgu upiorów i wilkołaków.Demonologia słowiańska." Bohdan Baranowski.
Książka napisana w stylu akademickim jest publikacją popularnonaukową ,mimo to dobrze się ją czyta. Pan Bohdan Baranowski był historykiem i moim zdaniem dlatego książka jest tak skrupulatnie napisana. Tematy są podzielone na rozdziały i obszernie opisane, w całości poświęcone mitologii słowiańskiej, wierzeniom i zabobonom naszych pradziadów. Rozdziały opisują demony te złe jak: mamuny, zmory, jędze, płanetnicy, wilkołaki,upiory, strzygonie i strzygi,kikimory,baboki i dusiołka. Były też demony dobre, które strzegły dom i jego mieszkańców (ubożęta).
Obszerny rozdział o polskich czarownicach, procesach o czary, torturach i paleniu na stosie. Jak się zaczęło w Polsce skąd przyszły i kiedy zaczęły się kończyć; przykłady poszczególnych procesów w polskich miastach.
Jak dla mnie trochę za dużo tu statystyki,liczb , procentów ,a za mało mitów i ludowych opowieści.
Książka bardzo dobrze się czyta, pobudza wyobraźnię i budzi apetyt na więcej. Bo tak naprawdę bardzo mało wiemy o naszych rodzimych, słowiańskich bogach, bożkach i demonach. A warto poznać naszą historię sprzed epoki chrześcijańskiej.

"W kręgu upiorów i wilkołaków.Demonologia słowiańska." Bohdan Baranowski.
Książka napisana w stylu akademickim jest publikacją popularnonaukową ,mimo to dobrze się ją czyta. Pan Bohdan Baranowski był historykiem i moim zdaniem dlatego książka jest tak skrupulatnie napisana. Tematy są podzielone na rozdziały i obszernie opisane, w całości poświęcone mitologii słowiańskiej,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
154
76

Na półkach: ,

Z jednej strony bardzo ciekawa, dużo "opowiastek z dreszczykiem" zebranych z polskich wsi. Parę razy miałem wrażenie deja vu, że rzeczywiście gdzieś, kiedyś od dziadków słyszałem coś podobnego.

Z drugiej jednak strony miejscami strasznie przegadane i rozwlekłe. Myślę, że dobre 50, a może i ze 100 stron możnaby wyciąć bez szkody dla całości.

Do oceny dodałem bonus za to, że jednak mało jest (chociaż to się wreszcie zmienia - chyba dzięki CD Projekt Red ;)) książek o naszej mitologii, a ileż można czytać o Thorze czy Afrodycie!

Z jednej strony bardzo ciekawa, dużo "opowiastek z dreszczykiem" zebranych z polskich wsi. Parę razy miałem wrażenie deja vu, że rzeczywiście gdzieś, kiedyś od dziadków słyszałem coś podobnego.

Z drugiej jednak strony miejscami strasznie przegadane i rozwlekłe. Myślę, że dobre 50, a może i ze 100 stron możnaby wyciąć bez szkody dla całości.

Do oceny dodałem bonus za to,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
148
130

Na półkach: ,

Skąd możemy czerpać wiedzę o dawnych słowiańskich wierzeniach? Czy jesteśmy skazani tylko na stare źródła pisane jak średniowieczne kazania kościelne o diabłach czy kronika Długosza? Na szczęście w XVIII i XIX wieku zaczęto interesować się demonologią ludową i lokalnym folklorem. Dało to początek etnografii, dzięki której zachowało się wiele niezwykłych relacji o dawnych stworach, choć zapewne w zmienionej formie w zależności od zakątka Polski. Takie zapiski dają posmak tego, w co wierzono tysiące lat temu na tej ziemi.
Jednym z badaczy kultury ludowej był Bohdan Baranowski. Historyk, regionalista, orientalista i etnograf związany z rejonem łódzkim. W jego dorobku naukowym znajduje się wiele opracowań dotyczących życia codziennego polskiej wsi, zwłaszcza z obszaru religii i obyczajowości. Jedną z takich prac jest "W kręgu upiorów i wilkołaków. Demonologia słowiańska".
Jest to jedna z tych pozycji, obok których nie da się przejść obojętnie, jeśli interesuje się tematyką słowiańską. Autor poddał analizie różnego rodzaju demony, których istnienie zanotowano w dawnej literaturze i zestawił to z wynikami badań terenowych wśród mieszkańców wsi całej Polski. W ten oto sposób poznajemy historie związane z diabłami, czarownicami, upiorami, zmorami, pomrokami świata podwodnego, powietrznego oraz leśnego, stworami zamieszkującymi domy i ich obejścia, te dobre i te złe. Autor pokusił się także o przytoczenie wspomnień ludzi o czarach, zamawianiach i urokach. Starał się także ukazać jak ludzkie plotki i zazdrość potrafią zwykłego człowieka awansować na pomocnika szatana czy nawet opętanego przez złe moce. Wystarczył tylko cień podejrzenia, by wieś odwróciła się od sąsiada, a częściej sąsiadki. Nieraz na tym tle dochodziło do zabójstw. Ponadto Baranowski omówił nie tylko wierzenia, ale i mentalność mieszkańców wsi, którzy bez dostępu do szeroko pojętej edukacji, różne zjawiska fizyczne oraz choroby tłumaczyli sobie działaniem sił nieczystych lub urokami rzucanymi przez czarownice. Pokazał jak stopień wykształcenia i świadomość pewnych procesów młodszych pokoleń zaczęły wpływać na starszych i powolne zanikanie zabobonów, choć wciąż zdarzały się takie przypadki (i zapewne wciąż się zdarzają).
Wyjątkowość pracy Baranowskiego polega na przytaczaniu owych historii, zestawianiu ich z podobnymi z podaniem miejsc występowania, ich częstotliwości i drobną analizą, dzięki czemu z tekstu wyłania się spójna całość. Autor ukazał, że pewne lokalne legendy przewędrowały całkiem spore obszary i w nieco zmienionej formie znalazły się na drugim końcu kraju. Tłumaczyć to można m.in. przeprowadzką części ludności i wpływami z krajów ościennych, jak: Litwa, Ukraina czy Białoruś. Wierzenia w zabobony szybko ewoluowały, np. diabeł mógł przybrać postać szlachcica, fabrykanta, młodzieńca - w zależności od rejonu. Czarownica mogła być pobożną staruszką, samotną wdową, młodszą kobietą czy żoną pana feudalnego. To ludzka wyobraźnia malowała obrazy, próbując wyjaśnić sobie pewne zawiłe sytuacje. Wiadomo, że łatwiej zwalić swoje niepowodzenia i choroby na urok niż na brak higieny i lenistwo.
Etnograf przytoczył nie tylko wspomnienia ludzi związane z pomrokami, ale przedstawił też ich potencjalny wygląd, sposoby działania, zachowania, ulubione ofiary i formę obrony przed nimi, a czasem dociekał nawet ich pochodzenia. Dzięki temu strzygonie, zmory, latawce, rusałki czy wiły stały się mniej tajemnicze. Odsłoniły się, stając się bardziej ludzkie. Czemu? Dlatego, że to ludzka fantazja, strach i zawiść budziły te demony do życia i żywiły je.
Pod względem merytorycznym jest to książka niezwykle bogata w szczegóły demonologii słowiańskiej, stając się źródłem inspiracji dla współczesnego czytelnika. Jest tu wiele danych statystycznych, przytoczonych historii, analiza naukowa i bogata bibliografia. Dodatkowo książka jest okraszona ilustracjami dot. pomrok. Szkoda tylko, że większość skupia się na diabłach.
Styl i język Baranowskiego powodują, że książkę czyta się dobrze, choć przy przytaczaniu dokładnych danych statystycznych z wyliczeniem miejscowości można usnąć. To utrudnia nieco odbiór. Lepszym wyjściem byłoby zastosowanie tabel. Zwiększyłoby to przejrzystość tekstu.
Od strony redakcyjnej nie jest już tak różowo. Cała masa literówek zniechęca. W ten oto sposób wilkołak stał się wilkotakiem etc., niektóre literki były połknięte/pominięte. W każdej książce może się to zdarzyć, ale tu ich liczna jest całkiem spora, co sprawia wrażenie niechlujstwa.
Bohdan Baranowski w książce "W kręgu upiorów i wilkołaków. Demonologia słowiańska" dał nam wgląd w wierzenia mieszkańców polskiej wsi XX wieku, będące wspomnieniem dawnych Słowian, uosabiające się w postaci demonów, np. domowików, porońców, upiorów czy zmór. Jest to nieocenione źródło wiedzy etnograficznej, z której da się wiele wyłuskać. Trzeba dać sobie jednak czas na zaznajomienie się z treścią. Nie jest to lektura na jedno posiedzenie, wymaga od czytelnika więcej czasu i być może przemyślenia, czy wciąż gdzieś w naszym otoczeniu nie ma osób, które wierzą w dawne zabobony, co sprawia, że pomroki nadal żyją w nas. Sama znam co najmniej kilka takich osób. Świadczy to o tym, że mentalność Słowian i ich wierzenia wciąż krążą w polskim społeczeństwie i tysiąc lat panowania kościoła nie było w stanie wytrzebić dawnych wierzeń do końca.
Tamten świat wciąż istnieje, może nieco zapomniany, ale praca taka jak ta i badacze pokroju Baranowskiego są inspiracją dla kultury, co pozwala trwać przeszłości.
http://loslibros-wehikulczasu.blogspot.com/2022/01/115-w-kregu-upiorow-i-wilkoakow.html

Skąd możemy czerpać wiedzę o dawnych słowiańskich wierzeniach? Czy jesteśmy skazani tylko na stare źródła pisane jak średniowieczne kazania kościelne o diabłach czy kronika Długosza? Na szczęście w XVIII i XIX wieku zaczęto interesować się demonologią ludową i lokalnym folklorem. Dało to początek etnografii, dzięki której zachowało się wiele niezwykłych relacji o dawnych...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
432
31

Na półkach: , ,

Autor w prosty i przystępny sposób poruszył zagadnienia, które są dotychczas dosyć złożone i skomplikowane, ze względu na trudność w dotarciu do materiałów źródłowych.
Jestem pod wrażeniem jak prostym i klarownym językiem można przekazać tak wiele.
Jak dla mnie, propozycja balansuje na granicy wiedzy popularnej i naukowej. Świetny wstęp do rozwijania zagadnienia demonologii słowiańskiej.

Autor w prosty i przystępny sposób poruszył zagadnienia, które są dotychczas dosyć złożone i skomplikowane, ze względu na trudność w dotarciu do materiałów źródłowych.
Jestem pod wrażeniem jak prostym i klarownym językiem można przekazać tak wiele.
Jak dla mnie, propozycja balansuje na granicy wiedzy popularnej i naukowej. Świetny wstęp do rozwijania zagadnienia...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
2691
867

Na półkach: , , , ,

Jeżeli ktoś szuka popularnonaukowych pozycji z tematyki wierzeń słowiańskich, to chyba nie ma lepszego wyboru od serii Wydawnictwa Replika "Wierzenia i zwyczaje". Książki współgrają ze sobą estetycznie, są solidnie wydane w twardych oprawach, bogate w ilustracje, a przede wszystkim zawierają rzetelne informacje. Troszkę nie rozumiem wyboru tak dużej czcionki w każdej pozycji, ale chyba z czasem zaczynam się do niej coraz bardziej przyzwyczajać.

Co znajdziemy w "W kręgu upiorów i wilkołaków" Bohdana Baranowskiego? Wiadomości o takich demonach z naszego folkloru jak latawce, zmory, południce, ubożęta, zjawy, tytułowe upiory i wilkołaki oraz wiele innych. Po przeczytaniu każdego rozdziału czułam, że temat został wyczerpany, a w mojej głowie już wszystko się dobrze poukładało i przestaną mi się w końcu mylić pozornie podobne do siebie istoty. Książka w moim odbiorze jest z rodzaju tych, które można czytać leniwie, fragmentami, odkładać na jakiś czas, a potem znowu do niej wracać po kolejną garść ciekawostek. Lektura po prostu nigdy się nie nudzi.

Temat był dla mnie ciekawy, język autora całkowicie zrozumiały, a dzięki klarownemu podziałowi całości pracy można było dowolnie przeskakiwać pomiędzy różnymi rozdziałami wedle potrzeb. Według mnie to pozycja zdecydowanie warta swojej ceny, obowiązkowa w każdej biblioteczce. Autor wymienia tam nazwy wsi, miejscowości czy województw, w których prowadzono badania albo z których pochodzą jakieś historyczne źródła, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że czytelnik znajdzie wiadomości dotyczące bezpośrednio jego miejsca zamieszkania. A nuż ktoś nagle zrozumie, co miała na myśli jego babcia, kiedy przestrzegała przed zrobieniem czegoś, bo inaczej [tu wstaw nazwę demona] cię dorwie?

Podczas lektury naszła mnie jeszcze taka refleksja - nie sposób sobie wyobrazić, co czuli dawniej ludzie wierzący w świat nadprzyrodzony, jaki lęk im wiecznie towarzyszył. Wyobrażacie sobie dzisiaj pochować kogoś z waszej rodziny głową do ziemi z sierpem na karku, żeby tylko nocą nie wstał i was nie zaatakował? Brrr...

Jeżeli ktoś szuka popularnonaukowych pozycji z tematyki wierzeń słowiańskich, to chyba nie ma lepszego wyboru od serii Wydawnictwa Replika "Wierzenia i zwyczaje". Książki współgrają ze sobą estetycznie, są solidnie wydane w twardych oprawach, bogate w ilustracje, a przede wszystkim zawierają rzetelne informacje. Troszkę nie rozumiem wyboru tak dużej czcionki w każdej...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
1108
76

Na półkach: , ,

Po tę książkę zdecydowałem się sięgnąć ze względu na podtytuł: "Demonologia słowiańska", który według mnie jednoznacznie wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia z historią przedchrześcijańską. Niestety, już pierwsze rozdziały rozwiały moje oczekiwania. Baranowski skupia się bowiem na wierzeniach z czasów znacznie nowszych, najczęściej odwołuje się do dziejów z XIX i XX wieku, niekiedy cofa się jeszcze o dwa-trzy wieki, jeszcze rzadziej sięga do czasów średniowiecza. Przy czym Autor wielokrotnie podkreśla, że z okresu plemion, osad i grodzisk, nie zachowało się wiele informacji. Podtytuł wprowadza zatem Czytelnika w błąd, przez co zawartość książki była dla mnie nieco rozczarowująca. Nie zmienia to faktu, że Bohdan Baranowski zebrał w tej publikacji całkiem sporo interesujących faktów, tworząc swoisty przegląd - głównie - prowincjonalnych zabobonów z czasów powszechnej ciemnoty i zacofania.

Okazuje się też, że Autor nie był typowym historykiem buszującym wyłącznie w archiwach, bibliotekach i antykwariatach. Suche fakty wzbogaca opowieściami zasłyszanymi od ludzi w trakcie badań terenowych, co uważam za najciekawszą stronę tej książki. Najciekawszą, choć nie najbardziej wiarygodną.

"W kręgu upiorów i wilkołaków", to publikacja popularnonaukowa. Nie jest to więc jedno z tych tomiszczy napisanych przez naukowca dla naukowców, mimo to Baranowski styl ma dość toporny, żeby nie napisać siermiężny, a co za tym idzie, lektura sprawiła mi średnią frajdę. Byłbym jednak niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał, że dowiedziałem się całkiem sporo o dawnych wierzeniach mieszkańców Polski, ze szczególnym naciskiem na Mazowsze i Białostocczyznę. Bohdan Baranowski z pewnością odwalił kawał solidnej, historycznej roboty i za to należą mu się brawa. Trochę traci jednak, gdy zaczyna wcielać się w rolę sędziego i osądzać ludzi, którzy nie mają już okazji się bronić. Według mnie historyk nie powinien bawić się w prywatne osądy. Wypada to mało profesjonalnie, a Baranowski bardzo tu sobie folguje, wielokrotnie podkreślając jakim to ciemnogrodem była kiedyś polska wieś. Pewnie i była, ale tak jednoznaczne, bezrefleksyjne postawienie sprawy i uogólnianie nie wypada zbyt wiarygodnie, jest niesprawiedliwe i krzywdzące.

Dodając wszystkie plusy i minusy, odbieram tę książkę jako mocno przeciętną i pewnie minie trochę czasu nim zdecyduję się po sięgnięcie po następny tom z tego cyklu.
___
całą recenzję przeczytacie na:
https://mroczne-strony.blogspot.com/2021/09/w-kregu-upiorow-i-wilkoakow-bohdan.html

Po tę książkę zdecydowałem się sięgnąć ze względu na podtytuł: "Demonologia słowiańska", który według mnie jednoznacznie wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia z historią przedchrześcijańską. Niestety, już pierwsze rozdziały rozwiały moje oczekiwania. Baranowski skupia się bowiem na wierzeniach z czasów znacznie nowszych, najczęściej odwołuje się do dziejów z XIX i...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
234
23

Na półkach: ,

Ogrom pracy włożony w powstanie tej książki jest niesamowity. Autor przejechał wiele kilometrów i rozmawiał z wieloma osobami by pokazać czytelnikom jak różne było przestrzeganie na pozór podobnych demonów w różnych częściach naszego kraju. Podziwiam i polecam.

Ogrom pracy włożony w powstanie tej książki jest niesamowity. Autor przejechał wiele kilometrów i rozmawiał z wieloma osobami by pokazać czytelnikom jak różne było przestrzeganie na pozór podobnych demonów w różnych częściach naszego kraju. Podziwiam i polecam.

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Bohdan Baranowski W kręgu upiorów i wilkołaków. Demonologia słowiańska. Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

Druga wojna światowa | 2022-05-26
Upadek Festung Kolberg
Liczba mieszkańców Kołobrzegu na przełomie lutego i marca 1945 r. wzrosła z 35 000 do nawet 85 000. Obrona Festung Kolberg była ich...
awatar
Soraya Kuklińska
Czytaj więcej
Od końca lutego obserwujemy, jak Ukraińcy walczą z Rosjanami. Dziś tworzą jedność. Czy zatem mowa o dwóch Ukrainach: Wschodniej i...
awatar
Piotr Janczarek
Czytaj więcej
Na jaki okres datowalibyście początek przemysłu wydobywczego w Ameryce Północnej? Ostatnie badania archeologiczne wskazują na to,...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-24
Belgica. Polarny survival
W 1897 roku statek Belgica wypłynął na ekspedycję naukowo-badawczą na Antarktydę. Dziś doświadczenia jego załogi przydają się w…...
awatar
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
Czytaj więcej
Niepełnosprawne dzieci wywożono do lasów pod pozorem „wycieczek”. Dorosłych mordowano drewnianymi pałkami lub strzałem w tył głowy....
awatar
Dariusz Kaliński
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-22
Katastrofa tunguska
30 czerwca 1908 roku nad Syberią miała miejsce potężna eksplozja. Do dziś nie wyjaśniono jej przyczyny. Co udało się ustalić na...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-21
Społeczność amiszów
Kojarzą się nam z mężczyznami noszącymi szerokie kapelusze, kobietami w długich, purytańskich sukniach, drewnianych konstrukcjach...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
W jednej z jaskiń w Laosie odnaleziony został ząb trzonowy, który prawdopodobnie należał do dziewczynki żyjącej być może nawet 164...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-05-20
Syrakuzja. Titanic starożytności
Syrakuzja zbudowana przez Archimedesa w III wieku p.n.e. była prawdziwym cudem techniki. Co stało się z największym statkiem...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
zgłoś błąd