Zwierzenia popkulturalne

Okładka książki Zwierzenia popkulturalne
Katarzyna Czajka-Kominiarczuk Wydawnictwo: Genius Creations reportaż
455 str. 7 godz. 35 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Genius Creations
Data wydania:
2019-11-15
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-15
Liczba stron:
455
Czas czytania
7 godz. 35 min.
Język:
polski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
164 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
320
182

Na półkach: , , ,

Zwierzeń tu akurat niewiele ;) Czyta się jak serie wpisów na blogu - co mi akurat nie przeszkadza zupełnie, bo częściej niż nie zdarza mi się nie czytać bloga na bieżąco tylko raz na jakiś czas kilka wpisów hurtem. Do tego bardzo lubię jak Zwierz pisze, więc tym bardziej na plus :) Ze względu na formę świetnie sprawdzi się jako książka "z doskoku" - tu rozdział, za jakiś czas dwa kolejne.

Zwierzeń tu akurat niewiele ;) Czyta się jak serie wpisów na blogu - co mi akurat nie przeszkadza zupełnie, bo częściej niż nie zdarza mi się nie czytać bloga na bieżąco tylko raz na jakiś czas kilka wpisów hurtem. Do tego bardzo lubię jak Zwierz pisze, więc tym bardziej na plus :) Ze względu na formę świetnie sprawdzi się jako książka "z doskoku" - tu rozdział, za jakiś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
71

Na półkach:

Kupowanie książek blogerów, których śledzę, jest dla mnie formą wspierania ich twórczości.
Czytanie tej książki przypomniało mi czasy studiowania kulturoznawstwa i dziennikarstwa, gdy wykładowcy zadawali nam z tygodnia na tydzień różne teksty do przeczytania, i niektóre określało się potem słowami "ej, ale ten tekst był fajny, dobrze się go czytało". Rozdziały z książki "Zwierzenia popkulturalne" przypominają mi właśnie te teksty kulturoznawcze czy medioznawcze, które "dobrze" się czytało, mimo pewnego (popularno)naukowego zacięcia. Nawet "zwykły" papier w tej książce przypomina mi pozycje czytane na studia. I jestem sobie w stanie wyobrazić, że część tekstów mogłoby być podane w sylabusach jako dodatkowy tekst do dyskusji na zajęciach.
Książkę czytałam od czasu do czasu, a to jeden rozdział, a to 3 rozdziały tydzień później. I jako taka lektura sprawdziła się bardzo dobrze. Mimo iż od lat jestem czytelniczką bloga Kasi Czajki-Kominiarczuk, nie miałam wrażenia, żebym czytała to co już znam (być może mam ulotną pamięć...). Ciekawe przemyślenia o popkulturze, wydaje mi się że zwłaszcza te dotyczące platform streamingowych są bardzo wartościowe, bo ujmują tę kwestię w konkretnym ciekawym czasie, gdy platformy nie są już jakimś pomysłem czy start-upem, ale wiemy, że zagoszczą w naszych domach na długo, i długo będą głównym źródłem seriali i filmów, a może i innych elementów (pop)kultury.

Kupowanie książek blogerów, których śledzę, jest dla mnie formą wspierania ich twórczości.
Czytanie tej książki przypomniało mi czasy studiowania kulturoznawstwa i dziennikarstwa, gdy wykładowcy zadawali nam z tygodnia na tydzień różne teksty do przeczytania, i niektóre określało się potem słowami "ej, ale ten tekst był fajny, dobrze się go czytało". Rozdziały z książki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
692
283

Na półkach: , , , , ,

Będę bardzo skrajna w swojej opinii, ale ta książka jest tak trywialna i przesiąknięta banałami, że aż mnie na śmiech zbierało.

Już sam początek kiedy to autorka na wszelkie możliwe sposoby się tłumaczy i zabezpiecza przed ewentualną krytyką tej publikacji (są inni ludzie wykształceni i mądrzejsi ode mnie, ja na pewno nie wiem wszystkiego, inni wiedzą lepiej, nie jestem specjalistką, to bardzo subiektywne teksty a w ogóle to się nie znam blablabla) po czym stwierdza, że po tylu latach pisania na krytykę ma wywalone... oj, chyba jednak nie.

"Złote rady" typu: możesz sobie zapisywać jakie filmy oglądałaś na portalu filmowym, w pliku na kompie ale najlepiej to w ogóle nie zapisuj :D AHA. A jak chcesz prześledzić rozwój aktora to obejrzyj jego filmy chronologicznie. SERIO? Nie wstydź się ulubionego aktora, nie pomijaj go w rozmowie ze znajomymi. DŻIZAS.

Żeby to jeszcze było podane z jajem, ale nie - na poważnie czytam (słucham w tym przypadku) takie prawdy objawione i trochę mi cierpliwości brakuje. Jestem dorosłą osobą a już na wstępie czuję się jakbym czytała pseudo-kulturalne artykuliki w Bravo 25 lat temu.

I lektorka... o losie. Bardziej sztywniacko się chyba nie da a to przecież popkultura na litość boską.

Nie dałam rady, porzuciłam audiobooka bezpowrotnie. Totalnie nic ciekawego.

Będę bardzo skrajna w swojej opinii, ale ta książka jest tak trywialna i przesiąknięta banałami, że aż mnie na śmiech zbierało.

Już sam początek kiedy to autorka na wszelkie możliwe sposoby się tłumaczy i zabezpiecza przed ewentualną krytyką tej publikacji (są inni ludzie wykształceni i mądrzejsi ode mnie, ja na pewno nie wiem wszystkiego, inni wiedzą lepiej, nie jestem...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
229
27

Na półkach: ,

Przyjemny zbiór felietonów poświęconych głównie (jeśli nie wyłącznie) tematyce filmu i serialu, który nie dość, że poszerzył moją wiedzę na kilka tematów związanych m.in. z historia kina, to jeszcze zmusił do zastanowienia się nad tym, jak ja się zapatruję na niektóre kwestie, nad którymi nigdy się wcześniej nie zastanawiałam. Nie zgodzę się z przedmówcami i przedmówczyniami, że ta forma która sprawdza się na blogu nie sprawdza się w wydaniu książkowym, bo mnie się akurat bardzo dobrze czytało i uważam, że teksty są odpowiedniej długości, nie są za krótkie, są za to bardzo zmyślnie i logicznie podzielone na rozdziały tematyczne.
Styl Autorki jest bardzo dla niej charakterystyczny, do tego stopnia, że pod koniec lektury zaczyna już trochę uwierać, podobnie jak nagminne stosowanie myślników zamiast przecinków, ale to tylko mój osobisty odbiór, na pewno są osoby, które tego nawet nie zauważą. Razi natomiast niekiedy obecność literówek, wydaje się, że tekst przeszedł o jedną korektę za mało.
Podsumowując: lekka i przyjemna lektura, która na pewno poszerzyła mój horyzont kinowy i sposób patrzenia na filmy i seriale - mój, osoby, która filmów ogląda bardzo mało i o przemyśle filmowym wie nic. Natomiast kompletnie nie potrafię powiedzieć, jak ten tekst odbiorą kinomani i kinomanki.

Przyjemny zbiór felietonów poświęconych głównie (jeśli nie wyłącznie) tematyce filmu i serialu, który nie dość, że poszerzył moją wiedzę na kilka tematów związanych m.in. z historia kina, to jeszcze zmusił do zastanowienia się nad tym, jak ja się zapatruję na niektóre kwestie, nad którymi nigdy się wcześniej nie zastanawiałam. Nie zgodzę się z przedmówcami i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
759
146

Na półkach: , ,

Ta książka to trochę zmarnowana szansa. Same eseje są bardzo ciekawe i poruszają interesujące tematy związane z popkulturą, jednak edycja książki jest dość słaba. Brakuje ręki redaktora, który wyłapałby parę błędów stylistycznych. Układ graficzny też średnio mi się podoba - czcionki są dość brzydkie. Przydałaby się też jakaś spójna myśl spajająca cały zbiór albo przynajmniej epilog z jakimś podsumowaniem.

Ta książka to trochę zmarnowana szansa. Same eseje są bardzo ciekawe i poruszają interesujące tematy związane z popkulturą, jednak edycja książki jest dość słaba. Brakuje ręki redaktora, który wyłapałby parę błędów stylistycznych. Układ graficzny też średnio mi się podoba - czcionki są dość brzydkie. Przydałaby się też jakaś spójna myśl spajająca cały zbiór albo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
342
72

Na półkach:

Przenoszenie blogów w książki to nie jest dobry pomysł. To, co stanowi(ło) urok Zwierza Popkulturalnego w sieci tu się gubi. Na blogu można sobie pozwolić na płytkie refleksje i zabawne grepsy, bo człowiek czyta to jednym okiem i dla kibicowania blogerowi. W książce bardzo szybko zaczyna to nudzić.

Przenoszenie blogów w książki to nie jest dobry pomysł. To, co stanowi(ło) urok Zwierza Popkulturalnego w sieci tu się gubi. Na blogu można sobie pozwolić na płytkie refleksje i zabawne grepsy, bo człowiek czyta to jednym okiem i dla kibicowania blogerowi. W książce bardzo szybko zaczyna to nudzić.

Pokaż mimo to

avatar
1430
1199

Na półkach: , , , ,

Moje luźne myśli po przeczytaniu "Zwierzeń popkulturanych":
- raz w życiu poszłam sama do kina. To było jedno z najlepszych seansów w moim życiu. Zwłaszcza, że to było kino studyjne, i film "Ciche miejsce";
- o Colinie Firthie i jego roli w "Dumie i uprzedzeniu" mogę czytać kilkaset stron. A ten skok do stawu... [rozmarzona mina];
- aha, o Sherlocku Holmesie, i każdej jego adaptacji filmowej/telewizyjnej, też mogę czytać nawet kilkaset stron (Benedict rules!);
- uwielbiam filmy i seriale kostiumowe, i też zauważyłam, że w brytyjskich tytułach występuje dużo sprzeczności i pomieszania współczesnych standardów z tym, co było kiedyś. Ale co tam - kocham ten klimat;
- jestem szczęśliwa, że tyle dowiedziałam się o aktorach, filmach i ogólnie o kulturze brytyjskiej - tak, też jestem brytofilką;

Bardzo lubię czytać bloga Zwierza Popkulturalnego. Ten styl oraz tematyka od razu mnie ujęły. Książkę wzięłam w ciemno, i nie żałuję. Powiem więcej, bardziej mi się podobały "Zwierzenia" niż "Oscary". Eseje Katarzyny Czajki-Kominiarczuk zawsze będę brała w ciemno.
Aha, jeszcze jedna luźna myśl:
- Ja bym chętnie kupiła szalik Ravenclaw ;-)

Moje luźne myśli po przeczytaniu "Zwierzeń popkulturanych":
- raz w życiu poszłam sama do kina. To było jedno z najlepszych seansów w moim życiu. Zwłaszcza, że to było kino studyjne, i film "Ciche miejsce";
- o Colinie Firthie i jego roli w "Dumie i uprzedzeniu" mogę czytać kilkaset stron. A ten skok do stawu... [rozmarzona mina];
- aha, o Sherlocku Holmesie, i każdej jego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
42
14

Na półkach:

Książka dla mnie niesamowita. Dużo ciekawych rozważań i informacji o popkulturze.

Książka dla mnie niesamowita. Dużo ciekawych rozważań i informacji o popkulturze.

Pokaż mimo to

avatar
865
5

Na półkach:

To nie jest dobra książka. Strasznie banalna, zawiera dużo za dużo błędów merytorycznych. Do tego ton, jak na wykładach akademickich, ale niestety z pogardą dla intelektu słuchaczy. No chyba, że słuchaczami są trzynastolatki. :P

To nie jest dobra książka. Strasznie banalna, zawiera dużo za dużo błędów merytorycznych. Do tego ton, jak na wykładach akademickich, ale niestety z pogardą dla intelektu słuchaczy. No chyba, że słuchaczami są trzynastolatki. :P

Pokaż mimo to

avatar
183
23

Na półkach: ,

6+. Trochę za dużo „należy zauważyć że” i temu podobnych zwrotów. Raz ciekawsza, raz nudniejsza. Polecałabym raczej jako ciekawostkę początkującym popkulturomaniakom

6+. Trochę za dużo „należy zauważyć że” i temu podobnych zwrotów. Raz ciekawsza, raz nudniejsza. Polecałabym raczej jako ciekawostkę początkującym popkulturomaniakom

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zwierzenia popkulturalne


zgłoś błąd