To

Okładka książki To Stephen King Patronat LC
Okładka książki To
Stephen King Wydawnictwo: Albatros horror
1104 str. 18 godz. 24 min.
Kategoria:
horror
Tytuł oryginału:
It
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2019-08-14
Data 1. wyd. pol.:
1993-01-01
Data 1. wydania:
1987-01-01
Liczba stron:
1104
Czas czytania
18 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381257022
Tłumacz:
Robert P. Lipski
Tagi:
horror king klaun balon dzieci
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Talizman Stephen King, Peter...
Reklama

Oficjalne recenzje i

Miasteczko, w którym zalęgło się zło


Link do recenzji

261 0 108

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1309
220

Na półkach: , , ,

Minęło jakieś 15 lat od momentu, kiedy sięgnęłam po ten tytuł po raz pierwszy co skończyło się totalną klapą. Nie przebrnęłam przez te arcynudne i przegadane treści fabularne. A ponieważ była to już wtedy kolejna lektura autora, z przeczytaniem której miałam ogromny problem, powiedziałam panu Kingowi "adieu" i to było na tyle. Ale to było kiedyś...

Z biegiem czasu do niektórych, bardziej wymagających tytułów zaczęłam podchodzić bardziej "dojrzale" więc ich czytanie przychodziło mi już z o wiele mniejszym trudem i większymi chęciami. Niewątpliwie, TO Kinga z pewnością mogłabym zaliczyć w poczet kanonów tych bardziej wymagających tytułów nie tylko w kontekście jego sporych gabarytów - moje wydanie liczyło sobie "tylko" 1102 strony - ale i też najbardziej przegadanego tytułu w dorobku autora, którego przeczytanie stało się dla mnie nie lada wyzwaniem. Miałam obawy, czy tym razem będzie to kolejna porażka, czy może uda mi się jednak jakimś cudem przez TO przebrnąć. Zdziwiona byłam solidnie jak się okazało, że moje początkowe obawy zaczęły się przeradzać się w fascynację lekturą, której odbiór był zupełnie inny niż za pierwszym razem. Nie sposób odmówić tutaj autorowi umiejętności budowania klimatu, może niekoniecznie grozy, bo jednak tego tutaj aż tak bardzo nie odczułam, ( no może trochę 😊)nie mniej jednak większość książki mnie tak pochłonęła, że mimo jej pokaźnej ilości stron, przeczytanie jej zleciało mi w zaledwie 9 dni. Fakt, że przy końcówce autor trochę odkleił się od rzeczywistości ( sex grupowy 12 -latków, serio???) ale to i tak nie umniejsza mojego podziwu dla kunsztu i genialnej wyobraźni autora oraz jego bogatej stylistyki. Tylko mistrz potrafi TO tak napisać. Nie myślałam, że kiedyś to napiszę ale książka, która kiedyś była moją piętą achillesową, dziś stała się moją ulubioną i stoi na honorowym miejscu na mojej półce również jako prezent (Darko, dziękuję Ci za niego 😘😘😘)

"To" jest to. Dla mnie absolutny TOP klasyki gatunku i wartość sentymentalna po wielokrotnym obejrzeniu ekranizacji z 1990 roku, kiedy byłam jeszcze nastoletnim smykiem...

Minęło jakieś 15 lat od momentu, kiedy sięgnęłam po ten tytuł po raz pierwszy co skończyło się totalną klapą. Nie przebrnęłam przez te arcynudne i przegadane treści fabularne. A ponieważ była to już wtedy kolejna lektura autora, z przeczytaniem której miałam ogromny problem, powiedziałam panu Kingowi "adieu" i to było na tyle. Ale to było kiedyś...

Z biegiem czasu do...

więcej Pokaż mimo to

103
avatar
147
144

Na półkach:

Przez wiele lat omijałam nie tylko tę pozycję, ale całą twórczość Stephena Kinga. Cieszę się, że zdecydowałam się w końcu sięgnąć po „To”. Strzał w 10! King pięknie pisze o strasznych rzeczach, a całość zwala z nóg. To 1100 stron napisanych niewielkim druczkiem, a mimo to ten horror czyta się z napięciem, ale też z nieukrywaną przyjemnością. King zahacza o trudne tematy: nadopiekuńczych rodziców, przemoc domową dorosłych i wobec dzieci, rasizm, szkolne prześladowania. Najbardziej charakterystyczną i znaną postacią jest Pennywise, krwiożerczy klaun, sycący się strachem i śmiercią dzieci. Może dlatego jest tak bardzo przerażający, a ten motyw wpływa na wielu dorosłych po dziś dzień. Czytając „To” niemal cały czas wyobrażałam sobie poszczególne sceny, bo filmy jeszcze przede mną. Nie zmienia to faktu, że ta powieść - napisana niemal 40 lat temu - jest nadal aktualna nie tylko pod kątem wspomnianych problemów społecznych, ale także przyjaźni, wsparcia i miłości.
A jeśli się boisz, pamiętaj, że To przyjmie kształt Twojego strachu - pająka, wilkołaka, mumii czy wielkiego ptaszyska. Po co więc się bać?

Przez wiele lat omijałam nie tylko tę pozycję, ale całą twórczość Stephena Kinga. Cieszę się, że zdecydowałam się w końcu sięgnąć po „To”. Strzał w 10! King pięknie pisze o strasznych rzeczach, a całość zwala z nóg. To 1100 stron napisanych niewielkim druczkiem, a mimo to ten horror czyta się z napięciem, ale też z nieukrywaną przyjemnością. King zahacza o trudne tematy:...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
242
33

Na półkach:

To, kojarzona przez wszystkich książka(głównie przez klowna) była dziełem, które ślęczyło się za mną przez kawał czasu.
W końcu to przeczytałam i niestety nie jestem nim tak zachwycona. Oczywiście książka nie jest zła, broń Boże, Stephen King i jego sprawne pióro nigdy tak nie zawodzi, lecz słysząc opinie jak książka ta jest jedną z NAJBRADZIEJ przerażających powieści grozy oczekiwałam gęsiej skórki i dreszczy po plecach. Opis przyjaźni i przygód całej paczki frajerów był FENOMENALNY, czułam że nie jestem tylko biernym obserwaczem a jednym z frajerów. Adoruje fakt, iż autor poświecił każdemu dzieckowi( jak i później dorosłemu) czas na kartce, gdzie poznawaliśmy ich prywatne lęki, marzenia i problemy. Żałuje jednak jak umniejszono rolę Mike’a, który wykonał naprawdę kawał dobrej roboty. Niezrównoważony Henry Bowers i jego cała paczka doprowadzała mnie do gniewu, złości i rozpaczy, czułam się bezradna czytając jak Henry wyciął biednemu Benowi H na brzuchu. Myśląc o Patricku Hockstetterze czuje obrzydzenie i wściekłość, ledwo przebrnęłam przez te tragiczne opisy jego brutalnych zbrodni wobec zwierząt. King z pewnością potrafi stworzyć parszywych i pełnych przemocy ludzi. Szkoda, że samo To nie wywarło na mnie tak ogromnego wrażenia. Tak, wizje dzieciaków, np. Eddiego z trędowatym, czy Billego z żywym zdj były dobre, lecz najważniejsza bitwa z wszechpotężnym zła po prostu mnie ROZCZAROWAŁA. Wizja ciężarnej pajęczycy jak najbliższej cielesnej formy tego była słaba, z żalem przebrnęłam przez tę część książki. Końcówka mnie nie zachwyciła również, czułam się nieukontentowana. Aa zapomniałam jeszcze wspomnieć o Beverly, która w formie „połączenia się” czy nie wiadomo czego PRZESPAŁA się z całą paczką. To mnie rzeczywiście ubawiło, nie wiem co Stephen miał w głowie pisząc ten fragment. „Totalne” pominięcie wątku Audrey i bodajże Toma, przebrzydłego męża Beverly mnie rozczarowało, liczyłam na coś więcej. Podsumowując książka ta dla mnie nie jest najlepszym horrorem(chociaż akcje paczki Bowersa i obojętność mieszkańców Derry były przerażająco przykre),lecz magia przyjaźni, jej głębia, całe „obramowanie” Derry i wyjątkowość jaka książka ta za sobą niesie sprawia, iż przeczytałbym ją ponownie. Daje solidne 8.

To, kojarzona przez wszystkich książka(głównie przez klowna) była dziełem, które ślęczyło się za mną przez kawał czasu.
W końcu to przeczytałam i niestety nie jestem nim tak zachwycona. Oczywiście książka nie jest zła, broń Boże, Stephen King i jego sprawne pióro nigdy tak nie zawodzi, lecz słysząc opinie jak książka ta jest jedną z NAJBRADZIEJ przerażających powieści...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
26
3

Na półkach:

CUDO!!! Absolutnie uwielbiam Kinga i ta książka sprawiła ze adoruje go jeszcze bardziej. Nie sądziłam ze można polubić tak bohaterów jak zrobiłam to przy tej książce. Bardzo polecam.

CUDO!!! Absolutnie uwielbiam Kinga i ta książka sprawiła ze adoruje go jeszcze bardziej. Nie sądziłam ze można polubić tak bohaterów jak zrobiłam to przy tej książce. Bardzo polecam.

Pokaż mimo to

1
avatar
123
17

Na półkach:

Co bym nie napisała i tak już nic nie zmieni. Ekranizowana kilka razy, wiekowa, znana. No wstyd Tego nie znać.

Co bym nie napisała i tak już nic nie zmieni. Ekranizowana kilka razy, wiekowa, znana. No wstyd Tego nie znać.

Pokaż mimo to

2
avatar
65
32

Na półkach: ,

Nie ma słów by opisać, jak bardzo King rozczarował mnie zakończeniem tej powieści.

Nie ma słów by opisać, jak bardzo King rozczarował mnie zakończeniem tej powieści.

Pokaż mimo to

1
avatar
22
2

Na półkach:

I to jest TO! :>

I to jest TO! :>

Pokaż mimo to

1
avatar
6894
165

Na półkach: ,

Do tej powieści Króla miałam trzy podejścia i dopiero za tym trzecim udało mi się ją skończyć. Pomogła w tym forma audiobooka do której to się powoli przekonuję, a który jest świetnie nagrany i mogę go polecić. Lektor robi zajebistą robotę. A czemu miałam tyle podejść? Bo za każdym razem nie mogłam sie wkręcić w tę historię plus ten kloc ma ponad 1000 stron, więc dźwiganie go było udręką. Ale w końcu się udało i mam na temat tej chyba najbardziej znanej powieści Kinga kilka przemyśleń.

"To" jest horrorem. Jednak mnie on nie przestraszył ani razu, no może kilka razy wywołał niepokój, ale do prawdziwej grozy potrzebuję jeszcze bodźców wizualnych i akustycznych. Dla mnie jest to opowieść o przyjaźni, dzieciństwie i dorastaniu i związanymi z tym lękami.

Książka podzielona jest na dwie linie czasowe, które się przeplatają. Pierwsza z nich dzieje się podczas pewnego upalnego lata 1958 roku, gdy nasi główni bohaterowie mają po 11-12 lat. Druga linia to wiosna 1984 roku a postacie są już dorosłymi i ustatkowanymi ludźmi. Szczerze powiedziawszy jestem większą fanką narracji dziecięcej. I już tłumaczę dlaczego.

Prawdopodobnie ma tu znaczenie sentyment do moich lat dziecięcych i wakacyjnego odpoczynku od szkoły. Jednak w dużej mierze jest to talent Stephena Kinga do tworzenia i prowadzenia postaci dziecięcych. Autor znakomicie oddał to, co większość z nas sama przeżywała i to niezależnie od tego w jakich latach się wychowywaliśmy. Z jednej strony pokazuje dziecięcą beztroskę a z drugiej najgorsze dziecięce lęki.

I to te lęki odgrywają tu główną rolę. Ponieważ wszystkie sceny grozy w tej narracji wiążą się z tym, czego najbardziej boi się dziecko. Każde z nich tytułowe TO widziało jako coś innego. Jako lęk, który skrywał się w najgorszych zakamarkach ich dusz i o których nie mieli zielonego pojęcia. O lękach związanych ze szkołą, z rówieśnikami, z przemocą w domu, z innością ze względu na kolor skóry czy lękami związanymi po prostu z dojrzewaniem i zmianami fizycznymi, jakie młodzi ludzie w sobie dostrzegają.

Fabuła z 1958 roku ma jeszcze ten niesamowity element przygody. Nawiązywania czystej i niczym nie skażonej przyjaźni. I w dużej mierze również o tym jest ta powieść. O przyjaźni właśnie. O tym, jak dzieciaki stają za sobą murem i oddaliby życie za swoich towarzyszy. Jak się wspierają. I dlatego ta część dużo bardziej mi się podobała niż ta "dorosła". Tu również muszę pochwalić kreację TEGO. Jest to istota odrażająca a jednocześnie karykaturalna i chyba jeden z najlepiej wykreowanych "czarnych charakterów" w literaturze grozy.

I gdyby King skupił się tylko na tym to moja ocena zapewne poszybowała by jeszcze wyżej. Jednak trochę ją zmniejszyłam ze względu na dwie kwestie. Pierwsza z nich to dygresje dygresji, które King uwielbia i którymi napycha swoje powieści. Ogólnie lubię jego gawędziarski styl jednak tu taj początkowo wybijał mnie z rytmu i przez to odrobinę się gubiłam.

Druga kwestia to coś, co może przeszłoby w latach 80., jednak dla mnie jako współczesnej czytelniczki było to co najmniej niesmaczne. Mam tu na myśli scenę w kanałach (i tę gdy Beverly widzi Henry'ego i Patricka) na końcu książki. To była jednak z najgorszych scen jakie kiedykolwiek czytałam. I było to zdecydowanie coś, o czym nie chciałabym czytać (a w tym wypadku słuchać). Jednak sam King też tej sceny nie broni i gdzieś czytałam, że sam uważa ją za żenującą. Za to też Króla szanuję. W ogólnym rozrachunku jest to bardzo dobra powieść ze wspaniale nakreślonymi postaciami i zdecydowanie będę ją polecać :)

Do tej powieści Króla miałam trzy podejścia i dopiero za tym trzecim udało mi się ją skończyć. Pomogła w tym forma audiobooka do której to się powoli przekonuję, a który jest świetnie nagrany i mogę go polecić. Lektor robi zajebistą robotę. A czemu miałam tyle podejść? Bo za każdym razem nie mogłam sie wkręcić w tę historię plus ten kloc ma ponad 1000 stron, więc dźwiganie...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
42
42

Na półkach:

Książka wspaniała, jest w niej wszystko - miłość, przyjaźń, demony ludzkiej duszy, przemoc domowa, dojrzewanie. Porywa, nie można się od niej odkleić, a po przeczytaniu dużo się o niej myśli. Szkoda, że nie była dłuższa. Cień rzuca tylko jedna niepotrzebna scena pod koniec książki.

Książka wspaniała, jest w niej wszystko - miłość, przyjaźń, demony ludzkiej duszy, przemoc domowa, dojrzewanie. Porywa, nie można się od niej odkleić, a po przeczytaniu dużo się o niej myśli. Szkoda, że nie była dłuższa. Cień rzuca tylko jedna niepotrzebna scena pod koniec książki.

Pokaż mimo to

3
avatar
84
38

Na półkach:

"To" oceniam na 10/10 z czterech powodów.
1. Kiedy czytałem tą książkę, cały czas czułem się tak jak bym był świadkiem tych wszystkich wydarzeń. Czułem się tak jakbym był jednym z paczki tych dzieciaków a potem dorosłych, który wspólnie z nimi przeżywa wydarzenia opisane w książce.
2. Kiedy czytałem tę książkę, to często się zatrzymywałem i miałem refleksje na temat tego jak dobrze została przez Kinga obmyślona paczka dzieciaków, gdzie każdy z nich jest inny, każdy ma swoje problemy. Następnie poznajemy te same osoby na nowo kiedy są dorosłe. Z jednej strony King serwuje nam walkę ze złem, z drugiej problemy codziennego życia, które każdy doświadcza.
3. Uważam, że "To" jest po prostu ciekawe, i zabiera czytelnika w bardzo intrygujący wir wydarzeń. Dokładnie poznajemy każdego z bohaterów, jego mocne i słabe strony. Możemy ich po prostu poznać.
4. Kiedy skończyłem to poczułem smutek, że to już koniec tej historii co na pewno świadczy dobrze o powieści.
Nie warto się zrażać do tej książki ze względu na jej wielkość, to tylko jej atut :)

"To" oceniam na 10/10 z czterech powodów.
1. Kiedy czytałem tą książkę, cały czas czułem się tak jak bym był świadkiem tych wszystkich wydarzeń. Czułem się tak jakbym był jednym z paczki tych dzieciaków a potem dorosłych, który wspólnie z nimi przeżywa wydarzenia opisane w książce.
2. Kiedy czytałem tę książkę, to często się zatrzymywałem i miałem refleksje na temat tego...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Stephen King To Zobacz więcej
Stephen King To Zobacz więcej
Stephen King To Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd