
Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Bite in the Apple
- Data wydania:
- 2019-04-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-04-24
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395156953
- Tłumacz:
- Barbara Gadomska, Wanda Gadomska
Steve Jobs jakiego nie znaliśmy. Osobiste i wyjątkowe spojrzenie wieloletniej partnerki twórcy Apple i matki
dziecka, do którego przez wiele lat się nie przyznawał. Steve Jobs zostawił trwały ślad w rozwoju ludzkości. Bezgranicznie fascynowała go technologia, a on sam odważnie kroczył własną drogą.
Chrisann Brennan poznała go jeszcze w szkole średniej, pod szorstką powierzchownością dostrzegając wartości często niezauważane przez innych: otwarty umysł, błyskotliwość, wizjonerstwo. Pociągały ją w Jobsie przede wszystkim uduchowienie, młodzieńczy zapał i idealizm. Te cechy wywołały zauroczenie, które z czasem przerodziło się w miłość. Ale geniusz miał też swoje ciemne strony, o których Brennan nie boi się wspominać. Chłód, nieobecność i zamykanie się w sobie także stanowiły część osobowości Jobsa.
Nadgryzione jabłko to przede wszystkim intymne i szczere wspomnienia kochanki, towarzyszki życia i przyjaciółki.
Książka ukazuje czytelnikowi ludzki wymiar Jobsa i na nowo odkrywa tajemniczą postać twórcy Apple.
Kup Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia
Miłość w czasach kontrkultury
Można by uznać, że po monumentalnej biografii pióra Waltera Isaacsona o Stevie Jobsie nie da się już nic więcej powiedzieć. Jednak co pewien czas wychodzą kolejne opowieści o twórcy sukcesu Apple’a – jedne lepsze, inne gorsze, ale zawsze rzucające nowe światło na tę postać.
Pierwszą biografią Jobsa, z którą się zetknęłam, był „Steve Jobs. Człowiek, który myślał inaczej”. Po jej lekturze byłam zafascynowana założycielem Apple’a – był on przedstawiony niemal jako nadczłowiek, geniusz i wizjoner. A potem Isaacson, pisząc jedyną biografię powstałą przy współpracy z Jobsem, strącił tę ikonę IT z piedestału. Muszę przyznać, że po „Nadgryzione jabłko” sięgałam z pewną obawą. Jaki portret nakreśli była dziewczyna, matka dziecka, którego przez lata Jobs nie uznawał? Czy będzie to książka pełna jadu i nienawiści? Isaacson pokazał Jobsa nie tylko jako geniusza Doliny Krzemowej, ale również jako szaleńca i dziwaka, który pojawiał się w odpowiednim czasie i miejscu i potrafił wykorzystać do swoich celów odpowiednich ludzi. Czy Brennan skupi się wyłącznie na tym dziwnym, nieprzyjaznym Stevie?
Moje obawy rozwiały się już po kilku pierwszych stronach. Ta biografia jest osobliwa, ale i uczciwa. Chrisann Brennan maluje obraz Jobsa emocjami, które w niej wywoływał. Oscyluje od ogromnej miłości – tak, widać, że nadal jest zakochana w twórcy Apple’a – po niechęć. Może to nieco schizofreniczne i na początku ta huśtawka emocji może przytłaczać, ale z rozdziału na rozdział zaczęłam coraz lepiej ją rozumieć. Brennan jest prawdziwa w tym, co opisuje, jest – jak wspomniałam wyżej – uczciwa. Już na wstępie zaznacza, że książka jest dla niej czymś na kształt terapii.
Zanurzona w kontrkulturze lat 70. autorka podejmuje się również analizy samego Jobsa – stara się wyjaśnić każde jego zachowanie, każde dziwactwo, odnosząc się przede wszystkim do jego dzieciństwa i tego, że został adoptowany. W tych próbach widać przenikanie się teorii psychodynamicznych, modnych w latach 70. idei terapii regresywnej, buddyzmu czy zazen.
To, co dla mnie najciekawsze w tej książce, to barwne opisy tego ideowego fermentu lat 70. Brennan wprowadza nas w świat medytacji i mistrzów zen, pisze o narkotycznych wizjach po zażyciu LSD czy otwiera przed nami bramy All One Farm – komuny hippisowskiej, w której mieszkali zarówno Steve Jobs, jak i sama autorka.
All One Farm zostało założone przez Roberta Friedlanda, obecnie miliardera związanego z branżą wydobywczą. Na początku była to plantacja jabłek w Portland, należąca do wuja Friedlanda, milionera Marcela Mullera, w której on wraz z Jobsem pomagali. Zafascynowany filozofią Wschodu Friedland przekształcił farmę w komunę hippisowską, której mieszkańcy wspólnie pracowali i medytowali. To właśnie tutaj w głowie Steve’a Jobsa rodził się pomysł na założenie Apple’a, a młoda Chrisann Brennan poznała kolejne oblicze Steve’a – mężczyzny udręczonego chorobą po powrocie z Indii, osłabionego i bezbronnego – z którym przeżywała wzloty i upadki.
Autorka niezwykle barwnie przedstawia również czytelnikom jednego z najważniejszych mentorów Steve’a Jobsa – Kōbuna Chino Otogawę, japońskiego mistrza zen. To właśnie w „Nadgryzionym jabłku” po raz pierwszy została zaakcentowana rola Kōbuna w życiu Steve’a oraz zaborcza relacja mistrza i ucznia.
Czy warto sięgnąć po książkę Brennan? Jeśli interesuje was postać Steve’a Jobsa, „Nadgryzione jabłko” stanowi świetne uzupełnienie wcześniejszych biografii założyciela Apple’a. Opowieść byłej dziewczyny i matki pierwszego dziecka Jobsa jest niezwykle emocjonalna i przedstawia nam Steve’a, jakiego do tej pory żaden z biografów nie miał możliwości pokazać – pełnego sprzeczności chłopaka, zafascynowanego tantrą kochanka i niepewnego swojej przyszłości ojca.
Agnieszka Zienkowicz
Oceny książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia
Poznaj innych czytelników
192 użytkowników ma tytuł Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia na półkach głównych- Chcę przeczytać 106
- Przeczytane 82
- Teraz czytam 4
- Posiadam 17
- 2019 4
- 2020 4
- Ulubione 3
- Audiobook 3
- Biografie 2
- Ebooki 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia
"Nadgryzione jabłko", które od początku przypadło mi do gustu. Przez styl autorki czytało mi się ją szybko, ale jak zwykle przy tego typu pozycjach musiałam zrobić sobie co nie raz przerwę. Dzięki tej pozycji możemy poznać bardziej prywatną stronę Steve'a Jobsa, to jak jego życie wyglądało przed założeniem Apple, a to wszystko z perspektywy byłej dziewczyny, a także matki jego pierwszego dziecka. Ta książka sprawiła, że zapragnęłam sięgnąć po inne jego biografię, ponieważ zaczął wydawać mi się niezwykle ciekawą postacią.
"Nadgryzione jabłko", które od początku przypadło mi do gustu. Przez styl autorki czytało mi się ją szybko, ale jak zwykle przy tego typu pozycjach musiałam zrobić sobie co nie raz przerwę. Dzięki tej pozycji możemy poznać bardziej prywatną stronę Steve'a Jobsa, to jak jego życie wyglądało przed założeniem Apple, a to wszystko z perspektywy byłej dziewczyny, a także matki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStreszczę to dla Was:
Co by tu zrobić żeby dostać od Steve'a trochę pieniędzy? Może siostra Steve'a nakłoni go, żeby dał mi trochę pieniędzy? Nie mam pieniędzy. Steve ma czarne porsche a ja nie mam pieniędzy. Pogadam z prawnikami, może uda się załatwić trochę pieniędzy. Steve ma taki piękny dom, a ja nie mam pieniędzy.
Steve umarł, nie dostanę pieniędzy... Co by tu..? Napiszę książkę (do czego autorka przyznaje się na pierwszych stronach).
Streszczę to dla Was:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo by tu zrobić żeby dostać od Steve'a trochę pieniędzy? Może siostra Steve'a nakłoni go, żeby dał mi trochę pieniędzy? Nie mam pieniędzy. Steve ma czarne porsche a ja nie mam pieniędzy. Pogadam z prawnikami, może uda się załatwić trochę pieniędzy. Steve ma taki piękny dom, a ja nie mam pieniędzy.
Steve umarł, nie dostanę pieniędzy... Co by tu..?...
Nie jest to absolutnie biografia Steve’a Jobsa i tak nie należy jej traktować. To bardzo osobista impresja kobiety, która swego czasu była dla twórcy Apple najważniejsza, z którą tworzył niezwykły i barwny związek. Jeśli dodamy do tego pierwsze jazdy z LSD, sztukę, kontrkulturę, rewolucję seksualną i wszystko to, czym tętniły lata ’70 minionego wieku, to mamy ciekawy (i subiektywny) obraz młodości guru technologii lat ’80 i późniejszych. Może właśnie w tych latach - prawdziwych przyjaźni, szaleństwa inwolnej miłości - należy dopatrywać się zalążka geniuszu Jobsa?
Nie jest to absolutnie biografia Steve’a Jobsa i tak nie należy jej traktować. To bardzo osobista impresja kobiety, która swego czasu była dla twórcy Apple najważniejsza, z którą tworzył niezwykły i barwny związek. Jeśli dodamy do tego pierwsze jazdy z LSD, sztukę, kontrkulturę, rewolucję seksualną i wszystko to, czym tętniły lata ’70 minionego wieku, to mamy ciekawy (i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka raczej nudna. Skupiona na życiu byłej żony S.Jobsa.
Bardzo mało informacji o powstawaniu i historii Apple'a.
Wg mnie mało atrakcyjna.
Książka raczej nudna. Skupiona na życiu byłej żony S.Jobsa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mało informacji o powstawaniu i historii Apple'a.
Wg mnie mało atrakcyjna.
Chrisann Brennan jest typowym, że tak powiem, produktem ery „dzieci-kwiatów”. Artystka, z głową w chmurach, kierująca się emocjami, a nie rozumiem, niestety pełna kompleksów i zupełnie nieogarnięta życiowo, co można wywnioskować też z biografii jej córki („Płotka”). Słaby charakter niestety zupełnie poddał się silnej i trudnej osobowości Steve’a Jobsa, co zaowocowało toksycznym związkiem. Brennan ciągle wspomina o własnej kreatywności i własnym rozwoju, ale patrząc na jej życie, to niewiele z tego wyniknęło. Myślicie sobie pewnie, że surowo ją oceniam, ale czytanie tej książki, w której Brennan nieustannie użala się nad sobą i utyskuje na Jobsa, niezmiernie mnie umęczyło. To ciężkostrawna pozycja, pełna pseudofilozoficznych i pseudopsychologicznych wywodów rodem z filozofii New Age. Oczywiście nie neguję tego, ze Jobs był trudnym człowiekiem i trudnym partnerem, ale Brennan też była w tym związku, więc też powinna wziąć za niego odpowiedzialność. I oczywiście uważam, że każdy ojciec powinien łożyć na własne dziecko, niezależnie od tego, czy ma miliony, czy nie, ale to nie zwalnia żadnego dorosłego człowieka od zadbania o własne potrzeby, zamiast liczenia na spadek cioci, dywidendy ojca, czy alimenty byłego partnera. Roszczeniowa postawa Brennan i jej nieumiejętność poukładania sobie życia rzuca się natomiast w oczy.
Sama książka jest, jak już pisałam dość trudna. Chaotyczna, napisana tak, że męczy. Nie raz autorka usiłuje coś przekazać, wytłumaczyć, ale jest to napisane tak, że i tak nie wiadomo, o co chodzi. Można wyrobić sobie z tego pewien obraz tego, jakim człowiekiem prywatnie był Jobs (prywatnie, bo zawodowo, Brennan sama przyznaje, że nie interesowało ją to, czym zajmuje się Steve - co też o czymś świadczy),widać też, że autorka była do niego bardzo przywiązana, ale niestety raczej nie była w stanie go zrozumieć. Ani też odciąć się od niego, skoro kontakty z nim sprawiały jej tyle bólu. W sumie książka więcej, jak dla mnie mówi o samej Brennan, niż o Jobsie, i to w niezbyt pozytywny sposób. Tak to już jest, jeśli o innych ludziach mówi się źle - zawsze to rzutuje na mówiącego. Czasem, jak się nie ma zbyt wiele dobrego do powiedzenia, warto po prostu zamilknąć.
Chrisann Brennan jest typowym, że tak powiem, produktem ery „dzieci-kwiatów”. Artystka, z głową w chmurach, kierująca się emocjami, a nie rozumiem, niestety pełna kompleksów i zupełnie nieogarnięta życiowo, co można wywnioskować też z biografii jej córki („Płotka”). Słaby charakter niestety zupełnie poddał się silnej i trudnej osobowości Steve’a Jobsa, co zaowocowało...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toApple jest mi bliski, bo w kieszeni noszę iPhone'a, a na co dzień również Macbooka Pro. Po obszernej biografii Jobse'a, ta książka jest bardzo dobrym dodatkiem. Pokazuje jaką niską inteligencję emocjonalną miał Steve Jobs. A ta inteligencja jest ważniejsza niż IQ. Jak widać, niektórzy nigdy nie powinni się z nikim wiązać. Niech lepiej zajmą się budowaniem imperium.
Apple jest mi bliski, bo w kieszeni noszę iPhone'a, a na co dzień również Macbooka Pro. Po obszernej biografii Jobse'a, ta książka jest bardzo dobrym dodatkiem. Pokazuje jaką niską inteligencję emocjonalną miał Steve Jobs. A ta inteligencja jest ważniejsza niż IQ. Jak widać, niektórzy nigdy nie powinni się z nikim wiązać. Niech lepiej zajmą się budowaniem imperium.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę dziwna była dla mnie ta biografia... Autorka próbowała ukazać tezę jak trudnym w codziennych relacjach był Steve jednocześnie ukazując, ze ona chyba też nie byłą osobą zbyt łatwą. Są wątki dotyczące Indii, odpowiedzialności innych osób, wg mojej oceny często obarczanie odpowiedzialnością innych, czasem wręcz zaskakującą. Z tego mętliku zawiłości wyłania sie jednak obraz ludzi trudnych, poranionych, raniących, pragnących miłości i zmagających się z wiernością, oczekiwaniami, odpowiedzialnością i nieprzeciętnością.
Trochę dziwna była dla mnie ta biografia... Autorka próbowała ukazać tezę jak trudnym w codziennych relacjach był Steve jednocześnie ukazując, ze ona chyba też nie byłą osobą zbyt łatwą. Są wątki dotyczące Indii, odpowiedzialności innych osób, wg mojej oceny często obarczanie odpowiedzialnością innych, czasem wręcz zaskakującą. Z tego mętliku zawiłości wyłania sie jednak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie mnie zmęczyła ta książka, końcówkę czytałem już z musu. Bardzo osobisty pamiętnik Christiann Brennan - matki dziecka Jobsa partnerki opowiadający o toksycznej historii ich związku.
Strasznie mnie zmęczyła ta książka, końcówkę czytałem już z musu. Bardzo osobisty pamiętnik Christiann Brennan - matki dziecka Jobsa partnerki opowiadający o toksycznej historii ich związku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno jest źle pisać o zmarłych, ale po tej książce odniosłem wrażenie, że Steve Jobs był okropnym człowiekiem. Chrisann Brennan co prawda niekiedy tłumaczy go, przyznaje mu pewne zalety, ale mówiąc szczerze wspomniana obrona w ogóle jej nie wychodzi. Ta książka kreuje obraz Jobsa jako aroganta i podłego egocentryka często nieprzejmującego się innymi, nawet najbliższymi.
Drugie moje spostrzeżenie nt. "Nadgryzionego jabłka" jest takie, że to dość kiepska książka. Literacko jest w zasadzie żadna, co zaś tyczy się zawartości, pozostawia wiele do życzenia. Autorka odpływa w dziwne przemyślenia, uprawia pseudofilozofię (której naiwność zupełnie kłóci się z obrazem młodej intelektualistki, jaki rysuje na swój temat już od opisu czasów szkoły średniej). a spora część tekstu nie dotyczy samego Jobsa, ale właśnie Brennan - łącznie z długim i uciążliwym omówieniem jej wypadu do Azji w celach religijno-turystycznych. Wydaje się mocno zagubioną kobietą, zaplątaną po uszy w New Age i kompleksy, być może wynikające z podświadomego niedorastania do "geniuszu" jej byłego partnera.
Trudno jest źle pisać o zmarłych, ale po tej książce odniosłem wrażenie, że Steve Jobs był okropnym człowiekiem. Chrisann Brennan co prawda niekiedy tłumaczy go, przyznaje mu pewne zalety, ale mówiąc szczerze wspomniana obrona w ogóle jej nie wychodzi. Ta książka kreuje obraz Jobsa jako aroganta i podłego egocentryka często nieprzejmującego się innymi, nawet najbliższymi....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to