Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia

Okładka książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia autorstwa Chrisann Brennan
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia autorstwa Chrisann Brennan
Chrisann Brennan Wydawnictwo: Kompania Mediowa biografia, autobiografia, pamiętnik
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Bite in the Apple
Data wydania:
2019-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-24
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395156953
Tłumacz:
Barbara Gadomska, Wanda Gadomska
Steve Jobs jakiego nie znaliśmy. Osobiste i wyjątkowe spojrzenie wieloletniej partnerki twórcy Apple i matki
dziecka, do którego przez wiele lat się nie przyznawał. Steve Jobs zostawił trwały ślad w rozwoju ludzkości. Bezgranicznie fascynowała go technologia, a on sam odważnie kroczył własną drogą.

Chrisann Brennan poznała go jeszcze w szkole średniej, pod szorstką powierzchownością dostrzegając wartości często niezauważane przez innych: otwarty umysł, błyskotliwość, wizjonerstwo. Pociągały ją w Jobsie przede wszystkim uduchowienie, młodzieńczy zapał i idealizm. Te cechy wywołały zauroczenie, które z czasem przerodziło się w miłość. Ale geniusz miał też swoje ciemne strony, o których Brennan nie boi się wspominać. Chłód, nieobecność i zamykanie się w sobie także stanowiły część osobowości Jobsa.
Nadgryzione jabłko to przede wszystkim intymne i szczere wspomnienia kochanki, towarzyszki życia i przyjaciółki.

Książka ukazuje czytelnikowi ludzki wymiar Jobsa i na nowo odkrywa tajemniczą postać twórcy Apple.
Średnia ocen
5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia i



1519
110
17

Opinia społeczności książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnieniai



Książki 2203 Opinie 1006

Oceny książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia

Średnia ocen
5,8 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia

avatar
307
274

Na półkach:

"Nadgryzione jabłko", które od początku przypadło mi do gustu. Przez styl autorki czytało mi się ją szybko, ale jak zwykle przy tego typu pozycjach musiałam zrobić sobie co nie raz przerwę. Dzięki tej pozycji możemy poznać bardziej prywatną stronę Steve'a Jobsa, to jak jego życie wyglądało przed założeniem Apple, a to wszystko z perspektywy byłej dziewczyny, a także matki jego pierwszego dziecka. Ta książka sprawiła, że zapragnęłam sięgnąć po inne jego biografię, ponieważ zaczął wydawać mi się niezwykle ciekawą postacią.

"Nadgryzione jabłko", które od początku przypadło mi do gustu. Przez styl autorki czytało mi się ją szybko, ale jak zwykle przy tego typu pozycjach musiałam zrobić sobie co nie raz przerwę. Dzięki tej pozycji możemy poznać bardziej prywatną stronę Steve'a Jobsa, to jak jego życie wyglądało przed założeniem Apple, a to wszystko z perspektywy byłej dziewczyny, a także matki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
106
56

Na półkach:

.

.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
2

Na półkach:

Streszczę to dla Was:

Co by tu zrobić żeby dostać od Steve'a trochę pieniędzy? Może siostra Steve'a nakłoni go, żeby dał mi trochę pieniędzy? Nie mam pieniędzy. Steve ma czarne porsche a ja nie mam pieniędzy. Pogadam z prawnikami, może uda się załatwić trochę pieniędzy. Steve ma taki piękny dom, a ja nie mam pieniędzy.

Steve umarł, nie dostanę pieniędzy... Co by tu..? Napiszę książkę (do czego autorka przyznaje się na pierwszych stronach).

Streszczę to dla Was:

Co by tu zrobić żeby dostać od Steve'a trochę pieniędzy? Może siostra Steve'a nakłoni go, żeby dał mi trochę pieniędzy? Nie mam pieniędzy. Steve ma czarne porsche a ja nie mam pieniędzy. Pogadam z prawnikami, może uda się załatwić trochę pieniędzy. Steve ma taki piękny dom, a ja nie mam pieniędzy.

Steve umarł, nie dostanę pieniędzy... Co by tu..?...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

192 użytkowników ma tytuł Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia na półkach głównych
  • 106
  • 82
  • 4
35 użytkowników ma tytuł Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia na półkach dodatkowych
  • 17
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Czytelnicy Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia przeczytali również

Sharon Tate. Historia morderstwa żony Romana Polańskiego Brie Tate
Sharon Tate. Historia morderstwa żony Romana Polańskiego
Brie Tate Alisa Statman
Moja ocena – 7,9/10 Ta książka kurzyła się na mojej półce od ponad 7 lat. Chciałem jej to w pewien sposób wynagrodzić, dlatego nie musiała długo czekać na recenzję i wyprzedziła w tej kolejce kilkanaście innych tytułów. Duże litery na okładce mogą w pierwszej chwili mylnie sugerować, że jest to biografia Sharon Tate, natomiast w rzeczywistości jest to bardziej książka o historii jej morderstwa – co na okładce zaznaczone jest już mniejszymi literami. Jest to trzecia pozycja na ten temat, jaką miałem okazję czytać. Ta wyróżnia się na pewno perspektywą, ponieważ przedstawia wydarzenia bardziej z punktu widzenia rodziny aktorki. Napisałem powyżej, że nie jest to biografia, natomiast oczywiście na samym początku książki zapoznajemy się z historią życia Sharon Tate, więc kilka początkowych rozdziałów spełnia jednak te kryteria. Pozostała część poświęcona jest samej sprawie morderstwa przy Cielo Drive. Pozycja została wydana prawie 50 lat po zdarzeniu, ale jest o tyle unikatowa, że bazuje na materiałach napisanych znacznie wcześniej – wydanie tej książki planowano już dwukrotnie wiele lat temu. Przy jej powstaniu brała udział wymieniona na okładce siostrzenica aktorki. W książce znajdują się materiały z osobistych zapisków ojca, matki oraz siostry Sharon, opisujące wydarzenia związane ze sprawą – od momentu, gdy po raz pierwszy o niej usłyszeli. Jest to wartościowa pozycja z gatunku true crime. Jeśli ktoś bardzo interesuje się tą sprawą, to w pierwszej kolejności polecałbym jednak zapoznać się z dwiema innymi książkami. Znajdują się one na liście polecajek – są to „Helter Skelter” oraz „Manson”. Jako uzupełnienie jak najbardziej polecam tę pozycję. Zapraszam na mój bookstagram https://www.instagram.com/libroholic87/
Kamil - awatar Kamil
ocenił na828 dni temu
Szmery Piotr Bojarski
Szmery
Piotr Bojarski
Przeczytałem kryminał Piotra Bojarskiego pod tytułem „Szmery” Mogę nawet napisać, że ją pochłonąłem. Akcja książki dzieje w 1931 roku w Poznaniu. Czasy kryzysu. Autor świetnie ujął realne postacie i wydarzenia w swój pomysł fikcyjnego porwania jednego z bohaterów – matematyka profesora Krygowskiego, twórcę zespołu kryptologów. Na marginesie dodam, że profesor wyłuskał trzech wspaniałych matematyków (Henryk Zygalski, Marian Rejewski, Jerzy Różycki),którzy już siedem lat przed wojną złamali kod słynnej niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. Pan Piotr Bojarski przeplata akcję książki prawdziwymi wydarzeniami, powoli już pokazuje rosnące nastroje Niemców i powolne starania odbudowy swojej potęgi z lat XIX wieku. Wspaniale jest zapoznać się z okresem międzywojennym, poczuć atmosferę tamtych lat. A i kryminał z komisarzem Kaczmarkiem czyta się z ogromną przyjemnością. Odłożyłem książkę na półkę i znów wróciła mi – jak kiedyś – myśl o naszych matematykach (polecam książkę „Genialni” Mariusza Urbanka). Hm. Może to nie związane z książką, co dalej chcę przedstawić, bardziej z pozycją poleconą z nawiasu obok. Ale przeprowadziłem taką samodzielną analizę (na podstawie informacji z Wikipedii - za co dziękuję) Przed II wojną światową we Lwowie, Warszawie, Krakowie i Poznaniu rozwijały się wydziały matematyczne zwane szkołami miasta. A co stało się dalej? Wojna Ofiary wojny oznaczone ✟ Inicjator 1. Zygmunt Janiszewski - (ur. 12 czerwca lub 12 lipca 1888 w Warszawie, zm. 3 stycznia 1920 we Lwowie na grypę hiszpankę) – polski matematyk, organizator nauki, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej, inicjator i twórca programu polskiej szkoły matematycznej Lwów 2. Herman Auerbach ✟ - (ur. 26 października 1903 w Tarnopolu, zm. 17 sierpnia 1942 we Lwowie - Popełnił samobójstwo w szpitalu, by uniknąć transportu przez Niemców do obozu zagłady w Bełżcu.) – polski matematyk żydowskiego pochodzenia, jeden z czołowych przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej. 3. Stefan Banach - (ur. 30 marca 1892 w Krakowie, zm. 31 sierpnia 1945 we Lwowie na raka płuc) – polski matematyk, czołowy przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej, profesor zwyczajny związany z Uniwersytetem Lwowskim, członek Polskiej Akademii Umiejętności (PAU). 4. Zygmunt Wilhelm Birnbaum - (ur. 18 października 1903 we Lwowie, zm. 15 grudnia 2000 w Waszyngtonie ) – polski matematyk żydowskiego pochodzenia, statystyk, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej. 5. Leon Chwistek - (ur. 13 czerwca 1884 w Krakowie, zm. 20 sierpnia 1944 w Barwisze koło Moskwy w Związku Radzieckim po długotrwałej chorobie) – polski polihistor: naukowiec zajmujący się filozofią i matematyką, a także artysta: malarz, prozaik, teoretyk sztuki. 6. Meier Eidelheit ✟ - (ur. 16 lipca 1910 w Janowie, zm. w marcu 1943)[2] został zamordowany przez Niemców w 1943 roku. Potwierdza to również we wspomnieniach filozof Roman Ingarden. – polski matematyk, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej. 7. Władysław Hetper ✟ (1909 – zmarł aresztowany w łagrze 1940) 8. Marian Mojżesz Jacob ✟ - (ur. 15 listopada 1900, zm. 1944 w Warszawie. Na temat jego śmierci krążyły różne pogłoski. Część świadectw stwierdza, że zaginął bez śladu w 1942, inne że „Pod koniec wojny wyjechał do Warszawy, gdzie został zamordowany przez Niemców w nieznanych okolicznościach w 1944 r.”. Jego daleka krewna, Truda Rosenberg (ur. 1922),w opracowanych przez Hanię Fedorowicz i wydanych w 2012 wspomnieniach pt. Doznać cudu? podała bliższe dane na temat schyłku jego życia. W 1942 napisała z Warszawy do getta we Lwowie list do swojej rodziny i otrzymała odpowiedź od „profesora Mojżesza Jakuba”. Po kilku miesiącach spotkała się z nim w Warszawie. Później od jednego z jego studentów otrzymała wiadomość, że „profesor Jakub został zamęczony na Pawiaku.) – polski matematyk, profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, członek lwowskiej szkoły matematycznej, ofiara Holocaustu. 9. Mark Kac - (ur. jako Marek Kac 3 sierpnia 1914 w Krzemieńcu, zm. 26 października 1984 w USA) – polski i amerykański matematyk żydowskiego pochodzenia, pracujący głównie w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej. Pracował w USA między innymi na uniwersytecie Rockefellera (ciekawostka uniwersytet Rockefellera (ang. Rockefeller University) – prywatny uniwersytet założony w 1901 roku (jako Instytut Badań Medycznych Rockefellera) przez Johna D. Rockefellera. Siedziba uczelni znajduje się w Nowym Jorku. Działalność naukowa i dydaktyczna uniwersytetu skupia się przede wszystkim na badaniach medycznych. 23 laureatów Nagrody Nobla było związanych z uczelnią.) (sic) 10. Stefan Kaczmarz ✟ - (ur. 20 marca 1895 w Samborze, zm. po 4 września 1939 Okoliczności jego śmierci nie są bliżej znane. Przez długi czas przypuszczano, że zginął w Katyniu (taką informację podał Jan Draus). Jego nazwisko nie znalazło się jednak zarówno na liście jeńców osadzonych w Kozielsku jak też na liście ofiar Katynia ani na żadnej z list katyńskich. Bardziej prawdopodobna jest więc wersja, że zginął we wrześniu 1939 w czasie walk pod Umiastowem k. Ożarowa lub bombardowania trasy kolejowej koło Niska.) – polski matematyk. 11. Kazimierz Kuratowski - do roku 1921 Kazimierz Kuratow (ur. 2 lutego 1896 w Warszawie, zm. 18 czerwca 1980 tamże) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej, profesor zwyczajny związany z Uniwersytetem Warszawskim i Instytutem Matematycznym Polskiej Akademii Nauk (IM PAN). 12. Antoni Łomnicki ✟ - herbu Suchekomnaty (ur. 17 stycznia 1881 we Lwowie, zm. 3/4 lipca 1941 tamże. Rozstrzelany przez Niemców po zajęciu Lwowa w nocy z 3 na 4 lipca 1941 na Wzgórzach Wuleckich wraz z grupą 25 polskich profesorów wyższych uczelni lwowskich.) – polski matematyk, doktor filozofii, współtwórca lwowskiej szkoły matematycznej. 13. Stanisław Mazur - (ur. 1 stycznia 1905 we Lwowie, zm. 5 listopada 1981 w Warszawie cmentarz wojskowy Powązki - kwatera B 32 rz. Tuje m. 5) – polski matematyk, najbliższy współpracownik Stefana Banacha i jeden z głównych współtwórców lwowskiej szkoły matematycznej; 14. Władysław Nikliborc ✟ - (ur. 2 stycznia 1889 w Wadowicach, zm. 1 marca 1948 w Warszawie. Zmarł popełniając samobójstwo podczas aresztowania przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego) – polski matematyk. 15. Władysław Orlicz - (ur. 24 maja 1903 w Okocimiu, zm. 9 sierpnia 1990 w Poznaniu) – polski matematyk, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, członek rzeczywisty PAN; prezes Polskiego Towarzystwa Matematycznego (1977–1979). 16. Józef Pepis ✟ - (ur. 6 lipca 1910 w Tarnopolu, zm. sierpień 1941 we Lwowie. Zamordowany w sierpniu 1941 przez Gestapo) – polski matematyk zajmujący się głównie logiką matematyczną, członek Lwowskiej szkoły matematycznej. 17. Stanisław Ruziewicz ✟ - (ur. 29 sierpnia 1889 w Kołomyi, zm. 12 lipca 1941 Aresztowany przez Gestapo 11 lipca 1941, a następnego dnia zamordowany przez rozstrzelanie. Dokładnych okoliczności śmierci nigdy nie wyjaśniono.) – polski matematyk. 18. Stanisław Saks ✟ - (ur. 30 grudnia 1897 w Kaliszu, zm. 23 listopada 1942 Warszawie. Po zajęciu Lwowa przez Niemców (1941) wrócił do Warszawy, tam został aresztowany i zamordowany.) – polski matematyk zaliczany do lwowskiej szkoły matematyki, docent Uniwersytetu Warszawskiego, autor prac z teorii funkcji i analizy funkcjonalnej. 19. Juliusz Paweł Schauder ✟ - (ur. 21 września 1899 we Lwowie, zm. we wrześniu 1943 tamże. Podczas pierwszej okupacji sowieckiej Lwowa (1939–1941) Schauder był wykładowcą mechaniki teoretycznej i analizy wyższej na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Lwowskiego. Zginął zastrzelony przez Niemców we Lwowie najprawdopodobniej we wrześniu 1943 podczas akcji wyłapywania Żydów. Jego żona Emilia i córka Ewa były przechowane przez polskie podziemie w lwowskich kanałach. Żona nie wytrzymała jednak trudnych warunków, sama ujawniła się Niemcom i została zesłana do obozu w Lublinie, gdzie zmarła. Córka uratowała się i po wojnie wyjechała do Włoch, gdzie zamieszkała u stryja.) – polski matematyk żydowskiego pochodzenia. 20. Hugo Steinhaus - (ur. 14 stycznia 1887 w Jaśle, zm. 25 lutego 1972 we Wrocławiu. Pochodził ze spolonizowanej rodziny węgierskich Żydów, którzy w latach 30. XIX wieku osiedlili się w Galicji. Hugo Steinhaus zmarł 25 lutego 1972 we Wrocławiu i spoczywa na wrocławskim cmentarzu św. Rodziny przy ulicy Smętnej. Jego grób znajduje się na polu nr 12 (rząd 64, grób nr 19)) – polski matematyk żydowskiego pochodzenia, profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza, współtwórca lwowskiej szkoły matematycznej[2], współzałożyciel i redaktor czasopisma „Studia Mathematica”; aforysta. 21. Włodzimierz Stożek ✟ - (ur. 23 lipca 1883 w Mostach Wielkich k. Żółkwi, zm. 3/4 lipca 1941 we Lwowie. Zamordowany przez Gestapo w nocy z 3 na 4 lipca 1941 na Wzgórzach Wuleckich w grupie polskich profesorów we Lwowie wraz z dwoma synami. Najmłodszy syn profesora 18-letni Tadeusz oraz córka - Krystyna nie zostali zabrani wraz z ojcem i braćmi dzięki czemu ocaleli) – polski matematyk, jeden z przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej. 22. Stanisław Ulam - (ur. 13 kwietnia 1909 we Lwowie, zm. 13 maja 1984 w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk) – polski i amerykański (obywatelstwo amerykańskie przyjął w 1943) matematyk, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej, współtwórca amerykańskiej bomby termojądrowej. Kraków 23. Stanisław Gołąb - (ur. 26 lipca 1902 w Travniku, zm. 30 kwietnia 1980 w Krakowie) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli krakowskiej szkoły matematycznej. 24. Antoni Hoborski ✟ - (ur. 1 kwietnia 1879 w Tarnowie, zm. 9 lutego 1940 w Sachsenhausen. wraz z innymi profesorami krakowskich uczelni, został uwięziony przez gestapo i przewieziony do Wrocławia. Zmarł w niemieckim obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen 9 lutego 1940, a miesiąc wcześniej miał amputowane palce u nóg po ich odmrożeniu. Niemcy dzień wcześniej zwolnili go z obozu. ) – polski matematyk, profesor, pierwszy rektor Akademii Górniczo-Hutniczej (1920–1922),dziekan Wydziału Górniczego AGH. 25. Franciszek Leja - (ur. 27 stycznia 1885 w Grodzisku Górnym, zm. 11 października 1979 w Krakowie) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli krakowskiej szkoły matematycznej. 26. Czesław Olech - (ur. 22 maja 1931 w Pińczowie, zm. 1 lipca 2015 w Warszawie) – polski matematyk, przedstawiciel krakowskiej szkoły matematycznej, a w szczególności szkoły równań różniczkowych Tadeusza Ważewskiego. 27. Alfred Rosenblatt - (ur. 22 czerwca 1880 w Krakowie, zm. 7 lipca 1947 w Limie) – polski matematyk zajmujący się także astronomią, przedstawiciel krakowskiej szkoły matematycznej. 28. Jan Sleszyński - (Śleszyński; także Ivan) (ur. 23 lipca 1854 w Łysiance, zm. 9 marca 1931 w Krakowie) – polski matematyk, przedstawiciel krakowskiej szkoły matematycznej. Od 1921 członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności. 29. Tadeusz Ważewski - (ur. 24 września 1896 w Wygnance obok Czortkowa, zm. 5 września 1972 w Rabce-Zdroju) – polski matematyk, przedstawiciel krakowskiej szkoły matematycznej. Zajmował się badaniem równań różniczkowych (cząstkowych i zwyczajnych) oraz teorią sterowania[1 30. Witold Wilkosz - (ur. 14 sierpnia 1891 w Krakowie, zm. 31 marca 1941 tamże. Zmarł na zapalenie płuc 31 marca 1941 roku ) – polski matematyk, fizyk, filozof i popularyzator nauki. 31. Stanisław Zaremba - (ur. 3 października 1863 w Romanówce, zm. 23 listopada 1942 w Krakowie) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli krakowskiej szkoły matematycznej. 32. Kazimierz Żorawski - (też: Żórawski) (ur. 22 czerwca 1866 w Szczukach, zm. 23 stycznia 1953 w Warszawie) – polski matematyk. Warszawa 33. Karol Borsuk - (ur. 8 maja 1905 w Warszawie, zm. 24 stycznia 1982 tamże[1] kwatera 35, rząd 2, miejsce 1 ) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej. 34. Samuel Eilenberg - (ur. 30 września 1913 w Warszawie, zm. 30 stycznia 1998 w Nowym Jorku po drugim udarze) – polski i amerykański matematyk żydowskiego pochodzenia, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej, członek zagraniczny PAN. Zygmunt Janiszewski – jak wyżej (inicjator) Kazimierz Kuratowski – jak wyżej (Lwów) 35. Stanisław Leśniewski - (ur. 28 marca lub 30 marca 1886 w Sierpuchowie, zm. 13 maja 1939 w Warszawie. Zmarł trzy lata później po nieskutecznej operacji usunięcia nowotworu tarczycy. Został pochowany na cmentarzu Powązkowskim (kwatera 339-5-5)[) – polski filozof i logik. 36. Stefan Mazurkiewicz - (ur. 25 września 1888 w Warszawie, zm. 19 czerwca 1945 w Grodzisku Mazowieckim Został pochowany na cmentarzu Powązkowskim (kwatera 41-2-24,25)) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej[ 37. Andrzej Stanisław Mostowski - (ur. 1 listopada 1913 we Lwowie, zm. 22 sierpnia 1975 w Vancouver) – polski matematyk zajmujący się głównie fundamentami matematyki, przedstawiciel warszawskiej szkoły matematycznej. Ojciec Tadeusza Mostowskiego i Jana Mostowskiego. 38. Wacław Sierpiński - (ur. 14 marca 1882 w Warszawie, zm. 21 października 1969 tamże. Został pochowany na warszawskich Starych Powązkach w alei zasłużonych (grób 153)) – polski matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli warszawskiej szkoły matematycznej i twórców polskiej szkoły matematycznej 39. Alfred Tarski - dawniej Alfred Tajtelbaum (ur. 14 stycznia 1901 w Warszawie, zm. 26 października 1983 w Berkeley w stanie Kalifornia) – polski logik, członek Szkoły Lwowsko-Warszawskiej. Od 1939 r. pracował w Stanach Zjednoczonych. 40. Zdzisław Krygowski - (ur. 22 grudnia 1872 we Lwowie, zm. 10 sierpnia 1955 w Poznaniu) – polski matematyk, inicjator badań kryptologicznych nad Enigmą, rektor Politechniki Lwowskiej. 41. Henryk Zygalski - Henryk Zygalski (ur. 15 lipca 1908 w Poznaniu, zm. 30 sierpnia 1978 w Liss) – polski matematyk i kryptolog, wynalazca koncepcji płacht Zygalskiego, dzięki którym on oraz Marian Rejewski i Jerzy Różycki złamali kod niemieckiej maszyny szyfrującej Enigma. 42. Marian Rejewski - (ur. 16 sierpnia 1905 w Bydgoszczy, zm. 13 lutego 1980 w Warszawie) – polski matematyk i kryptolog, który w 1932 roku złamał szyfr Enigmy, najważniejszej maszyny szyfrującej używanej przez hitlerowskie Niemcy, porucznik Armii Polskiej w Wielkiej Brytanii. Sukces Rejewskiego i współpracujących z nim kryptologów z Biura Szyfrów, między innymi Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego, umożliwił odczytywanie przez Brytyjczyków zaszyfrowanej korespondencji niemieckiej podczas II wojny światowej, przyczyniając się do wygrania wojny przez aliantów. Po zakończeniu działań wojennych Marian Rejewski powrócił w 1946 roku do Polski, gdzie pracował jako urzędnik w bydgoskich fabrykach. W 1950 utracił posadę w nieznanych okolicznościach. W latach 1949–1958 Rejewski był inwigilowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i Służbę Bezpieczeństwa, ale ponieważ był on człowiekiem spokojnym i ostrożnym, a także bardzo dyskretnym, poza faktem jego pracy w Biurze Szyfrów Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego nie było wiadomo prawie nic na temat jego wojennych losów i pracy nad Enigmą. Dopiero w 1967 roku ujawnił swój udział w złamaniu szyfru Enigmy i napisał wspomnienia, które zdeponował w ówczesnym Wojskowym Instytucie Historycznym. Dopiero po 1973 roku zaczął oficjalnie pisać artykuły o Enigmie. 43. Jerzy Różycki ✟- (ur. 24 lipca 1909 w Olszanie(ukr.),zm. 9 stycznia 1942 k. Balearów) – polski matematyk i kryptolog, w maju 1926 r. ukończył Gimnazjum Koedukacyjne Towarzystwa Szkoły Średniej w Wyszkowie nad Bugiem, absolwent i pracownik Uniwersytetu Poznańskiego oraz radiokontrwywiadu wojskowego (Biuro Szyfrów Referat 4) Oddziału II Sztabu Głównego WP. Na podstawie Wikipedii spisałem powyżej listy jednych z najwybitniejszych polskich matematyków. Było ich razem 43. 1. 21 w tym ze lwowskiej szkoły, 2. 10, krakowskiej szkoły, 3. 8, warszawskiej szkoły, 4. 4 z uniwersytetu w Poznaniu. Wojna zabrała nam 14 profesorów, w tym 12 ze Lwowa, 1 z Krakowa, 1 z Poznania. Z Polski na przestrzeni lat z różnych przyczyn wyjechało 8. Pozostało i działało w Polsce 21 profesorów, matematyków. Hm, Wojna (nie śmierć ze starości lub choroby) zabrała 1/3 uczonych, wybitnych ludzi, filarów polskiej nauki. Około 20 procent wyjechało z innych przyczyn jak zaproszenia, rozwój, emigracja. Nie chodzi mi tu o jakiś patriotyzm. Jakaś wymyślona praca dla Polski nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu można spojrzeć, jaką siłę wiedzy, jaki fundament nauki został zamordowany, zabity, stracony, zgubiony. Ludzi, którzy pracowali i robili to, co kochali. Budowali naukę. Przykład - gdzieś tam spojrzałem, że profesor Stefan Banach miał 6 doktorantów i 8 z niezakończoną procedurą doktora. Niech każdy z tych profesorów, którzy zginęli miał także tylu doktorantów tych chociaż skończonych to mielibyśmy już 78 nowych naukowców. A od drugiej i trzeciej dekady XIX wieku minęło trzy pokolenia i idzie czwarte. Liczmy wartość dodaną od początku 13 * 6 = 78, 78 * 6 = 468, 468 * 6 = 2808. Wiem, że nie każdy by został na uczelni. Ale to statystyka. Niechby chociaż 1/3 z nich dziś była – jak 1/3 zginęła. Myślę, ze straciliśmy 926 naukowców. Czy mamy świadomość ile to jest wydziałów szkół wyższych. A to tylko matematyka. Tylko jakaś kropla w 6 milionach ludzi, którzy zginęli w czasie wojny. Boże.
AKwap - awatar AKwap
ocenił na83 lata temu
Korposzczury. Jak kultura korpo zrobiła z naszej pracy piekło Dan Lyons
Korposzczury. Jak kultura korpo zrobiła z naszej pracy piekło
Dan Lyons
Przedstawia w tej książce Lyons opis działania współczesnych korporacji, koncentrując się głównie na startupach z Doliny Krzemowej w Kalifornii, ale myślę, że jego wywody dotyczą masy innych firm na całym świecie, także w naszym kraju. Wyłania się z książki ponury obraz, oto współczesne korporacje w pogoni za zyskiem fatalnie traktują swoich pracowników, wpędzając ich w stresy, depresje i inne schorzenia. Wyróżnia Lyons cztery przyczyny takiego stanu rzeczy. Po pierwsze pieniądze, pokazuje Lyons, że korporacje starają się za wszelką cenę płacić jak najmniej pracownikom (a wymagać jak najwięcej) i często im się udaje. Zmniejszanie kosztów pracy prowadzi bowiem do zwiększenia zysków, co jest głównym celem firm. To podejście bazuje na koncepcji noblisty Miltona Friedmana, który twierdził, że „szefom firm powinien przyświecać tylko jeden cel, którym jest maksymalizacja zysków z myślą o inwestorach.” W szczególności dyrektorzy firm nie muszą się przejmować swoim pracownikami ani społeczeństwem, a ci, którzy to robią: „głoszą socjalizm w najczystszej postaci” (cytat z Friedmana). Dodajmy, że koncepcje Friedmana są wciąż podstawą nauczania w szkołach biznesu, na wydziałach ekonomii czy zarządzania. Zatem w korporacjach stosuje się różne triki, m.in. umowy śmieciowe czy zatrudnianie firm zewnętrznych. W efekcie straszliwie rosną dysproporcje w zarobkach i majątku. Obecnie dyrektorzy firm zarabiają około 350 razy więcej od szeregowych pracowników, czterdzieści lat temu zarabiali około 40 razy więcej, czyżby stali się lepsi 10 razy? Następny czynnik to ciągłe zmiany wewnątrz firm: zmienia się technologie, koncepcje zarządzania, nawet architekturę biur czy pracowni. Przy okazji znakomicie wykpiwa Lyons tzw. nauki o zarządzaniu, twierdząc, że to jakaś wydmuszka. Opisuje zmieniające się mody na nowe sposoby zarządzania: najpierw jakaś metoda staje się niezmiernie popularna, po jakimś czasie odchodzi do lamusa, a pojawia się nowa i tak dalej. Autor omawia dwie metody zarządzania: 'agile' i 'lean startup', pokazując, że często ich stosowanie prowadzi do kompletnego bałaganu w korporacjach. A królikami doświadczalnymi, na których testuje się zmieniające koncepcje, są oczywiście pracownicy. Przy okazji, ciągłe zmiany fatalnie wpływają na załogę: prowadzą do permanentnego stresu. Inny czynnik to niepewność: pracownicy żyją w ciągłym lęku przed utratą posady. Pisze tu Lyons o manifeście Hoffmana, właściciela Netflixa; ów dokument zdobył wielką popularność w biznesie. Hoffman stwierdził, że w korporacji załoga jest zespołem, a nie rodziną, oznacza to, że nie można liczyć na gwarancję zatrudnienia: „niczym w drużynie sportowej w każdej chwili możesz wylecieć.” I tak się dzieje, podaje autor wiele przykładów, jak pracowników zwalniano z dnia na dzień pod byle pretekstem, było to dla nich bardzo traumatyczne doświadczenie. I wreszcie uprzedmiotowienie, kiedyś to my wykorzystywaliśmy technologię, teraz coraz częściej to technologia wykorzystuje nas. Na przykład w magazynach Amazona pracuje dużo robotów, niemniej i tak potrzebni są ludzie, ale: „Rzecz w tym, że Amazon oczekuje od nich, żeby sami zachowywali się jak roboty. Mają ograniczoną liczbę przerw i z trudem nadążają z wyrobieniem narzuconych norm. Wykonują monotonne zadania monitorowani nieustannie przez oprogramowanie, które ocenia ich wydajność i nakłada kary za wykroczenia.” Ludzie traktowani jak roboty... W efekcie powstaje głęboko toksyczne środowisko pracy. Co ciekawe, firmy bezkarnie monitorują pracowników elektronicznie, czego (teoretycznie) nie mogą robić władze w stosunku do obywateli, ale te ograniczenia prawne nie obowiązują pracodawców: „Szefostwo może podglądać cię, ile tylko chce. A z każdym rokiem robi to na coraz większą skalę.” Masakra... Maluje zatem Lyons przerażający obraz, może przesadzony, ale coś jest na rzeczy, faktem jest, że w korporacjach obserwuje się wyraźnie malejącą satysfakcję z pracy i rosnący poziom stresu. Książka jest przegadana i zbyt amerykańskocentryczna, ale to ważny głos w dyskusji na temat naszych warunków pracy i rosnącej władzy wielkich korporacji.
almos - awatar almos
ocenił na83 lata temu
Strefy cyberwojny Agata Kaźmierska
Strefy cyberwojny
Agata Kaźmierska Wojciech Brzeziński
Czy wiesz ..... że w niektórych stanach USA jest stosowany zgodnie z prawem algorytm, który nakazuje policji obserwowanie osób, które mogą w przyszłości popełnić przestępstwo. Informacje algorytm pozyskuje z rządowych baz danych i aktywności danej osoby w sieci( pamiętasz film z Tomem Cruisem "Raport Mniejszości" - tylko tu zamiast jasnowidzów mamy algorytm)😲 .... Że w Chinach jest stosowany algorytm do obserwacji obywateli ( w tym 1 mld kamer) i wykorzystywany do indoktrynacji za pomocą aplikacji społecznościowych i systemu nagród i kar. Nazywa się to system zaufania publicznego. Twoi znajomi z tzw. "facebooka" będą decydować lajkami, czy dostaniesz kredyt, pracę, twoje dziecko dostanie się do upragnionej szkoły itp. ( Serial "Czarne lustro" odc. "Na łeb na szyję" itp.) ..... że w Polsce jaki sędzia będzie prowadził proces decyduje algorytm, ...że kto wygra wybory decydują algorytmy facbooka, tweetera, google itp,.... że algorytmy Amazon przewidują co kupisz w przyszłości i paczka jest już dla ciebie przygotowana, czeka tylko na odpowiedni moment, .... że 80 % albo i więcej obrotu w sieci generują fejki, deepfejki, boty itp. Wojny konwencjonalne przejdą do historii. Mocarstwa wydają miliardy dolarów na farmy hakerów. Takie ataki już są. Tylko nikt głośno o tym nie mówi. A to tylko czubek góry lodowej. Algorytmy nie są o dziwo nieobiektywne🙄 Zostało naukowo udowodnione, że jeśli programista ma poglądy prawicowe to w wielkim uproszczeniu algorytm też. Mówimy tu o nieświadomym zakodowaniu intencji w algorytmie. Książka z 2018. Przerażające co jest dziś🤬 Obowiązkowa lektura😁
dawih - awatar dawih
ocenił na74 lata temu
Droga 66. Droga Matka. O historii, legendzie, podróży Artur Owczarski
Droga 66. Droga Matka. O historii, legendzie, podróży
Artur Owczarski
Mnie się książka podobała, ale ja nie mam porównania, bo to jedyna na ten temat, jaką przeczytałem jak do tej pory ;) Porady są praktyczne, podróż rozpisana sensownie, wydanie papierowe ma podobno dużo ładnych zdjęć (ja słuchałem audiobooka, ale zamierzam zakupić wersję papierową jak tylko znajdę w akceptowalnej cenie),nie mam się do czego przyczepić. Myślę, że jakbym odbył podróż według tej "instrukcji", to byłbym dość zadowolony. Słuchało też się dobrze, no i chciałbym mieć wersję papierową właśnie dlatego, żeby mieć taki przewodnik. Być może jak poczytam więcej książek o drodze 66, to zmienię zdanie, a na razie mocne 7/10 ;) Książkę przesłuchałem w… nie wiem, 2 godziny? Na przyspieszeniu x2 poszło bardzo szybko. Autor proponuje na przebycie całego odcinka drogi 66 dwa tygodnie, faktycznie jest to mniej-więcej odcinek czasu z jakim spotykam się we wszystkich przewodnikach. Więc jak sobie zaplanuję 2x tyle to chyba będzie ok :D "(…) John Steinbeck. W słynnej powieści z roku 1939 "Grona gniewu", za którą otrzymał nagrodę Pulitzera, nazwał drogę 66 - Mother Road. Dzięki jego powieści i nakręconemu rok później na jej podstawie filmowi, Route 66 weszła do świadomości społecznej jako Droga Matka, była symbolem podróży ku lepszej przyszłości, dążenia do realizacji marzeń, szukania nowych możliwości." - to ciekawe, bo też się wybieram i również planuję na to wydarzenie większe zmiany w życiu, więc może jakoś podświadomie odbieram te symbole ;) A może dlatego że: "(…) przejechać tę drogą, oznacza poczuć ducha Ameryki." - choć tak naprawdę, to myślę, że po prostu: "Jeśli spytać podróżnych, dlaczego jadą Route 66, odpowiadają zazwyczaj, że chcą poczuć klimat prowincjonalnej Ameryki, słynnego szlaku na zachód, przejechać piękne krajobrazowo odcinki wiodące przez południowe stany: Teksas, Nowy Meksyk i Arizonę. Moim zdaniem jest jeszcze inny powód. Planując zwiedzanie USA zadajemy sobie pytanie, którędy pojechać i co zobaczyć? Stany to ogromny kraj z mnóstwem parków narodowych i atrakcji. Nie wystarczyłoby życia, żeby wszystko zobaczyć. Trzeba więc obrać konkretny kierunek. Jazda autostradą nie ma sensu, bo kilometry mijają szybko, do punktów docelowych dociera się, oglądając jedynie krajobrazy i jadące obok samochody. Sprawnie przejedziemy kraj wzdłuż i wszerz, tylko po co? W grę wchodzą zatem drogi lokalne. Tylko którędy? Skąd i dokąd? I tu na myśl od razu przychodzi Route 66 ze swoją historią i szlakiem, biegnącym miejscami przez cichą, senną, prowincjonalną Amerykę." (przesłuchana: 20.01.2026) 4+/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na73 miesiące temu
W co wierzą Polacy? Śledztwo w sprawie wróżek, jasnowidzów, szeptuch... Tomasz Kwaśniewski
W co wierzą Polacy? Śledztwo w sprawie wróżek, jasnowidzów, szeptuch...
Tomasz Kwaśniewski
Nie jest to dokładnie ta sama tematyka co "Ja nie leczę, ja uzdrawiam" ( https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4875709/ja-nie-lecze-ja-uzdrawiam-prawdziwa-twarz-polskich-bioenergoterapeutow ),ale jakośtam zbliżona i porównując, to powiem tak: jeśli chodzi o zakres tematu to ta podobała mi się bardziej, ale jeśli chodzi o postawę autora, to wygrywa tamta. Tutaj jednak trochę heheszki i ogólnie nie do końca poważne podejście do tematu np. na wyprawę w "poszukiwaniu ducha" autor zaprasza przyjaciela (który, nawiasem mówiąc, poważniej do tego podchodzi niż on) ale czy to ma być poważne? Po co to towarzystwo w takim momencie? Żeby bardziej się rozpraszać? Wolałbym żeby było tak jak w "Ja nie leczę, ja uzdrawiam": profesjonalnie i bezstronnie. Jednak na plus trzeba zaliczyć, że tutaj w zakres tego w co wierzą Polacy autor wciągnął też religię - to jest dobre w zestawieniu z wróżbami itp., bo częstokroć przez ludzi wierzących da się wyczuć takie: "jakieś wróżki, głupoty, bzdury" ale przemiana opłatka w ciało, to przecież prawda najczystsza, która się dokonuje co niedzielę ;) Ogólnie książkę przesłuchałem z bardzo dużym zainteresowaniem, jest wciągająca i łatwo skupić się na treści. Wszyscy bohaterowie zrobili na mnie raczej pozytywne i takie sympatyczne wrażenie. Nie wiem, pewnie są w tych branżach też oszuści, ale myślę że większość szczerze wierzy w to co robi. Jest wiele o intuicji, odczuciach... dla sceptyka to mogą być bzdury ale tak sobie myślę... a co w tym złego? Co złego w tym, że ktoś podejmie jakąś decyzję po rozłożeniu kart, posłuchaniu intuicji czy choćby rzucie monetą? Większość (i mówiąc większość mam na myśli tak 99%) decyzji w naszym życiu i tak nie jest taka ważna :D i mam na myśli również decyzje dotyczące miejsca zamieszkania, wyboru partnera życiowego czy podjęcia pracy. Wiem, to może brzmi kontrowersyjnie ale mówię to w sensie, że to nie są rzeczy nieodwracalne czy jedynie słuszne. Ważna to może być decyzja na temat aborcji, przejścia jakiejś operacji itp., bo to mogą być decyzje nieodwracalne ale co to za różnica czy ktoś zamieszka w Krakowie czy Warszawie? (albo czy w Anglii czy we Francji?). Zwiąże się z Piotrem albo Jankiem czy będzie pracował w firmie A albo B? Z Krakowa do Warszawy zawsze można się przeprowadzić (albo z Francji do Polski czy skądkolwiek niemal dokądkolwiek),pracę zmienić, a szczęśliwym można być zarówno z Piotrem jak i Jankiem, a przynajmniej zdrowy rozsądek i tak nie przewidzi tego lepiej od intuicji czy kart ;) Dlaczego by więc "słuchanie intuicji" miałoby być gorszym drogowskazem niż cokolwiek innego? (i mówię to ja, zupełnie bez intuicji ;) ). Ciekawa była też wypowiedź jednej z wróżek: "– Są pewne dźwięki, które słyszą psy, nietoperze, a my nie, tak? Ale to przecież nie znaczy, że pies jest pierdolnięty, tylko po prostu łapie inne częstotliwości. I tak samo są obrazy, które widzę ja, a kto inny nie. Na razie nie umiemy się do tego dobrać, zbadać, jak to jest, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili." (pdf.str.41) Jeszcze inne kwestie, które chcę skomentować po cytatach: "– Czyli kiedy jasnowidz nam mówi: „W czwartek trzynastego spadnie ci na głowę jakiś ciężki przedmiot”? [doktor Michał Parzuchowski:] – On nigdy tak nie powie. – No dobra: „Pod koniec września coś zdarzy się niedobrego twoim dzieciom”. – O, właśnie! „Coś zdarzy się niedobrego”. I teraz to ty musisz poszukać, co to takiego może być. Zaczynasz więc kombinować, poddając jasnowidzowi kolejne propozycje. Co w praktyce może wyglądać tak, że mówisz: „Ano tak, bo wtedy moje dziecko ma egzamin”. I wtedy on: „No właśnie, niech ono się do niego dobrze przygotuje”. Podstawową kwestią, którą wykorzystują jasnowidze, jest podpowiedź od klienta." (pdf.str.323) - no bardzo fajnie tylko tak rzadko wygląda wizyta u wróżki czy jasnowidza, chyba że to rzeczywiście jakiś oszust :P takie wypowiedzi to właśnie nie wróżki stawiają w złym świetle ;) Tak samo jak ten "horoskop" Forera - no jak się pisze ogólniki, to nic dziwnego, że większość ludzi się z tym zgodzi ;) (chociaż ja bym się nie zgodził z niczym, co zawiera fragment w stylu: "Czasem bywasz osobą (…) przystępną i towarzyską (…)" :D ). Dla przeciwwagi fragment z wypowiedzi Wojciecha Eichelbergera z dalszej części książki: "Ktoś mnie dawno temu zapytał, co sądzę o astrologii. Ja na to, że nic, bo zupełnie się na tym nie znam. Zaproponowano mi wtedy udział w eksperymencie z udziałem Roberta Waltera, jednego z najwybitniejszych polskich astrologów. (…) Miałem wybrać trzech pacjentów, z którymi pracowałem przynajmniej przez dwa lata w ramach terapii indywidualnej, i nikomu nie zdradzić, kogo wybrałem. Potem opracować o tych ludziach trzy odrębne dokumenty: krótki życiorys, patogeneza, objawy, prognozy, przebieg dotychczasowej terapii. Zapakować w nieopisane koperty, zakleić, trzymać przy sobie i nikomu nie pokazywać. Dostarczyć oponentowi tylko daty, dokładne godziny i miejsca urodzenia oraz płeć wybranych. Po miesiącu spotkaliśmy się w towarzystwie kilkunastu osób zainteresowanych tym wydarzeniem, Położyłem na stole sędziowskim swoje trzy koperty. Pan Walter położył swoje. Sędzia je otworzył, ułożył parami i odczytał. Okazało się, że w dwóch wypadkach na trzy mistrz astrologii miał do powiedzenia na temat tych osób więcej niż ja, i to bardziej trafnie. A trzeci przypadek uznany został za remis. (…) z pewnością był to fakt, przed którym musiałem pokornie schylić swoją racjonalną, materialistyczną głowę. Co, prawdę mówiąc, nie było zbyt wielkim wysiłkiem, bo jakimś cudem w oprogramowaniu mojego mózgu zainstalowała się nakładka poznawczej pokory, przekory, ciekawości i świadomości własnych ograniczeń." (pdf.str.393-394) - no i respekt, tak, to był najlepszy wywiad w tej książce! (czytana/słuchana: 13-15.01.2025) 5-/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na71 rok temu
Raj Marta Guzowska
Raj
Marta Guzowska
„Raj to nie miejsce, do którego się trafia, ale iluzja, którą sami budujemy, by zagłuszyć wrzask własnych demonów”. Ten cytat mógłby otwierać najnowszą powieść Marty Guzowskiej, autorki, która przyzwyczaiła nas do tego, że pod warstwą sensacyjnej intrygi zawsze ukrywa niewygodne prawdy o ludzkiej naturze. Moja ocena „Raju” to solidne 7/10 – to duszny, klaustrofobiczny thriller, który udowadnia, że najgroźniejsze drapieżniki nie czają się w dżungli, lecz w luksusowych kurortach, w których odcięcie od świata staje się śmiertelną pułapką. Guzowska, z wykształcenia archeolog, po raz kolejny wykorzystuje swoją wiedzę do budowania niezwykle sugestywnej scenerii. Tym razem przenosi nas do odizolowanego, ekskluzywnego ośrodka, który w założeniu ma być tytułowym rajem na ziemi. Grupa bohaterów, zamknięta w tej złotej klatce, szybko przekonuje się jednak, że błękitna woda i biały piasek to tylko scenografia dla znacznie mroczniejszego spektaklu. Autorka po mistrzowsku buduje atmosferę osaczenia. Wykorzystuje klasyczny motyw „zamkniętego pokoju”, ale rozciąga go na całą wyspę, sprawiając, że czytelnik wraz z postaciami zaczyna odczuwać narastającą paranoję. Najmocniejszą stroną powieści jest konstrukcja psychologiczna postaci. Guzowska nie kreuje bohaterów czarno-białych; każdy z nich ma coś na sumieniu, każdy dźwiga bagaż tajemnic, które w warunkach ekstremalnych zaczynają wypływać na wierzch. Autorka z niemal chirurgiczną precyzją obnaża mechanizmy grupy, pokazując, jak łatwo cywilizowana maska opada, gdy w grę wchodzi pierwotny instynkt przetrwania. Dynamika relacji między bohaterami jest paliwem dla tej historii, a wzajemne nieufności i sojusze zmieniają się z szybkością tropikalnej burzy. Styl Guzowskiej jest konkretny, dynamiczny i pozbawiony zbędnych ozdobników, co doskonale pasuje do tempa thrillera. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie, serwując czytelnikowi zwroty akcji, które zmuszają do przewartościowania dotychczasowych teorii. Dlaczego zatem 7/10? Choć książka wciąga bez reszty, momentami niektóre rozwiązania fabularne wydają się nieco zbyt znajome fanom gatunku. Można odnieść wrażenie, że finał, choć satysfakcjonujący, mógłby być nieco mniej pośpieszny, by w pełni wybrzmiał ładunek emocjonalny wypracowany w trakcie lektury. Podsumowując, „Raj” Marty Guzowskiej to znakomita propozycja dla czytelników szukających inteligentnej rozrywki z dreszczykiem. To powieść o tym, że przed samym sobą nie da się uciec nawet na koniec świata, a najdroższy bilet do raju może okazać się przepustką do piekła. Guzowska potwierdza swoją pozycję jednej z najciekawszych autorek polskiego kryminału i thrillera, serwując nam historię, która pozostawia po sobie słony posmak morskiej wody i niepokojące pytanie: co my byśmy zrobili na miejscu jej bohaterów? Solidna siódemka za klimat, tempo i bezlitosną wiwisekcję ludzkich słabości.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na77 dni temu
Człowiek. Istota kosmiczna Grzegorz Brona
Człowiek. Istota kosmiczna
Grzegorz Brona Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka
"Człowiek istota kosmiczna" to książka będąca zapisem rozmowy między Grzegorzem Broną, fizykiem i byłym prezesem Polskiej Agencji Kosmicznej, a dziennikarką Eweliną Zabrzycką. W fascynujący sposób eksplorują oni nie tylko naukowy wgląd w istotę kosmosu, ale również filozoficzne i społeczne aspekty eksploracji przestrzeni kosmicznej. Książka jest podzielona na rozdziały, z których każdy porusza inny aspekt eksploracji kosmosu. Rozmowa między Broną a Zabrzycką ma wielce dynamiczny charakter, dzięki czemu była lekturą wciągającą, którą czytało mi się z prawdziwą przyjemnością. Dialogi są pełne ciekawych spostrzeżeń i anegdot, a każda rozmowa na dany temat poprzedzielana została wartościowymi ciekawostkami ze świata nauki. Autorzy poruszają szeroki zakres tematów, od historii eksploracji kosmosu, przez bieżące projekty i technologie, aż po dywagacje nt. przyszłości ludzkości w kosmosie. Dyskusje obejmują również etyczne i filozoficzne pytania dotyczące kolonizacji innych planet i kontaktu z potencjalnymi obcymi cywilizacjami. Grzegorz Brona, jako ekspert, wnosi do rozmowy ogromną wiedzę naukową i technologiczną. Potrafi fascynująco wyjaśniać skomplikowane zagadnienia naukowe. Ja, jako laik, czerpałam ogromną przyjemność z zagłębiania się w trudne tematy poruszane w książce. Brona i Zabrzycka omawiają m.in. historię eksploracji kosmosu: od pierwszych lotów w przestrzeń kosmiczną, przez misje Apollo, aż po współczesne projekty takie jak program Artemis; technologie kosmiczne jak rakiety, statki kosmiczne, stacje kosmiczne i technologie satelitarne; przyszłość eksploracji kosmosu - plany dotyczące kolonizacji Marsa, misji na Księżyc, a także potencjalnych podróży międzygwiezdnych. Zastanawiają się także nad pytaniami natury etycznej. Szeroko omawiają odpowiedzialność za potencjalne ekosystemy innych planet w przypadku ludzkiej kolonizacji. Podejmują dyskusje na temat potencjalnych scenariuszy kontaktu z obcymi oraz implikacji tego wydarzenia dla ludzkości oraz miejsca ludzkości we wszechświecie i przyszłości naszego gatunku. Dużą satysfakcję sprawił fakt, że książka dostarcza unikalnego spojrzenia na udział Polski w eksploracji kosmosu, co jest rzadko spotykane w literaturze popularnonaukowej. Brona dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy w Polskiej Agencji Kosmicznej, co umożliwia wgląd w rozwój polskiego sektora kosmicznego. "Człowiek istota kosmiczna" to prześwietna publikacja, która wielce inspiruje, pobudza wyobraźnię i skutecznie popularyzuje tematykę kosmiczną. Dostarcza wartościowych informacji i inspiruje do dalszego zgłębiania zagadnień związanych z eksploracją kosmosu. Polecam ją ogromnie! Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej: https://www.instagram.com/anemonenemorose/
AnemoneNemorose - awatar AnemoneNemorose
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nadgryzione jabłko. Steve Jobs i ja. Wspomnienia