Chłopi

Okładka książki Chłopi
Władysław Stanisław Reymont Wydawnictwo: Dragon klasyka
640 str. 10 godz. 40 min.
Kategoria:
klasyka
Wydawnictwo:
Dragon
Data wydania:
2017-09-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-27
Liczba stron:
640
Czas czytania
10 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378875475
Tagi:
pozytywizm chłopi Lipka Boryna Jagna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
1379 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
475
378

Na półkach: , , ,

"Wsi spokojna, wsi wesoła (...) " ale czy na pewno?

Cytat rozpoczynający recenzję nie pochodzi z "Chłopów", a z "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" Jana Kochanowskiego. Przekornie skojarzył mi się natomiast od razu z tym klasykiem, chociaż obraz wsi wyłaniający się z lektury jest całkowicie inny, nie jest ona na pewno spokojna, a i nie zawsze wesoła.

"Chłopi" to w sumie cztery tomy — każdy odpowiadający kolejnej porze roku. Ja przeczytałam tylko pierwszy zatytułowany jako Jesień i ten czas jest tutaj kluczowy, gdyż właśnie wtedy rozgrywają się opisane wydarzenia.

Bohaterowie — z nimi mam lekki problem. Każda z wymienionych postaci jest dość dokładnie opisana, Reymont nie pozostawia złudzeń — wszyscy są dość istotni. Nie ma za to głównej postaci, chociaż może można byłoby stwierdzić, że taką jest Maciej Boryna, z kilku względów nie do końca zgadzam się z tą tezą. Skoro kreacja bohaterów nie była zła, a wręcz pogłębiona to możecie zapytać, dlaczego miałam z nimi problem? O ile dobrze policzyłam i poszperałam — a starałam się bardzo — było ich prawie pięćdziesięciu. A to oznacza dokładnie tyle imion i nazwisk, a także faktów z nimi związanych do zapamiętania i niepomylenia.

Może posunę się do odważnych wniosków, ale za bohatera w "Chłopach" uznałabym również wieś. Noblista bardzo dokładnie przedstawił nie tylko mieszkańców, ale również same Lipce. Prace, obyczaje, zajęcia i codzienne życie — o tym wszystkim przeczytacie, zagłębiając się w lekturę.

Powieść napisana jest gwarą chłopską i co było zaskoczeniem dla mnie samej, po chwili czytało mi się ją bardzo dobrze i bez większych problemów. Reymont posługuje się wyjątkowym językiem, rozbudowane dialogi, czy specyficzne powiedzonka są "codziennością".

Za jeden z głównych minusów książki uważam natomiast powolny bieg wydarzeń, który nie nadaje czytaniu tempa. Fabuła nie jest bardzo wciągająca i nie czeka się z zapartym tchem na dalszy bieg wydarzeń, ale może właśnie przez to zwraca się uwagę na inne rzeczy? Może to chciał uzyskać Autor, a to, co wymieniłam jako minus, w tym świetle staje się dużym plusem?

Tak "Chłopów" przeczytałam z przymusu, jako lekturę szkolną, ale również tak — książkę naprawdę dobrze mi się czytało i nie żałuję czasu z nią spędzonego. Kończąc bardzo subiektywnym akcentem, pomimo kilku minusów uważam, że Nobel Reymonta za tę powieść jest jak najbardziej zasłużony.

"Wsi spokojna, wsi wesoła (...) " ale czy na pewno?

Cytat rozpoczynający recenzję nie pochodzi z "Chłopów", a z "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" Jana Kochanowskiego. Przekornie skojarzył mi się natomiast od razu z tym klasykiem, chociaż obraz wsi wyłaniający się z lektury jest całkowicie inny, nie jest ona na pewno spokojna, a i nie zawsze wesoła.

"Chłopi" to w sumie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
368
72

Na półkach: , ,

Zawsze mnie bawi jak widzę, że ktoś daje tej książce niską ocenę. Światowe arcydzieło!

Zawsze mnie bawi jak widzę, że ktoś daje tej książce niską ocenę. Światowe arcydzieło!

Pokaż mimo to

3
avatar
146
19

Na półkach: ,

Zaczęłam czytać i... przez trudny język powieści nie szło mi zbyt dobrze, więc przerzuciłam się na audiobooka i po zakończeniu jestem zachwycona! Piękno polskiej wsi i życie gospodarzy zostało doskonale uchwycone, jest mi tym bardziej bliskie, ponieważ sama pochodzę ze wsi. Żałuję, że nie doceniłam książki w liceum, ale lepiej późno niż wcale :)

Zaczęłam czytać i... przez trudny język powieści nie szło mi zbyt dobrze, więc przerzuciłam się na audiobooka i po zakończeniu jestem zachwycona! Piękno polskiej wsi i życie gospodarzy zostało doskonale uchwycone, jest mi tym bardziej bliskie, ponieważ sama pochodzę ze wsi. Żałuję, że nie doceniłam książki w liceum, ale lepiej późno niż wcale :)

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
6
6

Na półkach:

Wszystko już zostało napisane na temat tego arcydzieła więc ja krótko... MAJSTERSZTYK

Wszystko już zostało napisane na temat tego arcydzieła więc ja krótko... MAJSTERSZTYK

Pokaż mimo to

8
avatar
258
163

Na półkach:

Jak to ponoć mówią nauczyciele “Ja lubię chłopów, ale tylko tych Reymonta”. Nadrobiłem powieść nietuzinkową, za którą autor otrzymał nagrodę Nobla. Czytałem 3 miesiące, więc nie było łatwo.

Ta książka zachwyca i zarazem odstrasza. Możemy w niej odnaleźć 3 różnych narratorów (gawędziarz - gwara, młodopolski intelektualista - opisy przyrody oraz naturalista - brutalne sceny na wsi - śmierć krowy, odrąbanie nogi etc).

"Moiściewy, chleb daje rogi, a głód nogi, powiedają."

W książce szokuje społeczny darwinizm i hierarchia na wsi zależna od posiadanej ziemi. W czasie gdy dzieje się wesele Boryn w budynku obok jego parobek sam odcina sobie nogę siekierą.

Kolejnym aspektem zachwycającym i przerażającym jest aktualność poruszanych problemów. Równie dobrze można by przenieść problemy chłopów do polskiego dużego miasta w 2022 roku. Powieść ta obnaża myśli, uczucia, chęci i skryte pragnienia, także te podłe, nikczemne, które są często pomijane w literaturze.

"Niektóren czlowiek to jak ten osioł :chcesz, bych ruszył do naprzod,to ciągaj go za ogon!"

Zapewne każdy podczas lektury zastanawia się nad postacią Jagny. Bo to zła kobieta była… Czy na pewno? Może była pyszna, trochę nikczemna, wyniosła, ale też miała gorące serce, nie była materialistką, nie chciała wpasować się w ramy, miała artystyczną i wrażliwą duszę. Jej czyny były szeroko omawiane, ze względu na jej rodzinę i urodę, a innym kobietom podobne romanse były łatwo wybaczane. Wszystko to było przez zazdrość, zazdrość o swoich “chłopów”, zazdrość o jej majątek i urodę.

"Każdemu jest na świecie źle, ale już najgorzej sprawiedliwemu"

Moją uwagę zwrócił fakt, że większość postaci jest wręcz odstraszająca. Jedynymi pozytywnymi postaciami są: Jacek - brat dziedzica oraz proboszcz zwany “dobrodziejem”. Warto zaznaczyć, że ksiądz ma własne pola, inwentarz i parobka. Mimo że jest materialistą, troszczy się o wieś, ludzi i potrafi pomagać w potrzebie. Sama pomoc ma znaczenie kluczowe dla mieszkańców Lipiec. Sam widmo wycugu przeraża starszych chłopów. Warto zauważyć bezwzględność, małostkowość, w jaką młodzi ludzie, po otrzymaniu ziemi na własność, wypędzają swoich bliskich na tzw “żebry”. A to ponoć teraz ludzie młodzi zostawiają ludzi starszych bez opieki.. Przykładem bezwzględności może być również wygnanie Magdy z dzieckiem z chaty z powodu braku finansów. Wygnana nocowała w kościele, bo nie miała innego miejsca, a jej dziecko podczas tej nocy zamarzło. Nie wywołało to żadnego poruszenia.

"Moiściewy, sprawiedliwość ma zawżdy ten, kogo stać na nią..."

Kolejnym szalenie ciekawym aspektem jest religia na wsi. Same obrzędy są bardzo ciekawe i stanowią najważniejsze wydarzenia dla całej społeczności (wesele, zaduszki, nabożeństwa majowe). Natomiast czy można powiedzieć, że chłopi byli gorliwie wierzący i religijni? Bynajmniej! Sam fakt, że żyli w sposób rozwiązły, jest zupełnie różny z moim przeświadczeniem.

"Jaki korzeń taka nać- taka córka, jaka mać"

Próbowałem dostrzec parę “mrugnięc” autora w stronę czytelnika. Rozbawił mnie fakt, że Hanka wolała być zbita przez Antka, niż miałby on siedzieć cicho i nienawidzić świat i wszystkich. Warto również zaznaczyć, że dla Lipiec wyznacznikiem luksusu była wymarzona kanapa w chacie (jak u dziedzica!) oraz porcelanowy nocnik Jagny.

"Bo jak kto na śmierć chory, temu nie pomogą dochtory”

Czytając warto zwrócić uwagę na opis tańców Antka z Jagna w karczmie. Również opis zabaw na weselu jest niesamowity.

"Bieda łacniej przekuwa człowieka niźli kowal żelazo"

Na zakończenie dodam, że obiegową opinią jest to, że mężczyźni to wzrokowcy. Myślę że, w porównaniu do czasów minionych, zakładając realizm powieści, jest teraz o wiele lepiej pod tym względem. Wciąż nie rozumiem czemu uroda Jagny była tak cenna i pożądana przez chłopów.

,, (…) jak się sam człowiek nie przyłoży, to mu i Pan Jezus nie dołoży.”

Jak to ponoć mówią nauczyciele “Ja lubię chłopów, ale tylko tych Reymonta”. Nadrobiłem powieść nietuzinkową, za którą autor otrzymał nagrodę Nobla. Czytałem 3 miesiące, więc nie było łatwo.

Ta książka zachwyca i zarazem odstrasza. Możemy w niej odnaleźć 3 różnych narratorów (gawędziarz - gwara, młodopolski intelektualista - opisy przyrody oraz naturalista - brutalne sceny...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
298
177

Na półkach: ,

Książka na Nobla. Dosłownie. Rocznik 1924.

Wieś Lipce. Życie w zgodzie z naturą i odwiecznymi procesami rządzącymi życiem chłopów. Cztery pory roku wyznaczające kierunki egzystencji. Relacje z dworem, rola kościoła, urzędów, bogaci gospodarze, komornicy ledwie łączący koniec z końcem, młodzi i starzy, mądrzy i głupi. Jeden żywy organizm. Kłócą się i godzą. Rodzą i umierają. Krąg życia.

Główny wątek fabularny ukazuje jeden rok z życia najbogatszego gospodarstwa we wsi - Borynów oraz splecione z nim losy pięknej Jagny.

Wszystko podane w niezmiernej ilości bardzo plastycznych opisów. Język stylizowany na gwarę wiejska przełomu XIX. i XX. wieku - momentami przytłaczający. Jednak całość - palce lizać. Czytałem z przyjemnością.

Książka na Nobla. Dosłownie. Rocznik 1924.

Wieś Lipce. Życie w zgodzie z naturą i odwiecznymi procesami rządzącymi życiem chłopów. Cztery pory roku wyznaczające kierunki egzystencji. Relacje z dworem, rola kościoła, urzędów, bogaci gospodarze, komornicy ledwie łączący koniec z końcem, młodzi i starzy, mądrzy i głupi. Jeden żywy organizm. Kłócą się i godzą. Rodzą i...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
173
93

Na półkach: ,

Gdyby tego typu historia powstawała przynajmniej co sto lat, mielibyśmy od początku istnienia naszego pięknego kraju znakomity wycinek obrazu polskiej rzeczywistości chłopskiej. Trzeba oddać Reymontowi, że wykonał pracę niebywałą - uchwycił tak wiele szczegółów codzienności polskiego chłopa z końca XIX wieku, jego język, zmartwienia, cechy charakterologiczne, że możemy czytać tę książkę nie tylko jako świetną historię - którą bez wątpienia jest - ale też jako historyczny rys świata, w którym żyli nasi pradziadowie. Współczesny pisarz z pewnością skróciłby wiele opisów przyrody, dodałby pikanterii i ostrości, spłaszczyłby społeczne relacje i niektóre stwierdzenia. Dlatego tak się cieszę, że nie napisał tego pisarz współczesny! Powinniśmy, z dzisiejszej perspektywy, docenić tak wielkie dziedzictwo, które dzięki Reymontowi otrzymaliśmy.

Jestem ciekaw drugiego tomu!

Gdyby tego typu historia powstawała przynajmniej co sto lat, mielibyśmy od początku istnienia naszego pięknego kraju znakomity wycinek obrazu polskiej rzeczywistości chłopskiej. Trzeba oddać Reymontowi, że wykonał pracę niebywałą - uchwycił tak wiele szczegółów codzienności polskiego chłopa z końca XIX wieku, jego język, zmartwienia, cechy charakterologiczne, że możemy...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
13
1

Na półkach:

"Epopeja chłopska" Reymonta została przeczytana przeze mnie w całości tylko dlatego, iż jako całość figurowała na liście lektur :D Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam "Chłopów"- jeśli stylizacja gwarowa nie będzie dla kogoś wybitnie dokuczliwa, uważam że sama historia jest ciekawa i może wciągnąć.

"Epopeja chłopska" Reymonta została przeczytana przeze mnie w całości tylko dlatego, iż jako całość figurowała na liście lektur :D Mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam "Chłopów"- jeśli stylizacja gwarowa nie będzie dla kogoś wybitnie dokuczliwa, uważam że sama historia jest ciekawa i może wciągnąć.

Pokaż mimo to

4
avatar
268
63

Na półkach:

Tak, sama jestem zdziwiona, że oceniłam ten tekst tak wysoko, ale kurczę! Co to była za przygoda! Powieść napisana wartko, a jednocześnie bez jakiegoś wrażenia tandety jak np. w 'Potopie'. Świetnie wykreowani, niejednoznaczni bohaterowie, ciekawe zwroty akcji (Hanka jako główna bohaterka od drugiego tomu?! Whaaat?!). I to wszystko przyprawione poetyckimi opisami, szacunkiem do tytułowych chłopów, ich tradycji i miłości do ziemi.
Cały rok będę teraz myśleć, jak pokazać młodym w 'Chłopach' to, co ja w nich znalazłam.
Jedno z większych zakończeń literackich w moim życiu.

Tak, sama jestem zdziwiona, że oceniłam ten tekst tak wysoko, ale kurczę! Co to była za przygoda! Powieść napisana wartko, a jednocześnie bez jakiegoś wrażenia tandety jak np. w 'Potopie'. Świetnie wykreowani, niejednoznaczni bohaterowie, ciekawe zwroty akcji (Hanka jako główna bohaterka od drugiego tomu?! Whaaat?!). I to wszystko przyprawione poetyckimi opisami, szacunkiem...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
169
58

Na półkach:

Po przeczytaniu całości miałem wrażenie, że Reymont się bawi w Żeromskiego i nie wie do czego służą znaki interpunkcyjne typu kropka i przecinek. Język powieści jest gwarowy i piekielnie trudny do zrozumienia bez znajomości kontekstu.
Walory historyczne - owszem
Walory literackie - no już nie bardzo

Po przeczytaniu całości miałem wrażenie, że Reymont się bawi w Żeromskiego i nie wie do czego służą znaki interpunkcyjne typu kropka i przecinek. Język powieści jest gwarowy i piekielnie trudny do zrozumienia bez znajomości kontekstu.
Walory historyczne - owszem
Walory literackie - no już nie bardzo

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Władysław Stanisław Reymont Chłopi Zobacz więcej
Władysław Stanisław Reymont Chłopi Zobacz więcej
Władysław Stanisław Reymont Chłopi Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd