Zbrodnia i Karaś

Okładka książki Zbrodnia i Karaś
Aleksandra Rumin Wydawnictwo: Initium kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Initium
Data wydania:
2019-03-15
Data 1. wyd. pol.:
2019-03-15
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362577903
Tagi:
zbrodnia humor uniwersytet
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
438 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
205
54

Na półkach:

Czego tu nie ma? Jest wyższa uczelnia katolicka, księża odstępujący od wiary, sprzątaczka i żebracy po studiach, młodzież LGBT, politycy, kloszard-przedsiębiorca, duch zmarłego łajdaka akademickiego, rodzina wielodzietna i kot.
Jest specyficzne poczucie humoru; zamieszczę trochę cytatów, żeby osoby rozważające lekturę zdecydowały, czy im odpowiada.
Książka typowo rozrywkowa, nie wymagająca myślenia, bardziej komedia niż kryminał.

Czego tu nie ma? Jest wyższa uczelnia katolicka, księża odstępujący od wiary, sprzątaczka i żebracy po studiach, młodzież LGBT, politycy, kloszard-przedsiębiorca, duch zmarłego łajdaka akademickiego, rodzina wielodzietna i kot.
Jest specyficzne poczucie humoru; zamieszczę trochę cytatów, żeby osoby rozważające lekturę zdecydowały, czy im odpowiada.
Książka typowo...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
247
10

Na półkach:

Za komedię 3
i za kryminał 3
Ogólnie niezła rozrywka.

Za komedię 3
i za kryminał 3
Ogólnie niezła rozrywka.

Pokaż mimo to

0
avatar
18
2

Na półkach:

Lekka, w zasadzie do przeczytania "na raz", ale bardziej komedyjka niż kryminał (że chyba liczy się fakt występowania trupów, ale to marne kryterium). Absurd pogania absurd w historii bohaterów, postacie są wyraziste, że aż samym tym śmieszne.
Po przeczytaniu poczułam się jednak rozczarowana, że kot Stefan nie odegrał kluczowej roli w historii, co zakładałam, że wydarzy się więcej niż kilka zlepków "plasterków (absurdalnego) życia" bohaterów i że na końcu spotka nas coś zrzucającego kapcie z nóg - wyszło tak przeciętnie względem moich oczekiwań.
Niemniej warta przeczytania, zapada w pamięć i morderca faktycznie nie taki oczywisty do rozszyfrowania od początku - nie sądzę jednak, bym miała do niej szczególnie powrócić (:

Lekka, w zasadzie do przeczytania "na raz", ale bardziej komedyjka niż kryminał (że chyba liczy się fakt występowania trupów, ale to marne kryterium). Absurd pogania absurd w historii bohaterów, postacie są wyraziste, że aż samym tym śmieszne.
Po przeczytaniu poczułam się jednak rozczarowana, że kot Stefan nie odegrał kluczowej roli w historii, co zakładałam, że wydarzy...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
977
234

Na półkach:

Tytułowy Karaś to profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Znienawidzony zarówno przez studentów, jak i pracowników uczelni. Dnia pewnego dwie sprzątaczki znajdują w łazience jego zwłoki. Wraz ze śmiercią wykładowcy kot Stefan zaczyna dziwnie się zachowywać. Czy to był wypadek? Czy któraś z przebywających tam osób pomogła profesorowi przedostać się na tamten świat?
Zbrodnia i Karaś to komedia kryminalna. I to jaka! Może Wam się wydawać, że wiecie czego się po książce spodziewać. A ja Wam powiem, że figa! Część kryminalna, na której koncentruje się początek powieści schodzi na dalszy plan, a autorka serwuje nam Polaków portret własny. W krzywym zwierciadle. Satyra na środowisko uczelniane, księży, romanse, afery. Wytyka, wyśmiewa, celnie ocenia nasze społeczeństwo. Każdy może się śmiać i zostać wyśmianym. A jest tego całkiem sporo zważywszy na ilość bohaterów.
To było moje pierwsze spotkanie z autorka i na pewno nie ostatnie. Urzekła mnie humorem, lekkim stylem i obserwacja współczesnego świata.

Tytułowy Karaś to profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Znienawidzony zarówno przez studentów, jak i pracowników uczelni. Dnia pewnego dwie sprzątaczki znajdują w łazience jego zwłoki. Wraz ze śmiercią wykładowcy kot Stefan zaczyna dziwnie się zachowywać. Czy to był wypadek? Czy któraś z przebywających tam osób pomogła profesorowi przedostać się na tamten...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
510
186

Na półkach: , ,

Fajna, lekka bardzo prosto napisana w dość charakterystyczny sposób. Autorka skupia się na opisach pewnej grupy bohaterów w różnych ramach czasowych. Na pewno kolorytu dodają ich zabawne losy. No i rzecz jasna wszystko kręci się wokół pewnej niewyjaśnionej zbrodni ukazanej już na samym początku książki.

www.bookshirt.cupsell.pl

Fajna, lekka bardzo prosto napisana w dość charakterystyczny sposób. Autorka skupia się na opisach pewnej grupy bohaterów w różnych ramach czasowych. Na pewno kolorytu dodają ich zabawne losy. No i rzecz jasna wszystko kręci się wokół pewnej niewyjaśnionej zbrodni ukazanej już na samym początku książki.

www.bookshirt.cupsell.pl

Pokaż mimo to

1
avatar
3125
934

Na półkach: , ,

Przyznam szczerze, że "Zbrodnia po irlandzku" podobała mi się znacznie bardziej. Tu było jakby za dużo chaosu, zbyt wiele wprowadzono postaci i wątków. Sam pomysł tajemniczego zgonu na uniwersytecie i fakt, że tak wiele osób mogło mieć coś na sumieniu, przywoływał na myśl Chmielewską i jej książkę "Wszyscy jesteśmy podejrzani". Ale ta wtórność nie była zbyt uciążliwa. Tylko właśnie ten natłok postaci i wątków...

Brakowało też w zasadzie jakiejś spójnej fabuły. Jeden zgon, potem kilkanaście lat przerwy - i po prostu opis dalszych losów poszczególnych postaci. Aż do następnego zgonu. I ostatecznego rozwiązania tajemnicy obu śmierci. Dla mnie było to wszystko mało satysfakcjonujące.

Ale podoba mi się humor autorki i z pewnością sięgnę po jej kolejne książki.

Przyznam szczerze, że "Zbrodnia po irlandzku" podobała mi się znacznie bardziej. Tu było jakby za dużo chaosu, zbyt wiele wprowadzono postaci i wątków. Sam pomysł tajemniczego zgonu na uniwersytecie i fakt, że tak wiele osób mogło mieć coś na sumieniu, przywoływał na myśl Chmielewską i jej książkę "Wszyscy jesteśmy podejrzani". Ale ta wtórność nie była zbyt uciążliwa. Tylko...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
87
66

Na półkach: ,

Zapowiada się tak sztampowo, że już chyba bardziej się nie da. W budynku pewnej warszawskiej uczelni zostaje znalezione ciało nielubianego wykładowcy - Ernesta Karasia. Odkrycia dokonują: obrotna sprzątaczka, jej pomocnica z zamiłowaniem literackim (biernym i czynnym) oraz portier, który niegdyś był błyskotliwym policjantem. Od razu kształtuje się też wąskie grono podejrzanych, którzy posiadali interes w usunięciu profesora Karasia (szantażowany przezeń współpracownik, szantażowany przezeń student...), a w tle kręci się jeszcze uczelniany kocur. Pachnie znajomo, prawda? Będzie lekka komedia kryminalna, w której sprzątaczki wespół z portierem poszukiwać będą zabójcy, a dopomoże im kot. Bo przecież skoro zagadki kryminalne mogą rozwiązywać duchowni, archiwiści, gospodynie domowe oraz psy od Łodzi przez Chorzów i Sandomierz aż po podkrakowską Wielmożę, to dlaczego nie kot?

Otóż nic z tych rzeczy, drodzy Państwo! Nie wypada zbyt wiele zdradzać z kierunku, w którym dryfuje ta książka, ale jest to kierunek tak nieoczekiwany i zaskakujący, że dość powiedzieć, iż kwestia zabójstwa Karasia schodzi na dalszy plan, a w pewnym momencie wręcz znika zupełnie. I chociaż na końcu oczywiście wyjaśnia się kto wyprawił profesora na tamten świat, informacja ta w tamtym momencie jest już zupełnie trzeciorzędna. Owszem, można ponarzekać, że całość jest nieco niespójna, że zbiór tych właściwie anegdotek znaczących życiowe losy bohaterów rozkleja się i każda ciągnie w swoją stronę, że brakuje jakiegoś mocniejszego spoiwa, które nawet w tak lekkim gatunku powinno się mimo wszystko pojawić. Znacznie ciekawsze jest jednak zastanowienie się nad tym, czy Autorka chciała pokierować fabułą właśnie w tę stronę, czy książka w trakcie wyrwała się jej spod kontroli i popłynęła w stronę tak osobliwej konstrukcji. W pierwszym przypadku - wyrazy uznania, w drugim - chyba również, bo udało się ostatecznie ten dryf okiełznać i stworzyć coś nietypowego w formie i atrakcyjnego w treści.
Jak na debiut - naprawdę nie ma się czego wstydzić!

Zapowiada się tak sztampowo, że już chyba bardziej się nie da. W budynku pewnej warszawskiej uczelni zostaje znalezione ciało nielubianego wykładowcy - Ernesta Karasia. Odkrycia dokonują: obrotna sprzątaczka, jej pomocnica z zamiłowaniem literackim (biernym i czynnym) oraz portier, który niegdyś był błyskotliwym policjantem. Od razu kształtuje się też wąskie grono...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
69
22

Na półkach:

To moje pierwsze spotkanie z autorką i jestem zaciekawiona. Książka napisana w lekkim stylu, idealna gdy w leniwe popołudnie szukamy relaksu przy kawie i kawałku czekolady (no...nie jednym:-)). Na pewno nie będziecie się nudzić podczas lektury - uśmiech i detektywistyczna zagwozdka gwarantowane! Postacie z jednej strony zabawne, z drugiej nieco dramatyczme- przez tajemnice, które skrywają. Dobór słów - trochę frywolny, zabawne opisy miejsc i zdarzeń nadają książce lekkości - czytając miałam wrażenie, że rozmawiam z autorką a właściwie słucham jej opowieści.
Zakończenie trochę mnie zaskoczyło bo obstawiałam inne rozwiązanie zagadki ( puchatego sprawcę).
Książka warta polecenia, z niecierpliwością sięgam po kolejną, która zabierze mnie do Irlandii.

To moje pierwsze spotkanie z autorką i jestem zaciekawiona. Książka napisana w lekkim stylu, idealna gdy w leniwe popołudnie szukamy relaksu przy kawie i kawałku czekolady (no...nie jednym:-)). Na pewno nie będziecie się nudzić podczas lektury - uśmiech i detektywistyczna zagwozdka gwarantowane! Postacie z jednej strony zabawne, z drugiej nieco dramatyczme- przez...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
40
9

Na półkach:

Po raz pierwszy spotkałam się zawiązywaniem-rozwiązywaniem akcji poprzez opis wprowadzanych bohaterów. Zaskoczyło mnie to! Niemniej jednak nie odbiera to uroku tej książce. Kolejne osoby wprowadzane do powieści wnoszą po kawałku układanki, tj. rozwiązania, którą "zobaczymy" na końcu książki.
Warto przeczytać, aby doświadczyć tego uczucia zdziwienia, że tak też można.

Po raz pierwszy spotkałam się zawiązywaniem-rozwiązywaniem akcji poprzez opis wprowadzanych bohaterów. Zaskoczyło mnie to! Niemniej jednak nie odbiera to uroku tej książce. Kolejne osoby wprowadzane do powieści wnoszą po kawałku układanki, tj. rozwiązania, którą "zobaczymy" na końcu książki.
Warto przeczytać, aby doświadczyć tego uczucia zdziwienia, że tak też można.

Pokaż mimo to

3
avatar
930
760

Na półkach:

Schematyczne i naiwne. Po kilku pierwszych rozdziałach porzucam bez żalu i zabieram się za coś innego.

Schematyczne i naiwne. Po kilku pierwszych rozdziałach porzucam bez żalu i zabieram się za coś innego.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Aleksandra Rumin Zbrodnia i Karaś Zobacz więcej
Aleksandra Rumin Zbrodnia i Karaś Zobacz więcej
Aleksandra Rumin Zbrodnia i Karaś Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd