Pocałunek kata

Okładka książki Pocałunek kata
Mons Kallentoft Wydawnictwo: Rebis Cykl: Komisarz Malin Fors (tom 11) kryminał, sensacja, thriller
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Komisarz Malin Fors (tom 11)
Tytuł oryginału:
Bödelskyssen
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2019-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2019-02-26
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380623552
Tłumacz:
Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Tagi:
Anna Krochmal Robert Kędzierski literatura szwedzka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Heroina Mons Kallentoft, Markus Lutteman
Ocena 7,5
Heroina Mons Kallentoft, Ma...
Okładka książki Bambi Mons Kallentoft, Markus Lutteman
Ocena 7,3
Bambi Mons Kallentoft, Ma...
Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
171
166

Na półkach: ,

Jak dotąd to moim zdaniem najlepsza część z Malin w roli głównej. Jest wciągająco i intrygująco do samego końca. No i to w końcu jest niezła literatura.

Jak dotąd to moim zdaniem najlepsza część z Malin w roli głównej. Jest wciągająco i intrygująco do samego końca. No i to w końcu jest niezła literatura.

Pokaż mimo to

avatar
2225
2221

Na półkach:

"We śnie nikt nie okłamuje samego siebie. Nawet zmarli."

Po zamknięciu książki pojawiła się myśl, dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej włączyć w serię o komisarz Malin Fors? Wciągająca przygoda kryminalna, bazująca na frapująco rozwijanej intrydze i wybornie poprowadzonej otoczce obyczajowej. Co prawda, szybko wytypowałam prawidłową tożsamość mordercy, ale to w niczym nie przeszkodziło w pasjonującym śledzeniu ścieżki rozwiązywania zagadki. Kreacje postaci zrobiły wrażenie nie tylko wyrazistością, ale również ciekawym obrazem zawodowej i prywatnej sfery, elementom nadano zadziorny pazur. Przy zajmującym podawaniu scenariusza zdarzeń nie można się nudzić, skala niepewności i napięcia rozłożona zgrabnie i zwinnie, dynamiczne rytmy przyjemnie podnoszą poziom czytelniczej adrenaliny, a spokojniejsze przerywniki sprzyjające wysuwaniu przypuszczeń i dokonywaniu interpretacji. Narracja swobodna, konkretna, bez zbędnych opisów, ale z precyzyjnymi przekazami, odpowiada mi jej styl i tworzony przez nią klimat. Przy sporej satysfakcji czytelniczej nie pozostaje nic innego, jak zabrać się za wcześniejsze tomy, chętnie będę sukcesywnie umawiać się z nimi na intrygujące spotkania.

Współczesne media stały się szybkimi i łatwymi kanałami informacji, każdy w zasadzie może mieć dostęp do niemal wszystkich wiadomości zamieszczonych w internecie lub społecznych portalach. Rozprzestrzeniają się one niczym kręgi na wodzie po wrzucenia kamienia, bez względu na to, czy niosą w sobie pozytywne, czy negatywne przesłania. Idealistyczne obrazki z życia nie szokują, nie wzbudzają wiele emocji, no może z wyjątkiem zachwytu lub szczypty zazdrości, za to ośmieszające i szykanujące wzbudzają większe, choć chore zainteresowanie, zwłaszcza jeśli charakteryzują się przemocą i dyskryminacją. Najpierw uwaga czytelnika oscyluje wokół tego, że nastolatka zostaje fizycznie i psychicznie zgwałcona na imprezie, po ukazaniu się migawek z postawienia jej w poniżającej sytuacji, nie wytrzymuje zniewag i szyderstw, zdesperowana popełnia samobójstwo. Drugim wątkiem fabuły jest porwanie samolotu na szwedzkim lotnisku i rosnąca presja uratowania pasażerów. Zaś trzecim kierunkiem akcji stają się makabryczne morderstwa nastolatków i wyzwanie powstrzymania sprawcy, o którym nic nie wiadomo, nawet jakim motywem się kieruje. Śledztwo okazuje się ciemnym labiryntem złożonym z hermetycznych faktów.

bookendorfina.pl

"We śnie nikt nie okłamuje samego siebie. Nawet zmarli."

Po zamknięciu książki pojawiła się myśl, dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej włączyć w serię o komisarz Malin Fors? Wciągająca przygoda kryminalna, bazująca na frapująco rozwijanej intrydze i wybornie poprowadzonej otoczce obyczajowej. Co prawda, szybko wytypowałam prawidłową tożsamość mordercy, ale to w niczym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
569
192

Na półkach:

Już bez pijaństwa.

Już bez pijaństwa.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1741
533

Na półkach: ,

Niezły kryminałek, ale...
Naprawdę nie lubię narracji w czasie teraźniejszym. Dezorientuje mnie, a tu jeszcze oprócz tego jest kilku różnych narratorów. Sama Malin Fors jest - dla mnie przynajmniej - trochę trudna do ogarnięcia i zrozumienia. I to w sumie moje jedyne zastrzeżenia. Akcja toczy się nieomalże do ostatniej strony - i to dosłownie. Do końca nie wiadomo, jak się skończy, czy policja zdąży na czas i kto jest mordercą.
Właśnie - morderca. Żeby nie zdradzać zbyt wiele z fabuły: choć same zabójstwa były dość makabryczne, to jednak rozumiem motywację. I rozpływanie się Malin nad niewinnością Agnes z całą pewnością nie trafiło mi do przekonania. Bo czyny mają konsekwencje.
Polecam.

Niezły kryminałek, ale...
Naprawdę nie lubię narracji w czasie teraźniejszym. Dezorientuje mnie, a tu jeszcze oprócz tego jest kilku różnych narratorów. Sama Malin Fors jest - dla mnie przynajmniej - trochę trudna do ogarnięcia i zrozumienia. I to w sumie moje jedyne zastrzeżenia. Akcja toczy się nieomalże do ostatniej strony - i to dosłownie. Do końca nie wiadomo, jak się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
634
260

Na półkach: , ,

Z czasem coraz bardziej byłam rozczarowana poprzednią częścią o Malin. Do tego stopnia, że jako wierna fanka autora miałam dylemat, czy kupować kolejny tom.
Dobrze zrobiłam, że jednak ugięłam się i sięgnęłam po kolejny tom.
Zdecydowanie lepszy od "Zapachu diabła". Cieszy mnie ten powrót do normy.
Znowu rozważany jest problem społeczny na bazie morderstw, dużej ilości morderstw. Zawsze podoba mi się ta specyficzna forma niesienia, jakiejś puenty, mądrości, czy jak kolwiek możnaby to było nazwać.

Z czasem coraz bardziej byłam rozczarowana poprzednią częścią o Malin. Do tego stopnia, że jako wierna fanka autora miałam dylemat, czy kupować kolejny tom.
Dobrze zrobiłam, że jednak ugięłam się i sięgnęłam po kolejny tom.
Zdecydowanie lepszy od "Zapachu diabła". Cieszy mnie ten powrót do normy.
Znowu rozważany jest problem społeczny na bazie morderstw, dużej ilości...

więcej Pokaż mimo to

avatar
40
31

Na półkach: ,

Niewyjaśnione morderstwa, walka z demonami przeszłości i rozpaczliwa chęć ujęcia sprawcy.

To kolejna trudna sprawa Malin Fors. Kobieta kończy ważną misję w Bangkoku i wraca do Szwecji. Stara się wytrwać w trzeźwości, jednak z każdym dniem marzy o powrocie do nałogu. Wierzy, że wymagająca, trudna sprawa do rozwiązania pomoże jej wytrwać w postanowieniu. Niespodziewanie jej życzenia się spełniają.

Nagle na lotnisku w Linköpingu zostaje porwany samolot. Zamachowiec grozi zdetonowaniem ładunku i uśmierceniem przerażonych pasażerów. Inspektor policji, Malin Fors, podejmuje próby negocjacji z porywaczem. Jednocześnie wraca do sprawy nastolatki, która popełnia samobójstwo na skutek brutalnych kpin w Internecie. Śledztwo ujawnia bliski związek dwóch wydarzeń. Zamachowcem jest ojciec martwej dziewczyny, który żąda dostarczenia odpowiedzialnych nastolatków za upokorzenia córki. Sprawa jest trudna do rozwiązania, bo mężczyzna pragnie jedynie zemsty i nie ma nic do stracenia. Chce zginąć i spotkać się z córką. Malin musi uporać się z własnymi demonami, które w trudnej sytuacji podpowiadają jej, że powinna się napić i zapomnieć o wszystkim. Dodatkowo czuje, że mogła zrobić więcej; że mogła doprowadzić do ukarania zarozumiałych nastolatków.

Wraz z rozwojem akcji dochodzi do kolejnych brutalnych przestępstw. Pojawia się wiele pytań bez odpowiedzi. Morderstwa tylko z pozoru nie są ze sobą powiązane. Kolejna nastolatka ginie w zgniatarce do samochodów. Malin żywi nadzieję, że przed śmiercią nie czuła bólu. Dodatkowo sprawca igra z wymiarem sprawiedliwości wysyłając mailem powracające pytanie: Kto ma prawo decydować o życiu i śmierci? Tymczasem znika kolejna nastolatka, Agnes…. Dziewczyna była zamieszana w szykanowanie Josefine, ale czy to dostateczny powód do morderstwa? Na te pytania i wiele innych próbuje odpowiedzieć Malin, która rozpoczyna rozpaczliwą walkę z czasem.

Mons Kallentoft w zawiłej sieci morderstw pokazuje także wiele innych rzeczy. Wielu śledczych zmaga się z własnymi demonami, arcyciekawą, chociaż za mało rozbudowaną postacią jest Malin Fors, która walczy z alkoholizmem tęskniąc jednocześnie za swoim tajskim kochankiem. Waldemar, jej współpracownik, lubi wyluzować się dzięki kilku machom jointa, nawet jeśli ceną jest kupienie towaru od podejrzanej nastolatki. W „Pocałunku kata” nie ma ideałów, ale to czyni lekturę tym bardziej prawdziwą. Jest to druga część cyklu inspirowanego pięcioma zmysłami. Zawiera podstawowe cechy nośnego kryminału: trup ściele się gęsto, każdy jest podejrzanym, wielu może być sprawcą. Jest dużo krwi, brutalności, zwłoki są masakrowane, a ofiary cierpią męczarnie. Brakuje tylko psychologizacji postaci, ich charaktery są jedynie zarysowane. Czytelnik jest ciągle skupiony na rozwoju akcji i aktywnie uczestniczy w poszukiwaniach sprawcy. Nowe wydarzenia, morderstwa, brutalizacja, wszechobecny hejt w Internecie nie pozwala na rozstanie z lekturą. W tym zderzeniu każdy może detektywem.
całość: http://dlalejdis.pl/artykuly/pocalunek_kata_recenzja

Niewyjaśnione morderstwa, walka z demonami przeszłości i rozpaczliwa chęć ujęcia sprawcy.

To kolejna trudna sprawa Malin Fors. Kobieta kończy ważną misję w Bangkoku i wraca do Szwecji. Stara się wytrwać w trzeźwości, jednak z każdym dniem marzy o powrocie do nałogu. Wierzy, że wymagająca, trudna sprawa do rozwiązania pomoże jej wytrwać w postanowieniu. Niespodziewanie jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1213
1125

Na półkach: , ,

Malin Fors wraca z Bangkoku do Wydziału Zabójstw, niestety już od razu ma do czynienia z porwaniem samolotu. Porywacz jest jej znajomy, prowadziła śledztwo w sprawie samobójstwa jego córki. Mężczyzna grozi wysadzeniem samolotu, chwilę później policja znajduje zmiażdżone zwłoki nastolatki, czy sprawy te mają wspólny mianownik?
Autor jak zawsze oszczędny w opisie, krótkie zdania, do których trzeba się przyzwyczaić i w pełnym skupieniu czytać całość. Ostry język, zawieszone słowa i opisy tych, których już nie ma. Fabuła tym razem nie zawiodła, samo rozwiązanie zagadki może nie jest aż takie zaskakujące, ale motyw odpowiedzialności za czyny i słowa daje dużo do myślenia. Poruszona, ale tutaj mógłby ją autor rozwinąć bardziej jest sprawa firm farmaceutycznych i ich odpowiedzialności.
Niestety ze względu na wątek Malin jest tylko dobrze, to już się ciągnie od 11 tomów, autor bazuje ciągle na tym samym – mam ochotę ją po prostu zamordować.

Malin Fors wraca z Bangkoku do Wydziału Zabójstw, niestety już od razu ma do czynienia z porwaniem samolotu. Porywacz jest jej znajomy, prowadziła śledztwo w sprawie samobójstwa jego córki. Mężczyzna grozi wysadzeniem samolotu, chwilę później policja znajduje zmiażdżone zwłoki nastolatki, czy sprawy te mają wspólny mianownik?
Autor jak zawsze oszczędny w opisie, krótkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
871
162

Na półkach: , , , ,

Malin Fors po długim pobycie w Bangkoku, wraca do Szwecji.
Żeby nie wrócić do picia, chce dużo pracować. Dostaje sprawę. Mężczyzna przetrzymuje zakładników w samolocie. Malin zna go z innej sprawy - jego córka popełniła samobójstwo z powodu prześladowania w szkole. Teraz mężczyzna chce się zemścić na nastolatkach, które doprowadziły do śmierci jego córki. Chce ich wymienić na pasażerów. Lecz jednak dochodzi do tragedii i mężczyzna wysadza samolot.
Po długim czasie od tej tragedii na lotnisku, zostają znalezione zwłoki nastolatki, która dręczyła koleżankę. Niby zbieg okoliczności, ale Malin czuje, że to morderstwo ma związek z samobójstwem tamtej dziewczyny.
Nie myli się.
Ciało chłopaka, biorącego udział w ośmieszaniu dziewczyny, zostaje znalezione. Jego klatka piersiowa była zgnieciona. Malin zastanawia się, czy morderca chce coś przez to przekazać. Skoro dziewczyna została "przygnieciona" drwinami na swój temat, to teraz sprawcy zostaną w jakiś sposób zgnieceni, ale fizycznie.
Kiedy trzecia osoba zaginęła, policja stara się ją odnaleźć żywą.
Jeden z policjantów dostaje wiadomość od znajomego hakera, gdzie może znajdować się porwana dziewczyna. Nie informując nikogo, jedzie na adres wskazany przez hakera. Znajduje dziewczynę, ale sam staje się zakładnikiem. Zaś morderca nagrywa wszystko i na żywo puszcza w internecie.
Malin musi działać, aby uratować kolegę i dziewczynę.
Czy zdąży?

Książka jest naprawdę bardzo ciekawa. Zwłaszcza, że nawiązuje do współczesnego świata nastolatków. W erze różnych portali społecznościowych, gdzie młodzi ludzie robią wszystko, można zniszczyć komuś życie, publikując tam filmik bądź zdjęcie, które ośmiesza drugą osobę. Zawsze znajdą się ludzie, którzy zaczną obrażać osobę znajdującą się na nagraniu czy zdjęciu. Spirala hejtu się rozkręca i poszkodowana osoba czuje się jeszcze bardziej zaszczuta, samotna. I dochodzi do tragedii. Mons Kallentoft pokazuje dokładnie, jak to wygląda. Nastolatkowie, którzy upokorzyli koleżankę, nie widzą niczego złego w swoim zachowaniu, uważają, że to był niewinny żart. Żart, który zmienił się w tragedię. Nawet nie obchodziło ich to, że w samolocie są ludzie, którzy mogą zginąć, bo oni nie czuli żadnej skruchy ani wstydu.
Książka od samego początku trzyma w napięciu. Sprawa jest czysta i przejrzysta, bez żadnych zbędnych i pobocznych spraw czy dialogów ani filozofowania.
Niestety, jednym minusem może być dość często powielany temat zemsty po latach, co w tej książce występuje. Ktoś czekał dość długo, aby zemścić się na krzywdzie nastolatki.

Malin Fors po długim pobycie w Bangkoku, wraca do Szwecji.
Żeby nie wrócić do picia, chce dużo pracować. Dostaje sprawę. Mężczyzna przetrzymuje zakładników w samolocie. Malin zna go z innej sprawy - jego córka popełniła samobójstwo z powodu prześladowania w szkole. Teraz mężczyzna chce się zemścić na nastolatkach, które doprowadziły do śmierci jego córki. Chce ich wymienić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
70
59

Na półkach: ,

Jak kilka zdjęć w mediach społecznościowych może zmienić życie grupy nastolatków?

Moje pierwsze spotkanie z komisarzem Malin Fors. Na półce czekają jeszcze dwie książki Monsa Kallentofta, ale po lekturze “Pocałunku Kata” zdecydowanie szybko ten fakt ulegnie zmianie. Dawno książka mnie aż tak nie pochłonęła.

Autor w niebanalny sposób buduje napięcie, łączy kilka wątków i spektakularnie rozwiązuje sprawę. Rozpoczynając lekturę, nie spodziewałabym się takiego finału. Książka moim zdaniem posiada wszystkie rzeczy, jakie powinien mieć dobrze napisany thriller.

Krótkie rozdziały i “uciekające” strony powodują tylko coraz większą chęć poznania kolejnego elementu układanki. Widzimy doskonale problemy, z jakimi zmaga się główna bohaterka i jej walkę z nałogiem. Komisarz Malin Fors już od pierwszych stron powieści nie jest typowym detektywem, nie działa według znanego mi z innych kryminałów schematów. Jej postać jest bardzo intrygująca. Podejście do życia tej kobiety może fascynować. Z jednej strony jest matką i policjantką, a z drugiej walczy ze swoją mroczną stroną.

Co do klasyfikacji tej książki może pojawiać się wiele wątpliwości. Łączy mocne akcenty kryminału z odrobiną thrillera, a momentami nawet horroru. Opis zmiażdżonego ciała między dwoma samochodami przyprawił mnie o ciarki na plecach. Autor w bardzo realistyczny sposób uzmysławia nam kruchość ludzkiego życia. Jego opisy są tak wyraźne, jak byśmy byli naocznymi świadkami zdarzenia.

Polecam szczególnie osobom, które lubują się w takich gatunkach, ale nie tylko. “Pocałunek kata” jest tak dobrze napisaną powieścią, że posunę się do stwierdzenia, że każdemu przypadnie do gustu ta historia. Ja dawno nie przeżyłam podczas lektury czegoś tak niezwykłego.

Jak kilka zdjęć w mediach społecznościowych może zmienić życie grupy nastolatków?

Moje pierwsze spotkanie z komisarzem Malin Fors. Na półce czekają jeszcze dwie książki Monsa Kallentofta, ale po lekturze “Pocałunku Kata” zdecydowanie szybko ten fakt ulegnie zmianie. Dawno książka mnie aż tak nie pochłonęła.

Autor w niebanalny sposób buduje napięcie, łączy kilka wątków i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
355
348

Na półkach: ,

Kolejny tom o Malin, którego nie mogłam się doczekać. A jednak zaczynają mnie nużyć te głosy z offu po raz kolejny. Szkoda. I żałuję,że ludzi ze zrytym beretem coraz więcej. Nawet, a może szczególnie wśród nastolatków.

Kolejny tom o Malin, którego nie mogłam się doczekać. A jednak zaczynają mnie nużyć te głosy z offu po raz kolejny. Szkoda. I żałuję,że ludzi ze zrytym beretem coraz więcej. Nawet, a może szczególnie wśród nastolatków.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mons Kallentoft Pocałunek kata Zobacz więcej
Mons Kallentoft Pocałunek kata Zobacz więcej
Mons Kallentoft Pocałunek kata Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd