Lenin. Dyktator

Okładka książki Lenin. Dyktator
Victor Sebestyen Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Oblicza zła reportaż
624 str. 10 godz. 24 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Oblicza zła
Tytuł oryginału:
Lenin the Dictator. An Intimate Portrait.
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2018-05-24
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-24
Liczba stron:
624
Czas czytania
10 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381232616
Tłumacz:
Sebastian Szymański
Tagi:
Sebastian Szymański biografia historia Lenin
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
64 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
101
93

Na półkach:

Jedna z lepszych, o ile nie najlepsza biografia Lenina.

Jedna z lepszych, o ile nie najlepsza biografia Lenina.

Pokaż mimo to

9
avatar
367
176

Na półkach:

Książka z serii Oblicza zła. W porównaniu z Ceausescu i Mao, książkę o Lenininie rzeczywiście można nazwać biografią. Treść tamtych skupiona była na okresie życia dyktatorów, w którym mieli oni największą władzę, a ta pozycja dość szeroko omawia jego historię, jego otoczenie, tło historyczne, osobiste problemy, poglądy.

Czy to dobrze czy źle to chyba zależy dla kogo. Jeśli ktoś jest zainteresowany życiem politycznym i w Rosji i na emigracji pod koniec XIX wieku i na początku następnego, to znajdzie tu mnóstwo intersujacych informacji. Mnie momentami nużyło częste rozwijanie historii ludzi, którzy Lenina otaczali czy byli z nim w jakikolwiek sposób powiązani czy też jego problematycznego życia prywatnego.

Ale zdecydowanie mogę te książkę polecić, omawia chyba najważniejsze elementy dochodzenia Lenina do władzy, jej sprawowania, rywalizacji politycznej i tego jak zmieniało się jego podejście i myślenie o Rosji wraz z jego coraz większymi możliwościami działania oraz co go kształtowało na każdym etapie życia.

Książka z serii Oblicza zła. W porównaniu z Ceausescu i Mao, książkę o Lenininie rzeczywiście można nazwać biografią. Treść tamtych skupiona była na okresie życia dyktatorów, w którym mieli oni największą władzę, a ta pozycja dość szeroko omawia jego historię, jego otoczenie, tło historyczne, osobiste problemy, poglądy.

Czy to dobrze czy źle to chyba zależy dla kogo....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
3060
114

Na półkach:

Jak niewiele brakowało, żeby przez kolejnych sto kilkadziesiąt lat świat wyglądał zupełnie inaczej.
Świetnie napisane. Mimo ilości stron szybko się czyta. Nie wiem na ile procent biografia jest prawdziwa, bo po 70 latach niestrudzonego fałszowania historii trudno zapewne oddzielić ziarno od plew. Wygląda na kawał dobrej roboty.
I sam bohater - psychopatyczny geniusz czy genialny psychopata?

Jak niewiele brakowało, żeby przez kolejnych sto kilkadziesiąt lat świat wyglądał zupełnie inaczej.
Świetnie napisane. Mimo ilości stron szybko się czyta. Nie wiem na ile procent biografia jest prawdziwa, bo po 70 latach niestrudzonego fałszowania historii trudno zapewne oddzielić ziarno od plew. Wygląda na kawał dobrej roboty.
I sam bohater - psychopatyczny geniusz czy...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
62
1

Na półkach:

Zaczynając od pozytywów - cieszy przede wszystkim sam fakt pojawienia się na rynku kolejnej biografii Lenina, których wciąż jest u nas niestety jak na lekarstwo. Wydanie - co zaskakuje zawsze od Prószyńskiego -  mimo twardej oprawy i wiernego trzymania się wysokiej jakości papieru zaskakuje paroma potknięciami. Napis "LENIN" szybko ulega starciu, zaś przypisy przez znaczną część pracy są delikatnie rozjechane. Drobne to uwagi, ale jednak. 

Przez samo dzieło przechodzimy dynamicznie, podziękować należy autorowi przede wszystkim za żywy styl narracji i poświęcenie znacznej części pracy okresowi przedrewolucyjnemu, szczególnie młodości Lenina. Biografom zdarza się "zaniedbać" pierwsze lata i wczesną młodość swojego "obiektu", tutaj zaś nie możemy na to narzekać. Wartko i płynnie przechodzimy przez kolejne lata życia bohatera, zaś autor nie szczędzi nam anegdotycznych i bardziej codziennych opowieści o życiu, charakterze i otoczeniu "największego rewolucjonisty".

Plus stanowi również poświęcenie odpowiedniej ilości opowieści otoczeniu Lenina, brak mi na tym pejzażu jedynie Stalina, który - będąc postacią kluczową w ostatnich latach życia bohatera książki i głównym rozgrywającym po jego śmierci - zajmuje nieco zbyt mało uwagi autora w okresie przed rewolucją i bezpośrednio w jej trakcie. "Wujek Joe" czasem jedynie wychyli się zza rogu strony. Szkoda, ponieważ biorąc pod uwagę fakt iż wydawnictwo w tej samej serii uraczyło nas również (bardzo dobrym!) "Stalinem" J. Baberowskiego chciałoby się usłyszeć trochę więcej o tym kim był (niezbyt co prawda wtedy znany) Stalin dla Lenina zarówno w okresie bezpośrednio poprzedzającym rewolucję, jak i w jej trakcie. Przeczytać możemy o błahym w gruncie rzeczy temacie wykształcenia i umiejętności językowych Inessy Armand, a stworzony przez Lenina potwór Jozef Wissarionowicz na kartach dzieła niemalże nie istnieje. Dopiero pod sam koniec autor przyznaje (s. 573) iż to "Lenin stworzył potwora". Skoro stworzył, to może warto było temu stworzeniu poświęcić nieco miejsca?

Istotną wadę pracy stanowi oparcie jej w dużej mierze na publikacjach zachodnich historyków oraz wspomnieniach i pamiętnikach uczestników rewolucji będących zadeklarowanymi komunistami. Z pewnością należy do tych drugich sięgać. Problem pojawia się kiedy traci na tym dywersyfikacja źródeł, kiedy to częściej widzimy autora powołującego się na wspomnienia Lwa Trockiego i Maksyma Gorkiego niż klasyczne dziś dzieła Richarda Pipesa - spodziewałbym się odwróconej proporcji.

Największym jednak mankamentem na gruncie, rzekłbym, "etycznym", pozostaje przebijające się w wielu miejscach z gruntu niechętne nastawienie do rządu (określanego z założenia negatywnie "reżimem") carskiego. Prowadzi ono do absurdalnych sformułowań rodzaju:

1) (s. 147) "To prawda, że prawo karne w carskiej Rosji nie było tak surowe jak później w Związku Radzieckim, a Ochrana mniej krwiożercza niż Czeka Lenina. Ale mamy tutaj do czynienia z różnicą stopnia, a nie różnicą jakościową". Pomijając już szokującą wręcz bazę porównania (jaki sens ma odniesienie do "prawa karnego Związku Radzieckiego" w sytuacji gdy - jak ukazuje to doskonale Archipelag GUŁag Sołżenicyna - prawo to stanowiło książeczkę nie tylko nie podlegającą praktycznemu zastosowaniu, ale nawet publikacji?), stwierdzeniu temu zaprzecza sam autor. To, że mamy do czynienia właśnie z różnicą "jakościową", ukazuje najlepiej porównanie represji władz Rosji carskiej po (regularnych, w tym jednego udanego) zamachach na carów (ograniczona liczba egzekucji i zesłań) do szału krwi po próbie (!) zabójstwa Lenina, gdzie sam autor (s. 487) wspomina o ponad 6000 wyroków śmierci; oraz

2) (s. 435) "Czeka była bardziej bezlitosna niż Ochrana, ale jest to kwestia stopnia, a nie różnicy kategorii. Pod wieloma bowiem względami obie służby były swoim lustrzanym odbiciem" - znów ten sam potworek porównawczy.

Boli również agresywny wręcz miejscami ("Zasłużył na to by - jak ujmowali to marksiści - trafić na śmietnik historii", s. 198) stosunek do Mikołaja II. Jednostronne sądy tej natury u autorów dzieł historycznych zawsze wzbudzają u mnie podejrzenia, tutaj zaś w szczególności biorąc pod uwagę zarówno bardzo skomplikowany charakter postaci o której autor w ten bezwzględny sposób potrafi się wyrazić, jak i jej męczeńską śmierć za którą odpowiada "bohater" biografii. Oczekiwałbym bardziej stonowanych ocen. Autor jest dziennikarzem i tu też ujawnia swoją dziennikarską skłonność do przesady.

Wreszcie, brak końcowego podsumowania - książka urwana zostaje znienacka niedługo po śmierci Lenina, zamknięta krótkim fragmentem poświęconym procesowi jego mumifikacji. Podsumowanie opowieści stanowi zawsze elegancką klamrę domykającą narrację, dając jednocześnie autorowi możliwość podzielenia się swoją wizją opisanej właśnie postaci z perspektywy bardziej długoterminowej i może nawet osobistej. Tutaj czujemy niedosyt.

Podsumowując, praca dostaje solidną 6:

ZA:
1) styl i wciągającą narrację, 
2) sam fakt możliwości przeczytania nowej pracy na temat jednego z kluczowych nazwisk XX wieków;3) konsekwentne trzymanie się dobrej jakości wydania (pomijając nieszczęsny ścierający się napis...);

PRZECIW:
1) niezrozumienie przez autora natury reżimu bolszewickiego i carskiej Rosji;
2) skrajną niechęć do Mikołaja II; oraz
3) Gdzie jest Stalin! Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

Zaczynając od pozytywów - cieszy przede wszystkim sam fakt pojawienia się na rynku kolejnej biografii Lenina, których wciąż jest u nas niestety jak na lekarstwo. Wydanie - co zaskakuje zawsze od Prószyńskiego -  mimo twardej oprawy i wiernego trzymania się wysokiej jakości papieru zaskakuje paroma potknięciami. Napis "LENIN" szybko ulega starciu, zaś przypisy przez znaczną...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
57
52

Na półkach:

Jedno trzeba przyznać - książkę dobrze się czyta. Co do reszty mam wiele zastrzeżeń. No bo jeśli już na samym wstępie jesteśmy przez tłumacza informowani, że motto Prologu jest mylnie temuż Leninowi przypisywane i w dziele, na które powołuje się autor, wcale nie występuje, cóż, ręce opadają. Mam też wrażenie, że często zbyt bezrefleksyjnie opiera się autor na źródłach, które z definicji są niewiele warte - "wspomnienia' o Leninie powstałe w ZSRS w czasach komunizmu. Momentami i owszem, wspomina o tym problemie, ale dalej pełnymi garściami cytuje tego typu produkty. Mam też żal do redakcji - skoro tłumacz tak czujny w momencie cytowania tzw. dzieł Lenina (masa błędów), dlaczego nie wykazywał czujności w momencie wypisywania farmazonów, bo inaczej nie sposób tego nazwać, np przy opisie przyczyn wybuchu wojny polsko-sowieckiej (zdaniem autora Piłsudski odbudowywał imperium polskie z XVIII wieku)? To tylko przykład, a jest ich sporo. Wydawca zresztą potraktował tę książkę bardzo ulgowo - w połowie rozjeżdżają się przypisy, błędy w tłumaczeniu, a w moim przypadku starł się na okładce napis "LENIN", ot tak, od samego trzymania książki w ręku. Jest też taki dobry zwyczaj, że bibliografię uzupełnia się o informacje, czy dana pozycja wydana została po polsku. A tu "działa" to szczątkowo. No nieładnie, oj nieładnie.

Jedno trzeba przyznać - książkę dobrze się czyta. Co do reszty mam wiele zastrzeżeń. No bo jeśli już na samym wstępie jesteśmy przez tłumacza informowani, że motto Prologu jest mylnie temuż Leninowi przypisywane i w dziele, na które powołuje się autor, wcale nie występuje, cóż, ręce opadają. Mam też wrażenie, że często zbyt bezrefleksyjnie opiera się autor na źródłach,...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
829
185

Na półkach:

Nie idealna, ale i tak chyba jedna z najlepszych rzeczy, które czytałem o Leninie. Zniuansowana, obiektywna i świetnie napisana. Siłą rzeczy skupiająca się na bohaterze książki jako o osobie publicznej, ale jest też sporo i ciekawie o jego prywatności (relacje z żoną, rodziną i kochanką Inessą Armand). W okresie porewolucyjnym jest też sporo tematów ogólnych związanych z powstaniem pierwszego państwa komunistycznego, ale na szczęście postać Lenina pozostaje w centrum książki. Dla mnie jedyne minusy to trochę zbyt jednostronne podejście do caratu i trochę słabsze niektóre końcowe rozdziały (o wojnie domowej czy rozszerzaniu rewolucji - różne kurioza o wojnie polsko-bolszewickiej). Generalnie jednak polecam

Nie idealna, ale i tak chyba jedna z najlepszych rzeczy, które czytałem o Leninie. Zniuansowana, obiektywna i świetnie napisana. Siłą rzeczy skupiająca się na bohaterze książki jako o osobie publicznej, ale jest też sporo i ciekawie o jego prywatności (relacje z żoną, rodziną i kochanką Inessą Armand). W okresie porewolucyjnym jest też sporo tematów ogólnych związanych z...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
714
423

Na półkach:

https://portafortunas.pl/recenzja-lenin-dyktator-victor-sebestyen/

https://portafortunas.pl/recenzja-lenin-dyktator-victor-sebestyen/

Pokaż mimo to

2
avatar
1784
1294

Na półkach: , , , ,

Znakomita biografia wodza rewolucji mająca współczesne odniesienia: to prekursor obecnych populistów; był cynicznym kłamcą, obiecującym wszystko wszystkim by zdobyć władzę. Przeciwników politycznych obrzucał błotem, bezlitośnie stosował krwawy terror. Pokazuje też autor Lenina z ludzkiej strony: miłość do natury, relacje z kobietami. Ale to głównie był skuteczny polityk i straszny człowiek.

Kolejna już, znakomicie napisana, biografia polityka, który w decydującym stopniu wpłynął na historię XX wieku, zawiera kilka nowych idei. Po pierwsze pisze Sebestyen, że Lenin może być przykładem dla współczesnych populistów: „Kiedy dążył do władzy, obiecywał ludziom wszystko. Oferował proste rozwiązania skomplikowanych problemów. Bezwstydnie kłamał.” Poza tym „Wskazywał kozłów ofiarnych, których mógł później nazwać „wrogami ludu”.” Politycznych przeciwników zaś obrzucał inwektywami: „Ci, którzy się z nim nie zgadzali, byli „łajdakami”, „filistrami”, „kretynami”, „plugawymi szumowinami”, „dziwkami”” itd. Brzmi to niestety bardzo znajomo...

Po drugie pisze Sebestyen, że „niemal wszystkie ważne relacje w życiu Lenina łączyły go z kobietami.” Po pierwsze żona Nadieżda Krupska, po drugie długoletnia kochanka Inessa Armand, także teściowa, która mieszkała z nimi wiele lat, a która nie podzielała jego poglądów politycznych. Zaś z mężczyznami nie przyjaźnił się, żądał od nich pełnej zgody z jego poglądami politycznymi i całkowitego podporządkowania jego woli. Z tego powodu z wieloma politykami kompletnie zerwał i był ich zaciekłym wrogiem.

Po trzecie oddaje Sebestyen co należne żonie Lenina, Nadieżdzie, wbrew pozorom to małżeństwo nie było z rozsądku, przeżyli najbardziej szczęśliwe lata na zesłaniu w Szuszenskoje, wtedy łączyła ich nie tylko poglądy rewolucyjne ale i łoże. Poza tym Krupska była najbliższą współpracowniczką, czytała i poprawiała jego teksty.

Po czwarte pisze Sebestyen ciekawie o jego życiu prywatnym: uwielbiał wędrówki górskie, był znakomitym szachistą. Prowadził skromne życie, nawet po zdobyciu władzy, nigdy nie interesowały go jej przywileje. Miał mieszczańskie gusta artystyczne, na przykład nienawidził Majakowskiego, który tak go wielbił.

Ale był przede wszystkim Lenin zwierzęciem politycznym, interesowało go zdobycie i utrzymanie władzy, niewiele więcej. Nie ulega wątpliwości, że był wybitnym politykiem, bo swoje cele osiągnął. Z drugiej strony uderzał jego kompletny cynizm z zimną krwią poświęcał tysiące ludzi w imię zwycięstwa. To on jest ojcem krwawego bolszewickiego terroru, który był 'twórczo' kontynuowany przez Stalina. Z drugiej strony, władza, do której
dążył tak uporczywie przez całe życie, zabiła go. Gdy ją sprawował pracował jak szalony i nie odpoczywał (co często robił na emigracji), to mocno przyspieszyło śmierć.

Książkę też można traktować jako świetną polityczną historię Rosji na przełomie wieków XIX i XX. Dostajemy np. znakomitą charakterystykę ostatniego cara, katastrofalnego polityka: „każda ważna decyzja podjęta przez Mikołaja II była błędna – od wyboru żony Aleksandry, który dorzuciła jeszcze własny zły osąd, po problemy wojny i pokoju.”

Jest tam jeszcze sporo ciekawych wątków (pomoc niemiecka, rola jednostki w tworzeniu historii), odsyłam do lektury.

Książka jest znakomicie napisana, wciąż trzyma w napięciu jak dobry thriller, widać że autor dobrze przemyślał jej strukturę. Tylko końcowe rozdziały, opisujące Lenina u władzy, nie są tak ciekawe.

Znakomita biografia wodza rewolucji mająca współczesne odniesienia: to prekursor obecnych populistów; był cynicznym kłamcą, obiecującym wszystko wszystkim by zdobyć władzę. Przeciwników politycznych obrzucał błotem, bezlitośnie stosował krwawy terror. Pokazuje też autor Lenina z ludzkiej strony: miłość do natury, relacje z kobietami. Ale to głównie był skuteczny polityk i...

więcej Pokaż mimo to

49
avatar
1373
512

Na półkach:

Książka z bardzo równej i ciekawej serii. Akurat ta ma nieco lżejszy kaliber naukowy ale poza tym nic jej nie można zarzucić. Sensowny układ i dużo interesujących informacji, które normalnie gdzieś przepadają w przypisach. Plus dla autora za grzebaninę w młodości i życiu prywatnym - bez przegięć typowych dla niektórych zajmujących się psychohistorią. Napisana przystępnym językiem.

Książka z bardzo równej i ciekawej serii. Akurat ta ma nieco lżejszy kaliber naukowy ale poza tym nic jej nie można zarzucić. Sensowny układ i dużo interesujących informacji, które normalnie gdzieś przepadają w przypisach. Plus dla autora za grzebaninę w młodości i życiu prywatnym - bez przegięć typowych dla niektórych zajmujących się psychohistorią. Napisana przystępnym...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1694
1494

Na półkach: ,

Lenin wymyka się schematom, którym podlegali wszyscy późniejsi dyktatorzy. Nie działał wyłącznie za pomocą terroru. Pod wieloma względami był fenomenem politycznym, demagogiem, szafującym obietnicami bez pokrycia, kłamstwami i wyznającym prostą zasadę, że cel uświęca środki. Nie był sadystą, szaleńcem ani nawet fanatykiem.
Kim zatem był? Czy autorowi niniejszej książki, Victorowi Sebestyenowi udało się na 624 stronach odpowiedzieć na te i wiele innych pytań?
Brytyjski dziennikarz i historyk napisał takie 2 w 1.
Z jednej strony przedstawia głęboki, przeanalizowany portret człowieka, który zmienił nie tylko swój kraj, ale wpłynął także na miliony ludzi na całym świecie, wszak był twórcą najokrutniejszego systemu na świecie.
Z drugiej strony mamy okazję prześledzić krok po kroku kształtowanie się dyktatury, zobaczyć mechanizmy jej powstawania i rozwoju oraz prześledzić kształtowanie się rosyjskiego socjalizmu.
Jednocześnie Sebestyen weryfikuje wiele mitów i wyjaśnia wiele zagadek, które przez dekady narosły wokół Lenina i jego życia oraz działalności.
Sylwetka jego bohatera ukazana jest od młodych lat, w szerokim kontekście gospodarczo-historyczno-społecznym. Postępowanie Lenina wplecione jest w cały ciąg wydarzeń przyczynowo-skutkowych, które doprowadziły do takiego, a nie innego zachowania, postępowania.
Lenin Sebestyena to nie tylko dyktator, polityk. To także syn, mąż, ojciec, przyjaciel, kochanek, mol książkowy namiętnie odwiedzający miejskie biblioteki, o którego prywatnym życiu najlepiej świadczą prywatne listy i zapiski licznie przytoczone w książce.
Postać nakreślona przez historyka nie jest wybielana, nie jest oceniana. Jego Lenin przedstawiony jest czytelnikowi tak, żeby można było samemu wyciągnąć wnioski, dokonać oceny, poznać, a może w wielu momentach nawet zrozumieć.
Niewątpliwie warto po tę pozycję sięgnąć, czytać ją z doskoku, po kilka-kilkanaście stron co kilka dni przeplatając lżejszą lekturą, jak ja to robiłem,albo całą uwagę poświecić tylko temu dziełu. Wybór należy do was. Gorąco zachęcam do lektury.
Niech was nie przeraża objętość książki. Sebestyen pisze lekko, co nie znaczy, że jest to pozycja beletrystyczna. Jest to książka w pełni naukowa, dopracowana, porządnie napisana. Autor bardzo profesjonalnie podszedł do zadania, przeprowadził bardzo złożone, trwające lata i szeroko zakrojone badania, przeczesał wiele archiwów.
Efektem jest bardzo bogata baza źródłowa i książka, której lektura (mimo trudnego tematu jaki jest w niej poruszany) jest wielką przyjemnością. Bo nawet gdy temat trudny, bolesny, dyskusyjny, ale książka napisana jest doskonale, po mistrzowsku pod względem przeprowadzonej kwerendy, lekkim mimo ciężkiego tematu językiem, czyta się ją doskonale.

Lenin wymyka się schematom, którym podlegali wszyscy późniejsi dyktatorzy. Nie działał wyłącznie za pomocą terroru. Pod wieloma względami był fenomenem politycznym, demagogiem, szafującym obietnicami bez pokrycia, kłamstwami i wyznającym prostą zasadę, że cel uświęca środki. Nie był sadystą, szaleńcem ani nawet fanatykiem.
Kim zatem był? Czy autorowi niniejszej książki,...

więcej Pokaż mimo to

11

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lenin. Dyktator


Reklama
zgłoś błąd