All-Star Batman: Mój największy wróg

Okładka książki All-Star Batman: Mój największy wróg autora John Romita Jr., Scott Snyder, 9788328127760
Okładka książki All-Star Batman: Mój największy wróg
John Romita Jr.Scott Snyder Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: All-Star Batman DC Rebirth (tom 1) Seria: Odrodzenie komiksy
168 str. 2 godz. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
All-Star Batman DC Rebirth (tom 1)
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
All-Star Batman: My Own Worst Enemy
Data wydania:
2017-11-08
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-08
Data 1. wydania:
2017-04-25
Liczba stron:
168
Czas czytania
2 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328127760
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup All-Star Batman: Mój największy wróg w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki All-Star Batman: Mój największy wróg

Średnia ocen
6,2 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce All-Star Batman: Mój największy wróg

avatar
526
337

Na półkach: ,

Mam pewien problem z tym tomem od Hachette. Bo o ile samo opowiadanie główne jest fantastyczne, wielowątkowe i wciągające, o tyle późniejsza, krótsza opowiastka z Człowiekiem-Zagadką w roli drugoplanowej, jest chaotyczna, a przy tym nudna i męcząca. Mimo tego Batman eskortujący Dwie Twarze przez cały stan i usiłujący utrzymać się przy życiu w walce z niezliczoną ilością najemników ewidentnie zawyża ocenę całości.

Mam pewien problem z tym tomem od Hachette. Bo o ile samo opowiadanie główne jest fantastyczne, wielowątkowe i wciągające, o tyle późniejsza, krótsza opowiastka z Człowiekiem-Zagadką w roli drugoplanowej, jest chaotyczna, a przy tym nudna i męcząca. Mimo tego Batman eskortujący Dwie Twarze przez cały stan i usiłujący utrzymać się przy życiu w walce z niezliczoną ilością...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
495
164

Na półkach: ,

Takie tam. Lekkie. Rysunki świetne, scenariusz nieco drętwy.

Takie tam. Lekkie. Rysunki świetne, scenariusz nieco drętwy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
667
663

Na półkach:

Gotham to miasto, które nie kojarzy się ludziom z typowym wielomilionowym komiksowy środowiskiem, zamieszkiwanym przez prawych obywateli, których lekki podział społeczny nie burzy zaangażowania w ciągły rozwój Metropolii. Komiksy, filmowe i animowane adaptacje postaci Batmana dały nam surową lekcję o ,,małej Ojczyźnie” Mrocznego Rycerza. Nie oszukujmy się Gotham to nie miasto, przez które nieustannie lub chociażby czasami przeziera masa łuskających nas promieni słonecznych, dających szczęście, otaczających mieszkańców aurą stałości i poczucia bezpieczeństwa. Gotham to obszar zbudowany na surowych zasadach, które mogły dać mu szansę na właściwy rozwój, lecz co najsmutniejsze w tym wszystkim, jego historia potwierdza co innego, dając do zrozumienia, że bez żadnego punktu zwrotnego temu miastu były przeznaczone pierwociny mroku i zepsucia. To na nich a nie na ,,Kamieniu Węgielnym” postawiono fundamenty Gotham. Swą nieskłębioną ciemnością, ze źródłem w postępującym rozkładzie społeczeństwa, miasto, najbardziej razi w serialu: "Gotham" i w klasycznej kwadrologii filmowej zapoczątkowanej przez Tima Burtona w 1989r. produkcją "Batman". Mimo iż są to dwa odległe od siebie czasowo i wizualnie dzieła, mają w sobie tę atmosferę anarchii i korupcji rodzących chaos, mgiełkę przytłoczenia i znużenia panującą tu beznadziejnością oraz depresyjny szlam i mrok wiszący w powietrzu - wieczną noc, w której nieustannie wracają do domów zmęczeni pracą ludzie. Niniejsze przykłady serialowo-filmowego świata przepełnionego zbrodnią, jakby swym nasyceniem przebijające pojęcie dna, trafiają do mnie dużo bardziej, niż "Nowa Trylogia Batmana" braci Nolan. I tak nieważne jest to, kto i jak buduje wizerunek Mrocznego Rycerza, gdyż przede wszystkim bazuje on na pierwotnej genezie człowieka, prawie że Istoty przepełnionej samozwańczą sprawiedliwością, pragnącą wykorzystać ją, by osądzać i karać w odpowiedni do popełnionego uczynku sposób. Być zawsze w cieniu, chronić swoje miasto, i nigdy nie zabijać. To credo, święte zasady Bruce’a Wayne’a, których Bruce nie może ot, tak naruszyć, których nie chciałby nigdy skruszyć.

To wydaje się być śmieszne i naprawdę dziwne, ale prawdą jest to, że mrok przypisany jest Batmanowi 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, przez cały rok, przez całe życie, od momentu niewytłumaczalnego, niezrozumianego przez niego, jako dziecko zabójstwa rodziców w okrytej półcieniem alejce, tuż przy Teatrze. Co najważniejsze, gdy Bruce staje się Batmanem, stopniowo zyskuje sobie szacunek u obywateli i władz Gotham City. Jest dla nich niczym pułapka na myszy, gdzie nietoperzasty Mściciel to właśnie ta pułapka zaciskająca swe metaliczne części na ciele złoczyńców, kanalii i swołoczy – czyli paradoksalnie myszy. Jednak zastanówmy się, co by było gdyby Batman stał się ,,wrogiem publicznym” numer 1 w Gotham, jakie wiódłby życie, będąc wrobionym lub nie. Czy "bat-jaskinia" zostałaby odkryta, a z tym związane: całe dwie osobowości Bruce’a Wayne’a? Na to niepokojące pytanie w dość pomysłowy sposób, z wieloma na nowo wyjawionymi sekretami filantropa, miliardera i Playboya Gotham: Bruce’a, odpowiada niecodzienny, momentami pastelowy, trochę szaleńczy i graficznie poszarpany – jakby wykreowany niczym przeszkicowany stępionym ołówkiem, komiks z linii "DC Odrodzenie": "All-Star Batman – tom 1 - Mój największy wróg". Za jego scenariusz odpowiada Scott Snyder – bożyszcze wśród kreatorów fabuły do obrazkowych opowieści, autor świetnych wątków i niecodziennych rozwiązań dotyczących bohaterów i ich przeciwników. Jego idee doprawiają graficznie: John Romita Jr., który zasłużył się dla Marvela, fenomenalnie rysując postacie herosów, a w szczególności Spider-Mana, oraz Danny Miki i Declan Shalvey również odpowiadający za wiele rysunkowo ciekawych koncepcji, kreowanych dla różnych wydawnictw.

"DC Odrodzenie" to cykl komiksów będących pomostem między tzw. Konwergencją, mającą miejsce po "Flashpointcie" w 2011r. w Uniwersum DC, a "Nowym DC Comis" – z odświeżoną, zrestartowaną Ziemią, lecz z pamięcią o Multiświecie. "Mój największy wróg" to wydanie, które dość płynnie wprowadza się do tego cyklu. Batman staje się tu kimś odpychanym i niechcianym, nawet przez Jima Gordona, który w pewnym momencie komiksu, pewnie z ramienia nakazu sądowego zaczyna przeszukiwać rezydencję Wayne’a, gdyż coś po prostu podejrzewa, coś czego nie chciałby chyba odkryć. A co by to było, to my czytelnicy, powinniśmy domyśleć się tego sami. Meandrując w fabule pierwszego z serii "All-Star Batman" numeru, możemy doświadczyć wielu umiejscowień w czasie jego akcji, co nadaje wydaniu niezwykłą dynamikę. Momenty: ,,dwie godziny temu”, ,,dwa dni temu”, ,,teraz” wymuszają na śledzącym komiks skupienie i niezwykłą uwagę. Dodajmy do tego, co niezwykle dziwne: Batmana, który staje się uciekającym, prowadzącym koczowniczy styl życia podróżnikiem, raczej z przewagą tego pierwszego trybu: detektywem. Ale to wszystko i tak do czasu, głównie ze względu na wspomnienia Batmana, które pojawiają się na stronach komiksu w formie pionowo lub poziomo ułożonych plansz o falujących, rozmytych brzegach, jak ramy malowidła niezwykle ważnego dla artysty, którym mógł być ,,Samozwańczy Mściciel”; przecież to on, jak sama nazwa komiksu wskazuje, jest antagonistą dla mieszkańców Gotham, pluskwą, nawet szlamem, czemu w komiksie nie nadaje się większej objętościowo stronicami wagi, oraz również wrogiem dla samego siebie – a wskazują na to kłócące się często sprzeczne decyzje, gdy Batman musiał pokonywać trudy mijających kilometrów podróży, i związane z tym wybory: co zrobić z osobą Harveya Denta, w którego ciele tkwił prawdziwy Harvey - prawy prokurator i kolega, którego za młodu poznał Bruce w Ośrodku Wychowawczym oraz z drugiej strony jego bezwzględna, pasożytnicza, zła natura, której zabliźniała, poszarpana, jak przez wygłodniałe wrony , połówka twarzy, uknuła całą intrygę i chciała wykorzystać zasługi Batmana. Zemścić się na ,,jego” Metropolii każąc jej mieszkańców toksycznymi oparami. Ostatecznie Two-Face fizycznie został ocalony, ale pod względem prawdziwego „Ja”, wybór należał wciąż do niego. Batman powalczył za Denta, za swojego dobrego znajomego. Wstrzyknął mu substancję, która przyspieszy reakcje w Układzie Nerwowym na tyle, że jedna z jego tożsamości zwycięży, zepchnie drugą w otchłań podświadomości lub całkowicie zlikwiduje. Decyzja należy do Harveya.

"All – Star Batman – tom 1 – Mój największy wróg” to komiksowy czas szaleństwa Harveya Denta bądź nieco jego odmiennego oblicza: Two-Face’a. Obie niematerialne istoty, które narodziły się w ciele mającego obsesję na punkcie sprawiedliwości Prokuratora, próbowały dominować, jedna nad drugą. Zachowanie Denta, nieważne której jego osobowości, w konsekwencji przypominało wiecznie uśmiechniętego Jokera, z tarczą z pojedynczymi punkcikami pośrodku, w głębi każdego oczodołu, zamiast białka oczu, źrenic i tęczówek, jak u niespaczonego psychicznie człowieka. Co zaskakujące rysunkowi postaci Two-Face’a towarzyszyła duża dawka informacji – wywodów okrutnika, pojawiających się w dymkach mu przypisanych. To jego osobiste agresywne i natarczywe wypowiedzi, które uwypuklał, a przede wszystkim ku osobie Bruce’a Wayne i jego alias: Batmana. Ci dwaj stworzyli siebie, gdzie teraz, zwykłe dawne koleżeństwo przerodziło się w chorą symbiozę. Dlatego niniejszy zbiór narracji obrazkowych może mieć swoje konsekwencje w Uniwersum DC. Może pójść dalej i przedstawić relację „bohater – największy i najważniejszy wróg” w zupełnie innym świetle. Joker i jego zbrodnicze ,,zaloty” do Batmana pójdą do lamusa. Od teraz większe bardziej kształtujące siebie nawzajem relacje miały, nadal mają i będą miały sylwetki: Mrocznego Rycerza i Two-Face’a, których stosunki może nie są już przyjacielskie, ale są bardzo głębokie i wciągające ich charaktery do wspólnego psychicznego tygla.

Równoważne opowiadanie samym obrazem i obrazem z dużą dawką wiadomości to jedna z zalet "Mojego największego wroga". Przede wszystkim dawało to pomieszanie typowej ,,batmanowskiej”, szybkiej akcji z lekkimi sekwencjami psychologicznymi. Gdybym komiks ten miał porównać do konstrukcji filmu, to występuje tu naprawdę bardzo szybki montaż. Z planszy na planszę, ze strony na stronę przepływa duży ruch, energia i napięcie. Taki powinien być "All-Star Batman", którego cykl czytam po raz pierwszy i który łącznie z pobocznym epilogiem z Duke’em Thomasem – uczniakiem alter ego Wayne’a oraz niezwykle ekspresyjnym, poszarpanym stylem rysunku, w szczególności pociągnięcia drobnych linii i kresek, solidnie ewoluuje na dobrą rzecz w odrodzonym Uniwersum DC. Niech Snyder, ekipa rysowników, kolorystów nadal pracują nad takimi seriami i wydaniami jak powyżej. Batman odpierający ataki, a nie zadający od razu ,,niszczycielskie” ciosy kanaliom i swołoczy niszczącej Gotham i okolice, to paradoksalnie taki bohater, który pokazuje czy na miano herosa w ogóle zasługuje.

Gotham to miasto, które nie kojarzy się ludziom z typowym wielomilionowym komiksowy środowiskiem, zamieszkiwanym przez prawych obywateli, których lekki podział społeczny nie burzy zaangażowania w ciągły rozwój Metropolii. Komiksy, filmowe i animowane adaptacje postaci Batmana dały nam surową lekcję o ,,małej Ojczyźnie” Mrocznego Rycerza. Nie oszukujmy się Gotham to nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

143 użytkowników ma tytuł All-Star Batman: Mój największy wróg na półkach głównych
  • 112
  • 31
85 użytkowników ma tytuł All-Star Batman: Mój największy wróg na półkach dodatkowych
  • 43
  • 24
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki DC Absolute Noir Jason Aaron, Nick Dragotta, Rafa Sandoval, Hayden Sherman, Scott Snyder, Kelly Thompson
Ocena 0,0
DC Absolute Noir Jason Aaron, Nick Dragotta, Rafa Sandoval, Hayden Sherman, Scott Snyder, Kelly Thompson
Okładka książki Absolute Batman: Abomination Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Ocena 9,0
Absolute Batman: Abomination Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Okładka książki Liga Sprawiedliwości: Pełnia Jim Cheung, Mikel Janin, Jorge Jimenez, Dough Mahnke, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 6,2
Liga Sprawiedliwości: Pełnia Jim Cheung, Mikel Janin, Jorge Jimenez, Dough Mahnke, Scott Snyder, James Tynion IV
Okładka książki Absolute Batman: The Zoo Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Ocena 7,6
Absolute Batman: The Zoo Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Okładka książki All In Saga Wes Craig, Tom King, Dan Mora, Daniel Sampere, Scott Snyder, Mark Waid, Joshua Williamson, Chip Zdarsky
Ocena 0,0
All In Saga Wes Craig, Tom King, Dan Mora, Daniel Sampere, Scott Snyder, Mark Waid, Joshua Williamson, Chip Zdarsky
Okładka książki American Vampire Book One Rafael Albuquerque, Stephen King, Scott Snyder
Ocena 7,3
American Vampire Book One Rafael Albuquerque, Stephen King, Scott Snyder
Okładka książki Batman Noir. Trybunał Sów Rafael Albuqerque, Greg Capullo, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 7,7
Batman Noir. Trybunał Sów Rafael Albuqerque, Greg Capullo, Scott Snyder, James Tynion IV
Scott Snyder
Scott Snyder
Amerykański pisarz i scenarzysta komiksów. Znany z opowiadania 'Voodoo Heart'. W 1998 roku ukończył Brown University z dyplomem z twórczego pisania. Współpracował z Marvel Comics, Vertigo Comics, Decective Comics oraz DC. Jest wielkim fanem Elvisa Presleya. Obecnie mieszka wraz z żoną dr. Jeanie Ripton i synem Jack'em w Stony Brook w Nowym Jorku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Batman: Jestem samobójcą June Chung, Mitch Gerads, Mikel Janin, Tom King
Ocena 6,3
Batman: Jestem samobójcą June Chung, Mitch Gerads, Mikel Janin, Tom King
Okładka książki Nightwing: Lepszy niż Batman Javier Fernandez, Tim Seeley
Ocena 6,8
Nightwing: Lepszy niż Batman Javier Fernandez, Tim Seeley
Okładka książki Suicide Squad – Oddział Samobójców: Czarne więzienie Jim Lee, Philip Tan, Rob Williams
Ocena 6,2
Suicide Squad – Oddział Samobójców: Czarne więzienie Jim Lee, Philip Tan, Rob Williams
Okładka książki Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena Juan Ferreyra, Benjamin Percy, Otto Schmidt
Ocena 6,6
Green Arrow: Śmierć i życie Olivera Queena Juan Ferreyra, Benjamin Percy, Otto Schmidt
Okładka książki Batman: Zjawy z przeszłości Steve Englehart, Bill Finger, Bob Kane, Dennis O'Neil, Jerry Robinson, Marshall Rogers, Bob Rozakis, Len Wein
Ocena 6,3
Batman: Zjawy z przeszłości Steve Englehart, Bill Finger, Bob Kane, Dennis O'Neil, Jerry Robinson, Marshall Rogers, Bob Rozakis, Len Wein
Okładka książki Gotham Central: Na służbie Ed Brubaker, Noelle Giddings, Matt Hollingsworth, Michael Lark, Lee Loughridge, Greg Rucka
Ocena 7,7
Gotham Central: Na służbie Ed Brubaker, Noelle Giddings, Matt Hollingsworth, Michael Lark, Lee Loughridge, Greg Rucka
Okładka książki Green Lantern: Tajna geneza Oclair Albert, John Broome, Joe Giella, Geoff Johns, Gil Kane, Randy Mayor, Ivan Reis
Ocena 7,5
Green Lantern: Tajna geneza Oclair Albert, John Broome, Joe Giella, Geoff Johns, Gil Kane, Randy Mayor, Ivan Reis

Cytaty z książki All-Star Batman: Mój największy wróg

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki All-Star Batman: Mój największy wróg