Amerykański Wampir 1976. Tom 9

Okładka książki Amerykański Wampir 1976. Tom 9 autorstwa Rafael Albuquerque, Scott Snyder
Okładka książki Amerykański Wampir 1976. Tom 9 autorstwa Rafael Albuquerque, Scott Snyder
Scott SnyderRafael Albuquerque Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Amerykański wampir (tom 9) komiksy
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Amerykański wampir (tom 9)
Data wydania:
2023-05-31
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-31
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328155992
Dziewiąty i ostatni tom serii o Amerykańskim Wampirze. Jest rok 1976 i Ameryka chwieje się w posadach. Obywatele nie ufają rządowi, wszędzie panuje paranoja, a sam diabeł planuje rozpętać piekło na ziemi – akurat na dwusetną rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych. Amerykański Wampir Skinner Sweet też nie najlepiej się miewa. Minęło dziesięć lat od dnia, gdy ostatni bohaterski wyczyn pozbawił go nieśmiertelności. Skinner skończył już z walką i zamierza odejść z hukiem – w istocie jest bliższy śmierci niż kiedykolwiek, gdy dawna protegowana, Pearl Preston, zdradza mu kuszący sekret, aby zachęcić Sweeta do jeszcze jednej misji: zdobycia niezwykłej broni, która pomoże ocalić świat i – być może – przywróci mu dawne moce. W obliczu nadciągającej katastrofy i nadziei na odkupienie Skinner, Pearl i ich dawni towarzysze muszą zapomnieć o przeszłości, zanim zmienią bieg historii.

Twórcy Scott Snyder i Rafael Albuquerque znów łączą siły, aby ze wsparciem Francesca Francavilli, Tuli Lotay i Ricarda Lopeza Ortiza przedstawić nam zbiorcze wydanie ostatnich zeszytów uhonorowanej Nagrodą Eisnera serii „Amerykański Wampir”. Komiks dla dorosłych.
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Amerykański Wampir 1976. Tom 9 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Amerykański Wampir 1976. Tom 9

Średnia ocen
6,3 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Amerykański Wampir 1976. Tom 9

avatar
1122
399

Na półkach:

Zgrabne zakończenie całości. Trochę przegadane ale akcja na poziomie :)

Zgrabne zakończenie całości. Trochę przegadane ale akcja na poziomie :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1311
373

Na półkach: , ,

Jestem w szoku, jak taka fajna seria się zakończyła. Pierwszy tom to jest coś tak niesamowitego, że będę go polecać każdemu, ale jakoś od 6 tomu było widać naprawdę duży spadek w jakości. Bohaterowie sporo potracili - może autorzy już nie mieli pomysłu w jaką stronę ma to pójść.

Mimo wszystko szczerze polecam ;)

Jestem w szoku, jak taka fajna seria się zakończyła. Pierwszy tom to jest coś tak niesamowitego, że będę go polecać każdemu, ale jakoś od 6 tomu było widać naprawdę duży spadek w jakości. Bohaterowie sporo potracili - może autorzy już nie mieli pomysłu w jaką stronę ma to pójść.

Mimo wszystko szczerze polecam ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
767
210

Na półkach: ,

W USA przygotowują się do obchodów 200-lecia Deklaracji Niepodległości. Mroczne siły szykują się na powrót Bestii. W te wydarzenia wplątany jest również Skinner Sweet i inny wampiryczni bohaterowie cyklu (poznani przeze mnie w poprzedniej części). Los tych ludzkich abominacji przeplatają się z amerykańskimi legendami tworząc pasjonującą mitologię „Ziemi Obiecanej” jaką są Stanach Zjednoczonych.
Lektura wciąga jak bagno. Zwroty akcji nie pozwalają oderwać się od opowieści. Jest to wspaniały pomnik popkultury, a zarazem hołd złożony Ameryce. Choć nie znam całego cyklu, to uważam, że jest to wyśmienite jego zwieńczenie.

W USA przygotowują się do obchodów 200-lecia Deklaracji Niepodległości. Mroczne siły szykują się na powrót Bestii. W te wydarzenia wplątany jest również Skinner Sweet i inny wampiryczni bohaterowie cyklu (poznani przeze mnie w poprzedniej części). Los tych ludzkich abominacji przeplatają się z amerykańskimi legendami tworząc pasjonującą mitologię „Ziemi Obiecanej” jaką są...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Amerykański Wampir 1976. Tom 9 na półkach głównych
  • 33
  • 9
30 użytkowników ma tytuł Amerykański Wampir 1976. Tom 9 na półkach dodatkowych
  • 10
  • 7
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Absolute Batman: vol 3 Nick Dragotta, Daniel Warren Johnson, Scott Snyder
Ocena 0,0
Absolute Batman: vol 3 Nick Dragotta, Daniel Warren Johnson, Scott Snyder
Okładka książki DC K.O. Javier Fernandez, Scott Snyder
Ocena 0,0
DC K.O. Javier Fernandez, Scott Snyder
Okładka książki DC All In: Alfa i Omega Tamra Bonvillain, Wes Craig, Dan Mora, Daniel Sampere, Alejandro Sanchez, Scott Snyder, Mike Spicer, Joshua Williamson
Ocena 0,0
DC All In: Alfa i Omega Tamra Bonvillain, Wes Craig, Dan Mora, Daniel Sampere, Alejandro Sanchez, Scott Snyder, Mike Spicer, Joshua Williamson
Okładka książki DC Absolute Noir Jason Aaron, Nick Dragotta, Rafa Sandoval, Hayden Sherman, Scott Snyder, Kelly Thompson
Ocena 0,0
DC Absolute Noir Jason Aaron, Nick Dragotta, Rafa Sandoval, Hayden Sherman, Scott Snyder, Kelly Thompson
Okładka książki Absolute Batman: Abomination Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Ocena 8,3
Absolute Batman: Abomination Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Okładka książki Absolute Batman: The Zoo Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Ocena 7,5
Absolute Batman: The Zoo Nick Dragotta, Frank Martin Jr., Scott Snyder
Okładka książki Batman Noir. Trybunał Sów Rafael Albuqerque, Greg Capullo, Scott Snyder, James Tynion IV
Ocena 7,7
Batman Noir. Trybunał Sów Rafael Albuqerque, Greg Capullo, Scott Snyder, James Tynion IV
Scott Snyder
Scott Snyder
Amerykański pisarz i scenarzysta komiksów. Znany z opowiadania 'Voodoo Heart'. W 1998 roku ukończył Brown University z dyplomem z twórczego pisania. Współpracował z Marvel Comics, Vertigo Comics, Decective Comics oraz DC. Jest wielkim fanem Elvisa Presleya. Obecnie mieszka wraz z żoną dr. Jeanie Ripton i synem Jack'em w Stony Brook w Nowym Jorku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Amerykański Wampir 1976. Tom 9 przeczytali również

Batman: Nie tylko Biały Rycerz Sean Murphy
Batman: Nie tylko Biały Rycerz
Sean Murphy
Batman: Nie tylko Biały Rycerz. Dwanaście lat minęło, odkąd Bruce Wayne trafił do więzienia. W tym czasie Gotham przeszło radykalną transformację — z miasta pogrążonego w chaosie zmieniło się w futurystyczną, niemal dystopijną metropolię, gdzie prawa obywatelskie ustąpiły miejsca porządkowi i kontroli. Choć przestępczość spadła, cena za to była wysoka. Nad miastem zaczyna dominować Derek Powers, stopniowo przejmując zarówno majątek Wayne’ów, jak i wpływy. W tej rzeczywistości pojawia się też nowy Batman, a Bruce – widząc co się dzieje – decyduje się uciec z więzienia i ponownie połączyć siły z członkami Bat-Rodziny, by obalić reżim. Fabuła wciąga od pierwszych stron. Sean Murphy, jak zawsze, imponuje dbałością o detale i przemyślaną rozbudową swojego alternatywnego Bat-universum. Postacie, choć znane, mają tutaj zaskakujące role do odegrania, co odświeża lekturę i daje czytelnikowi nową perspektywę na znany świat. To odważny i bardzo ciekawy zabieg, który działa na korzyść całej historii. Niestety, mimo wielu atutów, trudno oprzeć się wrażeniu, że komiksowi brakuje tej nutki geniuszu, która uczyniła pierwszy tom serii dziełem dla mnie niemal idealnym . O ile wszystko jest tutaj na swoim miejscu – dobrze napisane dialogi, świetne tempo, mocne sceny akcji – to zabrakło tej głębi, która pozwalałaby postawić ten tom na równi z pierwowzorem. Przykładem może być samo Gotham: choć w teorii inne, wizualnie i tematycznie przypomina to, które widzieliśmy już w głównej serii, i tam wątek Magistratu wypadał po prostu ciekawiej. To jednak wciąż bardzo dobry komiks. Pomysłowy, postacie są świetnie napisane, a wizualna surowość rysunków doskonale oddaje klimat opowieści. Jest mroczno, jest intensywnie i momentami naprawdę przejmująco. Murphy nie traci formy, nawet jeśli nie osiąga tutaj poprzednich szczytów. Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek https://www.instagram.com/p/DKytVc2s-dr/?igsh=OWM5cm95NzN5a3Y2
LukkeGeek - awatar LukkeGeek
ocenił na810 miesięcy temu
Jack z Baśni. Księga pierwsza Bill Willingham
Jack z Baśni. Księga pierwsza
Bill Willingham Steve Leialoha Tony Akins Andrew Pepoy Andrew C. Robinson Russ Braun Lilah Sturges
Seria „Baśnie” doczekała się aż dwudziestu dwóch tomów zbiorczych, a odbiór większości z nich był naprawdę dobry. Cykl chwalono między innymi za twórcze podejście autorów do postaci znanych z klasycznych dzieł kultury, uwspółcześnienie ich wizerunku oraz wrzucenie ich na karty opowieści utrzymanej w bardzo nowoczesnym stylu, pełnej akcji i emocji. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów „Baśni” stał się niejaki Jack – mężczyzna krnąbrny i zadufany w sobie, posiadający jednak specyficzny, niezaprzeczalny urok. I to właśnie on otrzymał w 2006 roku własny tytuł. Pierwszy tom „Jacka z Baśni” zbiera w całość pierwszych szesnaście zeszytów serii. Po opuszczeniu baśniowych rejonów Jack Horner zdobywa renomę w Hollywood. Sława bywa jednak kapryśna, wystarczy kilka wydawałoby się niepozornych wydarzeń, a nasz bohater traci stabilizację i musi ponownie wyruszyć w drogę, niczym bohater słynnej piosenki Raya Charlesa. Na jego niekorzyść działa to, że ktoś stara się go dopaść. Czy dawni nieprzyjaciele, czy może ktoś zupełnie nowy, komu Jack, świadomie bądź nie, nadepnął na odcisk? Jedno jest pewne – przed ex-Baśniowcem wije się bardzo kręta droga. Nie jestem zaznajomiony ze wszystkimi tomami „Baśni”. Czytałem dwa albo trzy, resztę odkładając na nieokreślone „później”. Jak to bywa w takich przypadkach, komiksy wylądowały na tak zwanej kupce wstydu i dotąd do nich nie zajrzałem. Tymczasem na rynku zdążył się pojawić ich spin-off – jak się szczęśliwie okazało, podstawowa znajomość „Baśni”, jaką posiadałem, w zasadzie zupełnie wystarcza, żeby cieszyć się z lektury. Co więcej, autorzy pomyśleli o czytelnikach, którzy będą orientować się w sytuacji jeszcze słabiej niż ja, i raz na jakiś czas przekazują informacje o tym, co działo się wcześniej. To naprawdę dobry manewr, bo dzięki temu „Jack z Baśni” ma szansę dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Sporym atutem pierwszej odsłony „Jacka z Baśni” jest niewątpliwie styl, w jakim zaprezentowane są perypetie tytułowego bohatera. Komiks aż kipi od akcji, właściwie na każdej stronie coś się dzieje, a fabuła rzadko zatrzymuje się na dłużej niż na chwilę. Ale dlaczego rozpatruję tę cechę w kategorii zalety, podczas gdy wiele razy narzekałem na zbytnią intensywność danego komiksu? Otóż tym razem akcję poprowadzono z głową, a kolejne sceny są naprawdę pomysłowe, stanowią reinterpretację motywów znanych z różnych baśni. Mimo bardzo wyraźnego rozrywkowego sznytu całość nie jest głupawa, potrafi też zmusić do wysiłku czytelnika, który co rusz zastanawia się nad tym, do jakich dzieł nawiązuje autor – to naprawdę świetna zabawa. Istotne jest też to, że „Jack z Baśni” dobrze sprawdza się jako autonomiczne dzieło, w oderwaniu zarówno od „Baśni”, jak i od baśni (jak to pięknie brzmi!). To po prostu wciągająca opowieść. Główny bohater omawianego tytułu to postać… specyficzna. Jack jest zadufanym w sobie megalomanem, który uważa, że każdy powinien go podziwiać, a przynajmniej schodzić mu z drogi, kiedy realizuje swoje cele. Jest też zadeklarowanym seksistą, uważającym kobiety jedynie za łóżkowe zdobycze. Jack generalnie jest mało sympatycznym indywiduum, a to już pewien problem, bo jako główny bohater stoi zawsze na pierwszym planie i musimy z nim stale obcować. I pal licho, że jest niemiły dla ludzi (też nie trawię znacznej części społeczeństwa),ale jego zachowanie bywa po prostu chamskie i prostackie, a na ponad czterystu stronach komiksu staje się to męczące. Nie każdy lubi taką formę, jednak ja jestem wniebowzięty za każdym razem, kiedy mogę czytać komiks wydany na papierze offsetowym. Nie potrafię tego doprecyzować, ale ma on w sobie coś unikalnego. Może chodzi o fakturę, może chodzi o zapach, może o to, że nie zbiera śladów tak jak kreda, w każdym razie uwielbiam offset. Więcej proszę! To tyle na ten temat, jeśli zaś chodzi o rysunki „Jack z Baśni” prezentuje się bardzo ładnie. Artystów jest tu trzech i każdy z nich prezentuje wysoki poziom. Grafiki są dopracowane i dynamiczne, dobrze oddają zarówno baśniową stronę świata przedstawionego, jak i tę realną. W ostatecznym rozrachunku pierwszy tom „Jacka z Baśni” prezentuje się solidnie. Komiks co prawda ma swoje wady, jednak nie są one na tyle znaczące, żeby przesłonić zalety. Tych drugich jest na szczęście więcej i robią na tyle dobre wrażenie, że z zaciekawieniem zajrzę do woluminu numer dwa, którego premierę zaplanowano już na wrzesień. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2023/09/jack-z-basni-tom-1-recenzja.html oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/pfbid0289zm1VQXE2ZSmc7GdM5CufboRyjyMV7RwqCx2o93FRZyW84wiCG1cEweKVrbEPJ1l
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na72 lata temu
Parker. Tom 2: Ostatni dzwonek Darwyn Cooke
Parker. Tom 2: Ostatni dzwonek
Darwyn Cooke
Biję się w pierś. Po pierwszym tomie byłem umiarkowanie zadowolony. Jakoś ta dostojność wydania, poziom zachwytów, cała otoczka nie do końca przystawała do takich, ot, sensacyjnych opowiastek. Przy drugim tomie już zaskoczyło. Estetyka siadła mi jak złoto i kupiłem to w całości. Żeby nie było, wciąż uważam że jest trochę przesady w tych majestatycznych, wielkich, bogatych tomiszczach, wszystko tu krzyczy że to wybitne dzieło, a te historie mają jednak takiego przyziemnego, gazetowego ducha. Ale są to tylko dwa tomy, więc można było sobie na to pozwolić. Może nawet trzeba było, żeby wyrazić podziw i smutek wynikający z faktu, że dostaliśmy tylko tyle. Cały drugi tom (notabene składający się w ponad 1/4 z dodatków) czytałem z poczuciem żalu, że Darwyn Cooke zdążył tylko tak skromną garść historii zaadaptować. Przecież tego powinno być dużo, dużo więcej. Dopiero nieśmiało zanurzyliśmy się w ten świat, a już musimy się z nim żegnać. Patrząc bardziej przyziemnie: historie tu opisane są konkretne, skrupulatnie i fantastycznie poprowadzone obrazem, intrygujące. Ton opowieści ma niepodrabialną wyrazistość, a płynność narracji nie pozwala się oderwać. Są to sensacyjne opowieści o samcu alfa, pełne głębokiego chłodu i, o dziwo, wywołujące dużo emocji. Ekscytacja. Podziw. Pogarda. Fascynacja. Satysfakcja. I nad tym wszystkim to ponure poczucie: Tego powinno było powstać znacznie więcej. To jest jakiś mały, żałosny wycinek. Szkoda, ale i całe szczęście że mamy choć tyle. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na77 miesięcy temu
Wiele śmierci Laili Starr Filipe Andrade
Wiele śmierci Laili Starr
Filipe Andrade Ram Venkatesan
Jak Śmierć radzi sobie z życiem? „Świat Dysku” ma swoją odpowiedź, ale czy jesteśmy gotowi na inne? Ram V w absurdalny, a jednocześnie egzystencjalny sposób opowiada schematyczną historię na ten temat. Historię, która może zaskakiwać, choć jak to bywa, im bliżej końca, tym więcej widać. Punktem wyjścia jest panteon bogów indyjskich, który wygląda niczym korporacja. Nie różni się niczym poza tym, że niektóre postacie mają niebieską skórę, więcej rąk i tym podobne. Właśnie w tej korporacji pracuje nasza główna bohaterska, która jest boginią śmierci. Niestety przyszłe przewidywania rynkowe (niedługo ma się urodzić wynalazca nieśmiertelności) skłaniają władze korpo do przeprowadzenia restrukturyzacji. I tak też zaczyna się nasza historia – zwolnieniem Śmierci z pracy. Jak każda bezduszne korpo daje broszurę, jak to jest żyć jako śmiertelnik i zostaje wysłana na Ziemię. I tam nasza Śmierć staje się Lailą Starr. Na naszej planecie w wyniku jej dziwnego szczęścia lub pecha (a może karmy?) spotyka dziecko, przez które straciła pracę, a potem umiera. Na szczęście ma chody u boga życia i za każdym razem wskrzesza ją w trochę stylu tej jednej serii z fantasy symbiontami, trylogii „Nocnego Anioła” Berenta Weeksa. I ten schemat powtarza się tytułowe wiele razy. Gdyby ktoś miał pretensję do zaspoilerowania struktury, to jednak zdradza ją już tytuł. Poza tym, czy naprawdę wierzycie, że z tak jasno pokolorowaną okładką, jakaś postać w środku mogłaby zabić niewinne niemowlę? Nie piszę, że nie ma tu śmierci i tragedii, ale są jakieś granice. Ponadto napisanie postaci, która zrobiłaby coś takiego i chciałoby się za nią podążać, byłoby naprawdę bardzo trudne. Kolejne życia, spotkania i interakcje z wynalazcą nieśmiertelności dają okazję do refleksji nad różnymi aspektami życia i śmierci. Tej refleksji ulega Laila Star, wynalazca i my jako czytelnicy. Nie wiem, czy komiks mówi nam coś nowego, ale przyjemnie, a czasem emocjonalnie zastanowić się nad przemijaniem w oryginalnej oprawie. Jednak to nie Śmierć ze „Świata Dysku”, czy nawet Bergmana, ocalały ani długowieczna istota. Samo spojrzenie na ten sam problem, chyba z podobnej perspektywy, ale nadal oczami bardziej orientalnymi dla zachodniego czytelnika, może być interesujące. Jedyną uwagę miałbym do tłumaczenia. Niby „Awatara” jest bardziej poprawne (taka wersja jest na Wikipedii),ale nadal rani uszy. „Awatarka” zwyczajnie brzmi lepiej. Dodatkowo ta schematyczność, czasem zabawne i absurdalne śmierci Laili, czy sam rysunek są przyjemne. Komiks nie jest zbyt długi, co pozwala historii płynąć i wpaść w syndrom – jeszcze jednej śmierci (brzmi jak coś z Dark Souls). Niestety ilość powtórzeń i śmierci jest ograniczona, jak u kota, a wszystko kiedyś się kończy. „Bogowie wiedzą: śmierć jest nieszczęściem. Inaczej chętnie umieraliby sami” ~ Safona
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na86 miesięcy temu
Parker. Tom 1 Richard Stark
Parker. Tom 1
Richard Stark Darwyn Cooke
Nie ma większego draba niż Parker. I nie mam tu wcale na myśli gabarytów. Chodzi mi o tą wielkość zapisaną przede wszystkim w spojrzeniu, naturze, charakterze. Są takie postaci w dziełach kultury, z którymi od razu wiemy, że lepiej nie zadzierać. To ci bohaterowie (Parker raczej jako antybohater),którzy będą iść jak taran. Z urwaną ręką, bez grosza przy duszy, na ostatnim wdechu. Ludzie zdeterminowani. Jak John McClane ze szkłami w stopie, jak Old Boy z młotkiem, albo Goose z "Deadbeat at Dawn". Można by ich wymieniać wielu, Parker zasila z miejsca każdą ekipę twardzieli, choć najlepiej mu idzie solo. Pierwszy tom Parkera, który ukazał się dzięki Nagle! Comics to rzecz wybitna, tak z treści jak i z samego wydania. Kolejny komiksowy Blu-Ray w wersji SteelBook. Opracowanie więc czyni ten album wyjątkowym. Oprócz samego komiksu są zatem i dodatki. Jednym z nich jest zapis fantastycznej rozmowy z Darwynem Cookiem, artystą odpowiedzialnym za tę adaptację. W rozmowie bierze również udział Ed Brubaker i Tom Spurgeon (The Comics Reporter). To pełna pasji pogawędka o samym komiksie, ale też o Parkerze stworzonym przez pisarza Donalda E. Westlake'a (pod pseudonimem Richard Stark). Dodatki to też garść notek, opowiadanie, no i sama esencja, czyli komiks o Parkerze. To kryminał, historia brudna i pozbawiona opakowania. Mamy tu tylko treść, tylko te dialogi, które są w pudełku, bez wymyślnych etui i ozdobników. Poprzedzająca komiks rozmowa pomiędzy fanami twórczości Westlake'a pozwala mi stwierdzić, że komiksowy Parker to sto procent Parkera z powieści. Jaki jest? Ma wielkie łapska, jest małomówny, dąży do rozwiązania problemów, ma kilka planów awaryjnych. Jest też nieufny, nie daje się ponieść emocjom i jest nie do zatrzymania. To zabawne, że struktury mafijne (tutaj jako syndykat) ze swoją korporacyjną konstrukcją tworzoną latami okazują się kolosem na glinianych nogach. To Parker, kiedy syndykat jest mu coś winien, podchodzi do tego kolosa i kopie w te gliniane nogi. Kolos upada. To komiks wybitny, rysowany ostrą krechą, bez głębszego wchodzenia w szczegóły. Zawsze mamy mocne rysy, kilka raptem detali, istotna jest dynamika w narracji. Kryminalne sprawy są raczej z rzędu tych prostych. Napady, później coś poszło nie tak, ktoś sobie ubzdurał że można zrobić Parkera w konia i Parker musi walczyć o swoje, albo po prostu jechać po swoje jak pociąg. Świetnie napisany, do spółki z komiksami Eda Brubakera i Seana Phillipsa jest tym kryminałem i graficzną powieścią sensacyjną, którą najbardziej cenię w gatunku. Chropawy, z prostymi zasadami, z ludźmi którzy mogą zawieść Parkera, ale wtedy zawsze przyjdzie im gryźć piach.
Patryk Karwowski - awatar Patryk Karwowski
ocenił na96 miesięcy temu
Bomba Laurent-Frédéric Bollée
Bomba
Laurent-Frédéric Bollée Denis Rodier Alcante
Czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna historii bomby atomowej? No, ja. W sensie, teraz już znam. Wcześniej też kluczowe elementy kojarzyłem, ale przed lekturą „Bomby” szczegółów nie znałem, Oppenheimera nie widziałem A działo się tam, działo. Głośno o tym komiksie, i nie bez powodu. Nie tylko zgrał się w czasie z kinowym hitem, jest to też po prostu dobry i monumentalny komiks historyczny o nośnym temacie. Zaczyna się w dość napuszony sposób, motywem prawdopodobnie najgorszym w całym komiksie, czyli monologiem Cząsteczki Uranu, która robi tu niejako za narratora, i jest to dokładnie tak niezręczny i na siłę wprowadzony zabieg jak się można spodziewać. Motyw ten powraca regularnie i nie przestaje wprowadzać zażenowania. Ale to jest drobnostka. Poza tym to świetnie poprowadzony, sugestywnie i przejrzyście (choć bez fajerwerków) narysowany komiks historyczny, nie przeciążający czytelnika, angażujący, wszechstronny. Ciężko zliczyć motywy które tu fantastycznie zalśniły: przedwojenne niepokoje, wątpliwości moralne naukowców, gdzieś obok tego operacje militarne. Świetnie to działa. Jest to bardziej kronika niż historia obyczajowa, nie ma co liczyć na głębsze więzi z postaciami. Komiks czasami próbuje zrobić krok w tę stronę, ale szybko się wycofuje pod lawiną kolejnych wydarzeń i skoków w czasie. Nie jest to komiks idealny strukturalnie. I bardzo mnie to ucieszyło. Dzięki temu dawał poczucie pewniej swobodnej dokumentalności, pozbawionej usilnego wyreżyserowania. Finalnie wstrząsnął. Doedukował. Zmusił do przemyśleń. Został. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Amerykański Wampir 1976. Tom 9

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Amerykański Wampir 1976. Tom 9