Sidney Chambers. Złowroga noc

Okładka książki Sidney Chambers. Złowroga noc
James Runcie Wydawnictwo: Marginesy Cykl: Zagadki Grantchester (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Zagadki Grantchester (tom 2)
Tytuł oryginału:
Sidney Chambers and The Perils of the Night
Wydawnictwo:
Marginesy
Data wydania:
2017-06-07
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-07
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365780157
Tłumacz:
Ewa Penksyk-Kluczkowska
Tagi:
Ewa Penksyk-Kluczkowska detektyw ksiądz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
700
282

Na półkach:

Szału nie ma. Bohater jest niezwykle irytujący - naiwny, niezdecydowany, zagubiony. Zapewne taki był zamiar autora, ale ja miałam ochotę kilka razy zrezygnować z czytania z powodu głupoty księdza Chambersa. Zagadki kryminalne dość oryginalne, choć czasami jakby niedopracowane. Styl autora dobry, chociaż bardzo brakuje opisów nie tylko otoczenia, ale przede wszystkim życia społeczeństwa, zagłębienia się w rzeczywistość nie tylko małego miasteczka w latach 50-ych, ale przede wszystkim Cambrigde. Gdyby tego nie zabrakło, książka byłaby arcyciekawa.

Szału nie ma. Bohater jest niezwykle irytujący - naiwny, niezdecydowany, zagubiony. Zapewne taki był zamiar autora, ale ja miałam ochotę kilka razy zrezygnować z czytania z powodu głupoty księdza Chambersa. Zagadki kryminalne dość oryginalne, choć czasami jakby niedopracowane. Styl autora dobry, chociaż bardzo brakuje opisów nie tylko otoczenia, ale przede wszystkim życia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
470
148

Na półkach: ,

Kontynuacja utrzymana w klimacie poprzedniej części, trochę więcej zagadek powiązanych z sytuacją geopolityczną na świecie ( lata 50-60), ogólnie bardzo miło nadal, aczkolwiek opis gry w krykieta dla kogoś kto nie ma o tejże grze pojęcia mocno męczące - czułam się jak na tureckim kazaniu.
Na jesienny wieczór polecam.

Kontynuacja utrzymana w klimacie poprzedniej części, trochę więcej zagadek powiązanych z sytuacją geopolityczną na świecie ( lata 50-60), ogólnie bardzo miło nadal, aczkolwiek opis gry w krykieta dla kogoś kto nie ma o tejże grze pojęcia mocno męczące - czułam się jak na tureckim kazaniu.
Na jesienny wieczór polecam.

Pokaż mimo to

avatar
1222
1179

Na półkach: ,

Drugi tom przygód księdza, który nieustająco wplątuje się w śledztwa i staje się detektywem mimo woli. W tych opowiadaniach jego rola jako detektywa dominuje nad czynnościami duchownego. Stąd i bohater i jego otoczenie akceptują tę dwoistość. Ksiądz dokonuje wyboru między dwiema kobietami. A w niełatwym wyborze pomaga mu dramatyczna podróż między dwoma światami.
Drugi tom rozczarował mnie swą dosłownością. Nie jest świeży, jak pierwszy, a nie ma czegoś poruszającego. Opowiadania trochę się snują, zadady gry w krykieta lub tworzenia dzieł muzycznych, a nawet gra szpiegów jakoś zbyt są hermetyczne i stąd moje znużenie i poirytowanie, gdy zawiłe opisy zajmują większość kart.
Opowiadania stanowią podstawę serialu Grantchester. I gdy pierwszy tom góruje nad serialem - drugi tom wyraźnie odstaje. Scenarzyści wykorzystali potencjał książki i lepiej rozegrali niektóre historie. Niektóre o wiele lepiej. Stąd serial skręcił w inną stronę. I chyba ciekawiej się zapowiada.

Drugi tom przygód księdza, który nieustająco wplątuje się w śledztwa i staje się detektywem mimo woli. W tych opowiadaniach jego rola jako detektywa dominuje nad czynnościami duchownego. Stąd i bohater i jego otoczenie akceptują tę dwoistość. Ksiądz dokonuje wyboru między dwiema kobietami. A w niełatwym wyborze pomaga mu dramatyczna podróż między dwoma światami.
Drugi tom...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1950
801

Na półkach: , ,

Najlepsza druga część. Jak mogłam nie polubić książki osadzonej w latach 50 XX wieku. Gdzie występuje młody około 30 letni pastor wolący whisky od sherry, przyjaźniący się z inspektorem z którym nałogowo gra w tryktraka. Kochający słuchać jazz, mający przyjaciółkę zajmującą się sztuką, drugą grającą na pianinie Bacha, zrzędliwą gospodynię, wikarego kochającego Dostojewskiego, i rosnącego czarnego labradora. Do tego zagadka kryminalna w tle. Jestem kupiona w 100% polecam gorąco :)

Najlepsza druga część. Jak mogłam nie polubić książki osadzonej w latach 50 XX wieku. Gdzie występuje młody około 30 letni pastor wolący whisky od sherry, przyjaźniący się z inspektorem z którym nałogowo gra w tryktraka. Kochający słuchać jazz, mający przyjaciółkę zajmującą się sztuką, drugą grającą na pianinie Bacha, zrzędliwą gospodynię, wikarego kochającego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
799
669

Na półkach:

Angielskie kryminalne klimaty nie są mi obce, rzadko mam okazję o nich ostatnio czytać. A ta okazała się świetna rozrywka z dosłownie językowymi łamańcami :-)
Całość podana w formie opowiadań kryminalnych z akcją na angielskiej prowincji (w Grantchester) w latach 50-tych ubiegłego. Nasz młody pełen zapału Wikary i jego alter ego (w końcu musi być dwóch dla równowagi) wiecznie „z lekka ” sceptyczny Inspektora Keatinga – rozwiązują wszelkiej maści lokalne zagadki kryminalne. Choć nie przepadam za opowiadaniami, to w przypadku kryminalnych tematów, jest to dobre ujęcie (krótko i treściwie). Tutaj zaś dodatkowy plus brak elektronicznych gadżetów i o zgrozo internetu – cudownie :-)

Lektura, szybka i przyjemna, świetną rozrywka na lato.

Angielskie kryminalne klimaty nie są mi obce, rzadko mam okazję o nich ostatnio czytać. A ta okazała się świetna rozrywka z dosłownie językowymi łamańcami :-)
Całość podana w formie opowiadań kryminalnych z akcją na angielskiej prowincji (w Grantchester) w latach 50-tych ubiegłego. Nasz młody pełen zapału Wikary i jego alter ego (w końcu musi być dwóch dla równowagi)...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1658
918

Na półkach: , , ,

„[…] Sidney wyznał, że wszystko wskazuje na to, iż w Granchester popełniono kolejne morderstwo.
- Dobry Boże, synu, wy tam giniecie jak w bitwie nad Sommą.”

W Granchester ksiądz nigdy nie ma spokoju. A tu trzeba kogoś pochować, a to udzielić parze ślubu, a to znów tłumaczyć, że samotny żywot mu nie przeszkadza, a to trafi się jakieś morderstwo. To ostatnie jakoś stosunkowo często zdarza się w parafii Sidneya Chambersa. Młody ksiądz chciałby bardziej skupić na sprawach duchowych swoich parafian, ale co ma począć, gdy ci zabijają się nawzajem?

A że już zasmakował w zagadkach, stara się pomóc swoim owieczkom, nawet jeśli oznacza to ganianie po miasteczku za mordercą czy pakowanie się w kłopoty, które nie przystoją księdzu. Jego najlepszy przyjaciel inspektor Keating już się pogodził z obecnością księdza Chambersa podczas śledztw, czego nie da się powiedzieć o dziekanie w Cambridge, głowę którego Sidney wciąż zawraca, prosząc o dziwne rzeczy. Ale gdy idzie o dobro uczelni czy o dobro rodzin, trzeba przede wszystkim próbować odkryć prawdę.

„Sidney Chambers. Złowroga noc” to drugi tom opowiadań o bystrym i kochającym zagadki tytułowym księdzu Sidney’u Chambersie. W niczym nie uchybia ona pierwszej części przygód głównego bohatera, zgrabnie ciągnąc opowieść o nim. Runcie zdaje sobie sprawę z ograniczeń związanych z wykreowanym przez siebie światem [ograniczona przestrzeń, epoka, zawód powieściowego detektywa], jednak potrafi to wykorzystać i obrócić na swoją korzyść. Czasem niemalże wprost wyśmiewa niejaką powtarzalność historii – świetna rozmowa Sidneya z ojcem, gdzie ten drugi wypytuje o bezpieczeństwo w tym małej parafii przy takiej ilości morderstw. Czasem po prostu modyfikuje znane schematy – choćby wprowadzając nagle trójkąt miłosny w życiu księdza.

Ożywił także opowiadania poprzez niejakie odejście od klasycznych historii detektywistycznych. Tak więc choć struktura, świat czy bohaterowie nadal należą do rzeczywistości znanej Herkulesowi Poirot, to James Runcie nie wahał się wprowadzić wątki szpiegowskie. Ten zabieg jest oczywiście związany ze zmieniającymi się czasami [drugi tom rozgrywa się na przestrzeni dwudziestu lat – kończy się w 1961 roku], a zatem i ze zmieniającą się tematyką kryminałów wówczas pisanych. Złota era powieści detektywistycznej się skończyła, pojawiają się pierwsze powieści szpiegowskie, stąd też prawdopodobnie ich obecność w drugim tomie przygód Sidney’a Chambersa.

„Sidney Chambers. Złowroga noc” to zbiór opowiadań kryminalnych, których lektura niesie ze sobą poczucie bezpieczeństwa. Bo może i grasują wokół mordercy, może i przez parafię przemykają szpiedzy obcych wywiadów, a samo Granchester mimo swojego wielkiego uroku, do jakiegoś najbardziej bezpiecznego należy, to czego ma się człowiek obawiać, skoro wie, że prędzej czy później Chambers znajdzie winnego.

Opinia także na: http://recenzjeksiazek.natemat.pl/211815,sidney-chambers-zlowroga-noc

„[…] Sidney wyznał, że wszystko wskazuje na to, iż w Granchester popełniono kolejne morderstwo.
- Dobry Boże, synu, wy tam giniecie jak w bitwie nad Sommą.”

W Granchester ksiądz nigdy nie ma spokoju. A tu trzeba kogoś pochować, a to udzielić parze ślubu, a to znów tłumaczyć, że samotny żywot mu nie przeszkadza, a to trafi się jakieś morderstwo. To ostatnie jakoś stosunkowo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
563
174

Na półkach:

Nadal bardzo dobre, choć jedno opowiadanie zupełnie do niczego.

Nadal bardzo dobre, choć jedno opowiadanie zupełnie do niczego.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sidney Chambers. Złowroga noc


zgłoś błąd