Prawo do zemsty

Okładka książki Prawo do zemsty
Denis Szabałow Wydawnictwo: Insignis Cykl: Konstytucja Apokalipsy (tom 3) Seria: Uniwersum Metro 2033 fantasy, science fiction
481 str. 8 godz. 1 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Konstytucja Apokalipsy (tom 3)
Seria:
Uniwersum Metro 2033
Tytuł oryginału:
Право на месть
Wydawnictwo:
Insignis
Data wydania:
2017-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-14
Liczba stron:
481
Czas czytania
8 godz. 1 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365743138
Tłumacz:
Paweł Podmiotko
Tagi:
szabałow trylogia prawo metro 2033 metro 2033
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
363 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
874
749

Na półkach:

"Prawo do zemsty" to trzeci tom trylogii Denisa Szabałowa, gdzie głównym bohaterem jest pochodzący z Sierdobska Daniła Dobrynin. Tym razem szykujemy się do ostatecznej rozprawy z Bractwem, gdzie stawką jest nie tylko zemsta, ale też walka o rodzinny schron. Ostatnia część trochę mi przypominała "Hrabiego Monte Christo" osadzonego w Uniwersum Metro. Bohaterowi wychodzi każdy pomysł, on i jego ludzie są praktycznie nieśmiertelni. Miały być fajerwerki na zakończenie i w sumie można powiedzieć, że były, bo smaczków militarnych i trupa ścielącego się gęsto jest chyba jeszcze więcej niż w dwóch poprzednich tomach. A skoro była to ostatnia część, to czas na małe podsumowanie. Jak dla mnie jest to najciekawsza trylogia, poza oryginalną Głuchowskiego. Moim zdaniem Szabałow przez wszystkie części trzymał, równy, stabilny, ale jednocześnie wysoki poziom, co niekoniecznie udawało się innym autorom jak Diakow czy Wroczek. Autor miał swój pomysł, całkiem udanie go zrealizował i też dużą zaletą jest to, że mamy do czynienia z jedną opowieścią podzieloną na trzy tomy, a nie trzema różnymi luźno ze sobą powiązanymi. Szabałow odszedł trochę od kanonu, stworzył inną otoczkę w ramach uniwersum, postawił na militaria, na walkę między ludźmi (w trzecim tomie praktycznie nie pojawiają się mutanty) i trzeba przyznać, że wyszło całkiem solidnie. Gusta są różne, niekoniecznie taka wizja musi się każdemu podobać, nie ma tu praktycznie wątków miłosnych, ale trzeba też przyznać, że autor w miarę się trzyma swojego wyobrażenia świata. Jasne, im dalej w las, tym pewne rzeczy mogą coraz bardziej irytować, ilość sprzętu wojskowego, banda młokosów załatwiająca trzy razy silniejszego przeciwnika, praktycznie nieśmiertelny Daniła, ale wszystko to autor przynajmniej jakoś tłumaczy - taktyką, uzbrojeniem, dowodzeniem. Ciekawe też jest to, że autor starał się wyjść poza bańkę militariów i stworzył motyw z pętlą czasu, czy udany, to już każdy oceni sam, ale mógł autor iść po najmniejszej linii oporu, a jednak w jakiś sposób postanowił urozmaicić lekturę. Trylogia Szabałowa nie jest klasyczną wizją Uniwersum Metro, ale i tak uważam, że będzie miała ona wielu swoich zwolenników, mi akurat bardzo przypadła do gustu.

"Prawo do zemsty" to trzeci tom trylogii Denisa Szabałowa, gdzie głównym bohaterem jest pochodzący z Sierdobska Daniła Dobrynin. Tym razem szykujemy się do ostatecznej rozprawy z Bractwem, gdzie stawką jest nie tylko zemsta, ale też walka o rodzinny schron. Ostatnia część trochę mi przypominała "Hrabiego Monte Christo" osadzonego w Uniwersum Metro. Bohaterowi wychodzi każdy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
11

Na półkach: ,

Całkiem fajna trylogia, ale za dużo jakiś wymyślnych sprzętów militarnych jak na czasy post-apo, gdzie wg oryginału liczył się każdy nabój.

Całkiem fajna trylogia, ale za dużo jakiś wymyślnych sprzętów militarnych jak na czasy post-apo, gdzie wg oryginału liczył się każdy nabój.

Pokaż mimo to

avatar
37
13

Na półkach: ,

Książka wywołała we mnie mieszane odczucia. Całościowo prezentuje się podobnie jak pozostałe części, lecz skupienie się na jednej anomalii czasoprzestrzennej wprowadza do fabuły dziwne nieścisłości i naginanie rzeczywistości. Autor odleciał też z ilością wojskowego sprzętu, o ile w poprzednich książkach było to do przełknięcia, tak w tej części jest to aż nieprawdopodobne i psuje realizm świata przedstawionego.

Książka wywołała we mnie mieszane odczucia. Całościowo prezentuje się podobnie jak pozostałe części, lecz skupienie się na jednej anomalii czasoprzestrzennej wprowadza do fabuły dziwne nieścisłości i naginanie rzeczywistości. Autor odleciał też z ilością wojskowego sprzętu, o ile w poprzednich książkach było to do przełknięcia, tak w tej części jest to aż nieprawdopodobne i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
727
359

Na półkach: , ,

Trylogia „Konstytucji Apokalipsy” jak do tej pory była moim ulubionym cyklem w całym Uniwersum Metro 2033 oraz Metro 2035. Nie piszę jednak tego w czasie przeszłym, bo coś się zmieniło po lekturze „Prawa do zemsty” – wręcz przeciwnie! Używam tego czasu, żeby podkreślić, że od samego początku byłem pod wrażeniem połączenia akcji z militarnym, lecz wystarczająco prostym językiem oraz światem stworzonym przez Glukhovsky’ego. Liczyłem się jednak z tym, że – jak to czasem bywa – zakończenie długiej historii może być kiepskie. Cóż, nie tym razem. Denis Szabałow stanął na wysokości zadania i dał czytelnikom to, czego oczekiwali – dobre zwieńczenie świetnej trylogii.

Prawo do użycia siły może się zawsze obrócić przeciwko temu, kto z niego korzysta. Prawa do życia jednak nie można odmówić nikomu – nawet jeśli ten korzysta z prawa do użycia siły bez widocznego powodu. W pewnym momencie może dojść do konieczności wykorzystania swojego prawa do zemsty, które niemal zawsze łączy się z dwoma poprzednimi prawami. Danile nie pozostało nic innego, jak tylko ono – a zemsta najlepiej smakuje na zimno. Dobrze przygotowana, porządnie zaplanowana i skutecznie wdrożona. A kto lepiej ją przygotuje niż właśnie Daniła – szkolony przez pułkownika rosyjskiego specnazu? Jego wrogowie mogą mieć pewność, że nie będzie to łatwa przeprawa.

„– Każdy ma swoją prawdę i swoje prawo. Tak jest – zgodził się Igor Antonowicz. – Ale twoje prawo kończy się tam, gdzie zaczyna się moje. Kiedy czyjeś prawo zaczyna łamać prawa innych, natychmiast zamienia się w dyktat”.

Ciężko przedstawić największe zalety tej książki bez konieczności zdradzenia fragmentów fabuły. Mam nadzieję wiec, że uda mi się ta sztuka, bo naprawdę szkoda zdradzać szczegóły dobrej książki – a ta zdecydowanie do takiej należy. Utrzymana oczywiście w dokładnie tym samym klimacie, co dwie poprzednie części – mnóstwo militariów, ogrom akcji, dużo dynamicznego działania ze sporą ilością strzelanin i wykorzystywania innej broni. Do tego rzecz jasna szczypta strategii oraz wojskowej taktyki, porządnych działań w terenie oraz wewnątrz pomieszczeń. Jednym słowem jest to cały czas nie lada gratka dla fanów wojska, przy jednoczesnym zachowaniu umiaru dla tych, którzy nie czują mięty do ogromu fachowego słownictwa.

Fajnym zabiegiem jest wykorzystanie tytułów oraz wydarzeń ze wszystkich trzech tomów i splecenie z nich nie tylko samej historii, ale również i zależności wykorzystywanych we wszystkich książkach. Tytuły nie wzięły się znikąd, nie stanowią mocno abstrakcyjnej warstwy wynikającej z jakichś bliżej nieokreślonych wydarzeń, ale stanowią dosłownie trzon wydarzeń. Mało tego, występują w wielu rozmowach pomiędzy poszczególnymi postaciami i dosłownie są motorem napędowym narracji. Jak można się więc domyślić, trzeci tom, „Prawo do zemsty” pokazuje historię Daniły, który tym razem nie wykorzystuje tylko swojego prawa do użycia sił, nie korzysta jedynie z prawa do życia, ale musi (lub chce) użyć trzeciego prawa – do zemsty. To wynika jednak z jego użycia dwóch poprzednich praw, co staje się dość oczywiste już w pierwszej powieści.

„Dlatego Dobrynin zarządził postój i przez bite dziesięć minut nudno i szczegółowo opowiadał o skutkach takiego właśnie przypadkowego wystrzału, a następnie w celach wychowawczych kazał Robalowi wykonać niewielki zestaw ćwiczeń fizycznych, który wzmocnił siarczystym kopniakiem w cztery litery”.

Jednak nie tylko same tytuły tworzą logiczną całość, ale również mnóstwo pobocznych wątków z poprzednich dwóch tomów. Dopiero w „Prawie do zemsty” widać, jak to wszystko się skleja w całość (i to nawet te wątki, które wydawały się jedynie ciekawostkami i jednorazowymi wydarzeniami) i to w niebagatelną. Mimo tego, że trochę wyjaśnienia pewnych aspektów brzmią jak science fiction, to jednak daleko im do tego – mimo wszystko są to bardzo nieprawdopodobne, choć oparte w dużej mierze na fizyce teorie. Nie umniejsza to jednak ich walorom rozrywkowym. Pod sam koniec książki bowiem ciężko było mi się od niej oderwać. Kluczem do sukcesu było chyba umiejętne zrównoważenie tych nadzwyczajnych motywów z twardą stąpającymi po ziemi stalkerami, którzy odebrali odpowiednie wyszkolenie. Dzięki temu jedno drugiego wcale nie wykluczało, tylko wręcz uzupełniało się nawzajem.

Piękne zwieńczenie trylogii „Konstytucji Apokalipsy” – po lekturze trzeciego tomu utwierdzam się w przekonaniu, że to moja ulubiona odsłona postapokliptycznej wizji świata, jaką serwuje całe Uniwersum Metro 2033. Pełna akcji, bardzo dynamiczna przez wszystkie trzy tomy, ale nie spłycona jedynie do strzelania i manewrów wojskowych. Dodatkowy smaczek „naukowy” potęguje jeszcze bardziej moje pozytywne uczucia zarówno do „Prawa do zemsty”, jak i poprzednich dwóch powieści. Być może odrobinę za łatwo się wszystko ułożyło pod sam koniec, ale jestem w stanie na to przymknąć oko. Całokształt bowiem zapracował sobie na jak najbardziej pozytywną ocenę – oby przede mną były tylko tego typu książki!

Trylogia „Konstytucji Apokalipsy” jak do tej pory była moim ulubionym cyklem w całym Uniwersum Metro 2033 oraz Metro 2035. Nie piszę jednak tego w czasie przeszłym, bo coś się zmieniło po lekturze „Prawa do zemsty” – wręcz przeciwnie! Używam tego czasu, żeby podkreślić, że od samego początku byłem pod wrażeniem połączenia akcji z militarnym, lecz wystarczająco prostym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
103
40

Na półkach:

Zdecydowanie najsłabsza część z całej trylogii. Choć muszę przyznać że bardzo zżyłem się z Daniłą, ale... bez Sańki, najlepszego przyjaciela, to nie jest to samo uczucie podczas czytania. Mimo wszystko polecam, ale najlepsza wg. mnie jest druga część.

Zdecydowanie najsłabsza część z całej trylogii. Choć muszę przyznać że bardzo zżyłem się z Daniłą, ale... bez Sańki, najlepszego przyjaciela, to nie jest to samo uczucie podczas czytania. Mimo wszystko polecam, ale najlepsza wg. mnie jest druga część.

Pokaż mimo to

avatar
602
84

Na półkach: , , , , , ,

Książka jest po prostu arcydziełem. Każda opinia potrafi coś zapowiedzieć. Należy po prostu przeczytać.

Książka jest po prostu arcydziełem. Każda opinia potrafi coś zapowiedzieć. Należy po prostu przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
52
17

Na półkach:

Niestety w tej kończącej książce nic mnie nie wciągnęło i nie zaskoczyło. Słaba fabuła zakończona w sposób dość ciekawy ale nic spektakularnego nie było. Relacja bohaterów książki była i tylko tyle o niej mogę napisać. Nic nie porywało w dialogach w większości to wykonywanie rozkazów itp. Militarnie jest opisane wspaniale i każdy kto się tym interesuje będzie zadowolony z podjętych dróg myślenia taktycznego bohaterów, niestety dla mnie to jest też minus dlatego, że już nie czułem tutaj klimatu metra 2033.

Niestety w tej kończącej książce nic mnie nie wciągnęło i nie zaskoczyło. Słaba fabuła zakończona w sposób dość ciekawy ale nic spektakularnego nie było. Relacja bohaterów książki była i tylko tyle o niej mogę napisać. Nic nie porywało w dialogach w większości to wykonywanie rozkazów itp. Militarnie jest opisane wspaniale i każdy kto się tym interesuje będzie zadowolony z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
88

Na półkach: , ,

Niestety ostatnia część okazała się tym czego się obawiałem. Co tu jest słabe? Po pierwsze bardzo słabo rozpisane postacie. Wszyscy Ci członkowie załogi np. Bateria, Panikarz, Maniak, Darmocha itd. mają tak szczątkowo rozpisane charaktery, że właściwie nie odróżnia się żadnego z nich. Drugi duży grzech to nudna fabuła, która skupia się na schemacie "idziemy-strzelamy". Co zatem mamy na tych 470str.? W większości opisy oddziałów, który z kogo i czego się składa, w co jest uzbrojony, kogo i co może tym zabić, a czego nie może oraz opisy taktyczne co zrobi taki oddział, gdzie pojedzie czołg, gdzie pociąg i czym rozwalimy tego wroga lub ten budynek. Dla fanów militariów może i być to ciekawe. Ja się strasznie męczyłem.

Niestety ostatnia część okazała się tym czego się obawiałem. Co tu jest słabe? Po pierwsze bardzo słabo rozpisane postacie. Wszyscy Ci członkowie załogi np. Bateria, Panikarz, Maniak, Darmocha itd. mają tak szczątkowo rozpisane charaktery, że właściwie nie odróżnia się żadnego z nich. Drugi duży grzech to nudna fabuła, która skupia się na schemacie "idziemy-strzelamy"....

więcej Pokaż mimo to

avatar
25
14

Na półkach:

Trochę ciężko ocenić cały cykl, gdyż jest szalenie nierówny, ale pierwsza część jest jeszcze dosyć przystępna, w drugiej autor już trochę pojechał po bandzie, a w dodatku jego uwielbienie militariów kapkę zaczęło być nudne, a w dodatku pierwsze trzy strony zdradzały zakończenie tomu. Trzeci i ostatni tom jest najsłabszy. Opisy broni i sprzętu wojskowego potrafią zajmować pół strony w formie przypisów, plus idiotyczne podróże w czasie plus zatracony klimat post-apo, gdzie zawsze wszystkiego brakuje -tymczasem w trzecim tomie poruszają się całymi dywizjami pancernymi i zrzucają na miasta taktyczne głowice, żeby wypłoszyć przeciwnika (wiem, przekoloryzowuję, ale po to, żeby nie zdradzać fabuły).

Trochę ciężko ocenić cały cykl, gdyż jest szalenie nierówny, ale pierwsza część jest jeszcze dosyć przystępna, w drugiej autor już trochę pojechał po bandzie, a w dodatku jego uwielbienie militariów kapkę zaczęło być nudne, a w dodatku pierwsze trzy strony zdradzały zakończenie tomu. Trzeci i ostatni tom jest najsłabszy. Opisy broni i sprzętu wojskowego potrafią zajmować...

więcej Pokaż mimo to

avatar
118
50

Na półkach:

Uwielbiam ten cykl, Chociaz czuje lekki niedosyt, poprostu wszystko idzie zbyt lekko i przyjemnie nie tego spodziewalem sie na zakonczenie 8 za caloksztal bo seri jest swietna.

Uwielbiam ten cykl, Chociaz czuje lekki niedosyt, poprostu wszystko idzie zbyt lekko i przyjemnie nie tego spodziewalem sie na zakonczenie 8 za caloksztal bo seri jest swietna.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Denis Szabałow Prawo do zemsty Zobacz więcej
Denis Szabałow Prawo do zemsty Zobacz więcej
Denis Szabałow Prawo do zemsty Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd