Advertisement
rozwińzwiń

Szło nowe

Okładka książki Szło nowe Antoni Gołubiew
Okładka książki Szło nowe
Antoni Gołubiew Wydawnictwo: Wydawnictwo MG Cykl: Bolesław Chrobry (tom 2) powieść historyczna
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Bolesław Chrobry (tom 2)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2021-06-30
Data 1. wyd. pol.:
1980-01-01
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377797136
Tagi:
historia Polski średniowiecze Piastowie Bolesław Chrobry
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
8,4 / 10
201 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
87
66

Na półkach: , ,

Szło Nowe.
A te Nowe, to nowe bogi - mocne a zazdrosne. A najmocniejszy z nich to Jesu Krysti. Trza mocno uważać, aby się nie narazić. I do tego Ksiądz Bolko zęby łamie, kiej kto postu nie przestrzega i sadła się naje. Dawne bogi nie były takie srogie.
I jak tu iść za takim Nowym, ale co poradzić Ksiądz każą, to mus, nie ma inszej drogi.
Tak to mniej więcej mógłby jakiś smard z puszczy widzieć. Ale nie tylko smardy, rodowi i mieszczanie podobnie rozumowali.
W tej części powieści Antoni Gołubiew ukazuje jak żmudnie postępowała chrystianizacja narodu. Możemy to ujrzeć z wielu różnych punktów widzenia. Przeprowadza nas po wszystkich warstwach społecznych.
Mnie osobiście najbardziej urzeka chłopcka mądrość wynikająca z obserwacji natury. Do każdej trudniejszej sytuacji zawsze znajdzie się porównanie do przyrody. Po raz kolejny można się przekonać, że puszcza ma wielką moc: żywi, daje schronienie i uczy życia. No i jak tu iść za Nowym?

Szło Nowe.
A te Nowe, to nowe bogi - mocne a zazdrosne. A najmocniejszy z nich to Jesu Krysti. Trza mocno uważać, aby się nie narazić. I do tego Ksiądz Bolko zęby łamie, kiej kto postu nie przestrzega i sadła się naje. Dawne bogi nie były takie srogie.
I jak tu iść za takim Nowym, ale co poradzić Ksiądz każą, to mus, nie ma inszej drogi.
Tak to mniej więcej mógłby jakiś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
22
7

Na półkach:

Potężna książka i fantastyczna opowieść; choć czasem czytało się trudno przez język (nieco archaiczny) - jaki używał autor

Potężna książka i fantastyczna opowieść; choć czasem czytało się trudno przez język (nieco archaiczny) - jaki używał autor

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1580
931

Na półkach:

Drugi tom sagi piastowskiej. Pod względem warsztatu i języka bez zmian, to samo co w pierwszej części. Rzecz tym razem skupia się zasadniczo na dwóch aspektach - inwazji nowej religii w tym głównie wątek Wojciecha oraz relacji geopolitycznych i tu mamy wizytę Ottona III. Pierwsza rzecz cierpi na przesadną naiwność i hagiograficzne zapędy, druga zaś jest potraktowana przesadnie infantylnie, dwór cesarski sprawia wrażenie gremialnego upośledzenia. Najlepiej wypada "trzecia noga" czyli przyglądanie się przemianom społecznym, kulturalnym, administracyjnym, gospodarczym, itp. wewnątrz kraju.

Wysłuchane w bardzo dobrej interpretacji Marcina Popczyńskiego.

Sumując, tom trochę słabszy od poprzedniego ale wciąż zdecydowanie warto.
7,5/10

Drugi tom sagi piastowskiej. Pod względem warsztatu i języka bez zmian, to samo co w pierwszej części. Rzecz tym razem skupia się zasadniczo na dwóch aspektach - inwazji nowej religii w tym głównie wątek Wojciecha oraz relacji geopolitycznych i tu mamy wizytę Ottona III. Pierwsza rzecz cierpi na przesadną naiwność i hagiograficzne zapędy, druga zaś jest potraktowana...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
322
170

Na półkach:

Jest to druga książka o Bolesławie Chrobrym , pisana bardzo fajnym językiem , wciągająca w świat Piastów i nie tylko . Myśle, ze sięgnę jeszcze napewno po książki pana Gołubiewa. Wysłuchałam - audiobook-BookBeat.

Jest to druga książka o Bolesławie Chrobrym , pisana bardzo fajnym językiem , wciągająca w świat Piastów i nie tylko . Myśle, ze sięgnę jeszcze napewno po książki pana Gołubiewa. Wysłuchałam - audiobook-BookBeat.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
861
780

Na półkach: , , ,

Drugi tom z cyklu Bolesław Chrobry jest bardziej dojrzały, widać tutaj ewidentnie, że Antoni Gołubiew jeszcze bardziej ewoluował, tom pierwszy był bardzo dobry, ale tutaj widać, że jeszcze bardziej się postarał. Niezwykle bogata wyobraźnia, a co za tym idzie - taki sam opis postaci, wydarzeń , miejsc oraz opis charakterów poszczególnych postaci, zresztą bardzo trafne opisy.
Sacrum i profanum jest tutaj niezwykle bliskie i to mnie zadziwiło, podoba mi się taki wydźwięk. Co jeszcze mogę dodać ? Język trudny, ale się przyzwyczajam i lektura idzie w miarę szybko i sprawnie.
Lektura na tyle dobra, że niedługo sięgnę po kolejny już trzeci tom, bom....zwyczajnie ciekawy.

Drugi tom z cyklu Bolesław Chrobry jest bardziej dojrzały, widać tutaj ewidentnie, że Antoni Gołubiew jeszcze bardziej ewoluował, tom pierwszy był bardzo dobry, ale tutaj widać, że jeszcze bardziej się postarał. Niezwykle bogata wyobraźnia, a co za tym idzie - taki sam opis postaci, wydarzeń , miejsc oraz opis charakterów poszczególnych postaci, zresztą bardzo trafne opisy....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
276
275

Na półkach:

„Szło nowe” to drugi tom literackiej opowieści o czasach Bolesława Chrobrego. Ponieważ jest to kontynuacja, raczej nie ma sensu, abym powtarzał już to, co napisałem przy okazji recenzji tomu pierwszego. Zasadniczo nic się nie zmienia, co do istoty i sposobu prowadzenia narracji przez autora, aczkolwiek czytelnik, który przebrnął przez „Puszczę”, powinien mieć już na tyle wyrobione obeznanie z zastosowanym przez Gołubiewa sposobem archaizacji języka polskiego, aby bez problemu ponownie zanurzyć się w puszczański świat sprzed tysiąca lat.

Druga część powieści ogniskuje się wokół działalności w państwie Polan św. Wojciecha, jego męczeńskiej śmierci z rąk pogańskich Prusów i późniejszej pielgrzymki młodego cesarza, Ottona III, do Gniezna, którą to znamy z historii pod nazwą zjazdu gnieźnieńskiego. To główne wydarzenia historyczne, które chciał opisać Gołubiew, ale - jak już pewnie czytelnicy się przekonali - jest to także pretekst do wiernego odmalowania szczegółowego obrazu życia naszych przodków. Tym samym w tomie drugim mamy jeszcze więcej postaci pobocznych i związanych z nimi scenek fabularnych, a każda z nich jest doskonale wypieszczona i wiernie odwzorowana na tle realiów wczesnego średniowiecza.

Nie sposób nie zachwycić się bohaterami tworzonymi przez Gołubiewa. Niezależnie od tego, czy mowa o prostym smardzie, woju czy postaci księdza - każda z nich jest precyzyjną realizacją przemyślanej wizji. Sama postać Bolesława Chrobrego jest prowadzona w sposób bardzo dyskretny, gdyż momentami znika ona na długie fragmenty z toku opowieści, by ustąpić pola innym bohaterom. Jednocześnie sposób ukazania tego władcy niemalże idealnie pasuje do tego, co wiemy o jego historycznych dokonaniach. Trzeba przyznać, że autorowi udało się genialnie odtworzyć umysłowość i sposób pojmowania świata przez człowieka sprzed tysiąca lat, za co należą się wielkie wyrazy uznania.

Pewnie już o tym wspominałem w recenzji pierwszego tomu, ale warto to wielokrotnie podkreślać - w powieści Gołubiewa mamy do czynienia z niezwykłą wręcz troską o oddanie historycznej wierność nawet w najdrobniejszych detalach. Pewien niemiecki badacz postawił swego czasu kwestię, która stała się podstawą historii jako nauki - jak to właściwie było („Wie es eigentlich gewesen”). Czytając książkę Gołubiewa, jestem w stanie uwierzyć, że mogło być dokładnie tak, jak to wymyślił sobie i następnie opisał autor w swojej powieści. Pisarz przytacza wiele smaczków, które pozwalają odbiorcy jego książki przenieść się do przełomu X i XI stulecia, aby poczuć całą magię ówczesnej Słowiańszczyzny, która stanęła wobec nadejścia nowego - nowych czasów, nowej organizacji państwowości i nieodwracalnego zmierzchu starych bóstw i porządków epoki plemiennej. Gołubiew w swojej powieści genialnie pokazuje wpływ tych procesów na ówczesnych ludzi.

Podsumowując, „Szło nowe” to godna kontynuacja opowieści o dziejach naszych przodków w czasie wielkiego przełomu. Absolutnie rewelacyjna pod względem klimatu (wspaniałe opisy),oddania realiów, ale także i kompozycji. Choć fabuła nie rwie tutaj do przodu i trudno szukać zaskakujących zwrotów akcji, powieść czytało mi się bardzo przyjemnie i z dużym zainteresowanie, gdyż wystarczy tylko chwila, aby dać się uwieść magii historycznej prozy Gołubiewa.

„Szło nowe” to drugi tom literackiej opowieści o czasach Bolesława Chrobrego. Ponieważ jest to kontynuacja, raczej nie ma sensu, abym powtarzał już to, co napisałem przy okazji recenzji tomu pierwszego. Zasadniczo nic się nie zmienia, co do istoty i sposobu prowadzenia narracji przez autora, aczkolwiek czytelnik, który przebrnął przez „Puszczę”, powinien mieć już na tyle...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
61
17

Na półkach:

Bardzo dobra ksiązka. Chociaż pisana ciężkim językiem, to oceniam ją wysoko. Czasami potrzeba słownika, by zrozumieć niektóre kwestie, lecz pomimo tego, to kawał bardzo dobrej książki.
Po 1 bardzo dobrym tomie, przyszedł czas na bardzo dobrą kontynuację.

Bardzo dobra ksiązka. Chociaż pisana ciężkim językiem, to oceniam ją wysoko. Czasami potrzeba słownika, by zrozumieć niektóre kwestie, lecz pomimo tego, to kawał bardzo dobrej książki.
Po 1 bardzo dobrym tomie, przyszedł czas na bardzo dobrą kontynuację.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
603
463

Na półkach: ,

Opasłe tomisko. Nie wiedzieć czemu ta książka mnie na swój sposób odpręża. Pomimo pewnego chaosu panującego w fabule, czyta się przyjemnie i lekko, szczególnie na samym początku. Jest tu wiele opisów przyrody, którym autor poświęca sporo swojej uwagi - to właśnie je uwielbiam najbardziej. Język trudny, choć można się przyzwyczaić, potem jest już z górki.

Opasłe tomisko. Nie wiedzieć czemu ta książka mnie na swój sposób odpręża. Pomimo pewnego chaosu panującego w fabule, czyta się przyjemnie i lekko, szczególnie na samym początku. Jest tu wiele opisów przyrody, którym autor poświęca sporo swojej uwagi - to właśnie je uwielbiam najbardziej. Język trudny, choć można się przyzwyczaić, potem jest już z górki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
822
789

Na półkach: , , , , ,

Wszystko zaczęło się w puszczy, wszystko się w niej zrodziło. Nasi przodkowie mieszkali na wielkich obszarach między Wisłą, a Wartą, które były gęsto porośnięte prastarą ciemną i niewykarczowaną jeszcze puszczą. Ową puszczę trzeba było zaadoptować, ściąć i postawić wreszcie chaty, które wymagały wniesienia ciepła poza progi i udomowienia jako takiego, oswojenia. Ziemia zaś domagała zamieszkania, uprawiania i „osadniczego” życia. Teraz ludy prócz dbania o własny oręż musiały uprawiać role, hodować zwierza, kobiety musiały zapewnić ciągłość rodów i rodzić potomków, których ojcowie szkolili na wprawnych myśliwych i wojowników.

Bolesław i jego poplecznicy wyszli z puszczy, i to puszcza dała im siłę, dała im siłę i pierwotną i twórczą. To puszcza była ich domem, schronieniem i bezpieczeństwem jednocześnie. Czarna, gęsta, straszna. Odstraszała wrogów, złość i demonów. Ale boje trzeba było prowadzić na otwartych polach. Walczyć o siebie, o przyszłość i o uczciwość, która nie zawsze szła w parze z celami. W tym tomie cyklu o Bolesławie Chrobrym „Szło nowe”, Antoni Gołubiew zabiera nas do pierwszej dekady panowania księcia, jego zmagań o utrzymanie jedności Polski, zacieśnianie sojuszy, wprowadzania krzyża i religii chrześcijańskiej wśród plemion słowiańskich oraz zabiegania o koronę królewską. Wszystko to ma miejsce po śmierci Mieszka I, a kończy się w 1002 roku śmiercią Ottona III.

Są w powieści wątki, które wydają się błahe i po części nieistotne, lecz to tylko pozory. Tu bowiem wszystko ma znaczenie i prędzej, czy później znajduje swoje uzasadnienie i rację bytu. Pierwsza część książki to zlepek takich właśnie różnorodnych „scenek”, które dopiero w dalszej części powieści splatają się na solidny fundament wyjścia zasadniczego tematu – Bolesława Chrobrego. Pojawia się święty Wojciech, czeski biskup, jest i młodziutki Otton III, stajemy się też świadkami Zjazdu Gnieźnieńskiego. A to wszystko autor ubiera w piękny i urzekający język, który – co muszę nadmienić – wymaga „wczytania”. Bo powieść wymaga powolnego smakowania, degustowania i jednocześnie rozumienia. Niektóre słowa wydają się niezrozumiałe i brakuje nam ich wyjaśnienia jednak znaczenia domyślamy się z kontekstu zdań. Trudne? Trochę tak, bardziej też skomplikowane, ale nie sprawiające większych trudności, nie zniechęcające w każdym razie do dalszej lektury. W pewnym momencie łapiesz rytm, czytasz i czujesz sens słów, wiesz o czym mowa nawet jeśli wcześniej nie znałeś tego słownictwa.

To wspaniała powieść przesycona historycznymi wydarzeniami i historycznymi postaciami. Autor, jak malarz portretuje wszystkie warstwy społeczne, od prostego plotkarza, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Ukazuje szereg walk i politycznych rozgrywek, zatargów i układów, o których dowiaduję się pierwszy raz. Gołubiew to też fotograf, który ujęciami potrafi złapać to, co w danej chwili ma znaczenie. Zatrzymuje kadry bym ja, jako czytelnik, mogła wszystko dobrze ujrzeć i dostrzec. Tu nawet detale mają wielkie znaczenie.

Posiadam pierwszy tom „Puszcza” , mam również ten „Idzie nowe” i czekam na kolejny, bo ta powieść otumania. Nie sądziłam, że trafię na tak piękną historię Polski wplataną w fabułę przygodową. Nie należę do fanów historii, ani jej znawców, dlatego tym bardziej zachwyca mnie taka książka. Język wymaga zapoznania i oswojenia, stąd i moje obawy, że wiele osób przedwcześnie niesłusznie ją odrzuci. Że ilość stron, czy następne tomy zrażą do poznania choćby, do dania szansy i sobie i powieści. A ja będę jej bronić piersią swą na wzór i podobieństwo Bolesława, będę obstawiać za nią, jak wierny druh u boku Króla. Bo to najlepsza powieść historyczna OSTATNICH LAT, na jaką mogłam trafić.
Wyhamowałam w tym życiu pełnym zakrętów i upadków, uciekłam od świata ludzi tego obecnego, zabieganego. Wyhamowałam i odnalazłam się w roku 1000, podczas gdy...

dziękuję sztukater

Wszystko zaczęło się w puszczy, wszystko się w niej zrodziło. Nasi przodkowie mieszkali na wielkich obszarach między Wisłą, a Wartą, które były gęsto porośnięte prastarą ciemną i niewykarczowaną jeszcze puszczą. Ową puszczę trzeba było zaadoptować, ściąć i postawić wreszcie chaty, które wymagały wniesienia ciepła poza progi i udomowienia jako takiego, oswojenia. Ziemia zaś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
57
6

Na półkach: , ,

Świetna powieść, trochę ciężki język, ale to kwestia przyzwyczajenia

Świetna powieść, trochę ciężki język, ale to kwestia przyzwyczajenia

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    247
  • Chcę przeczytać
    194
  • Posiadam
    95
  • Ulubione
    16
  • Powieść historyczna
    10
  • Historia
    7
  • Teraz czytam
    7
  • 2023
    4
  • Historyczne
    4
  • Chcę w prezencie
    4

Cytaty

Więcej
Antoni Gołubiew Szło nowe Zobacz więcej
Antoni Gołubiew Szło nowe Zobacz więcej
Antoni Gołubiew Szło nowe Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także