Szło nowe

Okładka książki Szło nowe
Antoni Gołubiew Wydawnictwo: Wydawnictwo MG Cykl: Bolesław Chrobry (tom 2) powieść historyczna
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Bolesław Chrobry (tom 2)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2021-06-30
Data 1. wyd. pol.:
1980-01-01
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377797136
Tagi:
historia Polski średniowiecze Piastowie Bolesław Chrobry
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
8,4 / 10
161 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
61
17

Na półkach:

Bardzo dobra ksiązka. Chociaż pisana ciężkim językiem, to oceniam ją wysoko. Czasami potrzeba słownika, by zrozumieć niektóre kwestie, lecz pomimo tego, to kawał bardzo dobrej książki.
Po 1 bardzo dobrym tomie, przyszedł czas na bardzo dobrą kontynuację.

Bardzo dobra ksiązka. Chociaż pisana ciężkim językiem, to oceniam ją wysoko. Czasami potrzeba słownika, by zrozumieć niektóre kwestie, lecz pomimo tego, to kawał bardzo dobrej książki.
Po 1 bardzo dobrym tomie, przyszedł czas na bardzo dobrą kontynuację.

Pokaż mimo to

avatar
561
422

Na półkach: ,

Opasłe tomisko. Nie wiedzieć czemu ta książka mnie na swój sposób odpręża. Pomimo pewnego chaosu panującego w fabule, czyta się przyjemnie i lekko, szczególnie na samym początku. Jest tu wiele opisów przyrody, którym autor poświęca sporo swojej uwagi - to właśnie je uwielbiam najbardziej. Język trudny, choć można się przyzwyczaić, potem jest już z górki.

Opasłe tomisko. Nie wiedzieć czemu ta książka mnie na swój sposób odpręża. Pomimo pewnego chaosu panującego w fabule, czyta się przyjemnie i lekko, szczególnie na samym początku. Jest tu wiele opisów przyrody, którym autor poświęca sporo swojej uwagi - to właśnie je uwielbiam najbardziej. Język trudny, choć można się przyzwyczaić, potem jest już z górki.

Pokaż mimo to

avatar
57
6

Na półkach: , ,

Świetna powieść, trochę ciężki język, ale to kwestia przyzwyczajenia

Świetna powieść, trochę ciężki język, ale to kwestia przyzwyczajenia

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
597
567

Na półkach: , , , , ,

Wszystko zaczęło się w puszczy, wszystko się w niej zrodziło. Nasi przodkowie mieszkali na wielkich obszarach między Wisłą, a Wartą, które były gęsto porośnięte prastarą ciemną i niewykarczowaną jeszcze puszczą. Ową puszczę trzeba było zaadoptować, ściąć i postawić wreszcie chaty, które wymagały wniesienia ciepła poza progi i udomowienia jako takiego, oswojenia. Ziemia zaś domagała zamieszkania, uprawiania i „osadniczego” życia. Teraz ludy prócz dbania o własny oręż musiały uprawiać role, hodować zwierza, kobiety musiały zapewnić ciągłość rodów i rodzić potomków, których ojcowie szkolili na wprawnych myśliwych i wojowników.

Bolesław i jego poplecznicy wyszli z puszczy, i to puszcza dała im siłę, dała im siłę i pierwotną i twórczą. To puszcza była ich domem, schronieniem i bezpieczeństwem jednocześnie. Czarna, gęsta, straszna. Odstraszała wrogów, złość i demonów. Ale boje trzeba było prowadzić na otwartych polach. Walczyć o siebie, o przyszłość i o uczciwość, która nie zawsze szła w parze z celami. W tym tomie cyklu o Bolesławie Chrobrym „Szło nowe”, Antoni Gołubiew zabiera nas do pierwszej dekady panowania księcia, jego zmagań o utrzymanie jedności Polski, zacieśnianie sojuszy, wprowadzania krzyża i religii chrześcijańskiej wśród plemion słowiańskich oraz zabiegania o koronę królewską. Wszystko to ma miejsce po śmierci Mieszka I, a kończy się w 1002 roku śmiercią Ottona III.

Są w powieści wątki, które wydają się błahe i po części nieistotne, lecz to tylko pozory. Tu bowiem wszystko ma znaczenie i prędzej, czy później znajduje swoje uzasadnienie i rację bytu. Pierwsza część książki to zlepek takich właśnie różnorodnych „scenek”, które dopiero w dalszej części powieści splatają się na solidny fundament wyjścia zasadniczego tematu – Bolesława Chrobrego. Pojawia się święty Wojciech, czeski biskup, jest i młodziutki Otton III, stajemy się też świadkami Zjazdu Gnieźnieńskiego. A to wszystko autor ubiera w piękny i urzekający język, który – co muszę nadmienić – wymaga „wczytania”. Bo powieść wymaga powolnego smakowania, degustowania i jednocześnie rozumienia. Niektóre słowa wydają się niezrozumiałe i brakuje nam ich wyjaśnienia jednak znaczenia domyślamy się z kontekstu zdań. Trudne? Trochę tak, bardziej też skomplikowane, ale nie sprawiające większych trudności, nie zniechęcające w każdym razie do dalszej lektury. W pewnym momencie łapiesz rytm, czytasz i czujesz sens słów, wiesz o czym mowa nawet jeśli wcześniej nie znałeś tego słownictwa.

To wspaniała powieść przesycona historycznymi wydarzeniami i historycznymi postaciami. Autor, jak malarz portretuje wszystkie warstwy społeczne, od prostego plotkarza, po księcia Bolesława czy cesarza Ottona III. Ukazuje szereg walk i politycznych rozgrywek, zatargów i układów, o których dowiaduję się pierwszy raz. Gołubiew to też fotograf, który ujęciami potrafi złapać to, co w danej chwili ma znaczenie. Zatrzymuje kadry bym ja, jako czytelnik, mogła wszystko dobrze ujrzeć i dostrzec. Tu nawet detale mają wielkie znaczenie.

Posiadam pierwszy tom „Puszcza” , mam również ten „Idzie nowe” i czekam na kolejny, bo ta powieść otumania. Nie sądziłam, że trafię na tak piękną historię Polski wplataną w fabułę przygodową. Nie należę do fanów historii, ani jej znawców, dlatego tym bardziej zachwyca mnie taka książka. Język wymaga zapoznania i oswojenia, stąd i moje obawy, że wiele osób przedwcześnie niesłusznie ją odrzuci. Że ilość stron, czy następne tomy zrażą do poznania choćby, do dania szansy i sobie i powieści. A ja będę jej bronić piersią swą na wzór i podobieństwo Bolesława, będę obstawiać za nią, jak wierny druh u boku Króla. Bo to najlepsza powieść historyczna OSTATNICH LAT, na jaką mogłam trafić.
Wyhamowałam w tym życiu pełnym zakrętów i upadków, uciekłam od świata ludzi tego obecnego, zabieganego. Wyhamowałam i odnalazłam się w roku 1000, podczas gdy...

dziękuję sztukater

Wszystko zaczęło się w puszczy, wszystko się w niej zrodziło. Nasi przodkowie mieszkali na wielkich obszarach między Wisłą, a Wartą, które były gęsto porośnięte prastarą ciemną i niewykarczowaną jeszcze puszczą. Ową puszczę trzeba było zaadoptować, ściąć i postawić wreszcie chaty, które wymagały wniesienia ciepła poza progi i udomowienia jako takiego, oswojenia. Ziemia zaś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
417
353

Na półkach: ,

Powieść wybitna. Na miarę narodowej epopei. Porównałabym z Trylogią Sienkiewicza, co nie znaczy, że jest to lektura równie łatwa w odbiorze: przy prozie Sienkiewicza jest raczej jak fuga Bacha przy Mazurze z "Halki". Gołubiew patrzy szerzej, nadaje dostojniejszy, epicki ton, opowiadając historie życia mieszkańców kraju nad Wisłą, idąc od szczegółów i epizodycznych historyjek licznych bohaterów do panoramy dziejów i treści przekrojowych. Powieść jest niezwykle bogata w różne wątki, które meandrują i przeplatają się.

Bolesław przekształca swój kraj, wprowadza go do Europy, adaptując zachodnie bardziej nowoczesne rozwiązania i wykorzystując koneksje z cesarzem Ottonem III i papieżem. Religia chrześcijańska staje się powszechną, niosąc również ze sobą nową kulturę i inny styl życia. To już nie jest puszcza, w której gromady żyją dziko w osadach, karczując drzewa, orząc wołami i czcząc święte dęby. Bolesław wytycza trakty, stawia kamienne kościoły i warownie, wprowadza swój porządek i przedsiębiorczość, dające ludziom szansę na dobrobyt i rozwój. Poznajemy go jako władcę zdecydowanego, oddanego całkowicie sprawie zbudowania silnej państwowości i szerzeniu chrześcijaństwa.

Przyznam, że monumentalne dzieło Gołubiewa pozwoliło mi zrozumieć wiele mechanizmów, dzięki którym losy Europy potoczyły się w kierunku państwowości i prymatu religii. Nie doceniałam też do tej pory kwestii działalności świętego Wojciecha i jego męczeńskiej śmierci, wykorzystanej bezbłędnie przez Chrobrego do zorganizowania Zjazdu Gnieznieńskiego a w konsekwencji do uzyskania królewskiej korony z nadania papieża.

Zdecydowanie polecam jako lekturę. Niech Was nie zniechęci stylizowany staropolski, trochę trudny w odbiorze język.

Powieść wybitna. Na miarę narodowej epopei. Porównałabym z Trylogią Sienkiewicza, co nie znaczy, że jest to lektura równie łatwa w odbiorze: przy prozie Sienkiewicza jest raczej jak fuga Bacha przy Mazurze z "Halki". Gołubiew patrzy szerzej, nadaje dostojniejszy, epicki ton, opowiadając historie życia mieszkańców kraju nad Wisłą, idąc od szczegółów i epizodycznych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1528
1303

Na półkach:

Antoni Gołubiew poświęcił na napisanie serii, będącej dziełem jego życia, blisko trzydzieści lat. Pierwszy tom ukazał się w 1947 r., a pozostałe w ciągu kolejnych siedmiu lat, ale autor przez kolejne trzy dekady nieustannie do nich wracał i poprawiał, dopisując, zmieniając lub wyrzucając poszczególne sceny. W efekcie otrzymujemy powieść dopracowaną w każdym detalu, od mnogości wątków poczynając, a na języku kończąc. Ten ostatni bowiem, stylizowany na staropolski, może początkowo okazać się dosyć problematyczny. Warto jednak kontynuować lekturę, gdyż po kilkudziesięciu stronach, naprawdę nie stanowi już problemu.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2021/08/szo-nowe-antoni-goubiew.html

Antoni Gołubiew poświęcił na napisanie serii, będącej dziełem jego życia, blisko trzydzieści lat. Pierwszy tom ukazał się w 1947 r., a pozostałe w ciągu kolejnych siedmiu lat, ale autor przez kolejne trzy dekady nieustannie do nich wracał i poprawiał, dopisując, zmieniając lub wyrzucając poszczególne sceny. W efekcie otrzymujemy powieść dopracowaną w każdym detalu, od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
185
95

Na półkach:

Bardzo cieszy mnie, gdy wydawnictwa skłaniają się ku wznawianiu wspaniałych książek, o których niemal zapomniał świat. W tym roku wydawnictwo MG zdecydowało się wydać, po wielu latach przerwy, niebywałe dzieło Antoniego Gołubiewa składające się z czterech tomów: „I - Puszcza”, „II – Szło nowe”, „III – Złe dni” i „IV- Rozdroża”.

Drugi tom, „Szło nowe”, podobnie jak pierwszy, utrzymany jest w języku stylizowanym na staropolski, co czyni go niebywale kunsztowną lekturą, jedyną w swoim rodzaju. Z każdego rozdziału bije pasja z jaką autor tworzył swe dzieło. Każdy fragment został dopracowany z wyjątkową starannością, niezależnie od tego, o których wydarzeniach związanych z Polską z czasów Bolesława Chrobrego pisze Gołubiew m.in. męczeńska śmierć św. Wojciecha - Adalberta, zjazd gnieźnieński, nagła śmierć Ottona III. Opisy wydarzeń i przyrody zapadają w pamięć, dzięki mnogości uwzględnionych detali. Tym, co na mnie wywarło największe wrażenie, podobnie jak w pierwszym tomie, jest kompletny obraz polskiego społeczeństwa z czasów około roku tysięcznego. Nigdy wcześniej nie trafiłam na równie interesujące i złożone kompendium wiedzy z tego zakresu. Wiem, że będę do niego wracała jeszcze wiele razy.

Pragnę podkreślić, Antoni Gołubiew spędził niemal całe swoje życie na tworzeniu tej fascynującej, wielotomowej powieści o pierwszym królu Polski, o pierwszych Polakach. Autor skłania do refleksji, do namysłu nad wieloma sprawami od kwestii religijnych po relacje z naszymi zachodnimi sąsiadami. Warto poświęcić odrobinę czasu, aby zapoznać się z jego pracą.

Bardzo cieszy mnie, gdy wydawnictwa skłaniają się ku wznawianiu wspaniałych książek, o których niemal zapomniał świat. W tym roku wydawnictwo MG zdecydowało się wydać, po wielu latach przerwy, niebywałe dzieło Antoniego Gołubiewa składające się z czterech tomów: „I - Puszcza”, „II – Szło nowe”, „III – Złe dni” i „IV- Rozdroża”.

Drugi tom, „Szło nowe”, podobnie jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
163
97

Na półkach:

Po pierwszym tomie brnięcia ciąg dalszy. Niestety jest coraz gorzej, ale jak zacząłem to chcę skończyć. No może, aż tak się nie męczę ponieważ jednak ciekawie opisany kawał historii, ale zapewniam, ze można by ciekawiej.

W drugim tomie pierwsza połowa to głównie poetyckie retrospekcje gdzie autor opisuje przedbolesławowe czasy. Niestety znowu kwiecisty styl i mnogość wątków upodabnia czytanie do przedzierania się przez pierwotną puszczę - może taki był cel autora?

Potem na szczęście wracamy do Bolka i akcja przyśpiesza.

Przed następnym tomem musiałem nabrać sił dzięki współczesnej lekturze, ale wrócę... No przecież muszę się wiedzieć jak to się skończy!

Po pierwszym tomie brnięcia ciąg dalszy. Niestety jest coraz gorzej, ale jak zacząłem to chcę skończyć. No może, aż tak się nie męczę ponieważ jednak ciekawie opisany kawał historii, ale zapewniam, ze można by ciekawiej.

W drugim tomie pierwsza połowa to głównie poetyckie retrospekcje gdzie autor opisuje przedbolesławowe czasy. Niestety znowu kwiecisty styl i mnogość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
884
643

Na półkach:

„Szło nowe” to drugi tom opowieści o Bolesławie Chrobrym. W tym tomie autor skupił się w dużej mierze na ważnych wydarzeniach z początków polskiej państwowości za czasów Chrobrego. Szczególnie moją uwagę zwrócił wątek z biskupem Wojciechem oraz to jak znakomicie pisarz przedstawił jego działalność w szerzeniu wiary w jednego Boga a także jego męczeńską śmierć. Innym ciekawym wydarzeniem które autor wplótł w swoją niezwykłą opowieść jest Zjazd Gnieźnieński.

Podobnie jak w pierwszym tomie „Puszcza” powieść napisana została takim samy językiem, mocno stylizowanym na starodawny przez co samo czytanie wymaga dużego skupienia. Sporo tutaj słów które już dawno wyszły z potocznej mowy a wiele z nich zostało już zapomniane. Autor znakomicie nakreślił ówczesny świat z dbałością o każdy szczegół przedstawiając większość warstw społecznych które występowały w owych czasach. Znakomicie portretuje wszystkie warstwy społeczne od zwykłego rolnika po samego Chrobrego. Łączy losy bohaterów, tak jak łączyła się Polska w boju czy politycznych rozgrywkach. Autor bardzo szczegółowo podszedł do spawy by uwiarygodnić i oddać prawdziwego ducha epoki w swej opowieści. Nie dziwią więc tutaj liczne opisy przyrody, ubiorów ludzi a nawet zwykłych wiejskich chat. Wszystko to opisane staropolskim językiem oddaje niesamowity klimat tamtych czasów.

Nie jest to powieść dla wszystkich ze względu na stylizowany język i liczne opisy. Wielu może wydawać się ona nudna. Jednak dla mnie pisarz stworzył powieść jedyną w swoim rodzaju.

„Szło nowe” to drugi tom opowieści o Bolesławie Chrobrym. W tym tomie autor skupił się w dużej mierze na ważnych wydarzeniach z początków polskiej państwowości za czasów Chrobrego. Szczególnie moją uwagę zwrócił wątek z biskupem Wojciechem oraz to jak znakomicie pisarz przedstawił jego działalność w szerzeniu wiary w jednego Boga a także jego męczeńską śmierć. Innym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1606
1589

Na półkach:

Szło nowe to 2. tom wspaniałej opowieści o Bolesławie Chrobrym, Polsce tamtego okresu, ludziach, władcach, zwyczajach, o tworzącym się narodzie polskim, o pierwotnych wierzeniach zwyczajach, walkach, ale i dniu codziennym. .
Książki napisane są specyficznym językiem. Owszem, trudno wczytać się w tekst, trudno przyswoić archaiczny język jakim książka jest napisana. Niewątpliwie trzeba sobie zadać sporo trudu. Jednak moim zdaniem warto.
W tym tomie autor opisuje jedne z najważniejszych wydarzeń początku polskiej państwowości. Mamy więc do czynienia z panowaniem Bolesława Chrobrego, działaniami biskupa Wojciecha czyli obecnie Św. Wojciecha. W arcyciekawy sposób opisana jest jego działalność, krzewienie wiary, katusze jakie przeżył i męczeńska śmierć. Jego śmierć jest może nie tyle nieszczęściem, co ukazaniem triumfu religii, wiary nad złem. Zwycięstwo nowej wiary mimo śmierci człowieka jest w książce spektakularne.
Bardzo dużo uwagi autor poświęca Zjazdowi Gnieźnieńskiemu czyli Pielgrzymce cesarza Ottona III do grobu św. Wojciecha i spotkaniu z ówczesnym władcą Polski w Gnieźnie, ówczesnej stolicy.
Ponownie w tym tomie, jak i w 1. przewijają się różne aspekty dot. historii Polski, ale cały czas skupiają się one wokół dwóch głównych kwestii. Są nimi tworzenie polskiej państwowości i szerzenie religii chrześcijańskiej. Żaden z tych procesów nie mógłby istnieć bez drugiego i Gołubiew w obu tomach doskonale to ukazuje. Zależność jest bardzo wyrażna.
Na tym tle wspaniale i niezwykle ciekawie ukazani są ludzie, wszelkich stanów, od władcy, poprzez bogaczy, kler aż po najniższego stanem. Dużo miejsca poświęcone jest ich dniu codziennemu, życiu, dążeniom.
Bardzo ciekawie jest też ukazane, jak kościół, religia, kler powoli, krok po kroku przejmują władanie nad ludzkimi, nie ukrywajmy bardzo prymitywnymi w owym czasie umysłami. Miałam wrażenia, jakby wiara, religia wręcz oplatywały ludzkie umysły niewidzialną siecią.
Drugi tom Bolesława Chrobrego jest nawet bardziej ciekawy, fascynujący niż tom 1. Więcej się tu dzieje, bardziej fascynująco ukazane są losy ludzkie, poczynania, dążenia jednostek. I to wszystko w powiązaniu z religią i tworząca się państwowością. Jestem wręcz zafascynowana dziełem Gołubiewa.
Pisarz tworzył swoje dzieło przez wiele lat, wielokrotnie zmieniając i poprawiając gotowe już tomy, a nierzadko dopisując nowe fragmenty. Efekt jest niesamowity.
Można śmiało uznać, iż Bolesław Chrobry to przekrojowa epopeja opowiadająca o początkach państwa polskiego.
Od razu, od samego początku lektury rzuca się w oczy, iż Gołubiew zadał sobie niesamowicie dużo trudu, żeby powieść powstała. Już sam okres jej pisania, bez mała 4 dekady o czymś świadczy.
Dbałość o szczegóły, o najmniejszy drobiazg jest po prostu imponująca.
Każdy przedmiot, każda sukmana, każdy oręż, domostwo, drzewo są drobiazgowo i niezwykle plastycznie opisane. Zachęcam do lektury osoby cierpliwe, szukające naprawdę genialnego, w każdym słowie wyjątkowego dzieła.

Szło nowe to 2. tom wspaniałej opowieści o Bolesławie Chrobrym, Polsce tamtego okresu, ludziach, władcach, zwyczajach, o tworzącym się narodzie polskim, o pierwotnych wierzeniach zwyczajach, walkach, ale i dniu codziennym. .
Książki napisane są specyficznym językiem. Owszem, trudno wczytać się w tekst, trudno przyswoić archaiczny język jakim książka jest napisana....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Antoni Gołubiew Szło nowe Zobacz więcej
Antoni Gołubiew Szło nowe Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd