
Doktor Żywago

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Доктор Живаго
- Data wydania:
- 2016-12-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-12-06
- Liczba stron:
- 592
- Czas czytania
- 9 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380620629
- Tłumacz:
- Ewa Rojewska-Olejarczuk
- Ekranizacje:
- Doktor Żywago (1965)
Nagrodzona literackim Noblem jedna z najpiękniejszych historii o miłości i wojnie.
Powieść o nieprzemijającej sile wyrazu, przenikająca do szpiku kości historia indywidualnego i zbiorowego losu na tle wydarzeń zmieniających bieg dziejów, a przy tym jedna z najpiękniejszych w literaturze światowej opowieści o miłości.
Tytułowego bohatera – lekarza, poetę, człowieka o wielkim sercu – porywa fala przetaczająca się przez Rosję: pierwsza wojna światowa, rewolucja lutowa i październikowa, wojna domowa. Jurij Żywago, w pełni świadomy upadku ładu społecznego i moralnego, zachowuje jednak wewnętrzną wolność.
Kup Doktor Żywago w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Doktor Żywago
Rewolucja i miłość czyli niełatwa klasyka
Są takie książki, które przed przeczytaniem budzą respekt i obawy, czy sobie z nimi poradzimy. „Doktor Żywago” jako jedna z wielkich rosyjskich powieści XX wieku może za taką uchodzić. Nagrodzona literackim Noblem powieść Borysa Pasternaka liczy sobie bowiem niemal sześćset stron, mówi o wojnie i jest politycznie zaangażowana – to wszystko może zniechęcać, jeśli szukamy książki lekkiej i przyjemnej. Nie o przyjemność jednak tutaj chodzi, a poznanie kawałka historii Rosji, którą część czytelników prawdopodobnie zna już z jednej lub drugiej ekranizacji powieści. Warto jednak sięgnąć do źródła i przekonać się, czemu jedyna powieść Borysa Pasternaka przez długi czas była powieścią zakazaną.
Akcja „Doktora Żywago” zaczyna się w 1903 roku i rozciąga na dziesiątki lat. Opisać fabułę w kilku słowach, nie zdradzając przy tym zbyt wiele szczegółów, jest niemal niemożliwe. Jurija Żywago poznajemy jako 10-letniego chłopca, osieroconego przez rodziców. Opiekuje się nim wuj, brat matki, Mikołaj Nikołajewicz Wiedeniapin. Ten zaś przekazuje chłopaka pod opiekę do rodziny profesora Gromieki, do Moskwy, gdzie dorasta wraz z córką profesora, Tonią. Jednocześnie zostaje nam przedstawiona także druga ważna postać powieści – Larysa Fiodorowna. 16-latka przybywa do Moskwy wraz z bratem i matką, wdową Amalią Karłową Guichard. Amalia ma romans z przyjacielem męża, adwokatem Komarowskim, który jednocześnie zostaje kochankiem nad wiek rozwiniętej Lary. Losy Jurija i Lary już wkrótce przetną się po raz pierwszy, w dość dramatycznych okolicznościach. Później Jurij zostanie lekarzem i mężem Toni, która urodzi mu syna, a Lara wyjedzie z Moskwy i zostanie żoną Pawła Antipowa, któremu urodzi córkę, Katię. W tym czasie Rosją zaczynają już targać kolejne rewolucje, a w 1914 roku wybucha I wojna światowa. Żywago zostaje zmobilizowany, na front wyrusza także Antipow. Gdy Larze urywa się kontakt listowny z mężem, kobieta sama rusza na jego poszukiwania, zgłaszając się na front jako siostra miłosierdzia. W szpitalu polowym Lara i Żywago znowu natkną się na siebie. A to tylko początek ich historii.
Najkrócej mówiąc, „Doktor Żywago” to opowieść o miłości i wojnie, te dwa tematy nieustannie się w powieści splatają, jedno towarzyszy drugiemu. Znamy już takie historie, jednak tym, co czyni „Doktora Żywago” wyjątkowym jest jego antyrewolucyjna wymowa, przez co powstały w 1957 utwór był w Rosji zakazany aż do 1988 roku. „Doktor…” jest wyraźną krytyką wszystkich ruchów rewolucyjnych, w których Pasternak widzi groźną siłę wyniszczającą jednostkę. Polityczna wymowa książki jest dużo ważniejsza niż sam wątek miłosny, próżno więc oczekiwać, że będzie to wielkie, porywające romansidło. W tym względzie to tak naprawdę opowieść o zdradzie, uczuciu zakazanym, romansie dwóch osób, które mają rodziny, a mimo to jakaś siła pcha ich ku sobie. Mnie związek Lary i Żywagi nie oczarowuje, być może dlatego, że jest on przez Pasternaka opisany niedoskonale, w sposób, który nie pozwala w nim dostrzec nic więcej poza namiętnością. Jednak same koleje losów tych dwojga są ciekawe, aczkolwiek trzeba czytać powieść niezwykle uważnie, by się w nich nie pogubić. A początkowo jest o to nietrudno, bo fabuła przez ok. 150 pierwszych stron, ukazując dzieciństwo głównych bohaterów, przeskakuje od jednego do drugiego bohatera. Wszystkich ich trudno spamiętać (zwłaszcza biorąc pod uwagę stopień skomplikowania rosyjskich nazwisk),przy czym i tak większość z nich nie pojawia się w dalszej części powieści.
Kompletny chaos z jakim mamy do czynienia w pierwszych rozdziałach nie zachęca do dalszej lektury i nie dziwię się, jeżeli ktoś odłoży „Doktora Żywago” po kilkudziesięciu stronach na półkę. Po swoistym wprowadzeniu (także w realia polityczne) jest już jednak dużo lepiej, choć generalnie powieść Pasternaka ma swoje słabsze i lepsze momenty. Do tych pierwszych trzeba zaliczyć podróż Żywagów na Ural, która trwa wiele dni i rozwleczona jest na wiele, wiele stron. W odbiorze powieści nie pomaga także jej ciężki nastrój i patetyczny, wzniosły ton, w którym jest napisana. Trudny jest język bohaterów, którzy nie rozmawiają, a raczej przemawiają, wygłaszając monologi, które nie brzmią prawdziwie. Wszystko to skłania mnie do refleksji, iż być może nie względy artystyczne, a ideologiczne zaważyły na przyznaniu Pasternakowi literackiego Nobla. Bo jeśli chodzi o antykomunistyczną wymowę, „Doktor…” jest rzeczywiście dziełem wybitnym. Pokazuje mechanizmy rządzące rewolucją, procesy, które jej towarzyszą i wszystkie jej konsekwencje. Oczyma bohaterów widzimy codzienny przelew krwi, jesteśmy świadkami poruszających śmierci. Głód, chłód i choroby to także elementy rewolucyjnej rzeczywistości. Ludzie odczuwają wszelkiego rodzaju niedogodności, ich dotychczasowe uporządkowane życie zostaje całkowicie zdezorganizowane. Rewolucja uderza w jednostkę zamiast polepszać jej egzystencję. Tytułowy bohater oczywiście sprzeciwia się temu wszystkiemu, do końca nie może pogodzić się z sytuacją w kraju i tęskni za wolnością. Swoje przemyślenia przelewa na papier w formie wierszy, które stanowią ostatni rozdział powieści. W istocie ich autorem jest oczywiście Pasternak, który przede wszystkim był poetą, a dopiero u schyłku życia został pisarzem.
„Doktor Żywago” to jedna z tych powieści, o których mówi się, że są napisane z rozmachem. Przy tym jest to powieść wymagająca, a wręcz trudna, przepełniona liryzmem i ideologicznie natchniona. Dziś zdaje się być przede wszystkim świadectwem rosyjskiej historii, ale jej antywojenne przesłanie pozostanie uniwersalne na zawsze. Polecam miłośnikom historii i rosyjskiej klasyki.
Malwina Sławińska
Oceny książki Doktor Żywago
Poznaj innych czytelników
6108 użytkowników ma tytuł Doktor Żywago na półkach głównych- Chcę przeczytać 3 609
- Przeczytane 2 433
- Teraz czytam 66
- Posiadam 480
- Ulubione 95
- Literatura rosyjska 66
- Chcę w prezencie 45
- Klasyka 38
- Rosja 27
- Nobliści 27













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Doktor Żywago
Ajjj, skończyłam ją kilka minut temu.... Jejkuuu druga część to był taki rollercoaster emocjonalny... Ciężko jest mi to nawet nazwać. Tak bardzo trzymałam kciuki za bohaterów. Do końca miałam nadzieję że Jurij jednak wróci do żony lub w jakiś sposób spotka Larysę i może jakkolwiek ta historia skończy się pozytywnie... Niestety... Nic ich nie czeka. To przykre ale niestety prawdziwe. Wszak ilu ludzi mogła spotkać podobna historia. Doprawdy jej prawdziwość rozrywa serce. Ja sama, jako osoba, która zazwyczaj nie wzrusza się na książkach po prostu się rozpłakałam. Naprawdę przepiękna historia, którą powinien przeczytać każdy, bo oprócz wspaniałej historii ludzi ze zmarnowaną młodością. Możemy wyciągnąć z niej wnioski, prawdy moralne na temat wojen, rewolucji. To skłania do przemyśleń na temat istoty tych rzeczy. I powiem szczerze że chyba potrzebowałam trafić na tą książkę. Uświadomiła mi kilka rzeczy i powiem szczerze że trafiłam na nią przypadkiem. Chociaż uważam że one nie istnieją. Jeśli szukasz książki która jest napisana pięknym lecz nie skomplikowanym językiem, a z wybitną fabułą i świetnie wykreowanymi bohaterami. Naprawdę, wal śmiało w Doktora Żywago.
Ajjj, skończyłam ją kilka minut temu.... Jejkuuu druga część to był taki rollercoaster emocjonalny... Ciężko jest mi to nawet nazwać. Tak bardzo trzymałam kciuki za bohaterów. Do końca miałam nadzieję że Jurij jednak wróci do żony lub w jakiś sposób spotka Larysę i może jakkolwiek ta historia skończy się pozytywnie... Niestety... Nic ich nie czeka. To przykre ale niestety...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę rozczarowała mnie ta książka.Nie poczułam jej klimatu .
Trochę rozczarowała mnie ta książka.Nie poczułam jej klimatu .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna wielowątkowa pozycja... Tym razem dla mnie przede wszystkim o niełatwych wyborach; o złożoności życia; o sercu, które prowadzi własnymi drogami ... Bardzo poruszająca, wzruszająca i nieoczywista (dla mnie w wielu momentach zaskakująca).
Kolejna wielowątkowa pozycja... Tym razem dla mnie przede wszystkim o niełatwych wyborach; o złożoności życia; o sercu, które prowadzi własnymi drogami ... Bardzo poruszająca, wzruszająca i nieoczywista (dla mnie w wielu momentach zaskakująca).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony kanon ksiąg dysydenckich, Nobel, dzieło całego życia wielkiego przyjaciela Warłama Szałamowa (z tego klucza poń sięgnąłem). Z drugiej: dysydenckość nie definiuje tej delikatnej i ugodowej w zasadzie powieści (co innego proces jej "nielegalnego" wydania za granicą) -- cenzorzy mogli spokojnie usunąć niewygodne fragmenty i uniknąć chryi. Nobel był przyznany „za istotny wkład we współczesną poezję liryczną i podjęcie wielkiej tradycji prozy rosyjskiej”... czyli nie wiadomo czy dobrze. A Szałamow po nieprzyjęciu tej nagrody się na Pasternaka obraził :( - klops.
Może rozwinę o tym uzasadnieniu za Nobla. Pasternak był poetą, nie prozaikiem. Jego główny bohater też jest oczywiście poetą, tom jest przeplatany i zakończony jego wierszami (czyli tak naprawdę wierszami Pasternaka). Że trochę prozy pisać nie umiał, to skonstatuje każdy kto po to dzieło sięgnie. Rozłazi się ono we wszystkie strony, tempo to za szybkie, to stoi w miejscu.
A co do tradycji prozy rosyjskiej, to w stylu Dostojewskiego, książka zaścielona jest cieniutkimi jak papier samizdatu bohaterami. "Doktor Żywago" to piękny dramat w gruncie rzeczy na pięć postaci. Ponieważ to szeroki i panoramiczny epos, uznajmy że można dodać do tego piętnaście postaci tła. Otóż na ściądze którą sobie wydrukowałem z internetu, bo próba sporządzenia sobie takiej mapy samemu w trakcie czytania ugrzęzła w drugim rozdziale - serdecznie polecam [https://en.wikipedia.org/wiki/Doctor_Zhivago_(novel)#/media/File:Character_Map_Boris_Pasternak_Doctor_Zhivago.png] - jest *stu piętnastu* bohaterów!!!!11 z imienia, często nazwiska i otczestwa (w tekście przywoływani są w różnych kombinacjach, by było trudniej),relacji i zawodu. A przysięgam że w tekście było ich jeszcze więcej, tylko wikipedyści nie ogarnęli. Bez tej kartki pod ręką czytanie nie miałoby dla mnie sensu. Inną niemodną już dostojewszczyzną jest wciskanie postaciom w dialogi albo przemyślenia nie pasujących do niczego monologów filozoficznych. Albo, co gorsza, antysemickich (Pasternak był zasymilowanym Żydem uwziętym na swoich niezasymilowanych pobratymców).
Dlaczego więc daję tak wysoką ocenę? Po pierwsze - unikat. Spisywane przez całe życie uczciwe rozliczenie lewicowego inteligenta z rewolucją - bezcenne. Obrazy społeczeństwa kolejnych fal i lat po rewolucji, z dyskretnym pominięciem lat trzydziestych - bezcenne. Po drugie, kiedy się już oswoi z poetyckością i rosyjską rozległością tej prozy, można tu znaleźć i zapierające dech piękne opisy, i rozrzucone jak perełki czechowowskie opowiadania... nie popychające wprawdzie powieści naprzód wzdłuż jej osi, ale jakże piękne.
I wreszcie -- to naprawdę dobra historia...
Z jednej strony kanon ksiąg dysydenckich, Nobel, dzieło całego życia wielkiego przyjaciela Warłama Szałamowa (z tego klucza poń sięgnąłem). Z drugiej: dysydenckość nie definiuje tej delikatnej i ugodowej w zasadzie powieści (co innego proces jej "nielegalnego" wydania za granicą) -- cenzorzy mogli spokojnie usunąć niewygodne fragmenty i uniknąć chryi. Nobel był przyznany...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wir Wielkiej Wojny, Rewolucji październikowej i wojny domowej w Rosji zostaje rzucony doktor Jurij Aleksandrowicz Żywago, człowiek ze wszech miar wrażliwy, który bardziej niż ideologie - ceni sobie szacunek do drugiego człowieka i prawdę. Zestawienie tych przeciwstawnych światów - zewnętrznego, jakże okrutnego i wewnętrznego - przepełnionego dobrymi postawami, uwydatnia jeszcze bardziej głęboki humanizm, który wypływa z głównego bohatera. Choć w powieści zostają poruszone kwestie fundamentalne - pytanie o sens istnienia, miłość (do siebie, drugiej osoby i przyrody),wolność; to autor czyni to w sposób na wskroś subtelny, sugestywny i poetycki.
Zanotowałem sobie kilka fragmentów:
"Minęła noc. Świetlne pasma zaczęły myszkować po pokojach, zaglądając pod stoły i kanapy jak z złodzieje lub taksatorzy z lombardu." W innym miejscu: "Poczynając od zimowego przesilenia w oknach tego piętra przelewało się błękitne jasne niebo, rozległe niby rzeka w czasie powodzi. Przez pół zimy mieszkanie pełne było oznak i zapowiedzi przyszłej wiosny". Jeszcze w innym: "Spod zsuniętego śnieżnego całunu wybiegła zgiełkliwa woda. Nieprzebyte leśne ostępy zadygotały". Zgiełkliwa woda? Toż to ją słyszę taką. Wspaniałe! I mógłbym jeszcze wiele takich przykładów podać.
To literatura wymagająca, bez z góry zaplanowanego rytmu, z całą paletą postaci, tudzież opisów zmagań wojennych. Ale piękna!
W wir Wielkiej Wojny, Rewolucji październikowej i wojny domowej w Rosji zostaje rzucony doktor Jurij Aleksandrowicz Żywago, człowiek ze wszech miar wrażliwy, który bardziej niż ideologie - ceni sobie szacunek do drugiego człowieka i prawdę. Zestawienie tych przeciwstawnych światów - zewnętrznego, jakże okrutnego i wewnętrznego - przepełnionego dobrymi postawami, uwydatnia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW rosyjskiej literaturze wszyscy cierpią. Postaci, autor i czytelnik. W przypadku “Doktora Żywago” wydaje mi się, że czytelnik z powodzeniem może konkurować o podium w tym wyścigu nieszczęścia.
Oczywiście nieco żartuję, ale tylko nieco. Książka Pasternaka jest ciekawa, ale głównie z racji kontekstu historycznego. Fabularnie całość jest… poszarpana. “Doktor Żywago” skacze pomiędzy miejscami i czasem akcji, pozostawiając wiele luk, gdzie czytelnik musi się domyślać pewnych wydarzeń - nie byłoby to może takie złe, gdyby nie fakt, że każdy taki przeskok wywołuje pewną konfuzję, przynajmniej w moim odczuciu. W połączeniu z feerią postaci, dla odbiorcy nie do końca przyzwyczajonego do patronimików (takiego jak ja) całość sprawia wrażenie ledwie kontrolowanego chaosu - ciężko było mi spamiętać, kto jest kim, jaką rolę pełni w historii i gdzie właściwie toczy się akcja. Z całości najwyrazistszym bohaterem była dla mnie Rosja i targające nią przemiany - w pewien sposób tytułowy Żywago zszedł na drugi plan. Czy to dobrze, czy źle: Pasternak z pewnością daje odczuć klimat epoki, ale z drugiej strony wydaje się, że to nie ojczyzna autora miała być w świetle reflektorów, a szkoda. W moich oczach Jurij Żywago jest po prostu męczący jako protagonista - jego zachowanie jest często absurdalne i autosabotujące, a historia jego relacji ani trochę nie klei mi się z okładkowym opisem “jednej z najpiękniejszych w literaturze światowej opowieści o miłości”. Taa… Słowacki wielkim poetą był.
Przyznanie Pasternakowi nobla za “Doktora Żywago” potrafię zrozumieć tylko w kontekście okoliczności społeczno-historycznych. Literacko nie wydaje mi się, by jego książka zasługiwała na tak szerokie uznanie, chociaż oczywiście zawsze jest szansa, że czegoś nie zrozumiałem lub nie mam odpowiednio wykształconego aparatu poznawczego, by ją docenić. Jest to możliwe, chociaż szczerze wątpię - być może to tylko kwestia gustu. W mojej ocenie powieść Pasternaka jest męcząca, żmudna i nieszczególnie zainteresowana wciągnięciem czytelnika w swój świat. Czary goryczy dopełnia zbiór wierszy głównego Żywagi umieszczony na końcu książki (i to całe czterdzieści stron!) - ani one szczególnie powabne, ani nie dają większego wglądu w jego psychikę. Tak sobie są, jakby ktoś nie miał dość po przewróceniu ostatniej strony powieści. Nie jestem pewien, czy Pasternak po prostu chciał napisać tomik wierszy i wydać przy okazji publikacji książki, ale jestem całkiem pewien, że jego poezja do mnie nie trafia - nawet jeśli przyjmę, że celowo jest stylizowana na autorstwo kogoś, kto poetą bądź co bądź nie jest.
Najbardziej znamienne w kontekście oceny “Doktora Żywago” jest dla mnie to, że po przemęczeniu niespełna sześciuset stron niewiele pamiętam z tej powieści. Znam główny wątek i motywy, ale jeśli zapytać mnie o imię ukochanej Żywagi, w głowie mam pustkę. Nie wspominając o jakichkolwiek bohaterach pobocznych, których kojarzę bardziej jako role jakie pełnili w fabule niż faktyczne charaktery. I to nawet nie tak, że postrzegam książkę Pasternaka jako trudną powieść, do której być może powinienem wrócić, by odkryć rzeczy, które pominąłem przy pierwszym czytaniu - nie mam na to ochoty i nie wydaje mi się, bym mógł ją komukolwiek z czystym sercem polecić.
Ludzie bywają jednak dziwnymi stworzeniami i myślę, że czasem lubimy pocierpieć (autosabotaż Żywagi być może jest w tym kontekście sensowny) - więc jeśli chcecie stanąć do wyścigu o laur najbardziej pokrzywdzonej osoby w trakcie lektury to spróbujcie. Mam nadzieję, że szczęśliwie przegracie. Ja niestety chyba wygrałem.
https://www.facebook.com/gniazdoszeptunow
W rosyjskiej literaturze wszyscy cierpią. Postaci, autor i czytelnik. W przypadku “Doktora Żywago” wydaje mi się, że czytelnik z powodzeniem może konkurować o podium w tym wyścigu nieszczęścia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście nieco żartuję, ale tylko nieco. Książka Pasternaka jest ciekawa, ale głównie z racji kontekstu historycznego. Fabularnie całość jest… poszarpana. “Doktor Żywago” skacze...
W moich oczach początek powieści wyglądał obiecująco. Jednak im bliżej końca tym bardziej robiło się smętnie, zwłaszcza od Księgi drugiej (czyli drugiego tomu),kiedy rodzina doktora Żywago (oczywiście wraz z nim) po ucieczce z Moskwy znalazła się w miasteczku Warykino na zachodniej Syberii. Moja ocena zaczęła spadać i doszła do 5 gwiazdek w Części szesnastej.
Było sporo scen z podróży pociągami. Dużo przemyśleń, szczególnie u Jurija Żywago. Tytułowy doktor tam gdzie się pojawiał na dłużej, to znajdowała się blisko niego interesująca kobieta, a potem na świat przychodziły ich dzieci. Jeśli dożyłby starości, to mógłby konkurować z Arabami w kwestii pokaźnego haremu. Samotność przygnębiała go. Tak ogólnie, to był dobrym człowiekiem. Na końcu czekała czytelnika świetna niespodzianka w postaci wielostrofowych wieszy (było ich dwadzieścia pięć) autorstwa fikcyjnego tytułowego bohatera Jurija Żywago. Zajmowały one całą Część siedemnastą, po Częściach Zakończenia i Epilogu.
Borys Pasternak ubolewał nad losem Żydów – był bardzo "poprawnie polityczny". Krytykował rządy komunistów. Bardzo prawdopodobne, że te elementy wpłynęły na to, że przyznano mu Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury w 1958 roku.
Zgodziłem się z tym co napisał "Filozof" w swojej opinii z 11 grudnia 2025 roku – zawarł w niej bardzo trafne spostrzeżenia.
W moich oczach początek powieści wyglądał obiecująco. Jednak im bliżej końca tym bardziej robiło się smętnie, zwłaszcza od Księgi drugiej (czyli drugiego tomu),kiedy rodzina doktora Żywago (oczywiście wraz z nim) po ucieczce z Moskwy znalazła się w miasteczku Warykino na zachodniej Syberii. Moja ocena zaczęła spadać i doszła do 5 gwiazdek w Części szesnastej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło sporo...
Wynudziło mnie strasznie to arcydzieło literatury. Pasternak bardzo ładnie pisał i językowo "Doktor" to rzeczywiście przykład literackiego kunsztu wysokich lotów, ale pod względem treści mi się to nie spina w udaną całość.
Główni bohaterowie "Doktora" są nieciekawi, trudno zżyć się z nimi obserwując ich życie. Może początek historii Larysy wywołuje wobec niej jakieś pozytywne emocje, ale dość prędko gasną.
Jurij i Larysa do znudzenia nawzajem podkreślają swoją mądrość i cnoty, ale to czcza gadanina, bo ich zachowanie i życiowe wybory temu przeczą. A wpychane od czasu do czasu w ich usta filozoficzne przemyślenia o Bogu, człowieku i historiozofii na tle wydarzeń książki wypadają infantylnie i nie na miejscu.
Za to dobrze wypada tło historyczne - Rosją wstrząsają rewolucje, w tym ta największa, ale bohaterowie nie są w centrum wydarzeń. Muszą mierzyć się ze zmianami i po prostu usiłują przeżyć, zwłaszcza w drugiej części tej powieści. Niemniej, ciekawsze wydarzenia odbywały się na drugim planie.
"Żywago" łączy ze sobą inteligenckie rozczarowanie rewolucją, posmak wielopoziomowej tragedii jaka przetoczyła się przez Rosję (co było niewątpliwie bardzo atrakcyjne w oczach zachodnich odbiorców) oraz melodramatyczną, fatalistyczną historię miłosną postaci, które uosabiają enigmatyczną "rosyjską duszę" - romantyzowany zestaw cech, który rzekomo charakteryzuje Rosjan. Mnie to nie porwało.
Jak ktoś chce wejrzeć w serce Rosjanina, to ma Dostojewskiego, a jak ktoś chce poczuć grozę bolszewickiego terroru, to ma Sołżenicyna.
A jak ktoś chce zlać to do kupy i doprawić romansem, to chyba zostaje mu Pasternak.
Wynudziło mnie strasznie to arcydzieło literatury. Pasternak bardzo ładnie pisał i językowo "Doktor" to rzeczywiście przykład literackiego kunsztu wysokich lotów, ale pod względem treści mi się to nie spina w udaną całość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówni bohaterowie "Doktora" są nieciekawi, trudno zżyć się z nimi obserwując ich życie. Może początek historii Larysy wywołuje wobec niej jakieś...
Niezwykła książka którą czyta się z ogromną ciekawością. Pokazuje przewrotne losy ludzkie. Napisana w piękny sposób. Napewno sięgne do niej drugi raz w przyszlości.
Niezwykła książka którą czyta się z ogromną ciekawością. Pokazuje przewrotne losy ludzkie. Napisana w piękny sposób. Napewno sięgne do niej drugi raz w przyszlości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to