rozwińzwiń

Tadeusz Rolke. Moja namiętność

Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Legendarni fotografowie w Polsce. Capa, Seymour, Barbey i inni. Anna Brzezińska, Małgorzata Purzyńska
Ocena 5,0
Legendarni fot... Anna Brzezińska, Ma...
Okładka książki Rolke. Fotografie warszawskie Anna Brzezińska, Małgorzata Purzyńska, Tadeusz Rolke, Jerzy Sosnowski
Ocena 9,0
Rolke. Fotogra... Anna Brzezińska, Ma...

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Podróż przez życie fotografa



4206 121 154

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2593
165

Na półkach: , , ,

Duży zawód.
Wstyd się przyznać, ale twórczość Tadeusza Rolkego poznałem niedawno, kilka miesięcy temu, kiedy w warszawskiej Galerii Le Guern na Saskiej Kępie pokazywano wystawę jego zdjęć z cyklu "Czarna łapa". Bardzo mi się te zdjęcia spodobały. Nagość ukazana w niesztampowy sposób. Przy okazji obejrzałem sobie kilka albumów z pracami p. Tadeusza, bo były wówczas dostępne w galerii, coś tam o nim przeczytałem i pomyślałem: "Tak! Warszawiak, niesztampowo podchodzący do aktów, ciekawie pstrykający stolicę. To jest to!'. Zakupiłem więc pokaźnych rozmiarów tomiszcze będące wywiadem-rzeką, jaki z mistrzem aparatu przeprowadziła ni(e)jaka Małgorzata Purzyńska. Rolke ma niemal 100 lat, więc nastawiałem się na masę ciekawych historyjek z czasów PRL, a zwłaszcza opowiadania o nagich modelkach, o tym, co Tadeusz z nimi robił przed i po sesji. I to wszystko w książce jest, tyle że w niewielkich ilościach i przedstawione w meganudny sposób. Dużo winy ponosi za to Purzyńska. Mam wrażenie, że bardziej chciałaby nago stanąć przed obiektywem Rolkego niż o coś go ciekawie zapytać. Wdzięczy się do 3x starszego od niej mężczyzny jak początkująca szansonistka do podstarzałego gwiazdora kina. A sam Tadeusz, bez osoby właściwie prowadzącej wywiad, wychodzi na przynudzającego dziadygę, który jedne rzeczy pamięta, a innych nie. Do tego przechlapał sobie u mnie już na początku książki, oświadczając, że nie lubi grubych kobiet (weightyzm w czystej postaci!). Istotnie, wszystkie jego modelki, żony, kochanki i muzy były wieszakowate, tak samo jak Małgorzata Purzyńska. Zupełnie nie w moim typie. Tak samo, jak nie w moim typie jest wywiad-rzeka pod dziwacznym tytułem "Moja namiętność".
Zdecydowanie nie polecam.

Duży zawód.
Wstyd się przyznać, ale twórczość Tadeusza Rolkego poznałem niedawno, kilka miesięcy temu, kiedy w warszawskiej Galerii Le Guern na Saskiej Kępie pokazywano wystawę jego zdjęć z cyklu "Czarna łapa". Bardzo mi się te zdjęcia spodobały. Nagość ukazana w niesztampowy sposób. Przy okazji obejrzałem sobie kilka albumów z pracami p. Tadeusza, bo były wówczas dostępne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
664
51

Na półkach: , , ,

Wiem, że jest archiwum prac Tadeusza Rolke dostępne na stronie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ale to właśnie zdjęć, które fotograf ogląda podczas rozmów z autorką, brakuje mi w tej książce.

Wiem, że jest archiwum prac Tadeusza Rolke dostępne na stronie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ale to właśnie zdjęć, które fotograf ogląda podczas rozmów z autorką, brakuje mi w tej książce.

Pokaż mimo to

avatar
347
347

Na półkach: ,

Jestem bliżej, niż dalej. Jestem dalej, niż bliżej. Jakiś czas wstecz Kukuczka, teraz Rolke, później może Republika. Czas pokaże, co z tego wyniknie, faktem jednak jest, że ten wywiad rzeka z mistrzem fotografii czyta się bez pośpiechu, fragmentami, ze świadomością, że przeżyć tyle, co Tadeusz Rolke to trzeba się przynajmniej dwa razy urodzić.

Fotografia, określona forma twórczego przekazu nie jest dla mnie i nigdy nie będzie tak szczególnie wrażliwym medium, jakim od zawsze jest dla niego. Za trzy tygodnie, 24 maja będzie obchodził swoje 88 urodziny. Miał 10 lat, gdy wybuchła wojna, pięć lat później brał udział w Powstaniu Warszawskim, które w konsekwencji zamieniło się dla niego przez jakiś czas w wielką tułaczkę, łącznie z możliwością oglądania pięknego Gdańska zanim spalili go Rosjanie.

Jednak krótki cytat, którym w tym miejscu chciałbym się podzielić to już okres późniejszy, kiedy Polska Ludowa powoli dźwigała się z gruzów.

Rodzaj ludzki, ty, ja, ksiądz Twardowski. Nie umiem odpowiedzieć, kogo do kogo ciągnie. Jest porozumienie telepatyczne, jest wibracja, o której wiesz, i jest pohib, czyli seksapil. Mówimy tak w naszej brygadzie: Prażmowski, Grygiel, Niedenthal też już się tego nauczył. Piękne słowo, chyba słowackie. Taka Ania na przykład miała kolosalny pohib.

Świadomość życia i tworzenia, poszukiwanie dobrych kadrów w każdym ułamku życia, otaczanie się ludźmi, w znacznej większości kobietami. To coś na dobry początek w spontanicznej materii nocy.

Dwa dodatkowe spojrzenia na ten doskonały tytuł dostępne w blogu
https://internetowacela.blogspot.com/2019/02/m-purzynska-t-rolke-tadeusz-rolke-moja_1.html

Jestem bliżej, niż dalej. Jestem dalej, niż bliżej. Jakiś czas wstecz Kukuczka, teraz Rolke, później może Republika. Czas pokaże, co z tego wyniknie, faktem jednak jest, że ten wywiad rzeka z mistrzem fotografii czyta się bez pośpiechu, fragmentami, ze świadomością, że przeżyć tyle, co Tadeusz Rolke to trzeba się przynajmniej dwa razy urodzić.

Fotografia, określona forma...

więcej Pokaż mimo to

avatar
253
197

Na półkach:

Świadek epoki, wybitny fotograf, barwna postać, opowiadająca ze swadą, dystansem o swoim długim i ciekawym życiu. Trudno oceniać, komentować, idziemy w tej opowieści rok po roku, dekada po dekadzie, lektura nas pochłania nawet wtedy, gdy nie znamy niektórych nazwisk, zwłaszcza tych z lat 60-tych. Poruszająca lektura, której kształt zawdzięczamy również Małgorzacie Purzyńskiej, która tak pięknie potrafiła wszystkie te rozmowy połączyć w tak zwartą i kolorową całość.

Świadek epoki, wybitny fotograf, barwna postać, opowiadająca ze swadą, dystansem o swoim długim i ciekawym życiu. Trudno oceniać, komentować, idziemy w tej opowieści rok po roku, dekada po dekadzie, lektura nas pochłania nawet wtedy, gdy nie znamy niektórych nazwisk, zwłaszcza tych z lat 60-tych. Poruszająca lektura, której kształt zawdzięczamy również Małgorzacie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
775
197

Na półkach: , ,

Chyba każdy kto interesuje się fotografią wie kim jest Tadeusz Rolke. Ale czy tylko ten, kto interesuje się fotografią powinien przeczytać tę książkę? Nie. Uważam, że spokojnie może ją przeczytać każdy.

Tadeusz Rolke urodzony jeszcze przed II wojną światową, świadek burzliwej historii, wojny, powstania warszawskiego, zmian ustrojowych, były więzień, wyśmienity fotograf, w rozmowie z dziennikarką snuje opowieść, wspomnienia ze swojego życia. Te z okresu wojny i czasów powojennych najbardziej mnie zaciekawiły. Pojawiło się tutaj bardzo wiele ciekawostek z tamtych czasów.
Cała reszta rozmowy dziennikarki z fotografem przeplatała się z bardziej i mniej ciekawymi momentami/wspomnieniami. Te mniej ciekawe, to wyznania bardzo osobiste, rzekłabym że trochę nietaktowne i niesmaczne, jednakże ukazujące prawdziwość pana Tadeusza.

To co mnie drażniło podczas czytania, to opisywanie zdjęć, których zabrakło w książce. W takich momentach aż się prosiło, żeby zobaczyć obok tekstu dane zdjęcie.

Chyba każdy kto interesuje się fotografią wie kim jest Tadeusz Rolke. Ale czy tylko ten, kto interesuje się fotografią powinien przeczytać tę książkę? Nie. Uważam, że spokojnie może ją przeczytać każdy.

Tadeusz Rolke urodzony jeszcze przed II wojną światową, świadek burzliwej historii, wojny, powstania warszawskiego, zmian ustrojowych, były więzień, wyśmienity fotograf, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
389
381

Na półkach:

Świetnie się czyta tę opowieść mężczyzny i fotografa. Bo z każdego zdjęcia mówi mężczyzna, a potem fotograf. Wojna,PRL, dziki kapitalizm, kobiety. A wszystko w jednym życiu. Sprawnie opowiedzianym.

Świetnie się czyta tę opowieść mężczyzny i fotografa. Bo z każdego zdjęcia mówi mężczyzna, a potem fotograf. Wojna,PRL, dziki kapitalizm, kobiety. A wszystko w jednym życiu. Sprawnie opowiedzianym.

Pokaż mimo to

avatar
228
102

Na półkach: ,

Książka ciekawa, nie tylko dla miłośników fotografii, bo przepytywany przeżył w Swoim życiu na prawdę wiele. Autorka wywiadu zastosowała taki zabieg, że miałam wrażenie, że czytam nie obrobiony materiał, ale dzięki temu wydawało się, że siedzę tam z Nimi przy jednym stole. Skutkuje to co prawda tym, że czasem jest bardzo ciekawie, a czasem trochę nudnawo, ale coś za coś... Pan Rolke też mówi nam to, co chce powiedzieć, także czasem czułam niedosyt, bo brak mi było kontynuacji tematu (zwłaszcza jeśli chodzi o fotografię, ale rozumiem, że to nie jest książka branżowa tylko raczej "wspominkowa"),jednak to cały czas wypowiedź osobista, może dzięki temu właśnie widać dobrze jaki jest nasz bohater - On się nam przedstawia, a nie Jego pokazują. Z tego względu nie oceniam tej książki, bo trudno ocenić czyjąś wypowiedź tak bardzo osobistą. Polecam jednak nie tylko miłośnikom fotografii, ale też zainteresowanym historią, historią sztuki i PRL-u - jest tu tego dużo. I przepiękne zdjęcia Pana Tadeusza Rolke, którego talentu jestem wielbicielką.

Książka ciekawa, nie tylko dla miłośników fotografii, bo przepytywany przeżył w Swoim życiu na prawdę wiele. Autorka wywiadu zastosowała taki zabieg, że miałam wrażenie, że czytam nie obrobiony materiał, ale dzięki temu wydawało się, że siedzę tam z Nimi przy jednym stole. Skutkuje to co prawda tym, że czasem jest bardzo ciekawie, a czasem trochę nudnawo, ale coś za coś......

więcej Pokaż mimo to

avatar
1089
999

Na półkach: ,

Najbardziej znane fotografie Tadeusza Rolke to chyba portrety artystów i sesje mody z lat 60., a to zaledwie ułamek jego bogatego archiwum. Uwieczniał wszystko, co uznał w danej chwili za interesujące. Fotografował rozmaite środowiska (od Cyganów w pruszkowskim obozie po handlarzy na targu rybnym w Hamburgu),miejsca (m.in. zrujnowaną Warszawę, więzienia, pozostałości po społeczności chasydzkiej na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej) i wydarzenia (wizyty głów państwa, stan wojenny). Nie zabrakło też aktów atrakcyjnych kobiet.

O fotografowaniu i całym swoim życiu Rolke opowiedział w obszernym wywiadzie, który niewątpliwie może stanowić kanwę profesjonalnej biografii. Zważywszy na wiekowość artysty, dzisiaj 87-letniego, jest o czym opowiadać. Dla mnie najciekawsze były rozdziały o dzieciństwie, o początkach pasji, jaką stało się robienie zdjęć oraz o specyfice pracy fotoreporterów w latach 50, choć i wypowiedzi dotyczące wartości i podejścia do fotografii zasługują na uwagę. Co charakterystyczne, w tle głównej opowieści nieustannie pojawia się jakaś przyjaciółka, bliska znajoma lub żona, jako że bohater książki ma słabość do urodziwych pań. I tu dochodzimy do irytującego aspektu tej rozmowy, czyli niedyskrecji – dociekania Małgorzaty Purzyńskiej, z kim spał albo nie spał jej mistrz są po prostu żenujące. Żeby sprawiedliwości stało się zadość, trzeba przyznać, że i panu Tadeuszowi zdarza się powiedzieć kapkę za dużo.

Poza tym drobiazgiem jest interesująco i w zasadzie nie mogło być inaczej w przypadku człowieka, który był świadkiem kilku epok. Rolke doświadczył wojny, więzienia, życia na emigracji, rozpadu małżeństw, ale też podróżował, poznawał fascynujących ludzi, miał szczęście do przyjaźni. Przede wszystkim jednak Rolke uprawiał zawód, który kocha do dziś i który przyniósł mu uznanie, a w rezultacie pozwolił się spełnić. Na moje oko – piękne życie.

http://czytankianki.blogspot.com/2016/12/jego-namietnosc.html

Najbardziej znane fotografie Tadeusza Rolke to chyba portrety artystów i sesje mody z lat 60., a to zaledwie ułamek jego bogatego archiwum. Uwieczniał wszystko, co uznał w danej chwili za interesujące. Fotografował rozmaite środowiska (od Cyganów w pruszkowskim obozie po handlarzy na targu rybnym w Hamburgu),miejsca (m.in. zrujnowaną Warszawę, więzienia, pozostałości po...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    169
  • Przeczytane
    66
  • Posiadam
    21
  • Teraz czytam
    5
  • Biografie
    3
  • Biografia
    2
  • 2018
    2
  • Kindle
    2
  • Fotografia
    2
  • POSIADAM
    1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tadeusz Rolke. Moja namiętność


Podobne książki

Przeczytaj także