Przeproś

Okładka książki Przeproś
Aleksander Kościów Wydawnictwo: Muza fantasy, science fiction
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7495-546-1
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Mówi Warszawa Wojciech Albiński, Olga Berezyna, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Marek Kochan, Aleksander Kościów, Milena Laur-Zmarzłowska, Antoni Libera, Kaja Malanowska, Izabela Morska, Marek Nowakowski, Piotr Paziński, Tomasz Piątek, Monika Powalisz, Monika Rakusa, Sylwia Siedlecka, Bohdan Sławiński, Jerzy Sosnowski, Juliusz Strachota, Krzysztof Varga, Piotr Wojciechowski
Ocena 6,1
Mówi Warszawa Wojciech Albiński,&...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,5 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4563
4354

Na półkach:

Przepraszam,ale dla mnie za trudne.Czytałem i raczej mnie,nie porywała.Nie mogłem,często zrozumieć.O co tu chodzi.
Mój umysł jest,za dziecinny.Na takie książki.

Przepraszam,ale dla mnie za trudne.Czytałem i raczej mnie,nie porywała.Nie mogłem,często zrozumieć.O co tu chodzi.
Mój umysł jest,za dziecinny.Na takie książki.

Pokaż mimo to

avatar
45
7

Na półkach:

Ciekawy styl i literacko to pewnie świetna książka, ale bardzo zniechęciła mnie egoistyczna postawa głównego bohatera i jego stosunek do byłej dziewczyny.

Ciekawy styl i literacko to pewnie świetna książka, ale bardzo zniechęciła mnie egoistyczna postawa głównego bohatera i jego stosunek do byłej dziewczyny.

Pokaż mimo to

avatar

To nie jest książka dla wszystkich. To z całą pewnością nie jest czytadło, których pełno teraz na księgarskich półkach. Bogaty język, pełen porównań i opisów, tak odmienny od płytkiej papki którą się nam często serwuje. Szkoda tylko, że sama historia nie jest opowiedziana tak, by czytelnika zafascynować. Stąd pewnie te niskie noty... Warto jednak przeczytać. Dla języka.

To nie jest książka dla wszystkich. To z całą pewnością nie jest czytadło, których pełno teraz na księgarskich półkach. Bogaty język, pełen porównań i opisów, tak odmienny od płytkiej papki którą się nam często serwuje. Szkoda tylko, że sama historia nie jest opowiedziana tak, by czytelnika zafascynować. Stąd pewnie te niskie noty... Warto jednak przeczytać. Dla języka.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
147
82

Na półkach: , ,

Przeczytana dwukrotnie, z takimi samymi emocjami. Smutna. Prawdziwa, choć z elementami nadrealnymi. Trafiłam na nią kiedyś przypadkiem, w sieciówce z książkami. Od tego czasu stałam się fanką autora, bo ciągle wydaje nam się, że nie mamy polskich intrygujących autorów, a jednak... To ani fantastyka, ani zwykła powieść, to fantazja na temat życia i życie w fantazji. Naprawdę!

Przeczytana dwukrotnie, z takimi samymi emocjami. Smutna. Prawdziwa, choć z elementami nadrealnymi. Trafiłam na nią kiedyś przypadkiem, w sieciówce z książkami. Od tego czasu stałam się fanką autora, bo ciągle wydaje nam się, że nie mamy polskich intrygujących autorów, a jednak... To ani fantastyka, ani zwykła powieść, to fantazja na temat życia i życie w fantazji. Naprawdę!

Pokaż mimo to

avatar
667
308

Na półkach: ,

Znając 'Świat nura' czyli debiut tego autora to powiem, że 'Przeproś' jest niemal autoplagiatem. Według mnie odrobinę lepiej wypada 'Przeproś', bo jak się dobrze wczytać to jakiś tam sens jednak w tym jest, Świat nura to już zupełne pomieszanie z poplątaniem.
Mamy do czynienia z fanatykiem gier RPG, który żyje bardziej fantazją niż rzeczywistością i płaci za to. Zresztą nie tylko on. Trochę mimowolnie, w świat swoich fantazji wciąga rodzinę i przypadkowe inne osoby. Fantazja przestaje być fantazją, a zaczyna być rzeczywistością i to dosyć niebezpieczną.

Styl pisarstwa Kościówa absolutnie mnie nie przekonuje. Cała masa dialogów, które mają za zadanie tylko zirytować czytelnika. Postaci Zuzanny czy tych bezdomnych mogą startować w konkursie na najbardziej działających na nerwy bohaterów literackich. Na plus jest postać Błażeja, bo on, mimo pewnych chwil słabości jednak twardo stara się trzymać rzeczywistości, a jego problemy nie pochodzą z gier RPG tylko z życia. W ogóle część bohaterów jest w tej książce bez sensu, nie spełniają tam żadnej roli poza wypełniaczem.
Pozostawienie niemal wszystkich wątków bez zakończenia jest trochę pretensjonalne.
Nie skuszę się na więcej, jeśli chodzi o twórczość tego Pana.

Znając 'Świat nura' czyli debiut tego autora to powiem, że 'Przeproś' jest niemal autoplagiatem. Według mnie odrobinę lepiej wypada 'Przeproś', bo jak się dobrze wczytać to jakiś tam sens jednak w tym jest, Świat nura to już zupełne pomieszanie z poplątaniem.
Mamy do czynienia z fanatykiem gier RPG, który żyje bardziej fantazją niż rzeczywistością i płaci za to. Zresztą nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
116
114

Na półkach: ,

Bardzo mnie zdenerwowała - również
dlatego, że mam zasadę konczenia rozpoczętych książek, i całego niestety "przeproś" przeczytałem. Po kolei:
- przejmujaca niemoc cechując głównych bohaterów, fabułę, miejsca i zdarzenia, niemoc która przejawia się w godzinach dlugich jak ból zęba
niepotrzebnych scen, enigmatycznych dialogów, postaci które pojawiają się i znikają bez najmniejszego śladu sensu
- setki tajemnic i sekretow z którymi autor dowcipnie zostawia na samym końcu czytelnika (sznyt mojego drugiego "ulubieńca" Murakamiego)
- styl monologów wewnętrznych Pawła (jednego z bohaterów) mozna okreslić jedynie jako "przejmująco zły" : tak pełnego patosu,
pretensjonalności, emocjonalnego eksibicjonizmu nie czytałem nigdy i mam nadzieję że już nie przeczytam, w książce zresztą po kilku
bolesnych razach nauczyłem się przerzucac te strony, bez zadnego ubytku dla fabuły (a przypuszczalnie z dużą dla niej korzyścią)
- pierwszy raz czytałem książkę z której można w kązdym miejscu wyrwać 30 stron bez obawy ze tracimy jakieś istotne wydarzenie
- nie wiem po co w fabule autor uznał za stosowne umieścić elementy gier fabularnych RPG, kiedy widac dobitnie, ze zna je tylko ze słyszenia, w ząb nie rozumiejąc o co w nich chodzi ani nie znając ich mechaniki
- jest różnica pomiędzy inspiracją a plagiatem i na miejscu Murakamiego, biorąc ta książke do reki razem z "Hard boiled water and the end of the world" mógłbym się poczuc trochę urażony, tym bardziej ze nie jest wymieniony nigdzie w stopce
- i tak dalej, i tak dalej, setki bezsensów, mnożonych z wysiłkiem tajmenic za którymi nie stoi gram jakiegoś większego sensu, postaci
które sa bo są i nic z nich nie wynika (po co gadający szczur?! po co?!)
....mozna by się pastwić jeszcze długo. Tak przy okazji, Panie Aleksandrze, niedźwiedzie jak najbardziej chodzą po drzewach.

Bardzo mnie zdenerwowała - również
dlatego, że mam zasadę konczenia rozpoczętych książek, i całego niestety "przeproś" przeczytałem. Po kolei:
- przejmujaca niemoc cechując głównych bohaterów, fabułę, miejsca i zdarzenia, niemoc która przejawia się w godzinach dlugich jak ból zęba
niepotrzebnych scen, enigmatycznych dialogów, postaci które pojawiają się i znikają bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
292
72

Na półkach: ,

Stopień pomieszania rzeczywistości z fantastyką w tej książce jest na poziomie najwyższych obrotów miksera/blendera. Zastanawiam się czy moja wyobraźnia to udźwignęła? "Imaginacja to nasza jedyna granica" jak mówi treść układu z Schengen (nie dotyczy dzieci). Małe szkraby, w tym wypadku szurnięta 13latka ma swój własny, wirtualny świat, do którego zaprasza wszystkich bez wyjątku. To ona staje się główną dowodzącą w sprawie poszukiwania zaginionego chłopca. Bohaterowie skrajnie się różnią, mimo to tworzą zgrany team. Czy bohaterom uda się odnaleźć Szymona? Czy zabijanie wyobrażeń przez dorosłość to PRZEWAGA ludzi starszych czy też ich upośledzenie?

Stopień pomieszania rzeczywistości z fantastyką w tej książce jest na poziomie najwyższych obrotów miksera/blendera. Zastanawiam się czy moja wyobraźnia to udźwignęła? "Imaginacja to nasza jedyna granica" jak mówi treść układu z Schengen (nie dotyczy dzieci). Małe szkraby, w tym wypadku szurnięta 13latka ma swój własny, wirtualny świat, do którego zaprasza wszystkich bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
83
18

Na półkach:


avatar
71
14

Na półkach:

Po wybitnym "Świecie nura" autor jakby stracił trochę rozpęd. Ale i tak jest to porządna powieść, nie jakieś badziewie, którym nas bezwstydnie zasypują polscy autorzy.

Po wybitnym "Świecie nura" autor jakby stracił trochę rozpęd. Ale i tak jest to porządna powieść, nie jakieś badziewie, którym nas bezwstydnie zasypują polscy autorzy.

Pokaż mimo to

avatar
26
1

Na półkach: ,

Znudziła mnie pod sam koniec :)

Znudziła mnie pod sam koniec :)

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Aleksander Kościów Przeproś Zobacz więcej
Aleksander Kościów Przeproś Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd