Superman / Batman: Supergirl

Okładka książki Superman / Batman: Supergirl
Jeph LoebPeter Steigerwald Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Superman / Batman (tom 2) komiksy
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Superman / Batman (tom 2)
Tytuł oryginału:
Superman / Batman: Supergirl
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2016-03-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-16
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328116337
Tłumacz:
Jakub Syty
Tagi:
DC Comics Superman Batman Supergirl
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Wolverine kontra Sabretooth Simone Bianchi, Chris Claremont, Jeph Loeb, Marshall Rogers
Ocena 6,5
Wolverine kont... Simone Bianchi, Chr...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #3: Wojna Warren Ellis, Lary Hama, Scott Lobdell, Jeph Loeb, John Francis Moore, Fabian Nicieza
Ocena 7,2
X-Men. Era Apo... Warren Ellis, Lary ...
Okładka książki X-Men. Era Apocalypsea #2: Rządy Renato Arlem, Chris Bachalo, Roger Cruz, Tony Daniel, Warren Ellis, Steve Epting, Lary Hama, Adam Kubert, Ken Lashley, Scott Lobdell, Jeph Loeb, Joe Madureira, John Francis Moore, Charles Mota, Fabian Nicieza, Steve Skroce, Eddie Wagner
Ocena 7,1
X-Men. Era Apo... Renato Arlem, Chris...
Okładka książki NOVA (Sam Alexander): Początek / Martwy Korpus Nova Dabiv Baldeon, Gerry Duggan, Jeph Loeb, Ed McGuinness, Paco Medina
Ocena 7,0
NOVA (Sam Alex... Dabiv Baldeon, Gerr...

Podobne książki

Okładka książki Superman / Batman: Wrogowie publiczni Mark Chiarello, Jeph Loeb, Ed McGuinness, Tim Sale, Dave Stewart, Dexter Vines
Ocena 6,5
Superman / Bat... Mark Chiarello, Jep...
Okładka książki JLA - Amerykańska Liga Sprawiedliwości: Tom 1 Ken Branch, John Dell, Pat Garrahy, Oscar Jiménez, John Kalisz, Tom J. McGraw, Mark Millar, Grant Morrison, Howard Porter, Anibal Rodriguez, Chip Wallace
Ocena 6,7
JLA - Amerykań... Ken Branch, John De...
Okładka książki Flashpoint - Punkt krytyczny Geoff Johns, Andy Kubert
Ocena 7,3
Flashpoint - P... Geoff Johns, Andy K...
Okładka książki Nowa granica Darwyn Cooke, Dave Stewart
Ocena 7,6
Nowa granica Darwyn Cooke, Dave ...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
112
97

Na półkach: , ,

O czym komiks jest raczej pisać nie będę bo jak w każdym komiksie jest jakaś walka i jest czyjeś zwycięstwo. Na czym wolałabym się skupić a raczej przekazać Ci, przyszłemu czytelnikowi tej książki są moje odczucia i ocena jako całokształt, a więc..... Wydanie komiksu jest poprostu przepiękne, grafika cudowna co najważniejsze dla mnie w komiksie - jest tak skonstruowana, że czytelnik potrafi zobaczyć prawidłową kolejność wypowiedzi, grafik itp; bo jak dobrze wiemy w komiksach nie zawsze wiemy co czytać po czym. Przeczytałam na jednym tchu... dosłownie. Bardzo dobre dialogi jak i monologi.

O czym komiks jest raczej pisać nie będę bo jak w każdym komiksie jest jakaś walka i jest czyjeś zwycięstwo. Na czym wolałabym się skupić a raczej przekazać Ci, przyszłemu czytelnikowi tej książki są moje odczucia i ocena jako całokształt, a więc..... Wydanie komiksu jest poprostu przepiękne, grafika cudowna co najważniejsze dla mnie w komiksie - jest tak skonstruowana, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7064
6013

Na półkach: , , ,

SUPERGIRL POWRACA

To już pięćdziesiąty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics. Można by więc spodziewać się, że w tym miejscu pojawi się jakiś niezwykły komiks, coś przełomowego, wiekopomnego – klasyk, który się nie zestarzał i po dziś dzień stanowi źródło inspiracji dla kolejnych pokoleń twórców. Tymczasem w nasze ręce trafia rzecz nowa, będąca kontynuacją jedynie niezłego albumu Superman/Batman: Wrogowie publiczni, i pozbawiona większych aspiracji. Nie dajcie się jednak zwieść, bo o ile pierwszy tom wspólnych przygód Supka i Gacka był przeładowaną akcją i postaciami rozrywką dla nastolatków, o tyle jego kontynuacja to kawał świetnej opowieści, która kupi miłośników obu postaci, niezależnie od wieku. Jednocześnie to ważny rozdział losów Człowieka ze stali, bo właśnie na łamach tego albumu, po latach nieobecności, do uniwersum DC powraca Supergirl. Więc nawet jeśli tytuł ten nie do końca pasuje do jubileuszowego tomu kolekcji, i tak warto po niego sięgnąć.

Po deszczu kryptońskich meteorytów Batman zajmuje się poszukiwaniami kolejnych fragmentów, które mogłyby zagrozić Supermanowi. W trakcie badania gothamskiej zatoki natrafia jednak na tajemniczy statek, który najwyraźniej przybył z rodzimego świata Człowieka ze stali. Poszukując jego pasażera, Mroczny Rycerz natrafia na pewną, władającą nadludzkimi mocami, nastolatkę. Koniec? Dopiero początek. I to prawdziwych kłopotów, bowiem przybyszką interesują się nie tylko Batman, Superman i Wonder Woman, ale nawet Darkseid. Od tego, po czyjej stronie stanie dziewczyna, może zależeć los nie tylko naszego świata…

Całość mojej recenzji na portalu GWD: https://www.gothamwdeszczu.com.pl/blog/wkkdc-supergirl/

SUPERGIRL POWRACA

To już pięćdziesiąty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics. Można by więc spodziewać się, że w tym miejscu pojawi się jakiś niezwykły komiks, coś przełomowego, wiekopomnego – klasyk, który się nie zestarzał i po dziś dzień stanowi źródło inspiracji dla kolejnych pokoleń twórców. Tymczasem w nasze ręce trafia rzecz nowa, będąca kontynuacją jedynie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
791
451

Na półkach: , , ,

Kolejny tom ukazujący współpracę pomiędzy dwoma ikonami komiksu - Batmanem i Supermanem. Na ziemie spada statek kosmiczny z Kara Zor-El na pokładzie. Początkowo Batman jest nieufny w stosunku do dziewczyny, jednak Superman od razu rozpoznaje w niej swoją kuzynkę. W tym samym czasie Na Apokalips Darkseid szuka następczyni Bardy, a pojawienie się Supergirl daje mu impuls do porwania dziewczyny.
Bardzo fajna i lekka historia, pojawiają się tutaj ikoniczne postaci z komiksów DC i do tego są świetnie napisane.
Jeśli chodzi o kreskę to jest tak jak lubię najbardziej: postaci kobiece są seksowne, a mężczyźni napakowani i aż przerysowani. Cykl Superman/ Batman jest całkiem udany. Niezłe historie z dobrze napisanymi postaciami, a Supergirl nie jest wyjątkiem. Polecam.

Kolejny tom ukazujący współpracę pomiędzy dwoma ikonami komiksu - Batmanem i Supermanem. Na ziemie spada statek kosmiczny z Kara Zor-El na pokładzie. Początkowo Batman jest nieufny w stosunku do dziewczyny, jednak Superman od razu rozpoznaje w niej swoją kuzynkę. W tym samym czasie Na Apokalips Darkseid szuka następczyni Bardy, a pojawienie się Supergirl daje mu impuls do...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
456
452

Na półkach:

Superman i Batman, ich wspólna rywalizacja bądź w najlepszym wydaniu: współpraca owocująca pokonaniem wspólnego wroga, jednostki bądź jednostek zagrażających ludzkości, to jeden z najważniejszych i najstarszych duetów superbohaterskich w dziejach. Ich pierwsze pojawienie się datowane jest na iście prehistoryczne popkulturowo czasy – koniec lat 30-tych XX w., a miało to miejsce w wydaniach "Action Comics" i "Detective Comics", które to tworzyły początkową oś, od której swój podbój rozpoczęły czasy amerykańskiej złotej ery komiksu. Pierwsze wspólne pojawienie się Bruce’a Wayne’a i Clarka Kenta, a co za tym idzie ich prawych, bohaterskich alter-ego odbyło się na łamach 76 numeru Supermana z 1952r. Ich losy utorowały ścieżkę nietuzinkowym, barwnym obrazkowym opowieściom, gdzie najbardziej popularne były te kreujące potyczki z potężnym, zaopatrzonym w wyzierające z oczu promienie Omega, pochodzącym z Apokolips łotrem Darkseidem, Lexem Luthorem, "Legionem Zagłady" , Doomsday’em i między innymi... batalie pomiędzy sobą. To ostatnie stwierdzenie mogłoby wydawać się dziwnie obce, a głównie ze względu samą ideę pojedynku tych osobistości, które powinny stać na straży porządku i bezpieczeństwa na świecie oraz być pierwszą linią obrony przed kosmiczną napaścią. Jednak z drugiej strony, nie patrząc na zamiary Supermana i Batmana, sama ich obecność jako najbardziej wpływowych i mocarnych istot na Kuli Ziemskiej, wymusza między nimi konflikt. „Mroczny Rycerz” w oczach „Syna Kryptonu” zawsze będzie podrzędnym organizmem, lecz to on przeważnie kryje w zanadrzu jakąś tajną, ukrytą na ostatnią chwilę, broń, przeciwko temu pierwszemu.

Współpraca bądź drobna utarczka. Kooperacja lub Bitwa. Tę patosową atmosferę, jak kordon otaczającą Batmana i Supermana można wytłuszczyć prostym i wiele mówiącym zdaniem: „Bogowie są wśród nas”. Wystarczy zaznajomić się z serią komiksową "Superman/Batman", która rozpoczęła się zeszytem "Wrogowie Publiczni", by zrozumieć działanie jednych z najbardziej ikonicznych sylwetek amerykańskiego komiksu. Mogę jedynie żałować, że serię tą rozpocząłem mocno alternatywną historią, w której ci dwaj herosi stali się przywódcami światowego pokoju, jedynym egzekutorem prawa i symbolem wszelkiej władzy. Tom 3 "Władza absolutna" można surowo podsumować zapytaniem: „co by było gdyby... ludzkość stała się zależna od woli Człowieka ze Stali i Mściciela Gotham?". Po lekturze tego wydania szczególnie powinno się to zrozumieć, i przede wszystkim zdać sobie sprawę, że z możliwościami niniejszej dwójki nie ma żartów. Na tym numerze się nie zatrzymujmy i idźmy dalej, doświadczając kolejnych epizodów z eventu "Superman/Batman". Po "Władzy absolutnej" kolejnym zeszytem w cyklu, który warto zgłębić do ostatniej komiksowej kropli tuszu, ostatniego rysunku i tekstu zawartego w chmurkach jest "Supergirl" autorstwa Loeba, Turnera, Steigerwalda. Doświadczenie komiksomaniaka podpowiadało mi, że i tym razem również będę usatysfakcjonowany wyjątkową, jak na standardy obrazkowych historii, narracją, którą w swych dymkach przekazują Superman i Batman. I muszę przyznać, że się nie myliłem. Oprócz herosów opowiadających dzieje wydarzeń w komiksie, solidnym rozwiązaniem było wplecenie w macierz otaczającą przestrzeń: sylwetki "Kary Zor-El" – kuzynki Supermana, również jak on Kryptonki. Przedstawiona tu linia fabularna ma swoją adaptację w postaci animacji pełnometrażowej: "Superman/Batman: Apokalipsa" i jest ona kontynuacją "Superman/Batman: Wrogowie Publiczni”, która podobnie rzecz ujmując, jest adaptacją wydania od DC o tym samym tytule. Dlatego też, przed lekturą niniejszego komiksu, nad którym teraz deliberuję, jeśli nie mamy możliwości przeczytania początkowego tomu cyklu, pasowałby zapoznać się z ogólnym spoiwem fabularnym "Wrogów Publicznych", oglądając jego animowaną wersję. Możemy być zaskoczeni obrotem spraw w tej produkcji, lecz o wiele, wiele więcej będzie się dziać w "Superman/Batman: Supergirl – tom 2".

Kara Zor-El-to ikoniczna żeńska postać z klanu herosów Uniwersum "Detective Comics". W historiach tego wydawnictwa kryptonianka nie występuje aż nadto często. Przeważnie kręci się koło Supermana lub towarzyszy "Lidze Sprawiedliwości". Jej osobie nie poświęca się pojedynczych numerów czy całych cykli wydań, co jest w większej mierze dobrym rozwiązaniem. Bohaterkę kreuje się wtedy jako bardziej tajemniczą, lecz, czy równie potężną co Kal-El? Wagę pytania dodatkowo uwydatnia serial "Supergirl", który obecnie jest w trakcie emisji swojego trzeciego sezonu. W ogólnym streszczeniu produkcja od "CW" opowiada historię Kary Zor-El, która ewakuując się z kapsuły ratunkowej z poddanego destrukcji Kryptonu, natrafia na strefę fantomową: płaszczyznę pomiędzy fałdami 4-ro wymiarowej przestrzeni, gdzie czas oddziela się od Wszechświata i traci znaczenie. Po, wydawałoby się przebywaniu tam bez końca Kara trafia na Ziemię, gdzie wychowuje ją rodzina Danversów. Po 13-tu latach oswajania się ze swoją mocą, a są to m.in. pokonywanie siły grawitacji – latanie, wysokoenergetyczne laserowe wiązki strzelające z oczu, niebotyczna siła, superprędkość i wiele innych mocarnych atrybutów, Kara w końcu ujawnia światu, że istnieje. Ratuje opadający do wód National City samolot. Odtąd jej życie nie będzie takie samo. Nauczenie się meandrować pomiędzy swoją prawdziwą kryptońską tożsamością, a przybraną osobowością Kary Danvers, to jej obowiązek.

O powyższym serialu warto było wspomnieć. Nie jest to, co prawda komiks, ale osobne Uniwersum, które na pewno uzupełnia obrazkowy pierwowzór Supergirl o jej inne nietuzinkowe dzieje. Produkcja od "CW" jest częścią świata Arrowverse, i na pewno miała jakiś wpływ na to, że sięgnąłem po "Superman/Batman: Supergirl- tom 2" niż po tom 4-ty czy 5-ty z cyklu. Dlatego też, co do tego komiksu miałem pewne oczekiwania, a wliczając w to wszystkie aspekty łącznie z serialem: na tym zeszycie od "Detective Comics" się nie zawiodłem.

Jeśli nie czytaliście żadnego komiksu do tej pory, a chcielibyście od czegoś zacząć, to wygląd okładki części drugiej z obrazkowego cyklu DC "Superman/Batman" obowiązkowo zwróci waszą uwagę. W Pasku między dwoma dużymi prostokątami, w jej przedniej części, umieszczone jest połączone logo "Mrocznego Mściciela" i "Człowieka ze Stali". W emblemat nietoperza z lekko rozciągniętymi i wydłużonymi skrzydłami, wpisany jest symbol rodu "El". Szeroki pasek wokół niego jest niebieskawej odblaskowej barwy, dostosowanej do stroju Kryptonianki. Muszę przyznać, że taka oprawa tego wydania jest jedną z najpiękniejszych linii graficznych okładek komiksów, które są wydawane obecnie.

"Superman/Batman: Supergirl - tom 2" tym razem startuje w Gotham. Otóż Bruce Wayne w roli swego alter ego, udaje się zbadać nabrzeże Gotham City. W wodach zatoki spoczywa tajemniczy obiekt. Ni to kapsuła ratunkowa, ni to kosmiczny mikro-myśliwiec czy pojazd o wydłużonym wrzecionowatym kształcie. Dokładniejsze próby jego zbadania skutkują niespodziewanym zaskoczeniem. Istota o wyglądzie młodej kobiety podkrada się do Batmana pracującego już na powierzchni i przez przypadek lekko go nokautuje. Nieznajoma się tym w ogóle nie przejmuje. Nie zwraca nawet uwagi na rosłych typków, którzy widząc jej nagość postanawiają to jakoś wykorzystać. Dziewczyna jest zdezorientowana, próbuje się bronić. Konsekwencją tego jest odkrycie mocy jakie posiada. Swołocz ucieka w popłochu, lecz na tym etapie historii poznajemy zalążek możliwości Supergirl, który stale rośnie. Co wydaje się logiczne, taką potęgę trzeba pielęgnować. Nagłe pojawienie się Wonder Woman poskutkowało zabraniem ,,nieokrzesanej” Kary na Themyscirę – odizolowaną od świata, zaklętą w czasie siedzibę Amazonek. Gdy Supergirl opuszcza wyspę i wraca do normalnego życia, uczy się bycia człowiekiem, życia wśród ludzi, bo ponoć wadą "Kal-ela" nie była tylko mała odporność na Kryptonit, lecz słabość do ludzi, chęć pomagania i współpracy z nimi. Interwencja Darkseida na Ziemi pozostała tylko kwestią czasu. Najpierw potężny, najeżony setkami grubych kostnych kolców i mający ciężką powłokę skórną: stwór Doomsday. Potem parademony, wykorzystanie Motherboxów do teleportacji na Apokolips i starcie z Imperatorem podbijającym liczne światy: Darkseidem, który obiecywał pozostawienie Supergirl w spokoju. Zanim do tego doszło, Kara została omamiona przez Moc tytana, gdyż została zmuszona służyć mu jako członkini jego armii przybocznej. Dynamika niniejszego komiksu jest zadziwiająca. Ujmujący los kuzynki Supermana dopełniają żółte i niebieskie prostokąciki, które nie wychodzą bezpośrednio od bohatera, lecz stanowią myśli i rozważania, jakby Superman bądź Batman sami tworzyli linię fabularną komiksu, opowiadając czy też wspominając dane dzieje z perspektywy obserwatora. Stanowią one kwintesencję serii "Superman/Batman", inteligentnie oceniając charakter postaci.

Porządne Cliffhangery niniejszego zeszytu od DC, cudowna, eskalująca młodość, jak i powagę Darkseida czy Batmana przy pomocy twardego szkicu, grafika. Obłędnie podkreślane atrybuty fizyczne postaci: seksapil Supergirl czy którejś z Amazonek oraz zakończenie komiksu. Punkty te, to nie wszystkie zalety tego numeru. Przeczytaj! A Sam się przekonasz.

Superman i Batman, ich wspólna rywalizacja bądź w najlepszym wydaniu: współpraca owocująca pokonaniem wspólnego wroga, jednostki bądź jednostek zagrażających ludzkości, to jeden z najważniejszych i najstarszych duetów superbohaterskich w dziejach. Ich pierwsze pojawienie się datowane jest na iście prehistoryczne popkulturowo czasy – koniec lat 30-tych XX w., a miało to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
180
178

Na półkach: , ,

Wciągająca pozycja, mimo iż koncentrowała się na SuperGirl, której z zasady jakoś nie lubię... Tym razem jednak, jej postać nie zniweczyła wysiłku autorów. Postacie przedstawione zostały z dużą troską o wyrazistość charakteru i prezentowanych emocji, piękne rysunki zwiększały przyjemność czytania, akcja płynęła sprawnie, wciągała... Fantastyczny Darkseid dodał komiksowi charakteru.

Wciągająca pozycja, mimo iż koncentrowała się na SuperGirl, której z zasady jakoś nie lubię... Tym razem jednak, jej postać nie zniweczyła wysiłku autorów. Postacie przedstawione zostały z dużą troską o wyrazistość charakteru i prezentowanych emocji, piękne rysunki zwiększały przyjemność czytania, akcja płynęła sprawnie, wciągała... Fantastyczny Darkseid dodał komiksowi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
349
179

Na półkach: ,

Michael Turner i wszystko jasne. Niezapomniany twórca serii "Witchblade", przedwcześnie zmarły mistrz kreski odpowiada tutaj za warstwę graficzną standardowo pokazując wysoki kunszt. Loeb nie należy do moich ulubionych scenarzystów, zresztą cała seria Superman/Batman skierowana jest raczej do młodszego czytelnika, jednak ten album trzeba znać.

Michael Turner i wszystko jasne. Niezapomniany twórca serii "Witchblade", przedwcześnie zmarły mistrz kreski odpowiada tutaj za warstwę graficzną standardowo pokazując wysoki kunszt. Loeb nie należy do moich ulubionych scenarzystów, zresztą cała seria Superman/Batman skierowana jest raczej do młodszego czytelnika, jednak ten album trzeba znać.

Pokaż mimo to

avatar
266
94

Na półkach:

Oto mój debiut – wyrażanie pozytywnej opinii o dziele napisanym przez Jepha Loeba. Po niemiłosiernie przereklamowanym „Długim Halloween”, powszechnie znienawidzonym „Ultimates 3” i komiksowej manifestacji choroby psychicznej jaką był pierwszy tom serii, „Batman/Superman: Wrogowie Publiczni”, zdecydowałem się mimo wszystko sięgnąć po kolejny komiks tego autora.
Nie byłoby żadnej recenzji, gdyby ten tom okazał się takim samym gniotem jak poprzednik. Miałem już doświadczenia z autorem i mógłbym winić tylko siebie. Jednak lubię postać Supergirl, a że słyszałem, iż jest to jedna z lepszych historii z jej udziałem, postanowiłem zaryzykować. Tym razem zostałem mile zaskoczony. Postać Kary jest bardzo dobrze przedstawiona, Batman i Superman też są świetnie napisani. Zarzuty mogę mieć tylko co do Wonder Woman, która wyszła Loebowi trochę nijako, no ale jej i tak nie ma na okładce ani w tytule (czyli darowanemu koniu się w żeby nie zagląda), więc to pomniejszy grzech.
Generalnie jest to komiks na bardzo przyzwoitym poziomie, który czyta się lekko, i który oferuje sporo zwrotów akcji, dzięki czemu nie nuży mimo dość prostej historii. Ostrzegam jednak, że jest to komiks pełną gębą: mamy tu kosmiczne samozwańcze bóstwa, inne wymiary, klony, które nie są klonami oraz psy w pelerynach. Nie jest to aż takie szaleństwo jak to z „Wrogów publicznych”, którzy wymknęli się spod kontroli, ale jakoś bardzo mrocznego czy poważnego komiksu nie ma co oczekiwań, mimo że ma swoją głębię. Na plus zaliczam fakt, że możemy tu poznać spory wycinek uniwersum DC: nowe miejsca i postaci. A wszystko jest przedstawione w bardzo umiejętny i przystępny sposób, ciężko więc się pogubić.
Rysunki bardzo trudno mi ocenić. Momentami są piękne, a na innych stronach wyglądają jak bazgroły. Na szczęście kadrowanie jest bardzo płynne, więc nawet przez te gorzej narysowane panele dość łatwo przebrnąć.
Generalnie, polecam, ale nie radzę oczekiwać Bóg-wie-czego. Ja jestem zadowolony.

PS: Żeby pojąć zdarzenia z tego tomu nie jest absolutnie potrzebna lektura poprzedniego ("Wrogowie Publiczni"), którego zresztą serdecznie odradzam. Zapewniam, że pojmiecie wszystko bez przeszkód, nawet jeśli zaczniecie serię od tomu drugiego.

Oto mój debiut – wyrażanie pozytywnej opinii o dziele napisanym przez Jepha Loeba. Po niemiłosiernie przereklamowanym „Długim Halloween”, powszechnie znienawidzonym „Ultimates 3” i komiksowej manifestacji choroby psychicznej jaką był pierwszy tom serii, „Batman/Superman: Wrogowie Publiczni”, zdecydowałem się mimo wszystko sięgnąć po kolejny komiks tego autora.
Nie byłoby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
36
35

Na półkach: ,

Jedna z lepszych pozycji DC.

Jedna z lepszych pozycji DC.

Pokaż mimo to

avatar
136
16

Na półkach: , ,

Bez zaskoczeń.

Bez zaskoczeń.

Pokaż mimo to

avatar
532
501

Na półkach:

Pozytywna, łatwa historia pojawienia się Supergirl w Lidze Sprawiedliwości. Momentami naiwna i rzewną, ale ogólnie polecam. Kreska doskonała, zwłaszcza w scenach walk.

Pozytywna, łatwa historia pojawienia się Supergirl w Lidze Sprawiedliwości. Momentami naiwna i rzewną, ale ogólnie polecam. Kreska doskonała, zwłaszcza w scenach walk.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Superman / Batman: Supergirl


Reklama
zgłoś błąd