Zabić Ptasidzioba

Okładka książki Zabić Ptasidzioba
Aleksander Minkowski Wydawnictwo: Siedmioróg literatura młodzieżowa
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Wydawnictwo:
Siedmioróg
Data wydania:
2016-02-29
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-29
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377914120
Tagi:
dylemat moralny poszukiwanie sensu życia sobowtór uczucie wspomnienia literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
861
280

Na półkach:

Niestety, poddałam się. Może kiedyś...

Niestety, poddałam się. Może kiedyś...

Pokaż mimo to

avatar
182
178

Na półkach:

Autor sam skromnie pisze na tylnej okładce: "Nigdy nie czytałem podobnej książki".
No, to wziął i napisał!
Ja zaś nigdy nie czytałam książki o tak karkołomnej konstrukcji. Oto bohater w wieku jakimś słusznym spotyka się w imaginacji ze ...sobą, ale o wiele lat i doświadczań życiowych młodszym. I ten starszy robi dokładna, tkanka po tkance wiwisekcję - życia, decyzji, skutków tych decyzji.
Tylko skoczyć z okna wieżowca na Manhattanie! Czyta się to źle, z niesmakiem.
Sama anegdota, czyli historia owego Ptasidzioba jest wielce ciekawa. Minkowski analizuje losy Polaków żydowskiego pochodzenia czy też żydów polskiego pochodzenia (to nie jest jasne, tak jak w naszej historii czasem trudne do zdefiniowania definitywnego). Jest tu i miejsce na holocaust, i na teorie spiskowe(żydzi nas opanowali),polski antysemityzm,itp.
Tytułowy Ptasidziób ukryty jest lekko pod postacią należącego do tych, co mają kości, jak ptaki i czasem lewitują.
W treść włączone jest jakieś romansowe opowiadanie, którego bohaterowie także nie wiedzą, kim być. Niby pasuje, a jednak drażni zbędnością. Może dosłownością?
Wszystko podlane sosem z sugestii, znanych nazwisk ze świata show biznesu i kultury, ploteczek, dykteryjek...
Ta książka to zarazem podsumowanie życia? Odkupienie? Może wytłumaczenie się z tego, co robił w młodości i o "otrzeźwieniu" potem? Zawiera bowiem sporo wątków biograficznych - jak pobyt na Syberii, współpraca ze służbami, wykłady na Uniwersytecie Columbia.
Spowiedź to ostatnia, bo autor zmarł w roku wydania książki. Miał 83 lata.

Autor sam skromnie pisze na tylnej okładce: "Nigdy nie czytałem podobnej książki".
No, to wziął i napisał!
Ja zaś nigdy nie czytałam książki o tak karkołomnej konstrukcji. Oto bohater w wieku jakimś słusznym spotyka się w imaginacji ze ...sobą, ale o wiele lat i doświadczań życiowych młodszym. I ten starszy robi dokładna, tkanka po tkance wiwisekcję - życia, decyzji,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
483
401

Na półkach: , , , ,

„Każdy jest ciekaw swojej przyszłości. Ale zaciekawienie przeszłością? Tym, co już było i się nie odstanie? Głupcy tłumaczą to zaślepieniem, nieodpornością na indoktrynację, naiwnością. Owczym syndromem stada albo wielkim słowami kalibru „ojczyzna”, „patriotyzm”, „interes narodowy”.W interesie narodu jest przetrwać wszelkie dziejowe zawirowania. Masz przełamywać w sobie wstręt do słabości. Upór jest prosty, by nie powiedzieć prostacki – walenie głową w mur, choćby ci czaszka pękła. Co innego konformizm. Konformistami się gardzi, a tymczasem to oni – ugrzecznieni, pokorni, śliscy od wazeliny – powstrzymują walec, który miażdży wszystko. Może też by chcieli na barykadę? Plunąć w twarz ciemiężcy? Zginąć w blasku chwały? Czy nie jest szczytem bohaterskiego poświęcenia lizać but, aby zmiłował się i nie zadeptał naszych bliskich?” str. 202

Manhattan, budynek przy Sto Trzynastej Ulicy, do drzwi puka siedemdziesięcioletni starzec, otwiera mu trzydziestolatek… którym był w 1972 roku. Główny bohater powieści jest filmowcem. W celach zarobkowych, rozwinięcia kariery i poszukiwania lepszego życia wyjeżdża do Ameryki. W planach ma sprowadzenie rodziny, ale akurat w Polsce trwa komunizm i jego najbliżsi nie otrzymują pozwolenia na opuszczenie kraju. Autor opisuje spotkanie przeszłości z wszystkowiedzącą przyszłością, jako kronikarz notuje przebieg ich rozmowy. Poznajemy przeszłość głównego bohatera, jego przeżycia i razem z nim przemierzamy czasy Stalina, wiele z historii Polski, komunizmu. Poznajemy losy znajomych i ich późniejszą śmierć, miłość, przelotne romanse oraz szczegóły dotyczące jego kariery.

„Definicja prawdy i kłamstwa są dostatecznie plastyczne, aby nimi pożonglować, pougniatać na własną modłę. Liczą się intencje; fakty są prymitywne, toporne, bez subtelności i niuansów, tak się mają do intencji jak do brylantu diament. Jeszcze o tym nie wiesz? Wszystko przed tobą”. Str. 40

Przyznaję, że długo zabierałam się do przeczytania tej książki. Robiłam dwa podejścia i dopiero za trzecim udało mi się ją przeczytać w całości. Kiedy udało mi się ją dokończyć, byłam pod tak ogromnym wrażeniem tej lektury, że nie wiedziałam, co napisać w recenzji. I nadal nie wiem. Nic, co tutaj napiszę, nie odda klimatu tej powieści i nie odzwierciedli jej mądrości, chociażby w maleńkim stopniu.

„Nie sztuka trzymać z wygranymi. Sztuka trwać ze swoimi, gdy przegrywają, kiedy grożą im zawiśnięcia na latarniach. Już nie ważne, kto ma rację. Kiedyś odmierzy to historia. A odmierzać będzie nieobiektywnie – bo obiektywizm to niezniszczalna fikcja, najlepiej widać to w sądownictwie, gdzie prawo nie znaczy sprawiedliwość – lecz ocenia w zgodzie z zamówieniem swoich czasów”. Str. 432

Muszę zaznaczyć, że powieść nie należy do łatwych, jest trudna, fabuła wielowarstwowa, a język zdecydowanie nie jest prosty, jednak barwny, piękny i poprawny. Z pewnością wiele wyniesiecie z tej pozycji. To książka, której nie przeczytacie w jeden wieczór. Tutaj należy mocno się skupić, aby nadążyć za myślami autora. To powieść, w której przeszłość zazdrości przyszłości jej głębokiej wiedzy. My z kolei zadajemy sobie pytanie, kto jest mądrzejszy, czy leciwa przeszłość z bagażem doświadczeń, a może przyszłość, która wszystko wie? Jedna jest naiwna, druga zaś brutalnie szczera.

„Zbiór przeżyć nie zawsze wzbogaca. Czasem powiększa chaos”. Str. 34

Przeszłość w książce nosi nazwę Ptasidzioba. Dlaczego właściwie Ptasidziób? Autor tłumaczy, że są to ludzie z rodu ptakowatych, których cechuje długi, wąski i pochylony ku dołowi nos (jak dziób). Dodatkową cechą jest narośl na plecach, porośnięta rudawym puchem. Co jeszcze? Potrafią lewitować, co prawda nie są to jakieś duże wysokości, bo jedynie kilka centymetrów nad ziemią, ale jednak.

„Zabij Ptasidzioba! (…) Zabij go w sobie. Utłucz, zaduś, wykastruj. Nie ma świadków. Nikt się nie dowie, że byłeś ostatnim farejerem”. Str. 433

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to pozycja dla każdego. Osoby, które lubią lekką i niewymagającą lekturę, nie odnajdą się tutaj. Z drugiej jednak strony, może powinny przeczytać tę pozycję, aby przekonać się, czy trafiła w ich gust? Moim zdaniem nie ma co się ograniczać. Nigdy dotąd nie czytałam podobnej książki. Do lektury z pewnością jeszcze wrócę za kilka lat, zobaczę, jak ją wtedy odbiorę. Mogę napisać, że jest to zdecydowanie książka z wyższej półki. Ambitna, mocna, dopracowana w każdym detalu, przy której należy się solidnie nagimnastykować intelektualnie, aby nadążyć za całą historią, która została spisana w osiemdziesięciu rozdziałach. W większości są to opisy, natomiast dialogów jest zdecydowanie mniej. Skłania do refleksji i zmusza do analizy tego, co się przeczytało. Autor czasami posługuje się bardzo mocną treścią, nawet mogę napisać, że drastycznymi opisami, dlatego książka kierowana jest w dużej mierze do czytelnika dojrzałego i wymagającego. Minkowski wspomina, że książkę pisał ponad 10. lat. Może dlatego jest taka dobra i wymuskana, a być może dlatego, że znajdzie się w niej jakaś cząstka z życia autora? Zachęcam do lektury.

„Słabość bywa heroiczna. Wymaga pokory, uczy rezygnowania, zmusza do kompromisów i dzięki temu nie dochodzi do wielu nieszczęść. Moc charakteru to radykalizm. Mocni milczą na torturach. Słaby na sam widok iskrzących elektrod wypapla wszystko”. Str. 9

„Każdy jest ciekaw swojej przyszłości. Ale zaciekawienie przeszłością? Tym, co już było i się nie odstanie? Głupcy tłumaczą to zaślepieniem, nieodpornością na indoktrynację, naiwnością. Owczym syndromem stada albo wielkim słowami kalibru „ojczyzna”, „patriotyzm”, „interes narodowy”.W interesie narodu jest przetrwać wszelkie dziejowe zawirowania. Masz przełamywać w sobie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
199
194

Na półkach: , , ,

Na wstępie mojej recenzji pragnę uprzedzić potencjalnych czytelników, że powieść Aleksandra Minkowskiego nie należy do łatwych. Niniejsza książka jest zupełnie inna i przyznaję, że jeszcze nigdy w swoim życiu nie przeczytałem czegoś podobnego. „Zabić Ptasidzioba” to powieść dojrzała, skierowana do nieco starszych czytelników. Poruszane w niej tematy nie będą obce osobom, które w swoim życiu miewały dylematy moralne, uczuciowe rozterki i musiały zmierzyć się z licznymi przeciwnościami losu. Wprawdzie akcja powieści dzieje się niekiedy w czasach komunizmu, ale poruszane w niej tematy są ponadczasowe. Pora przenieść się nieco w czasie…

„Zapukałem. Otworzył mi... ja tamten, z roku 1972.”

Akcja powieści rozpoczyna się dość nietypowo, bowiem do drzwi głównego bohatera puka przeszłość, nazwana tutaj Ptasidziobem. Nazwa wzięła się od ludzi z rodu ptakowatych, posiadających lekkie upierzenie i potrafiących lewitować. Właśnie od owego spotkania przeszłości z przyszłością rozpoczyna się cała historia, w której poznajemy losy głównego bohatera i jego przyjaciół.

Jak już na wstępie wspomniałem, „Zabić Ptasidzioba” to dzieło niełatwe i momentami wręcz trudne w odbiorze. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieje w nim potencjał. Wystarczyło się skupić i w pełni skoncentrować, żeby cieszyć się z kolejnych rozdziałów. Przyznaję, że dopiero po przeczytaniu kilku pierwszych stron poczułem cały klimat. Dopiero wtedy zacząłem odczuwać radość z czytania. Myślę, że cytat znany z kultowej powieści: „Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi” idealnie pasuje do fabuły. Dlaczego? Otóż historie zawarte w tej książce pokazują, że życie bywa przewrotne i nieprzewidywalne. Wielokrotnie poddawałem się zadumie i analizowałem to, co przeczytałem. Poddawałem analizie wybory i zastanawiałem się, czy sam bym podobnie postąpił. Dzięki temu powieść zmusza do rozmyślań i refleksji. A wszystko to dzięki temu, że autor w całkiem zgrabny i dobitny sposób pokazywał sukcesy i porażki, jakie bohater miewał przez cały okres swojego życia.

„Zabić Ptasidzioba” to nie tylko historie, ale także barwne opisy, dzięki którym możemy przenieść się do zupełnie innego świata.

W utworze znajdziemy nie tylko wciągające historie o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, nieszczęśliwych miłościach, ale także dowiemy się kilku interesujących faktów na temat życia w Polsce za czasów komunizmu i na emigracji.

Powieść Aleksandra Minkowskiego zapewne nie trafi do wszystkich - to fakt. Warto jednak po nią sięgnąć. Jest to powieść, która zapadnie wam w pamięć na długo.

Na wstępie mojej recenzji pragnę uprzedzić potencjalnych czytelników, że powieść Aleksandra Minkowskiego nie należy do łatwych. Niniejsza książka jest zupełnie inna i przyznaję, że jeszcze nigdy w swoim życiu nie przeczytałem czegoś podobnego. „Zabić Ptasidzioba” to powieść dojrzała, skierowana do nieco starszych czytelników. Poruszane w niej tematy nie będą obce osobom,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
502
473

Na półkach: , ,

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

"Zapukałem. Otworzył mi... ja tamten, z roku 1972. Tak zaczęła się powieść , konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna i pełna magii, jak u Chagalla. Dałem się ponieść fantazjom, grzebałem w przeszłości, opowiadałem nie kończącą się miłość i wpisywałem zdarzenia z teraźniejszości. Rzucałem. Wracałem. Wraz ze swoim młodszym antysobowtórem lewitowałem w czasoprzestrzeni. Nazwałem go Ptasidziób".

Książka, jak mówi o niej sam autor - niezwykła, wyjątkowa i bardzo osobista. Powieść konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna, będąca powrotem do czasów młodości. Wyznanie - rachunek sumienia - tęsknota za przeszłością? Trudno jest mówić o samym sobie.

Uniwersytet Columbia - seminarium dla studentów dziennikarstwa, dokument filmowy, reportaże, wiersze, poruszanie tematów tabu.Tęsknota za domem - za rodziną, strach przed kompromitacją. I polska rzeczywistość - donosy, nie wiadomo czy przyjaciel nie okaże się wrogiem, podpisy, protokoły, kolejki. Wrocław - kartki, wspomnienia z dzieciństwa, pierwsze potańcówki, pierwsze zauroczenia.

Przywoływanych obrazów jest bardzo wiele. Co rządzi życiem człowieka - przypadek czy przeznaczenie?

"Czy wolno zabić Ptasidzioba dla dobra ludzkości? A nawet gdyby tylko dla dobra mojego i L.? To drugie też nie w kij dmuchał. I nikt się nigdy nie dowie, to pewne. Wystarczy zastosować w praktyce teorię względności Alberta Einsteina. Który, nawiasem mówiąc, też czasami lewitował. Zostały mi jakieś dwie sekundy."


Książka Aleksandra Minkowskiego jest zupełnie inna niż wszystkie przeze mnie dotąd czytane. To lektura dla dojrzałego czytelnika, wymagająca, skupiająca uwagę, trudna. Kim lub czym jest tytułowy Ptasidziób? To przeszłość, która powraca po latach, ciągle daje o sobie znać.

Manhattan, budynek przy Sto Trzynastej Ulicy, komunistyczna Polska - to ciągłe lewitowanie, niezwykła podróż po własnej osobowości. Obserwowanie i komentowanie faktów, wydarzeń, ludzi, własnej pracy i twórczości.
80 rozdziałów osobistych zwierzeń - dryfowanie pomiędzy marzeniami a poczuciem obowiązku, rodziną a miłosnymi przygodami. Bolesne doświadczenia i wspaniałe przeżycia.

Co na to przyszłość? Przekonajcie się sami! Mam nadzieję, że sięgniecie po tę książkę, mimo że nie należy do najłatwiejszych, wymaga wielkiego zaangażowania, refleksji i zadumy warto zapoznać się z niezwykłym zabiegiem literackim Minkowskiego.

Izabela Nestioruk

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

"Zapukałem. Otworzył mi... ja tamten, z roku 1972. Tak zaczęła się powieść , konfrontacyjna, baśniowo-realistyczna i pełna magii, jak u Chagalla. Dałem się ponieść fantazjom, grzebałem w przeszłości, opowiadałem nie kończącą się miłość i wpisywałem zdarzenia z teraźniejszości. Rzucałem. Wracałem. Wraz ze swoim młodszym antysobowtórem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
971
957

Na półkach: ,

Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z książką, gdzie przeszłość bohatera spotyka się z przyszłością. Oczywiście przyszłość wszystkowiedząca już trochę zdradza młodej i głupiej jeszcze przeszłości. Przeszłość została nazwana przez autora Ptasidziobem. Zapytacie pewnie dlaczego? Otóż jest to odmiana ludzi z rodu ptakowatych, specyficzny wygląd, czasem lekki porost piór na plecach, a nade wszystko jest to lekkość czasem nazywana przez autora lewitacją. Nie jest to wysoko, zaledwie kilka centymetrów.
W książce poznajemy głównie przeszłość bohatera, jego przeżycia i doświadczenia. Połączone jest to z dziejami Polski ale i innych krajów. Są to również jego miłości, które zazwyczaj były nieszczęśliwe. Jako młodzieniec zaledwie trzydziestoletni debiutant w sferze filmów dokumentalnych wyjeżdża do Ameryki, kiedy w Polsce panuje komunizm. Tam chce szukać lepszego życia, pracować a także sprowadzić rodzinę, która jednak nie dostaje pozwolenia na wyjazd, w myśl tego, że Ptasidziób na pewno do rodziny wróci prędzej czy później. Ponieważ już od wieku młodzieńczego bohater miał wiele przygód z dziewczętami, dzieje się to także w Ameryce. Zdrada żony to dla niego z jednej strony bolesne doświadczenie, a z drugiej wspaniałe przeżycie. Marzenia o wspaniałej karierze artysty to także główny jego cel. Co na to przyszłość? Czy zdradzi mu niektóre szczegóły dotyczące jego kariery i miłości? Przekonajcie się sami.
Oprócz dziejów Ptasidzioba w książce poznajemy także losy jego kolegów, przyjaciół i przyjaciółek. Szkoda tylko, że większość żywotów tych ludzi kończy się jakimiś tragicznymi chorobami, które po kolei zabierają cząstkę bohatera.
Pragnę Was uprzedzić abyście zamierzając przeczytać tę książkę znaleźli sobie ciche i spokojne miejsce, najlepiej takie gdzie nikt nie będzie Wam przeszkadzał. Dlaczego? Już mówię. Otóż potrzeba skupienia, ciszy i spokoju aby dobrze zrozumieć opowieść, bardzo łatwo możecie się zgubić w którymś momencie a potem już nie będziecie za bardzo wiedzieć o co chodzi.
Większa część w książce to opisy, ale znajdziecie też trochę dialogów. Książka zawiera 446 stron i nie należy do łatwych. Nie da się jej przeczytać od tak dla rozrywki. Sama czytałam kiedy miałam akurat odpowiedni humor i wtedy przyznaję, czytało się dobrze.
Moja ocena: 9/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z książką, gdzie przeszłość bohatera spotyka się z przyszłością. Oczywiście przyszłość wszystkowiedząca już trochę zdradza młodej i głupiej jeszcze przeszłości. Przeszłość została nazwana przez autora Ptasidziobem. Zapytacie pewnie dlaczego? Otóż jest to odmiana ludzi z rodu ptakowatych, specyficzny wygląd, czasem lekki...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zabić Ptasidzioba


Reklama
zgłoś błąd