Korzeniec

Okładka książki Korzeniec
Zbigniew Białas Wydawnictwo: Wydawnictwo MG Cykl: Alojzy Korzeniec (tom 1) literatura piękna
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Alojzy Korzeniec (tom 1)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2015-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-30
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377793152
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
115 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
317
210

Na półkach:

Korzeniec" (pierwszy tom powieści "Kafelek mistrza Alojzego") Zbigniewa Białasa to opowieść z początku dwudziestego wieku w której fikcja literacka miesza się z prawdziwą historią. O czym jest? Otórz: mistrz grazulnictwa Alojzy Korzeniec, niespodziewanie traci głowę. I to dosłownie. Jego zdekapitowane zwłoki porzucono na nasypie kolejowym. Zagadką jest nie tylko, kto zabił, dlaczego ale i to co stało się z głową świętej pamięci Pana Korzeńca. Ta nietypowa zbrodnia przyciąga uwagę redaktora lokalnej gazety. Postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, które nie tylko spełni jego dziennikarskie aspiracje, ale również może pomóc w zdobyciu względów świeżo upieczonej wdowy. Redaktor i pani Korzeńciwa to jednak nie jedyni kluczowi bohaterowie tej powieści. Jest także nieprzeliczona rzesza artystów, ojców, matek, nianiek , szmalcowników i oficerów granicznych. Każda z tych osób odgrywa  mniej lub bardziej znaczącą rolę w tej opowieści. Autor z wielką umiejętnością połaczył wszystko w zgrabną całość, a uczynił to ze swadą zawodowego gawędziarza. Czytałam tę książkę z wielką przyjemnością i z niemniejszą przyjemnością sięgnę wkrótce po drugi tom.

Korzeniec" (pierwszy tom powieści "Kafelek mistrza Alojzego") Zbigniewa Białasa to opowieść z początku dwudziestego wieku w której fikcja literacka miesza się z prawdziwą historią. O czym jest? Otórz: mistrz grazulnictwa Alojzy Korzeniec, niespodziewanie traci głowę. I to dosłownie. Jego zdekapitowane zwłoki porzucono na nasypie kolejowym. Zagadką jest nie tylko, kto zabił,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
518
275

Na półkach: ,

29 czerwca 1913 roku. Sosnowiec, miasto na styku trzech cesarstw, gdzie przelewają się wszelkie bóle, zarówno o charakterze narodowym, ideologicznym, jak i sercowym. W pewnym sensie miejsce, jak każde inne. Jednak przez to geograficzne położenie wszystko nabiera nowego znaczenia, i na wszystko trzeba spojrzeć z kilku punktów widzenia.

Na nasypie kolejowym zostaje znalezione ciało bez głowy. Denatem jest Alojzy Korzeniec, specjalista od wykładania płytek. Przyczyna zgonu, pomijając sam fakt dekapitacji, pozostają nieznane. Pogrążona w żałobie wdowa zwraca się z prośbą do redaktora naczelnego Iskier, Waleriana Monsiorskiego, aby ten spróbował rozwikłać tajemnicę śmierci nieboszczyka. Policja, pomimo iż głowa wróciła z zagranicznych wojaży, nie jest w stanie rozwikłać tej zagadki. Dziennikarz podejmuje się zdania, które przez jatki prowadzi go do wielkiego rozwiązania, a także innych celów, które próbował osiągnąć.

Motyw śledztwa jest tylko pretekstem do przedstawienia małego wycinku historii Sosnowca, rodzinnego miasta autora. Lokalizacja miała swoje walory, umożliwiając handlarzom, a także szpiegom, w krótkim czasie działać na terenie trzech państw. Stosunki graniczne bywały czasem napięte, autor nieraz podaje przykłady, niemal imienne, powołując się na konkretne artykuły z gazet. Chyba tylko wrodzone lenistwo odciągnęło mnie od sprawdzenia ich wiarygodności. Na tym niepewnym gruncie toczy się akcja tej wielowątkowej opowieści, na której stronicach poznajemy mnóstwo postaci, różnych, tak jak różni potrafią być ludzie mijani na ulicy.

Oprócz wspomnianego dziennikarza, mamy wdowę po nieszczęsnym Korzeńcu, która pisze opowieści romantyczno-kryminalne pod męskim pseudonimem. Są stali bywalcy pewnej piwiarni, którzy zajmują się rewolucją, raczej teoretycznie, niż praktycznie. Mamy pogranicznika oraz młodą guwernantkę, między którymi rodzi się uczucie, tylko na podstawie rzucanych sobie na granicy spojrzeń. A także mały ulicznik Janek, który jakimś dziwnym trafem kojarzy się z pewnym Chłopakiem z Sosnowca. Dużo tego, nawet za dużo.

Ostatnio dużo się czepiam wielowątkowości w powieściach, widocznie taki mój pech, że trafiam na przykłady słabego wykonania tego typu powieści. Wprowadzenie wielu postaci rodzi wiele wątków, nie wszystkie są równie interesujące i wciągające. Niektóre stają się nijakie już po kilku stronach i, szczerze mówiąc, początkowe rozmowy knajpianych dyskutantów, są miałkie i nieinteresujące. Dopiero aresztowanie jednego z nich dokłada rumieńców całemu epizodowi. Poza tym chwilami łatwo się pogubić w tym przeskakiwaniu z wątku w wątek, zwłaszcza dotyczy to dwóch żeńskich postaci z pierwszego planu. Obydwie są zdecydowanymi osobami, walczącymi ze współczesnymi im konwenansami i stereotypami. A jest jeszcze Emma, bona niemieckiego inżyniera, która również stara się nie być kolejną szarą kobietą z tła. Postaci męskie różnią się między sobą wyraźnie, jednak całościowo nie ma to większego znaczenia, najważniejszy od samego początku jest wspomniany Monsiorski, szukający mordercy, jak również drogi do uwielbianej wdowy.

Zbigniew Białas z pewnością wykonał niesamowitą pracę pod kątem historycznym, geograficznym czy społecznym. Opisuje Sosnowiec taki, jakim był w przededniu wybuchu I wojny światowej. Jest miasto żyjące swoim życiem, muszące radzić sobie w tej niesamowitej atmosferze międzynarodowego zamieszania, które czai się na drugim brzegu Przemszy. Opisy ulic, świńskich rzeźni, kolejowych zajezdni, są plastyczne i dają wgląd w ten niesamowity, dawno zaginiony świat. Autor bogato opisuje zwyczaje ludzi tam mieszkających, z każdej strony granicy, oraz wszelakiego zawodu. To wszystko razem stwarza wspaniały kalejdoskop, w który wchodzimy w różnych butach, jednak niektóre buty potrafią być ciasne i niewygodne. Przez to spacer tych wszystkich uliczkach potrafi męczyć i powoduje odciski. Cała opowieść staje się przez to rozciągnięta, pełna dygresji, które niewiele wnoszą do samej historii. Owszem, mają wartość opisową, jednak dla dramaturgii już niekoniecznie. A szkoda.

Podobno sztuka na podstawie książki jest ciekawsza, tak na marginesie.

+ bogate opisy Sosnowca i okolic oraz jego mieszkańców
- wielowątkowość

29 czerwca 1913 roku. Sosnowiec, miasto na styku trzech cesarstw, gdzie przelewają się wszelkie bóle, zarówno o charakterze narodowym, ideologicznym, jak i sercowym. W pewnym sensie miejsce, jak każde inne. Jednak przez to geograficzne położenie wszystko nabiera nowego znaczenia, i na wszystko trzeba spojrzeć z kilku punktów widzenia.

Na nasypie kolejowym zostaje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
183
143

Na półkach:

Fajny pomysł, ale książka przegadana i przez to przydługa. Autor chciał wszystkiego nawrzucać do tego worka, wyszedł śmietnik, nie sałatka. Są jakieś elementy obyczajowe, romansu, wspomnień, ciut komedii, opisu miasta na granicy zaborów. Za dużo i niepotrzebne. Ja się wynudziłam.

Fajny pomysł, ale książka przegadana i przez to przydługa. Autor chciał wszystkiego nawrzucać do tego worka, wyszedł śmietnik, nie sałatka. Są jakieś elementy obyczajowe, romansu, wspomnień, ciut komedii, opisu miasta na granicy zaborów. Za dużo i niepotrzebne. Ja się wynudziłam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
238
135

Na półkach: , , , ,

Autor pragnął chyba urzec humorem i zafascynować barwną historią miasta nieco "dzikiego"; pogranicznego, poniekąd w stylu Dzikiego Zachodu... (Sosnowiec na granicy trzech zaborów, tuż przed I Wojną; rozwija się bujnie, nieco w stylu Łodzi - obok interesów kwitną spiski i napięcia różnych narodowości) Zasadniczo się udało - choć humor bywa wysilony, a historyczne opisy ześlizgują się w nieco bezładne dywagacje... Ocena nieco zawyżona, gdybym oceniał "średni poziom" książki - jednak ogólnie bawiłem się dobrze, a gawęda była sugestywna - sięgnę po kolejne tomy...

Autor pragnął chyba urzec humorem i zafascynować barwną historią miasta nieco "dzikiego"; pogranicznego, poniekąd w stylu Dzikiego Zachodu... (Sosnowiec na granicy trzech zaborów, tuż przed I Wojną; rozwija się bujnie, nieco w stylu Łodzi - obok interesów kwitną spiski i napięcia różnych narodowości) Zasadniczo się udało - choć humor bywa wysilony, a historyczne opisy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
6
1

Na półkach: ,

Prosta, łatwa a jednocześnie przyjemna i wciągająca :)

Prosta, łatwa a jednocześnie przyjemna i wciągająca :)

Pokaż mimo to

avatar
181
39

Na półkach: ,

Fajna historia ale kiepsko napisana. Sięgnęłam po tę pozycję po obejrzeniu spektaklu i ... żałuję.

Fajna historia ale kiepsko napisana. Sięgnęłam po tę pozycję po obejrzeniu spektaklu i ... żałuję.

Pokaż mimo to

avatar
221
35

Na półkach:

Książka napisana innym stylem (dlatego nie każdemu się spodoba) mnie ten styl urzekł. Dużo postaci, ich historii i wątków pobocznych, można się pogubić. Klimat książki jest niepowtarzalny ja czytałam z przyjemnością.

Książka napisana innym stylem (dlatego nie każdemu się spodoba) mnie ten styl urzekł. Dużo postaci, ich historii i wątków pobocznych, można się pogubić. Klimat książki jest niepowtarzalny ja czytałam z przyjemnością.

Pokaż mimo to

avatar
126
4

Na półkach:

Dużo wątków i postaci, takie troche pomieszanie z poplątaniem. Ale znam to miasto więc dla mnie była to ciekawa książka. I miała ciekawe historyczne zdjęcia.

Dużo wątków i postaci, takie troche pomieszanie z poplątaniem. Ale znam to miasto więc dla mnie była to ciekawa książka. I miała ciekawe historyczne zdjęcia.

Pokaż mimo to

avatar
550
233

Na półkach: ,

Nigdy bym nie przypuszczał, że książce o Sosnowcu dam ósemkę. Świetnie napisana powieść obyczajowa o mieście na krańcu imperium.

Nigdy bym nie przypuszczał, że książce o Sosnowcu dam ósemkę. Świetnie napisana powieść obyczajowa o mieście na krańcu imperium.

Pokaż mimo to

avatar
2732
606

Na półkach: , ,

Magiczny język, co za styl! Pozostaję pod urokiem i jestem zachwycony.

Magiczny język, co za styl! Pozostaję pod urokiem i jestem zachwycony.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Korzeniec


Reklama
zgłoś błąd