rozwiń zwiń

Łaskawszy niż samotność

Okładka książki Łaskawszy niż samotność
Yiyun Li Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią literatura piękna
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Poza serią
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2015-09-16
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-16
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380491441
Tłumacz:
Michał Kłobukowski
Tagi:
Chiny literatura chińska zbrodnia tajemnica przeznaczenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 3 (39) / marzec 2021 Patrycja Dołowy, Urszula Honek, Sławomir Hornik, Urszula Jabłońska, Dorota Kotas, Zuzanna Kowalczyk, Aleksandra Kozłowska, Yiyun Li, Ania Morawiec, Maciej Moskwa, Jarema Piekutowski, Justyna Piszczatowska, Mateusz Roesler, Filip Skrońc, Marcin Wicha, Karolina Wigura, Karolina Wigura, Jakub Wątor, Marta Zabłocka
Ocena 6,7
Pismo. Magazyn... Patrycja Dołowy, Ur...
Okładka książki Sex & Death Kevin Barry, Lynn Coady, Ceridwen Dovey, Damon Galgut, Petina Gappah, Sarah Hall, Yiyun Li, Alexander Macleod, Ben Marcus, Jon McGregor, Courttia Newland, Ali Smith, Wells Tower, Alan Warner
Ocena 7,0
Sex & Death Kevin Barry, Lynn C...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
185
93

Na półkach:

Spodziewałam się "więcej". Bohaterowie są ciekawi, ale sama narracja, jej tempo, różnorodność, pokazywanie emocji postaci - zdystansowany, zupełnie mnie nieporuszający styl.

Spodziewałam się "więcej". Bohaterowie są ciekawi, ale sama narracja, jej tempo, różnorodność, pokazywanie emocji postaci - zdystansowany, zupełnie mnie nieporuszający styl.

Pokaż mimo to

1
avatar
259
229

Na półkach:

Bardzo lubię taką tradycyjną prozę, w której jestem prowadzona , by przyglądać się głębiej postawom, uczuciom i wyborom bohaterów. Kunszt literacki i psychologiczny autorki sprawia, że postaci nie są ani jednoznaczne ani banalne ani przewidywalne. Yiyun Li na pewno może zachwycić nie tylko delikatnością opisów i wrażliwością na skomplikowane losy, ale potrafi także utrzymać uwagę i zainteresowanie dzięki elementom tajemnicy i optyce trójki bohaterów. I to podstawowe pytanie: czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwej przyszłości jeśli ucieka się od zrozumienia przeszłości ?

Bardzo lubię taką tradycyjną prozę, w której jestem prowadzona , by przyglądać się głębiej postawom, uczuciom i wyborom bohaterów. Kunszt literacki i psychologiczny autorki sprawia, że postaci nie są ani jednoznaczne ani banalne ani przewidywalne. Yiyun Li na pewno może zachwycić nie tylko delikatnością opisów i wrażliwością na skomplikowane losy, ale potrafi także...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
429
20

Na półkach:

Ruyu to jedna z najbardziej irytujących bohaterek z jaką się spotkałam. Atmosfera jest tak gęsta od samotności oraz bezwzględnego i beznamiętnego smutku, że ciężko w narracji dostrzec cokolwiek innego.

Ruyu to jedna z najbardziej irytujących bohaterek z jaką się spotkałam. Atmosfera jest tak gęsta od samotności oraz bezwzględnego i beznamiętnego smutku, że ciężko w narracji dostrzec cokolwiek innego.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
1805
177

Na półkach: , ,

Pod każdym względem świetna powieść. Troje młodych ludzi wychowuje się w niewielkim bloku w Pekinie. W bloku, w którym wszyscy się znają. Jedna z rodzin przyjmuje do siebie dziewczynkę, daleką krewną z prowincji, by mogła uczyć się w dobrej szkole w mieście. I to wprawia w ruch przeznaczenie.
Jedno wydarzenie zmienia bieg życia czworga młodych chińczyków. Nie ma tu dobrych ani złych, nie ma nagrody, ani kary, są poplątane losy, zmarnowane szanse i samotność. Samotność z wyboru i samotność z przeznaczenia. Czy wszyscy jesteśmy tylko obserwatorami?
Dodatkowo, bardzo zwyczajny obraz życia w Chinach, w dramatycznym okresie ich historii, która nie dotyka życia zwyczajnych ludzi, a jednak je kształtuje.
Nie jestem tylko pewna, czy zrozumiałam zakończenie... Ale to nawet lepiej.

Pod każdym względem świetna powieść. Troje młodych ludzi wychowuje się w niewielkim bloku w Pekinie. W bloku, w którym wszyscy się znają. Jedna z rodzin przyjmuje do siebie dziewczynkę, daleką krewną z prowincji, by mogła uczyć się w dobrej szkole w mieście. I to wprawia w ruch przeznaczenie.
Jedno wydarzenie zmienia bieg życia czworga młodych chińczyków. Nie ma tu dobrych...

więcej Pokaż mimo to

34
avatar
3506
1267

Na półkach:

Chiny to ogromny kraj, bardzo zróżnicowany kulturalnie i gospodarczo. Sierota z prowincji musi mieć naprawdę twardy charakter, by coś osiągnąć w kipiącym życiem Pekinie, gdzie jest traktowana niemal jak egzotyczne dziwadło. Ale zbytnia desperacja i pewność siebie, paradoksalnie połączona ze zwyczajnym strachem , może doprowadzić do tragedii, zmieniając życie wielu osób. Wspólnie skrywany sekret wiąże na całe życie, jednocześnie nieodwołalnie dzieląc i niszcząc nawet największą przyjaźń.

Chiny to ogromny kraj, bardzo zróżnicowany kulturalnie i gospodarczo. Sierota z prowincji musi mieć naprawdę twardy charakter, by coś osiągnąć w kipiącym życiem Pekinie, gdzie jest traktowana niemal jak egzotyczne dziwadło. Ale zbytnia desperacja i pewność siebie, paradoksalnie połączona ze zwyczajnym strachem , może doprowadzić do tragedii, zmieniając życie wielu osób....

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
5781
58

Na półkach: , , , ,

Boyang i Moran są przyjaciółmi z dzieciństwa i wychowują się w Pekinie. Imponuje im starsza o kilka lat Shaoai, u rodziny której ma zamieszkać po przyjeździe do miasta Ruyu, sierota z małej miejscowości, którą do tej pory wychowywały jej "ciocie-babcie". Równolegle z tą historią Yiyun Li kreśli historię dziejącą się wiele lat później, gdy Moran, Boyang i Ruyu są już dorośli i nie utrzymują ze sobą kontaktu. Pewnego dnia Shaoai umiera, Boyang zaś, który jako pierwszy dowiaduje się o śmierci dawnej koleżanki, postanawia poinformować o tym Moran i Ruyu, a to sprawia, że każde z nich zaczyna analizować własne życie. Co istotne, Shaoai została w przeszłości otruta, sprawy zaś nigdy do końca nie wyjaśniono i to właśnie to wydarzenie rzuca cień na przyszłe życie całej trójki. (Nie są to spoilery - większość z tego wiadoma jest już w pierwszym rozdziale, zaś parę innych rzeczy na początku drugiego).

Być może brzmi to jak banalna historia opowiadająca o losach trójki przyjaciół z dzieciństwa, których rozdzieliło tajemnicze wydarzenie, jednak śmierć koleżanki pozwoli im wyjaśnić demony z przeszłości, pogodzić się oraz "żyć długo i szczęśliwie", niemniej jest zupełnie inaczej. Głównie ma to miejsce za sprawą bohaterów - to oni są jedną z największych sił powieści, nie tylko dlatego, że każdy jest inny, ale także dlatego, że są doskonale skonstruowani i autentyczni. Wprawdzie w dzieciństwie Moran i Boyang nie wyróżniają się mocno charakterami, ale po otruciu Shaoai zmieniają się wyjątkowo, co jest bardzo solidnie podbudowane psychologicznie. Ruyu zaś od początku fascynuje, niekiedy odrzuca, często denerwuje, nigdy jednak nie traci na autentyczności i pozostaje do końca niezrozumiałą niewiadomą, a także najlepiej skonstruowanym charakterem, z jakim spotkałam się w tym roku (a przecież po drodze trafiło mi się jeszcze wiele ciekawych postaci!). Niejednoznaczność postaci, zarówno moralna, jak i inna jest ogromną wartością powieści i już dla niej samej czyta się książkę rewelacyjnie.

Niebanalna jest także historia całej trójki, nawet nie tyle dzieciństwo, co późniejsze życie, ponieważ z ich charakterami wiążą się decyzje, które podejmują, to jak na siebie wpływają oraz wydarzenia, które z tego powodu mają miejsce, a także zakończenie powieści, dalekie od wyidealizowanej, niosącej cukierkowe pocieszenie historii i w jakiś sposób mogące zaskakiwać. Cała fabuła jest natomiast zbudowana z przeplatających się wydarzeń z teraźniejszości oraz przeszłości, co również stanowi bardzo dobry zabieg, bowiem dzięki temu na samym końcu poznajemy zarówno zakończenie przyjaźni bohaterów w dzieciństwie, jak i ostateczny efekt wpływu samotności na ich życie.

Jest to jednak nie tylko opowieść o trójce przyjaciół, ale także opowieść o utracie niewinności przez bohaterów, przejściu inicjacji, która kończy się przede wszystkim goryczą, żalem do innych, chłodem, wyrzutami sumienia czy zamknięciem się przed światem. Co istotne, utrata niewinności dokonuje się nie tylko u Moran, Boyanga i Ruyu, ale także w przypadku Shaoai oraz postaci pobocznych, czyli kobiet związanych z Boyangiem - Coco i Sizhuo. Każdy człowiek musi coś takiego przejść i dla każdego jest to trudne i bolesne, a nierozerwalnie z bólem dorosłości wiąże się samotność, która dotyka nie tylko głównych bohaterów, ale większość postaci w książce. Yiyun Li nie daje na nią łatwego remedium i nie ucieka się do oczywistych słów mówiących o tym, że samotnym może pomóc zaufanie lub drugi człowiek - niezaprzeczalnie to właśnie jest lekarstwem, autorka jednak pokazuje to z rozwagą, ukazując drogę, na którą trzeba wstąpić, aby być może uwolnić się z poczucia osamotnienia, nie daje jednak wyraźnej nadziei, bowiem lekarstwem na samotność jest nie tylko drugi człowiek, o którego nie trudno, i nie tylko zaufanie, ale także pewne otwarcie serca, gotowość do walki i poświęceń. Tylko w takich warunkach bliskość ma szansę wykiełkować.

Właśnie - miłość. To również ona jest bardzo istotna w książce Yiyun Li, bowiem to jej pozbawieni są bohaterowie i to jej na ogół pragną, choć czasem jedynie podświadomie. Autorka buduje bardzo dojrzały obraz miłości, który dla niektórych być może będzie kontrowersyjny, jednak po otwarciu się na niego staje się po prostu piękny. W "Łaskawszym niż samotność" miłość to coś, co może narodzić się niezależnie od wieku i wymaga starania się, cierpliwości i łagodności, nad którymi warto pracować, gdyż tylko ona może przynieść ukojenie. Yiyun Li z niezwykłą delikatności pokazuje to uczucie, tym samym tworząc jeden z najwspanialszych obrazów miłości, jakie dane mi było ujrzeć w literaturze.

"Łaskawszy niż samotność" pokazuje również Chiny na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, wraz z manifestacjami, które kończą się prześladowaniami dla ich uczestników, ogólną biedą, koniecznością życia we wspólnocie, aby nikt nie posądził innych o sprzeciw wobec władzy oraz przymusowym udziałem dzieci w świętach narodowych, podczas których należało ubierać się tak, jak nakazuje szkoła. Życie w Chinach w roku 1989 stanowi jedynie tło do części wydarzeń, jednak tło zarysowane bardzo dobrze, które dla osób nieznających sytuacji w Chinach w ubiegłym wieku może być także źródłem wiedzy (może nie wielkiej, ale z pewnością znaczącej).

Powieść nie byłaby tak dobra, gdyby nie jej język, niezwykle oszczędny i prosty, pozbawiony metaforyki, skomplikowanego słownictwa, stojący niejako w cieniu oraz eksploatujący jedynie stany wewnętrzne bohaterów i wydarzenia. Yiyun Li potrafi z łatwością zbudować charakter jakieś postaci, opisując co ona czuje i myśli, dzięki czemu w głowie czytelnika pojawia się tak wyraźny obraz danego bohatera, że autorka nie musi później tłumaczyć tego, jakim tonem bohater coś mówi, od razu bowiem wyobraża się sobie tę scenę, ton lub wyraz twarzy, a fakt, że udaje się to wzbudzić bez sensualności języka, zasługuje na gromkie brawa.

onadto narrator wielokrotnie wtrąca przemyślenia, czasem w formie refleksji bohaterów, a czasem w formie swoich własnych przemyśleń. Niektóre z nich są dość oczywiste, jednak zwracają uwagę na siebie przez to, że mimo swojej oczywistości mówią o rzeczach, o których nie myśli się na co dzień i dopiero ich przeczytanie pozwala przypomnieć sobie o nich, inne zaś są zupełnie zaskakujące i tym bardziej mądre: "Zmarli nie odchodzili w przeszłość, dopóki ignorowało się ich śmierć. Boyang po raz pierwszy w życiu pomyślał, że pogrzeby są może jednak potrzebne. Był w życiu na kilku i wszystkie urządzono z wielką pompą, a on śmiał się z takiego gloryfikowania tego, co już umarło. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, że pogrzeby nie służą zaspokajaniu próżności nieboszczyków. Ich już nie ma, za to żywi potrzebują świadków - jeszcze bardziej na pogrzebach niż na weselach. Na jednych i drugich wybuchają fajerwerki radości i żalu, lecz podczas gdy nieuzewnętrzniona radość zostawia coś na później, wyparta do wewnątrz żałoba tylko człowieka zatruwa."

Yiyun Li stworzyła powieść bardzo dobrą, a dzięki swojej dwutorowości pokazującą zarówno problematykę utraty dzieciństwa i niewinności, jak i problem samotności niepozwalającej człowiekowi na korzystanie z pełni życia. Ponadto "Łaskawszy niż samotność" obfituje w bardzo liczne dygresje i przemyślenia, obraz Chin na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, przepiękny obraz miłości, a także genialnie skonstruowane charaktery, które potrafią niezwykle dać się czytelnikowi we znaki, niekiedy bowiem nie można przejść wobec nich obojętnie. "Łaskawszy niż samotność" to powieść z wszech miar wartą poznania. Polecam.

Boyang i Moran są przyjaciółmi z dzieciństwa i wychowują się w Pekinie. Imponuje im starsza o kilka lat Shaoai, u rodziny której ma zamieszkać po przyjeździe do miasta Ruyu, sierota z małej miejscowości, którą do tej pory wychowywały jej "ciocie-babcie". Równolegle z tą historią Yiyun Li kreśli historię dziejącą się wiele lat później, gdy Moran, Boyang i Ruyu są już dorośli...

więcej Pokaż mimo to

51
avatar
2824
1232

Na półkach:

Im więcej powieści czytam, tym bardziej stwierdzam, że nie jestem fanką chińskiej beletrystyki. Dlatego ta pozycja jest miłym wyjątkiem od tej reguły. Bohaterowie ciekawi i przekonujący. Tylko sam koniec nie za bardzo mi się podobał. Spodziewałam się czegoś więcej.

Im więcej powieści czytam, tym bardziej stwierdzam, że nie jestem fanką chińskiej beletrystyki. Dlatego ta pozycja jest miłym wyjątkiem od tej reguły. Bohaterowie ciekawi i przekonujący. Tylko sam koniec nie za bardzo mi się podobał. Spodziewałam się czegoś więcej.

Pokaż mimo to

4
avatar
996
128

Na półkach: , , , ,

Samotność jest atramentem tej powieści, niezachwiana i zaborcza, choć może by i wcale jej nie było, gdyby nie wniknęła w życie bohaterów przez prześwit „wypadku przy pracy”. Ale jest, grunt okazał się być podatny. Pech? Sama zaś powieść mogłaby robić za kurs ostrzegawczy dla przyszłych samotników. Ale to nie miało zabrzmieć przygnębiająco, nie. Czyta się zachłannie, a mocnymi atutami tej książki są doskonale skrojone postacie i świetna konstrukcja narracji. Może odrobinę za dużo jest złotomyślicielstwa, ale... nie będę za to ujmował gwiazdki. W końcu autorka pochodzi z kraju, który kojarzy się z sentencjami obecnymi nawet w ciasteczkach. Następna książka Yiyun Li już zakupiona.

A tak zupełnie przy okazji to mam do Wydawcy jedną małą prośbę. Żeby w przyszłych wydaniach „Łaskawszego niż samotność” muskanie tafli wody ostrymi ogonami poruczył jakimś innym zwierzątkom, nie Bogu ducha winnym jeżykom.

Samotność jest atramentem tej powieści, niezachwiana i zaborcza, choć może by i wcale jej nie było, gdyby nie wniknęła w życie bohaterów przez prześwit „wypadku przy pracy”. Ale jest, grunt okazał się być podatny. Pech? Sama zaś powieść mogłaby robić za kurs ostrzegawczy dla przyszłych samotników. Ale to nie miało zabrzmieć przygnębiająco, nie. Czyta się zachłannie, a...

więcej Pokaż mimo to

71
avatar
337
220

Na półkach:

Frazy grają tu częstokroć sentencje - całkiem udanie. Może jest ich zbyt wiele? Nie wadzą jednak. Nie puszą się.
Azja. Ameryka. Tajemnica nastoletnich. Piętno. Mrok. I spokój. Niepokojący spokój. Przejmujący.
Klasyczna powieść jakich wiele? Tak, tak. Nie, nie...
Niespieszna. Kontemplująca. Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość.
Wyjątkowość bohaterów. Ich niejednoznaczność. Plątanina. Prostota. Niedopowiedzenia. Szczerość. Bez liku tu odcieni. Subtelności ludzkich charakterów. Umysłów. Dusz...
Jest tu wiele niewypowiedzianego. Egzotyczny klimat. Powściągliwość i subtelność. Czułość z bezwzględnością.
Fragmenty "chińskie" dużo lepsze niż te "amerykańskie".

Frazy grają tu częstokroć sentencje - całkiem udanie. Może jest ich zbyt wiele? Nie wadzą jednak. Nie puszą się.
Azja. Ameryka. Tajemnica nastoletnich. Piętno. Mrok. I spokój. Niepokojący spokój. Przejmujący.
Klasyczna powieść jakich wiele? Tak, tak. Nie, nie...
Niespieszna. Kontemplująca. Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość.
Wyjątkowość bohaterów. Ich...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
788
31

Na półkach: ,

Pech chciał, bym zaczęła "Łaskawszego niż samotność" zaraz po genialnych "Kobietach w Kąbieli". A to dlatego, że, mimo naprawdę wysokiego poziomu, w porównaniu z rewelacyjną powieścią Tie Ning, wypada dość blado. Niemniej jednak, to bardzo wartościowe i pięknie napisane dzieło. Jeśli cokolwiek zaburzy względny obiektywizm (w istnienie tego bezwzględnego nie wierzę) tej opinii, to właśnie cień "Kobiet w Kąpieli", który wciąż daje o sobie znać.
"Łaskawszy niż samotność" to historia pewnego nieszczęśliwego wypadku, trójki przyjaciół z czasów szkolnych i próbie wyparcia niewygodnej przyszłości poprzez unicestwienie uczuć. To ostatnie staje się punktem wspólnym Boyanga, Moran i Ruyu. Autorka umożliwia czytelnikowi śledzenie myśli tej trójki i podążanie ścieżkami ich lęków, wątpliwości oraz przesądów. Skłania to do refleksji nad sposobami izolacji człowieka od świata oraz zażywaniem samotności, która w przypadku każdego z bohaterów wygląda inaczej - nie zawsze jest to samotność dosłowna.
Styl Yiyun Li zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Niekiedy zdarzało mi się przerwać na chwilę czytanie i pozachwycać się nad pojedynczym wersem. Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych - w przeszłości i teraźniejszości. Zakończenie poznajemy na początku, co pozwala skupić się na motywach bohaterów, przyjrzeć się rozbieżnościom w ocenach każdego z trojga przyjaciół przez swoich towarzyszy - słowem, klasyczna powieść psychologiczna. Bardziej otwarci na takie klimaty miłośnicy kryminałów również znajdą tu coś dla siebie, gdyż w tle pozostaje zagadkowa śmierć Shaoai.
A teraz plus, przy którym w ogóle przestaję się silić na jakikolwiek obiektywizm: bardzo podoba mi się tytuł. W jakiś sposób wpłynął na odbiór tekstu. Doszukując się w nielicznych pięknych, pozytywnych chwilach i uczuciach bohaterów "łaskawszego niż samotność", dostrzegłam trochę światła we własnym życiu. Nie jest to pozycja, którą każdy powinien przeczytać ze względu na specyfikę tego typu literatury. Polecam miłośnikom literatury azjatyckiej, powieści psychologicznej i każdemu, kto lubi zaglądać bohaterom do głowy.

Pech chciał, bym zaczęła "Łaskawszego niż samotność" zaraz po genialnych "Kobietach w Kąbieli". A to dlatego, że, mimo naprawdę wysokiego poziomu, w porównaniu z rewelacyjną powieścią Tie Ning, wypada dość blado. Niemniej jednak, to bardzo wartościowe i pięknie napisane dzieło. Jeśli cokolwiek zaburzy względny obiektywizm (w istnienie tego bezwzględnego nie wierzę) tej...

więcej Pokaż mimo to

16

Cytaty

Więcej
Yiyun Li Łaskawszy niż samotność Zobacz więcej
Yiyun Li Łaskawszy niż samotność Zobacz więcej
Yiyun Li Łaskawszy niż samotność Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd